Choć w tym roku pogoda nie dopisała organizatorom i widowni podczas Babiogórskiej Jesieni, a Zawoję co chwila zlewał rzęsisty deszcz to zaproszone na festiwal zespoły skutecznie rozgrzały zgromadzoną publiczność. Wśród prowadzących znaleźli się Ela Makoś, Arkadiusz Hornik i Piotr Jezutek.
32. edycja imprezy zgromadziła pokaźną liczbę artystów z pogranicza folku i muzyki regionalnej z Polski, Słowacji i Włoch. Gwiazdami sobotniego wieczoru były Trebunie Tutki i Urmuli, czyli górale z Białego Dunajca i Gruzji. To był przedpremierowy koncert zupełnie nowego cyklu Duch Gór, przygotowanego przez te dwie grupy. Od ich koncertu pogoda stała się nawet nieco łaskawsza, więc rozpoczętą po 23:00 zabawę pod gwiazdami z DJ’em trzeba uznać za naprawdę udaną.
W sobotę, od 13:00 dzieci mogły uczestniczyć w przygotowanych specjalnie dla nich występach Fintikluszek i plenerowym spektaklu Teatrzyku Małe Mi. Godzinę później, w strugach deszczu, przeszedł tradycyjny pochód bacy z owcami, by dokonać jesiennego redyku stada.
Od 15:30 można było bawić się przy muzyce Żywczan, sympatycznych Włochów z L’ariella, zawojskiej Juzyny, Annutary i dudziarskiej orkiestry Spojené huky Slovenska, którza świetnie pokazała, że tradycje dudziarskie na Słowacji są ciągle żywe.
O 20:30 odbyło się tradycyjne Pasowanie na Zbójników, organizowane jak zawsze przez Bractwo Zbójników spod Babiej Góry. W tym roku pasowano Daniela Kozinę i Mirosława Lassaka. Aby wejść do bractwa musieli złożyć przysięgę, przeciąć kawałek drewna, przenieść wodę używając nosideł i zagrać lub zaśpiewać.
Niedzielną zabawę otwarły dziecięce zespoły Wokół Babiej Góry (Zbójnik, Mała Polana Makowska i Małolipnicanie), później na scenę wyszli Toporzanie z obrzędem weselnym, Bratkowie z tańcami i śpiewami z okolic Krakowa, a Zbyrcok z pokazem tańców babiogórskich skłonił publiczność do wspólnego śpiewania. Pojawili się ponownie Włosi z grupy L’ariella. Publiczność ciepło powitała także Węgrów z Tisza-tavi AMI Tiszafüred, którzy mimo, że często bywają pod Babią Górą to w tym roku przybyli z zupełnie innym programem.
Lokalna grupa, która gra ze sobą od niedawna, czyli Zgórcy miała spore problemy, żeby zejść ze sceny, zatrzymywani przez publiczność, która zupełnie nie chciała iść do domu!
Wielu chętnych przybywało, by obejrzeć atrakcje w pasterskim szałasie, gdzie juhasi szatkowali kapustę, deptaną następnie przez gaździny. Można było spróbować pieczonych na blasze moskoli, a także wziąć udział w pokazach ciesielstwa i tradycyjnego kowalstwa. Odbyły się również Targi Sztuki Ludowej i Rękodzieła Artystycznego, Gry i zabawy z Babiogórskim Parkiem Narodowym, Strefa animacji dla dzieci „Święto Karpat – Karpaty Łączą”. Dzieci korzystały również z warsztatów, wesołego miasteczka i wielu innych przygotowanych dla nich atrakcji.
Ciągle obecny był również Pan Stanisław Sala, który stworzył na terenie imprezy swoją bacówkę, gdzie można było spróbować tradycyjnych oscypków.
W specjalnie przygotowanym „Magicznym namiocie bajek i legend babiogórskich” dzieciaki przysłuchiwały się czytanym przez panią Zofię Bugajską opowieściom regionalnym, których autorką jest Katarzyna Ceklarz. Zainteresowani byli również dorośli, którzy chętnie wypytywali o wiele kwestii związanych z regionem.
Jak mówi mgr Anna Kulka, Dyrektor Babiogórskiego Centrum Kultury: „Jako organizatorzy jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu Babiogórskiej Jesieni, mimo tego, że pogoda w tym roku kompletnie nie dopisała. Udały się niemal wszystkie zorganizowane dla publiczności atrakcje, w tym niezwykle bogata oferta warsztatów promujących lokalną kulturę i jej twórców. Oprócz licznych zespołów, które porwały zgromadzonych widzów, w tym szczególnie Trebunie Tutki, na koncercie których bawiły się tłumy ludzi trzeba wspomnieć szczególnie o niezwykle udanych Targach Sztuki Ludowej i Rękodzieła Artystycznego, podczas których gościliśmy w tym roku ponad 60 rękodzielników.
Babiogórska Jesień jest wydarzeniem odbywającym się w ramach cyklu „Święto Karpat” projektu „Karpaty Łączą”, dofinansowanym ze środków Swiss Contribution.
Co podczas 33. Babiogórskiej Jesieni? Tego jeszcze nie możemy zdradzić, planujemy jednak pójść w stronę kulturalnego zacieśnienia porozumienia polsko-słowackiego, a co z tego wyjdzie? Tego widzowie dowiedzą się w przyszłym roku”.
JoaZ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze