Po akcji Mariusza Figury i Michała Medesa drużyna z ZS im. H. Kołłątaja w Jordanowie na minuty przed końcem finałowego spotkania z Zespołem Szkół Ogólnokształcących o tytuł mistrza powiatu w koszykówce wyszła na prowadzenie 20:17.
Chwilę później piąty faul zanotował Figura i Kołłątaj musiał sobie radzić bez jednego ze swoich liderów. Dwa rzuty osobiste wykorzystał Filip Rejowski. Niebawem miał miejsce kolejny faul Kołłątaja i znowu dwa osobiste dla gospodarzy – Rejowski wykorzystał tylko jeden. Przy stanie 20:20 dwa faule popełnili zawodnicy z ZSO. Cztery rzuty wolne dla Kołłątaja na kilka sekund przed zakończeniem meczu mogły rozstrzygnąć losy spotkania. Nie rozstrzygnęły. Sprawy w swoje ręce wzięli m.in. kibice gospodarzy, którzy buczeniem i gwizdami skutecznie zdekoncentrowali zawodnika z Kołłątaja. - Gdyby nie gwizdy i dodatkowa presja na zawodników z Jordanowa, którzy w końcówce mieli cztery rzuty osobiste, i ani jednego nie wykorzystali, to byłoby bardzo trudno cokolwiek zrobić. Graliśmy jednak u siebie i w tym roku wykorzystaliśmy ten atut – powie już po zakończeniu zawodów Filip Rejowski. W czwartek 4. grudnia zdobył najwięcej punktów spośród wszystkich koszykarzy (40) i otrzymał statuetkę dla Króla Strzelców.
To właśnie on zdobył decydującego w tym spotkaniu kosza – po wznowieniu akcji przez koszykarzy z ZSO na półtorej sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry Medes sfaulował właśnie Rejowskiego. Jeden z dwóch wykorzystanych rzutów osobistych sprawił, że poziom adrenaliny i napięcia wzrósł w hali ZSO do dawno nie widzianych granic. Tu jednak nikt nie myślał, że to już koniec. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie – przecież spotkanie zaczęło się od prowadzenia ZSO 7:0 w pierwszej kwarcie, a po dwóch kwartach podopieczni Grzegorza Czyszczonia prowadzili 12:8! Jordanów wznawia grę, piłka trafia do Medesa – ten rzuca zza połowy, piłka leci, nie trafia do kosza… Mistrzostwo powiatu w koszykówkę chłopców szkół średnich dla Zespołu Szkół Ogólnokształcących! Mało kto w tym momencie wiedział (chyba nikt oprócz sędziów stolikowych), że Filip Rejowski zdobył w tym meczu wszystkie punkty dla ZSO! – Nie wiedziałem, że tylko ja punktowałem w tym spotkaniu. W ogóle sam nie wiem, kiedy te dwadzieścia jeden punktów zostało zdobytych (śmiech). Gra toczyła się bardzo szybko – powiedział Rejowski. Tym samym udał się zawodnikom z ZSO rewanż za zeszłoroczny finał, w którym przegrali właśnie z Kołłątajem 32:22. - Jordanów to bardzo mocny zespół i bardzo fajnie się z nimi rywalizowało. W poprzednim roku byli górą, ale teraz to my okazaliśmy się bardziej dojrzali i pojedziemy na rejony – dodał Filip Rejowski.
- Chłopaki pokazali kawał kosza! Bardzo dobrze zagraliśmy w obronie, a każdy, kto kiedykolwiek grał w koszykówkę doskonale wie, ile sił kosztuje szczelna defensywa – powiedział opiekun zwycięskiej drużyny Marcin Chaja i dodał: – Też nie wiedziałem, że tylko Filip punktował w tym spotkaniu. Patrzyłem na tablicę i tak śledziłem wynik. Mecz był naprawdę bardzo szybki.
To spotkanie zakończyło czwartkowy finał. Jeszcze przed zawodami chyba wszyscy ostrzyli sobie zęby właśnie na pojedynek ZSO z Kołłątajem, bo obie drużyny były faworytami także meczów półfinałowych. I się nie zawiedli. O wiele bardziej musieli się namęczyć, żeby zagrać w spotkaniu o pierwsze miejsce, zawodnicy z Jordanowa, którym opór, przynajmniej do pewnego momentu, sprawiali zawodnicy z Witosa. Dwoił się i troił w tym spotkaniu Jakub Wróbel, ale jak powiedział opiekun drużyny z Witosa Wacław Biedrawa: „samym Wróblem meczu nie da się wygrać”. – Mogę się z tym zgodzić. Samemu nie da się zwyciężyć. Co prawda w pewnym momencie doszliśmy zespół z Jordanowa na trzy punkty (15:12 na początku trzeciej kwarty), ale potem przeciwnicy zdobyli kilka punktów z rzędu i w nasze szeregi wkradł się bałagan. Chłopaki nie wiedzieli co się dzieje, chociaż nikt im nie odmówi, że nie walczyli dzielnie – powiedział Wróbel, który po zakończeniu zawodów otrzymał statuetkę dla MVP.
Spotkanie zakończyło się wynikiem 34:15 dla ZSK Jordanów. Drugą parę półfinałową stworzyli zawodnicy ZSO i ZS Zawoja Wilczna. Od początku ton wydarzeniom na parkiecie nadawali gospodarze, którzy po dwóch kwartach prowadzili 26:8 – w dwóch ostatnich dołożyli taką samą ilość punktów, a zawodnicy z Zawoi zdobyli w tym czasie tylko jeden punkt.
O spotkaniu o pierwsze miejsce już było, czas na krótką notkę o starciu o trzecie miejsce. A w nim ani przez moment niezagrożeni byli zawodnicy z Witosa, którzy zwyciężyli z Zawoją 46:9. 28 pkt zdobył Jakub Wróbel, co było zdecydowanie najlepszym wynikiem w drużynie Witosa (siedem pkt zdobył Adrian Moćko, pięć Norbert Rzeźniczak, cztery Konrad Piaseczny, a dwa Paweł Harwat). Chwilę później zawodnicy z obu drużyn mogli już oglądać spotkanie o pierwsze miejsce – zawodnicy z Zawoi w większości pojechali jednak w tym momencie do domów. A, że działo się w tym meczu więcej niż w żadnym spotkaniu na przestrzeni ostatnich lat w finałach powiatowych w naszym powiecie, zgodnie przyznawali nie tylko opiekunowie drużyn, ale też sędziowie.
- Chłopaki pokazali kawał kosza. Pracowali na Filipa i włożyli wiele serca, zapału i chęci – pochwalił swoich podopiecznych Marcin Chaja. W styczniu zawodnicy z ZSO pojadą do Nowego Targu na turniej rejonowy, gdzie zmierzą się z najlepszymi drużynami z powiatów: myślenickiego, nowotarskiego i tatrzańskiego. – Będziemy oczywiście dalej trenować na SKS-ach, do tego gramy sparingi z zaprzyjaźnioną drużyną Tomka Kuliga. Chłopaki chętnie chodzą na te mecze – dodał Marcin Chaja.
WYNIKI:
Półfinały
1. ZSK Jordanów - ZS Witosa Sucha B. 34 : 15 ( 15 : 8 )
2. ZSO Sucha B. - ZS Zawoja 52 : 9 ( 26 : 8 )
O III miejsce:
ZS Zawoja - ZS Witosa Sucha B. 9 : 46 ( 6 : 19 )
Finał:
ZSK Jordanów - ZSO Sucha B. 20 : 21 ( 12 : 8)
KLASYFIKACJA KOŃCOWA:
1. Zespół Szkół Ogólnokształcących Sucha Beskidzka
2. ZS im. H. Kołłątaja Jordanów
3. ZS im. W. Witosa Sucha Beskidzka
4. ZS Zawoja
5. ZS im. W. Goetla Sucha Beskidzka
{gallery width="250" height="300" }news/2014/grudzien/kosz_chlopcy_liceum{/gallery}
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze