Kryta Pływalnia w Suchej Beskidzkiej to bubel, przynajmniej taki wniosek można wyciągnąć po ostatniej sesji powiatowej. Przeprowadzona kontrola wykazała tam ponad 25 wad i usterek budowlanych i to całkiem poważnych.
Gwarancja na tę inwestycje trwa jeszcze do końca tego roku. Okazuje się jednak, że dziwnym trafem oryginały dokumentów dotyczących budowy basenu przepadły jak kamień w wodę.
Ta sprawa nabiera coraz większych rumieńców. Dziwnej konstrukcji przetarg, długi okres gwarancyjny, wycofana kaucja a na koniec brak dokumentów, dzięki którym starostwo może domagać się od wykonawcy naprawy wskazanych usterek – wszystko to wygląda co najmniej dziwnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze