Reklama


Bartłomiej Sałapatek dla Sucha24.pl: Żuraw jest przygotowany mentalnie, fizycznie i taktycznie do awansu

12/06/2022 14:35

Sobotnie spotkanie z Huraganem Skawicą było dla Bartłomieja Sałapatka w roli grającego trenera ostatnim na krzeszowskim stadionie.

Czteroletnia przygoda szkoleniowca z Żurawiem dobiegnie końca podczas nadchodzącego wyjazdu do Zawoi. Za kadencji Sałapatka zespół przestał być tymczasowym uczestnikiem A-klasowych rozgrywek. W ostatnim roku Żuraw włączył się w roli faworyta w walkę o awans. Matematyczne szanse na promocję stracił dopiero w przedostatniej kolejce sezonu.

Tomasz Mielczarek/Sucha24.pl: Dobiegła końca rywalizacja, która była ozdobą ligi. Juszczyn pokonał ostatnią przeszkodę w postaci Lachowic i może świętować awans do okręgówki. Tymczasem Żuraw, mimo braku porażek na koncie, zdobywa tylko wicemistrzostwo.

Reklama

Bartłomiej Sałapatek: - Gratuluję Narożu awansu. To była bardzo dobra rywalizacja dwóch równorzędnych drużyn na tym poziomie ligowym. Myślę, że jeśli Krzeszów dalej będzie podążał w takim kierunku, a dostałem informację, że większość zawodników zgłasza chęć kontynuowana gry, to po przyszłym sezonie Żuraw także awansuje do ligi okręgowej.

My z kolei gratulujemy znakomitego sezonu w wykonaniu Żurawia. Czego jednak zabrakło w drodze do celu? Kiedy był ten kluczowy moment rozgrywek?

- Bezbramkowy remis w Lachowicach. Przypominają się też Leńcze z poprzedniej rundy, gdy gospodarze praktycznie w ostatniej akcji meczu trafili na 3:3. Jesienne remisy to punkty, których zabrakło w drugiej części sezonu. Wiosną kontynuowaliśmy serię bez porażek. Szkoda podziału punktów z Narożem. W Juszczynie zmieniliśmy wynik od 0:2 do 2:2, potem przeważaliśmy i mecz powinien zakończyć się dla nas korzystnie. Ta nieskuteczność kosztowniejsza była jednak w Lachowicach.

Reklama

Pożegnał się pan z Krzeszowem w dobrym stylu. Dzisiejsza wysoka wygrana to jednocześnie 51 zwycięstwo w 104 meczu ligowym w roli trenera. Za tydzień wyjazd do Zawoi, który będzie pożegnaniem z drużyną. Jak będzie Pan wspominał czteroletnią przygodę z Żurawiem?

- Krzeszów to była moja pierwsza drużyna seniorska, którą poprowadziłem jako trener. Z perspektywy czasu widzę, że było warto. Chciałbym kontynuować ścieżkę szkoleniową, tym bardziej, że docierały do mnie sygnały, że zawodnicy, którzy przewinęli się przez klub, wypowiadali się pozytywnie o pomysłach na prowadzenie zespołu. Nie przypominam sobie, by ktoś na treningach odpuszczał lub z kimś pojawił się konflikt. Gracze, których trenowałem najdłużej, zrobili duży progres, co sami zauważają. Przez 3 lata udawało się bezpiecznie utrzymywać Żuraw na A-klasowym szczeblu. W ostatnim roku nadarzyła się okazja na walkę o awans, z której chcieliśmy skorzystać. Dołączyli gracze nie tylko z A-klasowym doświadczeniem, którzy od razu dodali jakości drużynie. I to był najlepszy czas zespołu. Zabrakło jednak tej “kropki na i”, mimo 21 punktów przepaści nad resztą ligi. Zostawiam drużynę przygotowaną mentalnie, fizycznie i taktycznie na taki cel. Nowy trener nie powinien mieć żadnych problemów, jeśli chodzi o kontakt z chłopakami, ani też barier z ich strony, bo są chętni na wiedzę.

Reklama

Jak przebiegała współpraca z grającym prezesem Krzysztofem Ćwiertnią?

- Dziękuje prezesowi za zaufanie i szansę poprowadzenia drużyny. Nigdy nie powiedziałem i nie powiem złego słowa na tego człowieka. Słyszy się różne opinie na temat prezesa Ćwiertni, czasem to są nawet obelgi, ale to gruba pomyłka. Takie osoby nie wiedzą, ile daje tutaj serca klubowi, ile czasu poświęca dla drużyny. Gdyby nie prezes i jego stanowczość, to w Krzeszowie nie byłoby zespołu, z którym trzeba się liczyć.

Gdzie i w jakiej roli zobaczymy Bartłomieja Sałapatka w kolejnym sezonie? Czy wciąż będzie czynnym zawodnikiem, czy może pozostanie tylko ławka trenerska?

Reklama

 Dopóki zdrowie dopisuje, chciałbym łączyć pracę trenera seniorskiej drużyny z grą w polu. W tej rundzie zagrałem w 4 spotkaniach, ponieważ kadra nie potrzebowała mojej obecności w składzie. Drużyna była dobra. Wolałem też, aby młodsi zawodnicy zdobywali umiejętności dzięki kolejnym minutom spędzonym na boisku. Na dziś mogę powiedzieć, że jako trener Żurawia rozstaję się z Krzeszowem. Jestem otwarty na rozmowy. Uważam, że w Krzeszowie zrobiłem dobrą robotę. Czas pokaże, co przyniesie przyszłość.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kibic - niezalogowany 2022-06-12 20:56:59

    co Wy tu pierniczycie .... w A klasie po boisku biegają tylko pieniądze i jak pseudo prezesi przestaną płacic absurdalne pieniądze za kopanie w A Klasie to te kluby beda na dnie B klasy albo w ogóle przestaną istnieć .... to jest psucie piłki amatorskiej i tyle ... ilu jest zawodników w Krzeszowie z tej miejscowości ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ziomek256 - niezalogowany 2022-06-12 21:48:46

    Co ci do tego ktoś ma kasę to inwestuję żal ci ze nie ty

    • Zgłoś wpis
  • Ziomek256 - niezalogowany 2022-06-12 21:55:44

    Twój komentarz to nic więcej niż żal jesteś biedak to siedź na dupie i nie pisz pierdół

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama