Reklama


Burmistrz Suchej Beskidzkiej: „Powinienem więcej odpoczywać”

27/10/2017 15:30

W artykule ogólnopolskiego tygodnika Polityka, w którym poruszono kwestie odbierania przez włodarzy gmin dodatków do pensji w rekompensacie za urlop, jako jeden z przykładów posłużyła osoba Stanisława Lichosyta, burmistrza Suchej Beskidzkiej. Ten przyznaje, że dużo pracuje, ale jednocześnie stwierdza, że jest „człowiekiem odpowiedzialnym”.

„Zamiast iść na urlop, samorządowcy odbierają dodatki do pensji. Rekord: prawie 30 tys. zł” – takim podtytułem autorzy artykułu w tygodniku Polityka  opatrzyli tekst, w którym wymieniany jest Stanisław  Lichosyt , burmistrz Suchej Beskidzkiej.  

Autorzy tekstu traktują m.in. o włodarzach gmin, którzy zamiast wypoczywać, pobierają ekwiwalenty za niewykorzystane urlopy. Przytaczają, że wójtowie czy burmistrzowie są pracownikami samorządowymi zatrudnionymi na podstawie wyboru. „Nie mają oni bezpośredniego przełożonego, a osobą formalnie odpowiedzialną za udzielanie im urlopu jest ich niższy rangą podwładny, którego zazwyczaj sami wyznaczyli na to stanowisko. Niewykorzystane w trakcie ich kadencji urlopy przekształcają się w prawo do ekwiwalentu po rozwiązaniu stosunku pracy, co następuje z chwilą wygaśnięcia ich mandatu. Czy to oznacza jednak, że szefowie urzędów w ogóle nie korzystają z urlopów, ciężko pracując na rzecz lokalnej społeczności?” – pada pytanie.  

Reklama

Odpowiedzi udziela dr Stefan  Płażek  z Katedry Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Samorządowcy uciekają się do dwóch sposobów. Albo „ubierają” wszelkie letnie czy zimowe wyjazdy w formę inną niż urlopy (np. traktując je jako wyjazdy służbowe), albo, korzystając z art. 42. ustawy o pracownikach samorządowych, wybierają tzw. nadgodziny za pracę w ponadwymiarowym przedziale godzinowym – tłumaczy. I dodaje, że ekwiwalent za niewykorzystany urlop na koniec kadencji należy się niezależnie od tego, czy dana osoba zostanie ponownie wybrana czy też nie.  

Polityka przytacza kilka przykładów takich praktyk, w tym jeden spod Babiej Góry:   „Prezydent Suwałk Czesław  Renkiewicz  na koniec poprzedniej kadencji przyjął za niewykorzystane 61 dni urlopu ponad 28 600 zł, podobną kwotę otrzymał też burmistrz Suchej Beskidzkiej Stanisław  Lichosyt , a Edmund  Ligman , wójt gminy Rybno, na koniec kadencji dostał ponad 40 tys. zł.”  - wskazują.  

Reklama

Poproszony przez portal sucha24.pl o komentarz w tej sprawie, Stanisław  Lichosyt  przyznaje, że dane podane w teście tygodnika są zbliżone do prawdy. Jeśli z kolei chodzi o wyjazdy służbowe, to w obecnej kadencji (w ciągu trzech lat) było ich łącznie 90, a ich koszt to kwota 12.970,47 zł. W ciągu minionych trzech lat obecnej kadencji burmistrz wykorzystał do tej pory łącznie 31 dni urlopu.

- Za niewykorzystany urlop w ciągu czterech lat poprzedniej kadencji otrzymałem 26.099,47 zł. Wypłata ekwiwalentu w takich sytuacjach jest zgodna z obowiązującym obecnie prawem – zapewnia gospodarz stolicy regionu.  

Reklama

I dodaje, że ma pełną świadomość, że powinien więcej czasu przeznaczać na odpoczynek, bo zbyt dużo i długo pracuje - z reguły jest to po kilkanaście godzin dziennie.   

- Jestem człowiekiem  odpowiedzialnym ,  a realizacja wszystkich zadań, które przyjąłem podejmując się tak  ważnej  funkcji ,  wymaga ogromnej aktywności na różnych płaszczyznach. Prowadzimy co roku wiele inwestycji, miasto się rozwija, a to samo niestety nie przychodzi. Dodatkowo od lat borykamy się z nietypowymi jak na nasz region problemami związanymi z reprywatyzacją  i  roszczeniami  spadkobierców byłych właścicieli znacznej części miasta, która jest obecnie w posiadaniu Gminy. Czynności z tym związane pochłaniają dodatkowo masę czasu, wymagają mojego osobistego nadzoru i dużego zaangażowania, bo chodzi o majątek Gminy wielomilionowej wartości – wyjaśnia  Lichosyt .  

Reklama

Pojawiły się zatem głosy, czy aby włodarzowi Suchej Beskidzkiej nie przydałby się zastępca?  

- Zatrudnienie zastępcy burmistrza (co jest przewidziane w ustawie) zapewne ułatwiłoby mi  pracę,  ale mam problem z podjęciem takiej decyzji ze względów czysto pragmatycznych. Zatrudnienie zastępcy na okres kadencji (4 lata) to koszt ok.  400 tys.  złotych ,  przy takiej kwocie mój ekwiwalent za niewykorzystany urlop stanowi zaledwie niewielki procent. Pozostałe 373 901 złotych można przeznaczyć na inne potrzeby mieszkańców i miasta... – zauważa.  

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama