Po raz drugi w tym roku szkolnym uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Stryszawie awansowali do finału wojewódzkiego w koszykówkę. W grudniu zagrali w zawodach w ramach koszykówki 3x3, w marcu w pięcioosobową odmianę tej dyscypliny.
Po wygranej w zawodach powiatowych, uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Tadeusza Kościuszki w Stryszawie awansowali do półfinału wojewódzkiego. Tam ich rywalami były mistrzowskie drużyny z powiatów z rejonu nowotarskiego: Zakliczyna (powiat myślenicki), Sieniawy (powiat nowotarski) oraz Zakopanego (powiat tatrzański). Turniej odbył się 14 marca w Nowym Targu.
Można śmiało powiedzieć, że zawody te były popisem chłopców ze Stryszawy, którzy zdecydowanie pokonywali kolejnych rywali - wygrali z Sieniawą 29:12, Zakliczynem 27:3 i Zakopanem 26: i 7jak najbardziej zasłużenie uzyskali awans do zmagań wojewódzkich.
Dziś kurs na Limanową, która była areną zmagań zawodów wojewódzkich, oprócz drużyny ze Stryszawy obrały także zespoły z: Zabierzowa, Limanowej, Oświęcimia, Tarnowa i Krakowa. W przypadku takich zawodów, w których występują drużyny oparte na zawodnikach na co dzień trenujących koszykówkę, bardzo ważne jest szczęście w losowanie grup. Stryszawa dziś tego szczęścia nie miała, bo trafiła do jednej grupy ze Szkołą Podstawową nr 8 w Tarnowie oraz Szkołą Podstawową nr 2 Oświęcimiu. Mimo to chłopcy ze Stryszawy nawiązali walkę z lepiej dysponowanymi drużynami i pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie.
- Nie mieliśmy szczęścia w losowaniu, ale grać oczywiście trzeba było. W pierwszym spotkaniu naszym rywalem był Tarnów. Mecz zaczął się dla nas dobrze, lecz później Tarnów miał świetną serię celnych rzutów, w tym i za trzy punkt i nam odskoczył. Żałujemy, że tak, a nie inaczej potoczył się nasz drugi mecz z Oświęcimiem. Do wyniku 15:14, był on wyrównany, lecz wtedy niektórzy nasi zawodnicy złapali czwarty faul, który wykluczał ich z dalszej gry. Szkoda, bo czuliśmy, że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Po tym spotkaniu zeszło z nas powietrze i przegraliśmy mecz o piąte miejsce z Limanową. W takich zawodach, z zespołami, których zawodnicy w klubach trenują koszykówkę, trzeba mieć dwie wyrównane piątki. To był nasz drugi w tym roku finał wojewódzki w koszykówkę. W grudniu w koszykówkę 3x3 zajęliśmy czwarte miejsce, chociaż wtedy dopiero punkty pomocnicze zadecydowały o tym, że zajęliśmy tę lokatę. Dziś zakończyliśmy zawody na szóstym miejscu. Chcemy wrócić tu za rok - powiedział opiekun drużyny ze Stryszawy, Jacek Mika.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze