Reklama


BCS Zawoja skazane na walkę o utrzymanie?

31/07/2019 19:50

Bez czterech podstawowych, kluczowych w minionych rozgrywkach, zawodników będzie musiał radzić sobie BCS Zawoja w nowych rozgrywkach A-klasy. Piotr Bach wrócił do Halniaka Maków Podhalański, Szymon Pena przeszedł do Tempo Białka, a po tym, jak Krzysztof Jodłowiec przestał być grającym trenerem, w jego ślady - piłkarskie oczywiście - poszedł i jego brat Grzegorz. Podstawowy obrońca, pomocnik i dwóch ofensywnych zawodników - pod względem piłkarskim wesoło na pewno w Zawoi nie jest. - Wiedziałem, na co się piszę, bo taki plan został nakreślony przez prezesa Łukasza Stopkę. Odmładzamy skład, stawiamy przede wszystkim na swoich zawodników - mówi Jacek Kudzia, nowy trener BCS Zawoja.

Kiedy Jacek Kudzia żegna się z jakimś klubem z okolicy, to można być pewnym, że niebawem wyląduje w następnym. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że jego praca jest doceniana przez kolejnych prezesów. - Cieszy mnie to, chociaż okoliczności odejścia z drużyn z naszego powiatu są różne. Czasami prezesi chcą wynik tu i teraz, czasem wykazują się większą cierpliwością. Statystycznie robiłem wraz z zespołem awans w przeciągu dwóch, trzech lat. Wracając do objęcia posady w Zawoi, to już następnego dnia po decyzji o odejściu z Naroża otrzymałem telefon od prezesa Zawoi - mówi Kudzia.

Przed nim z pewnością jedno z najtrudniejszych z dotychczasowych zadań. - Budujemy drużynę w oparciu o młodych zawodników. Za nami dwa tygodnie przygotowań i mogę po tym okresie czasu powiedzieć, że już wcześniej słyszałem, że młodzież z Zawoi jest bardzo utalentowana, lecz zobaczyłem to na własne oczy. Młodzież na pewno można zapisać na ogromny plus. Wiem jednak, jak wygląda A-klasa i może nam tego doświadczenia w niektórych momentach zabraknąć. Naszą perspektywą będzie walka o utrzymanie - dodaje Kudzia.

Reklama

Oprócz czterech wymienionych na wstępie zawodników, możliwe są kolejne ubytki. - Są pewne niewiadome, bo mamy okres wakacyjny. Czekam jeszcze na kilka doświadczonych zawodników ze starej gwardii, chociaż wiem, że z ich trenowaniem już w poprzednich sezonach bywało różnie z powodu obowiązków zawodowych. Tego nie przeskoczymy - dodaje.

Czy zatem ponownie w barwach kolejnej drużyny zobaczymy Jacka Kudzię na boisku? - Chciałbym tego jak najczęściej unikać, chociaż jestem nastawiony również na to, że będę musiał czasem pojawiać się na boisku. Nie jest łatwo być grającym trenerem, gdy się ma występować w obronie, z tego powodu lepiej ma np. Grzesiek Kmiecik w Babiej Górze, który jest napastnikiem - wyjaśnia.

Reklama

BCS Zawoja ma za sobą dwa sparingi -wygrał z Koroną Skawinki 3:2 i przegrał z Halniakiem Maków Podhalański 1:3. W weekend BCS zagra z Jałowcem Stryszawa.

- Jestem mimo wszystko optymistycznie nastawiony, bo zawojska młodzież spisuje się naprawdę dobrze. Przerwa między sezonami jest krótka i z pewnością będziemy potrzebowali czasu, żeby zestawić optymalny skład - podsumował Jacek Kudzia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama