Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżywają w ostatnim czasie kibice, ale i piłkarze Jordana Jordanów. W sezonie 2017/2018 drużyna po pierwszej części sezonu marzyła o tym, żeby utrzymać się w lidze - zadanie zostało wykonane. W następnym sezonie Jordan zamierzał włączyć się do walki o awans i zadanie również wykonał. W obecnych rozgrywkach sinusoida trwa w najlepsze - pierwsza część sezonu zapowiada na wiosnę walkę Jordana o pozostanie w lidze.
- Trudno być zadowolonym z naszej pozycji w tabeli. Jeżeli chodzi o grę i kreowanie, stwarzanie okazji to nie mogę mieć do drużyny pretensji. W każdym meczu mamy wiele szans do zdobycia goli, niezależnie od tego, kto jest naszym przeciwnikiem. Z wyników, które osiągnęliśmy trudno jednak być zadowolonym - mówi Jakub Jeziorski, trener Jordana Jordanów.
W poprzednim sezonie Jordan wygrał 11 spotkań na swoim boisku doznając przy tym dwóch porażek. Bilans goli - 43 zdobytych, 16 zaledwie straconych (ogólnie 74-45). Teraz po 13 kolejkach Jordan ma 13 punktów na koncie, a jego bilans bramkowy to 24-28 (w Jordanowie - 2 wygrane, 2 remisy, 2 porażki), który nieco zamazują wysokie dwie wygrane w końcówce sezonu 6:0 i 6:1 z najsłabszymi w stawce Huraganem Waksmund i LKS Rupniów. Jordan potrafił zresztą wygrać tylko z zespołami, które są za nim w tabeli - do dwójki wymienionej trzeba doliczyć Laskovię Laskową, z którą jordanowianie zwyciężyli na inaugurację ligi.
Trzy drużyny, które wraz z Jordanem awansowały do okręgówki mają więcej od niego punktów - dorobek punktowy Granitu Czarna Góra i Czarnych Czarny Dunajec to 17 punktów, a Babiej Góry Lipnicy Wielkiej - 20 oczek. Jordan przegrał swoje mecze z Babią Górą i Granitem, a z Czarnymi podzielił się punktami.
- Kiedy przyszedłem ponownie do Jordana na początku 2018 roku, celem numer jeden było utrzymanie. Mówiłem zresztą już od początku, że jeżeli utrzymamy się w lidze, to w następnym sezonie chciałbym wrócić z Jordanem do okręgówki. Wygraliśmy ligę, chociaż wiedzieliśmy, że w związku z reorganizacją rozgrywek awans zapewni nawet dalsze miejsca na mecie rozgrywek. Poprzedni sezon kosztował nas wiele, zwłaszcza pod względem "zdrowotnym". Z tego powodu nie mogłem korzystać z usług Filipa Tyrpy, a przez dłuższy czas Piotra Kołodziejczyka i Łukasza Brzany. Dopiero pod koniec rundy wrócił do nas Paweł Samek. Trudno było przewidzieć kontuzje naszych bramkarzy - Maksa Tepera oraz Tomasza Suma. Brak zdrowych bramkarzy, bocznych obrońców odbił się na naszych wynikach. Do tego trzeba dodać nieprawdopodobną momentami wręcz nieskuteczność - wylicza Jeziorski.
W przerwie zimowej w Jordanie może dojść do kilku zmian kadrowych i to na kluczowych pozycjach. Problemy zdrowotne i sprawy osobiste mogą zadecydować o nieobecności kilku zawodników na wiosnę. Niezależnie od tego, Jeziorski planuje jeżeli nie wzmocnienia, to na pewno uzupełnienia składu. Kluczowe pozycje do obsadzenia? Nic ponad to, co jest napisane powyżej - bramkarz, obrońcy i napastnik otwierają "listę życzeń". - Chciałbym, żeby do drużyny dołączyli młodzi zawodnicy z naszych okolic - podkreśla Jeziorski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze