Wyjątkowo, bo pierwszy Festiwal Artystyczny Urodziny Billy'ego Wildera w Suchej Beskidzkiej rozpoczął się w piątkowe późne popołudnie nie tyle wykładem, czy prelekcją, a niezwykle ciekawym spotkaniem autorskim z Edwardem Sochackim, autorem publikacji „Billy Wilder. Pół żartem, pół serio”.
Samuel Wilder, który z czasem przybrał imię Billy, przyszedł na świat 22 czerwca 1906 roku w Suchej Beskidzkiej. Zanim odszedł na zawsze 27 marca 2002 roku pozostawił po sobie bogatą dorobek. Wybitny reżyser, scenarzysta i producent filmowy zrealizował dziesiątki filmów, który tematyka jest aktualna do dziś, a sposób ich nakręcenia powoduje, że i z tego powodu ani trochę się nie zestarzały. Miał przy tym dar swobodnego kręcenia filmów różnych, zupełnie od siebie odległych gatunkowo, od kina noir i gorzkich dramatów psychologicznych po komedie romantyczne.
W trakcie piątkowego spotkania w Centrum Kultury i Filmu w Suchej Beskidzkiej, które było organizatorem wydarzenia, poprowadzonego przez dyrektora Biblioteki Suskiej Wojciecha Gacha gość wydarzenia Edward Sochacki przybliżył osobę wielkiego reżysera. Na wstępie opowiedział o jego pochodzeniu oraz drodze jaką aktor, reżyser i producent pokonał zanim po wyjeździe z Suchej Beskidzkiej dotarł do Hollywood, które nie od razu czekało na niego z otwartymi rękami. Słuchacze dowiedzieli się, że Billy Wilder był człowiekiem zasad i w imię prawdy gotowy był zrezygnować nawet z bardzo kontraktu. Był przy tym osobą, która bardzo wnikliwie obserwowała świat, a w szczególności Stany Zjednoczone i bez ogródek piętnowała jego wady. Jednocześnie miał ogromne poczucie humoru i bardzo duży dystans do siebie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze