Osiem jednostek treningowych mają za sobą jak na razie zawodnicy MKS Babia Góra Sucha Beskidzka. Od tego weekendu treningi w hali i na świeży powietrzu będą przeplatane także sparingami. Ten pierwszy z Orłem Myślenice, mimo bardzo wysokiej porażki, nasunął trenerowi Sławomirowi Bączkowi już pierwsze wnioski.
- Piłka nożna staje się coraz szybszą dyscypliną i to na każdym szczeblu rozgrywek. Dziś zawodnicy Orła (7 drużyna w okręgówce po rundzie jesiennej) jeszcze bardziej nam to uzmysłowili. To tylko sparing, ale pokazuje on również, że tylko ciężką pracą i systematycznymi treningami można coś osiągnąć - powiedział Sławomir Bączek.
Podczas sparingu (7:2 dla Orła - bramki dla Babiej Góry zdobyli Michał Wójtowicz oraz Dawid Choczyński), który odbył się na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Myślenicach, trener Bączek dał szansę gry wszystkim zawodnikom. Wielu z nich było próbowanych na nowych dla siebie pozycjach. Kibiców Babiej Góry może cieszyć fakt, że na boisku zaprezentowało się trzech zawodników, których w rundzie jesiennej w barwach suskiej drużyny nie oglądali. I jest to trójka, która aspiruje do gry w wyjściowej jedenastce. Mowa o Patryku Brytanie (wypożyczony do końca sezonu z Jałowca Stryszawa) i powracającym do gry w Babiej Górze: Robercie Listwanie i Robercie Starowiczu. - To nie są anonimowe nazwiska dla naszej okolicy, ale same w sobie nie grają. Liczy się to, czy będą w pełni sił, czy wpasują się do naszej taktyku - mówi Bączek.
W drugiej połowie sobotniego sparingu, Babia Góra momentami grała duetem napastników, którzy utworzyli Starowicz i Choczyński. Jeżeli do tej dwójki dodamy Kamila Dyducha, który z powodu choroby nie pojawił się w sobotę na boisku, to zobaczymy, jak bardzo może zmienić się ustawienie i taktyczne i personalne suszan na wiosnę. - Na początku sezonu w ataku grał Przemek Burliga, który był sprowadzony do Suchej właśnie z myślą o grze w ataku. W Babiej Górze nie miał kto grać w przedniej formacji. To jak będziemy grać na wiosnę okaże się po okresie przygotowawczy - dodaje Bączek.
W ramach przygotowań do rundy wiosennej, Babią Górę czekają jeszcze spotkania towarzyskie z: LKS Rudnik (godz. 14, 5.02, Myślenice), Garbarzem Zembrzyce (godz. 9, 11.02, Kraków), Sokołem Przytkowice, Strzelcem Budzów, Błyskawicą Marcówka i Cedronem Brody. - Ostatnie sparingi chciałbym zagrać już na normalnym boisku, chociaż i tak cały okres przygotowawczy zweryfikuje pogoda - dodał trener Babiej Góry.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze