Później niż pierwotnie planowano, bo 7 kwietnia wybierać będziemy nowe władze samorządowe. Już dziś zaczynamy sprawdzać kto w naszym powiecie planuje powalczyć o fotel wójta lub burmistrza. Na początek zaglądamy do gminy Maków Podhalański, w której tym razem nastąpił prawdziwy wysyp kandydatów na burmistrza, co będzie miało też wpływ na przebieg wyborów do Rady Miejskiej.
Patrząc pięć lat wstecz sytuacja w makowskiej gminie jest dużym zaskoczeniem. Wówczas bowiem Paweł Sala nie miał kontrkandydata. W efekcie mieszkańcy głosowali jedynie na „tak” lub „nie”, wskazując widzą jego osobę w roli gospodarza gminy. Aktualny burmistrz uzyskał wówczas 82,90% poparcia. Tymczasem teraz w najważniejszym gabinecie w makowskim magistracie chce zasiadać co najmniej pięć, a co jeszcze bardziej prawdopodobne sześć osób!
Co nie jest zaskoczeniem chęć ubiegania się o reelekcję potwierdził Paweł Sala. Jednoznacznie oświadczył, że będzie startował w kwietniowych wyborach.
W szranki z aktualnym gospodarzem gminy zamierza między innymi stanąć prowadzący własną działalność gospodarczą, wieloletni radny powiatowy – Michał Surmiak. Swój udział w wyborach zadeklarowali także prowadzący własną działalność gospodarczą, a zarazem prezes Naroża Juszczyn – Krzysztof Sarna oraz aktualny radny gminy Maków Podhalański, wiceprezes Tempa Białka – Mariusz Sałaciak.
Piątą osobą, która potwierdziła, że chce ubiegać się o stanowisko burmistrza Makowa Podhalańskiego jest Dariusz Drobny, który także ma samorządowe doświadczenie. W przeszłości był nie tylko radnym Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim, ale też przez dwa lata pełnił funkcję jej przewodniczącego.
Wiele wskazuje na to, że szóstym, który stanie do wyścigu o fotel burmistrza będzie prowadzący własną działalność gospodarczą, aktualny radny miejski – Arkadiusz Listwan, który na razie poinformował, że rozważa możliwość kandydowania, choć nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.
Na wyborczej giełdzie pojawił się również Karol Dudziak, który jednak dobitnie dał do zrozumienia, że nie zamierza kandydować. – Przyznam, że i do mnie docierały plotki o moim potencjalnym starcie w wyborach na stanowisko burmistrza gminy Maków Podhalański, co bardzo mi pochlebia. Jednak muszę zdementować te pogłoski. Nie planowałem i nie planuję startu w nadchodzących wyborach. Nie planuję również startu do innych organów samorządowych, choć takie propozycje pojawiały się pod moim adresem. Niestety ilość pracy i zobowiązań które w związku z prowadzeniem kancelarii adwokackiej mam na bieżąco i w perspektywie kilku najbliższych lat powodują, że nie jestem w stanie zaangażować się w 100% w działalność samorządową. W ostatnim czasie podpisałem kilkadziesiąt umów na prowadzenie spraw o unieważnienie kredytów frankowych co z pewnością w najbliższym czasie będzie bardzo mocno absorbowało mój czas. Wszystkim kandydatom życzę powodzenia w nadchodzących wyborach – przekazał Karol Dudziak.
Swoisty wysyp kandydatów będzie miał duże znaczenie przy wyborze składu Rady Miejskiej. A to dlatego, że każdy z kandydatów na burmistrza musi zgłosić kandydatów na radnych w przynajmniej połowie okręgów w gminie. W makowskiej gminie wybieranych jest 15 radnych w 15 okręgach jednomandatowych, a tym samym każdy z potencjalnych burmistrzów musi wystawić co najmniej po 8 kandydatów na radnych, co w sumie daje co najmniej 48 osób. A wielce prawdopodobne, że tych będzie jeszcze więcej, więc walka będzie nie tylko o stanowisko burmistrza, ale i mandat radnego. Tymczasem w 2018 roku było zaledwie 26 kandydatów na radnego, przy czym w siedmiu okręgach ubiegający się o bycie radny nie mieli rywali i z „automatu” objęli mandat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze