Podczas niedawnej sesji Rady Powiatu Suskiego przyjęto Program Ochrony Środowiska dla Powiatu Suskiego na lata 2022 – 2025 z perspektywą 2026 – 2029. W trakcie debaty poruszony został wątek budowy spalarni śmieci, czyli zakładu termicznego unieszkodliwiania odpadów, który nadal budzi duże opory społeczne, a powstawanie takich obiektów wydaje się być koniecznością.
Temat spalarni odpadów poruszył radnych Wit Mateusz Sarlej, zauważając, że zachodzi konieczność jego podjęcia w najbliższych latach. – Jak ktoś mówi spalarnia, to widzimy dym, sadze, popiół. Widzimy wszystko, co złe. Termiczne unieszkodliwianie odpadów to nasza przyszłość – mówi Wit Mateusz Sarlej. Podkreśla, że sam ostatni raz użył terminu spalarnia, a będzie posługiwał się właśnie nazwą termiczne unieszkodliwianie odpadów. – Jest opór, bo spalarnie kojarzą się z tym, co szkodzi, ale to już nie szkodzi. Tam nawet kominów nie ma -zauważył. Natomiast spalanie odpadów, jako odzysk energii, może być sposobem na zagospodarowanie wysokokalorycznej frakcji resztkowej odpadów komunalnych, których nie można już przetworzyć. W zakładach takich spala się odpady, których nie można użyć ponownie do wytworzenia nowych produktów. Do spalarni można oddać odpady komunalne, przemysłowe, a nawet niebezpieczne – w tym odpady medyczne. Spalarnia jest narzędziem w pełni ekologicznym uzupełnieniem recyklingu. W odróżnieniu od składowiska unieszkodliwia odpady, nie generuje toksycznych spalin i zatrzymuje wydzielanie się fetoru oraz nie dopuszcza do zatruwania wód gruntowych. – Nawet jak śmieci są odbierane to są zasysane w taki sposób, że nie czuć zapachu – opowiadał radny Sarlej.
Z dostępnych danych wynika, że obecnie w Niemczech spala się 40 proc. wszystkich odpadów komunalnych, w Szwecji, Szwajcarii i Finlandii - ponad 50 proc., w Danii – 48 proc., w Norwegii – 49 proc. W naszym kraju jest to mniej niż 10 proc., co między innymi wynika z faktu, że w Polsce działa tylko 9 zakładów termicznego unieszkodliwiania odpadów.
Największym problemem przy budowie spalarni poza oporem społecznym są koszty. – Budowa zakładu w Poznaniu kosztowała 843 mln zł. Sądzę, że teraz będzie to minimum miliard złotych – mówi Wit Sarlej, który dotarł do mieszkańca Lachowic Andrzeja Piechy, który od kilkunastu lat pracuje w firmie zajmującej się budową zakładów termicznego utylizowania odpadów i brał między innymi udział w budowie spalarni śmieci w Nowej Hucie. – Jest gotowy przyjechać na Komisję Ochrony Środowiska i Integracji Lokalnej z materiałami. Firma jest z Pszczyny, prezes z Rajczy. Wydatek jest ogromny, ale ktoś to musi zainicjować – mówił do radnych Wit Sarlej. Zwracając się do Pawła Dyrcza, naczelnika Wydziału Środowiska Starostwa Powiatowego powiedział „kiedyś pan zaczął inicjować kwestię fotowoltaiki, solarów. No to jesteśmy pierwsi wśród powiatów”. Dodał, że z uwagi na fakt, że aby taki zakład był opłacalny musi przyjmować ogromne ilości odpadów. Stąd te musiałyby do niego trafiać nie z jednego, ale co najmniej kilku powiatów. – Czas nagli, bo terminy i uzyskanie zgód środowiskowych trwa. Spróbujmy się do tego zapalić. Jeżeli czegoś nie zrobimy, to zniszczymy ziemię. Są pampersy, które nie podlegają żadnemu przetworzeniu. Kopie się dziurę i się je wrzuca, a można je spalić – argumentował.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Jak spełnić konieczność i zbudować spalarnię i ile taka inwestycja kosztuje oraz jak wykorzystać ciepło pozyskane - to wiedza absolwenta szkoły średniej. Te pustawe wypowiedzi pod publikę w artykule niczego nowego nie wnoszą i są stare. W szkole na przedsiębiorczości posunęliśmy się dalej i opracowaliśmy komponent finansowy opracowany dla 4 powiatów - ponieważ to źródła finansowania okazały się w naszej dyskusji najtrudniejszą fazą . Profesor mówił, że o spalarni w Chrzanowie to radni już ponad 10 lat temu opowiadali. Jak widać dalej mówią sloganami o sprawach oczywistych. Nic konkretnego o ewentualnej lokalizacji, technologii, wydajności, partycypacji w kosztach budowy a potem kosztach eksploatacji, terminach. Zwykle szare mądrzenie się. Nadzieja, ze to urzędnicy coś wymyślą, pojadą zobaczyć taką spalarnie i porozmawiają nie z pojedynczym pracownikiem lecz z kierownictwem spalarni. Tam jest prawie kompletna wiedza.
Spalarnie chcą budować a maszt telefoni komórkowej na szpitalu im przeszkadza bo podobno szkodzi tobtaka spalarnie to wybudują za 100 lat jak się zmieni mentalność ludzi
Jeśli to dobry biznes i jest zdrowe, to dlaczego zwożą do nas śmieci z Europy? Przecież u siebie by to spalili....
To że dymu nie widać nie znaczy że nie jest trujący. Tlenek węgla z pieców na tzw ekogroszek jest śmiertelnie trujący. Widać polityka jak nie widać wszystko można trwa. Nie widzę możliwości spalania śmieci przez władze kiedy obywatela karze się z tzw pięknie ubarwione termiczne pozbywanie się śmieci. Inaczej nazwane a to jest to samo. A może radni wymyślą eksport śmieci koleją transsyberyjską na pustynię Gobi. Tam jest dużo miejsca a widać Mongołowie mądrzejsi.
Jedno jest pewne, idzie taki krach gospodarczy że śmieci przestaną być problemem bo nie będzie towaru. Nie ma towaru nie ma śmieci. Problemu ze śmieciami nie było do czasu Gierka od kiedy zaczęto pakować masło po jednej łyżce, wodę kolońską w trzech pudełkach, naklejać cenę na każdą śrubkę, metkę na każdy owoc, owijać strechami co popadnie. Dziś góra śmieci to właśnie robota tzw wymyślonych wymogów. Tu niech wykaże się władza to śmieci nie będzie. Gdzie system kaucji i zwrotu opakowań?
Jak tak hojnie podaje się przykłady z Niemiec, z Austri to może radni zrobią wycieczkę tam na miejsce a nie info z internetu i dowiedzą się że tam mieszkaniec ma możliwość zebrania odpadów komunalnych np worki po materiałach budowlanych, folie i po ich posegregowaniu firmy kupują te odpady nie tak jak u nas. W każdym sklepie można oddać butelki, słoiki. U nas musi się dużo zmienić a nie palić śmieci i to w regionie turystycznym.
Jak spełnić konieczność i zbudować spalarnię i ile taka inwestycja kosztuje oraz jak wykorzystać ciepło pozyskane - to wiedza absolwenta szkoły średniej. Te pustawe wypowiedzi pod publikę w artykule niczego nowego nie wnoszą i są stare. W szkole na przedsiębiorczości posunęliśmy się dalej i opracowaliśmy komponent finansowy opracowany dla 4 powiatów - ponieważ to źródła finansowania okazały się w naszej dyskusji najtrudniejszą fazą . Profesor mówił, że o spalarni w Chrzanowie to radni już ponad 10 lat temu opowiadali. Jak widać dalej mówią sloganami o sprawach oczywistych. Nic konkretnego o ewentualnej lokalizacji, technologii, wydajności, partycypacji w kosztach budowy a potem kosztach eksploatacji, terminach. Zwykle szare mądrzenie się. Nadzieja, ze to urzędnicy coś wymyślą, pojadą zobaczyć taką spalarnie i porozmawiają nie z pojedynczym pracownikiem lecz z kierownictwem spalarni. Tam jest prawie kompletna wiedza.
Spalarnie chcą budować a maszt telefoni komórkowej na szpitalu im przeszkadza bo podobno szkodzi tobtaka spalarnie to wybudują za 100 lat jak się zmieni mentalność ludzi
Jeśli to dobry biznes i jest zdrowe, to dlaczego zwożą do nas śmieci z Europy? Przecież u siebie by to spalili....