Reklama


Babia Góra wygrywa w duchocie i na wodzie / Babia Góra - Sosnowianka 7:0

16/08/2020 18:26

Po dwóch kolejkach nowego sezonu Babia Góra ma na koncie dwa zwycięstwa, dziesięć zdobytych goli i zero straconych. Suska drużyna znajduje się także na czele tabeli chrzanowskiej ligi okręgowej. Czy można z tego wyciągać jakieś wnioski? Absolutnie nie. Czy można z optymizmem patrzeć na kolejne mecze Babiej Góry? Absolutnie tak. Pierwsza połowa niedzielnego spotkania toczona w wysokiej temperaturze była w większości wyrównana, a dopiero w końcówce podopieczni Łukasza Miki zdobyli dwa gole. Druga była już toczona na wodzie, z początku przy niesamowitych opadach deszczu i została całkowicie zdominowana przez Babią Górę. Sosnowianka wyglądała, jakby się obraziła na takie warunki atmosferyczne i nie chciała grać. Babia Góra nie zamierzała jednak stosować żadnej taryfy ulgowej dla przeciwnika.

Wielu kibiców spragnionych zobaczenia na żywo Babiej Góry przybyło w niedzielę na stadion przy ulicy Mickiewicza. Czasy mamy jakie mamy, dystans społeczny, maseczki są w ruchu itd., lecz nie przeszkadzało to w oglądaniu pierwszego w tym sezonie meczu suskiej drużyny w Suchej Beskidzkiej. Był to wyjątkowy mecz dla Łukasza Miki, bo pierwszy, w którym samodzielnie prowadził Babią Górę w stolicy powiatu suskiego.

Jeżeli kibice liczyli na efektowną kanonadę Babiej Góry od pierwszych minut, srogo się zawiedli. Pierwsze pół godziny gry było wyrównane (może i Sosnowianka minimalnie dłużej była przy piłce), a zagrożenia pod obiema bramkami nie odnotowano. Dość powiedzieć, że pierwsze dośrodkowanie w pole karne Sosnowianki miało miejsce dopiero w 32. minucie. To był jakiś tam moment przełomowy w tym meczu - Babia Góra poszła od tej pory zdecydowanie do przodu.

Reklama

Chwilę później świetnej okazji nie wykorzystał ustawiony w tym spotkaniu na prawej pomocy Przemysław Burliga, który po centrze od Kamila Dyducha zdecydował się na strzał z pierwszej piłki z sześciu metrów. Strzał był niecelny. 

Kolejna akcja Babiej Góry przyniosła jej gola. Zaczęło się od dobrej wymiany na prawej stronie Babiej Góry, dośrodkowaniu w pole karne i wywalczeniu rzutu rożnego. Suszanie krótko rozegrali korner, Piotr Pacyga zagrał piłkę na przedpole bramkowe, a tam z bliskiej odległości Grzegorz Talaga pokonał Mirosława Kołodziejczyka

Reklama

Arbiter doliczył minutę do pierwszej połowy i w jej trakcie Babia Góra zdobyła drugiego gola. Burliga wypuścił na prawej stronie Kubę Talagę, ten dośrodkował w pole karne, gdzie tor lotu piłki przeciął jeden z obrońców Sosnowianki i było 2:0. Jeden celny strzał oddała do przerwy Babia Góra, a zdobyła dwa gole - chapeau bas!

Druga połowa rozpoczęła się z dziesięciominutowym opóźnieniem. Gęste chmury zbierały się w trakcie pierwszej połowy nad Suchą Beskidzką, a jak lunęło, to konkretnie. Coś jak 1 lipca 2009 roku przy okazji pamiętnego barażowego spotkania również z Sosnowianką o utrzymanie w A-klasie (kto nie czytał - może wrócić do przeszłości klikając TUTAJ). Wtedy jednak intensywnie lało z godzinę, teraz mniej więcej połowę tego czasu.

Reklama

Od początku lepiej w tych warunkach radziła sobie Babia Góra. Sosnowianka w sumie to nie radziła sobie w ogóle i czekała na wyrok. I się go bardzo szybko doczekała. Pierwsze dwie stuprocentowe okazje suszanie nie wykorzystali, ale kolejne już tak. Kolejna akcja Przemysława Burligi i Kuby Talagi kończy się wycofaniem tego pierwszego do Maćka Stróżaka i bramką numer trzy dla Babiej Góry. 

Sosnowianka mogła odpowiedzieć po rzucie wolnym - Kachnic z kłopotami, ale złapał piłkę. Kilkadziesiąt sekund później było już 4:0 - Pacyga podaje do Roberta Starowicza, którego strzał z bliskiej odległości broni Kołodziejczyk. Wobec dobitki Przemysława Burligi był już bezradny.

Reklama

Babia Góra w niespełna 10 minut zdobyła dwa gola, mogła cztery i trener Mika zaczął robić zmiany. Od razu trzy (zapewne pod kątem wtorkowego spotkania z Tempo Białka w Pucharze Polski, chociaż o tym przekonamy się dopiero we wtorek), a na placu gry zameldowali się: Dawid Sumera, Kacper Burliga i Łukasz Gołuszka. Dwóch z nich zanotuje asystę, ale po kolei.

Sosnowianka bardzo rzadko przedostawała się na połowę Babiej Góry, nie mówiąc o polu karnym gospodarzy. Jedynym pomysłem na stworzenie zagrożenia pod bramką Kachnica były stałe fragmenty gry - po jednym z rzutów wolnych mocno, ale niecelnie strzelał Daniel Rózycki.

Reklama

O wiele ciekawiej, wciąż, było pod bramką Sosnowianki. Po ładnym podaniu od Kuby Talagi, Stróżak minął bramkarza gości, a do pustej bramki nie trafił (chociaż też kąt był ostry) nie trafił Sumera. Młody napastnik Babiej Góry po 180 sekundach od tej akcji zanotował asystę, kiedy podał idealnie do Stróżaka, a ten mocnym strzałem pod poprzeczkę zdobył piątego gola dla suskiej drużyny.

Szósty gol był autorstwa Kuby Talagi, któremu się on po prostu należał. Po rozegraniu z rzutu rożnego piłka spadła pod nogi ofensywnie grającemu Taladze, a ten pewnym strzałem pokonał Kołodziejczyka. Kanonadę Babiej Góry zakończył Tomasz Szarlej po bardzo ładnej akcji Gołuszki.

Reklama

Jak Babia Góra będzie sobie radziła bez Grzegorza Kmiecika - motoru napędowego ofensywy Babiej Góry w ostatnim czasie? To pytanie jak na razie ma jasną odpowiedź - całkiem, całkiem nieźle, chociaż sprawdziany z wyżej notowanymi rywalami będą kluczowe. Na razie wiadomo, że suską drużynę czekają aż trzy spotkania derbowe pod rząd w 9 zaledwie dni - we wtorek z Tempo Białka w Pucharze Polski, w przyszłą niedzielę z Halniakiem w Makowie i w kolejną środę w Suchej mecz z Garbarzem.

ZOBACZ TAKŻE: Piłkarski weekend:  Przełamanie Jordana, Tempo zaczyna sezon od wygranej, pierwszy punkt Halniaka, Świder zapewnia wygraną Narożu

Reklama

 

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA BABIA GÓRA - SOSNOWIANKA

I POŁOWA:

  BABIA GÓRA SOSNOWIANKA
STRZAŁY 7 2
STRZAŁY CELNE 1 1
STRZAŁY NIECELNE 6 1
RZUTY ROŻNE 3 0
SPALONE 0 1
FAULE 8 7
Ż. K. . CZ.K 0/0 1/0

II POŁOWA:

  BABIA GÓRA SOSNOWIANKA
STRZAŁY 13 2
STRZAŁY CELNE 6 1
STRZAŁY NIECELNE 7 1
RZUTY ROŻNE 4 4
SPALONE 1 0
FAULE 9 5
Ż. K/ CZ.K 1/0 0/0

CAŁY MECZ:

  BABIA GÓRA SOSNOWIANKA
STRZAŁY 20 4
STRZAŁY CELNE 7 2
STRZAŁY NIECELNE 13 2
RZUTY ROŻNE 7 4
SPALONE 1 1
FAULE 17 12
Ż. K / CZ.K. 1/0 1/0

Babia Góra Sucha Beskidzka - Sosnowianka Stanisław Dolny 7:0 (2:0)

Gole dla Babiej Góry: Stróżak (dwa), G. Talaga, P. Burliga, Szarlej, J. Talaga, samobójczy.

Żółte kartki: J. Talaga (Babia Góra) i Młynarczyk (Sosnowianka).

Składy:

Babia Góra: Kachnic - Żmuda, G. Talaga, Szarlej J. Talaga, Wójtowicz, Dyduch (55" Gołuszka), Pacyga (65" Drabik), P. Burliga (55" K. Burliga), Stróżak, Starowicz (55" Sumera).

Sosnowianka: Kołodziejczyk - Wojtaszek, Młynarczyk (46" Górny), Konopka, Michałek, Kozik (65" Góralczyk), Sz. Szydłowski (71" Kapuściński), K. Szydłowski (24" Bosman), Rózycki, Pacut (24" Kowalówka), Wcisło.

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone różnica
1 Babia Góra Sucha Beskidzka 2 6 10 0 10
2 Brzezina Osiek 2 6 9 0 9
3 Niwa Nowa Wieś 2 6 5 0 5
4 Nadwiślanin Gromiec 2 6 4 1 3
5 Tempo Białka 1 3 3 0 3
6 Sokół Przytkowice 2 3 4 2 2
7 Kalwarianka Kalwaria 2 3 3 2 1
8 LKS Zgoda Byczyna 2 3 3 3 0
9 Zatorzanka Zator 2 3 2 2 0
10 Team Sport Hejnał Kęty 2 3 2 4 -2
11 LKS Żarki 2 2 2 2 0
12 Halniak Maków Podhalański 2 1 0 3 -3
13 Sosnowianka Stanisław 2 1 2 9 -7
14 MKS Libiąż 2 0 2 4 -2
15 LKS Gorzów 1 0 0 4 -4
16 Victoria Jaworzno 2 0 0 7 -7
17 Garbarz Zembrzyce 2 0 0 8 -8
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama