30 dni zajęło pochodzącemu z Łętowni Andrzejowi Bargielowi zdobycie pięciu szczytów w ramach projektu Śnieżnej Pantery. Tym samym pobił on rekord należący do Denisa Urubki i Andrieja Mołotowaoraz , który do tej pory wynosił 42 dni.
- Na górze nie ma czasu na myślenie, że do zdobycia jest za chwilę kolejny szczyt. Nie wybiega się w przyszłość, ani w przeszłość. Najlepiej być tu i teraz. Trzeba koncentrować się na tym, co się aktualnie robi, dbać o to, by wszystko było bezpieczne i racjonalne - mówi dla Sucha24.pl Andrzej Bargiel.
W przeciwieństwie do poprzednich wypraw, które ograniczały się do zdobycia jednego szczytu, a następnie na zjechaniu z niego na nartach, tym razem do pokonania była Śnieżna Pantera, czyli zdobycie pięciu najwyższych szczytów byłego ZSRR (Szczyt Zwycięstwa (Pik Pobiedy, Dżengisz czokusu) – 7439 m n.p.m., Chan Tengri – (6995m n.p.m., z pokrywą śnieżną 7010 m n.p.m. ), Szczyt Ismaila Samaniego (d. Szczyt Komunizma) – 7495 m n.p.m., Szczyt Korżeniewskiej – 7105 m n.p.m., Szczyt Lenina (Szczyt Awicenny) – 7134 m n.p.m. (leżący w Pamirze na pograniczu kirgisko-tadżyckim ). I to nie przekraczając określonego czasu. - Samo w sobie zdobycie pięciu szczytów stanowiło trudność i to był największy problem. Także długość tego projektu, to był kawał czasu - dodaje Andrzej Bargiel.
O wyprawie Bargiela można było dowiedzieć się także m.in. z naszego portalu, chociaż najlepszym źródłem informacji był profil Andrzeja na FB. - Nie mieliśmy dostępu do normalnego internetu. Robiliśmy swoje. Wiedzieliśmy jednak, że mnóstwo ludzi nas wspiera, interesuje się wyprawą. Był to bardzo miłe - dodał Bargiel.
- Mieliśmy bardzo dużą ekipę, więc trzeba było uważać, dbać o siebie nawzajem. Było to dosyć trudne, bo większość nie była wcześniej w takich górach. W wyprawie uczestniczyli ludzie z różnych środowisk. Z tego powodu było ciekawie i można było wiele nauczyć się od siebie nawzajem. Oceniam to raczej pozytywnie, zawi ązało się wiele fajnych relacji - przyznaje Bargiel.
Jesienią na antenie Canal+ Discovery będzie można zobaczyć osiem godzinnych odcinków poświęconych tej wyprawie.
Co teraz przez Andrzejem Bargielem? - Odpoczynek (śmiech). Zobaczymy, co się później wydarzy. Niewykluczone, że pojedziemy na kolejną wyprawę i bardzo możliwe, że w tym samym składzie, co ostatnio - dodał na zakończenie Andrzej Bargiel.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze