Zazwyczaj ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego ruszają w sukurs turystom. Wczoraj udzielali pomocy pracownikowi naukowemu, dokonującemu monitoringu gatunków rzadkich na terenie Babiogórskiego Parku Narodowego. Mężczyzna uległ wypadkowi w trudnodostępnym terenie.
Do wypadku doszło w rejonie Szerokiego Żlebu. Spowodował on kontuzję jednej z nóg mężczyzny. - Przybyli na miejsce ratownicy dyżurni z Markowych Szczawin zabezpieczyli u poszkodowanego podejrzenie złamania w obrębie stawu skokowego – informuje Grupa Beskidzka Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Goprowcy wspominają, że ze względu na specyfikę terenu, mężczyzna został ewakuowany w noszach KONG kilkaset metrów w dół do Górnego Płaju. Z niego ratownicy przetransportowali go quadem na Markowe Szczawiny, a następnie transportem służbowym został zwieziony do Zawoi Markowej.
W akcji brało w sumie udział 5 ratowników - 3 ratowników dyżurnych oraz 2 pracowników BPN (poza pracą zawodową również ratownicy ochotnicy GB GOPR).

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze