Reklama


Babia Góra - Halniak Targanice, czyli nerwowo, ale zgodnie z planem

03/05/2019 09:43

Gol zdobyty w doliczonym czasie gry przez 17-letniego Łukasza Gołuszkę przypieczętował zwycięstwo Babiej Góry Sucha Beskidzka w spotkaniu z Halniakiem Targanice i de facto zakończył mecz. W tym momencie było pewne, że goście, mimo naprawdę bardzo ambitnej postawy, grający w przewadze jednego zawodnika przez ponad pół godziny, więcej już w tym spotkaniu nie dokonają. 

Siedem spotkań zostało do zakończenia sezonu 2018/2019. Niektórzy kibice suskiej drużyny co prawda już od dawna widzą Babia Górą już w okręgówce, ale zawodnicy z trenerem Grzegorzem Kmiecikiem zdają sobie sprawę, że sezon jeszcze trwa. Babia Góra ma cztery punkty przewagi nad Astrą Spytkowice i jest na dobrej drodze do awansu, ale trzeba pokonać jeszcze siedem szczebli (albo sześć, gdy okaże się, że przed ostatnim spotkaniem właśnie z Astrą w Suchej Beskidzkiej, przewaga Babiej Góry nadal będzie wynosiła cztery oczka).

Mecz z Halniakiem rozpoczął się w środę 1 maja o godzinie 17. Wcześniej o godzinie 11 w Spytkowicach Astra grała z Jałowcem Stryszawa, a na tym meczu pojawiła się delegacja sześciu zawodników Babiej Góry. Astra wygrała 5:1. Odpowiedź Babiej Góry nie była tak efektowna, chociaż mogła być, ale najważniejszy jest efekt końcowy.

Reklama

Początek meczu w Suchej Beskidzkiej był standardowy, czyli zaczął się od podniesienia ciśnienia kibicom gospodarzy. W pierwszej minucie Kuba Talaga za lekko zgrywa piłkę do swojego brata Kamila, do piłki doskakuje Kamil Kierczak, ale bramkarz Babiej Góry wychodzi z tej opresji zwycięską ręką. Za chwilę w roli głównej wystąpił trzeci z braci Talagów - najpierw po bezpośrednim dośrodkowaniu z rzutu rożnego nerwowo, ale szczęśliwie interweniuje Mateusz Toma i Babia Góra miała kolejny korner. W kolejnej akcji w polu karnym Halniaka znalazł się Grzegorz Talaga, lecz za wszelką cenę chciał zostać bohaterem - zamiast podawać do zupełnie niepilnowanego Kmiecika - i zdecydował się na strzał, który został zablokowany przez jedynego w tym momencie obrońcę Astry w polu karnym.

Halniak ograniczał się do kontrataków, chociaż trzeba przyznać, że duet Kierczak-Marusz Urbańczyk nie pasuje do drużyny zajmującej czwarte miejsce od końca. Ruchliwi, dobrze wyszkolenie techniczni zawodnicy siali byli najaktywniejsi w drużynie z Targanic.

Reklama

Babia Góra czekała na moment, gdy Witold Rymarczyk skapituluje po raz pierwszy, a potem worek z bramkami się rozwiąże. Doświadczony bramkarz obronił bardzo mocne uderzenie Grzegorza Talagi z dystansu. Przy próbie Michała Wójtowicza interweniować nie musiał - odprowadził tylko zmierzającą poza obręb bramki piłkę wzrokiem.

Goście odpowiedzieli dwoma akcjami - najpierw po dośrodkowaniu z lewej strony obok bramki główkował Toma. W kolejnej akcji Halniak zdobył gola - bardzo, bardzo efektownego. Strzał Urbańczyka w długi róg bramki strzeżonej przez Kamila Talagi był piekielnie precyzyjny.

Reklama

I kiedy wydawało się, że Babia Góra znowu będzie schodziła na przerwę przegrywając, do wyrównania doprowadził Kmiecik. Płaskie dośrodkowanie z rzutu wolnego zakończyło się golem

Po przerwie Babia Góra wyszła na prowadzenie - w polu karnym sfaulowany został Kmiecik, a karnego na gola zamienił Grzegorz Talaga. W kolejnej akcji po prostopadłym podaniu od Gabriela Janiczaka w polu karnym doszedł do piłki Grzegorz Talaga, ale oprócz zamieszania w szesnastce gości niewiele się wydarzyło. A tu nagle paf i czerwoną kartkę obejrzał Janiczak. "Kopnięcie przeciwnika w nogę" - tak to zaprotokołował sędzia. 

Reklama

Świetnej okazji do podwyższenia rezultatu nie wykorzystał Krystian Burliga, który mając przed sobą tylko Rymarczyka, zdecydował się na strzał i piłka przeszła obok bramki! Babia Góra grała w 10 i już nie atakowała tak żwawo jak wcześniej. Halniak za to coraz częściej posiadał piłkę, lecz pomysł na akcje na połowie gospodarzy kończył się zazwyczaj w okolicach 20-30 metra od bramki.

Wynik był jednak niepewny, a każdy gol zdobyty przez gości mógł zniweczyć plan Babiej Góry. Zmian dokonywał Kmiecik, sam też zszedł i instruował swoich podopiecznych już zza linii bocznej. Wdał się nawet w pyskówkę z jednym z kibiców, do kolejnego też coś odpowiedział - widać było pełne zaangażowanie, czyli to, co w danym momencie było bardzo potrzebne dla jego podopiecznych.

Reklama

Halniak miał dwie okazje - jedna to strzał ze szpica kapitana Halniaka Urbańczyka, po którym piłka minęła o dobre dwa metry lewy słupek bramki gospodarzy. Druga akcja to zablokowanie strzału znajdującego się już w polu karnym Kierczaka i tylko rzut rożny dla gości.

Było wcześniej o zmianach w drużynie Babiej Góry - bardzo dobrą dał Kacper Burliga, który pokazał kilka ciekawych zagrań i indywidualnych rajdów. Po jednym z nich będąc przy linii końcowej został jednak zablokowany.

W 90 minucie prawą stroną pognał z piłką Kuba Talaga, wyłożył piłkę do Gołuszki, a ten ustalił wynik spotkania.

Reklama

Goście co prawda mogli i powinni mieć jeszcze rzut karny w doliczonym czasie gry (Babia Góra też po faulu na Wójtowiczu w drugiej połowie), ale sędziowie chyba wyszli z założenia, błędnego, żeby jedną niewłaściwą decyzją zastąpić drugą i tym sposobem wyjść na remis. Wyniku meczu to nie wypaczyło. Babia Góra była lepsza i zasłużenie wygrała, ale nery, które ją to zwycięstwo kosztowało, są jej.

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA - HALNIAK TARGANICE

   BABIA GÓRA SUCHA BESKIDZKA HALNIAK TARGANICE 
STRZAŁY CELNE  8  4
STRZAŁY NIECELNE  11  4
 RZUTY ROŻNE  8  1
 SPALONE  2  5
 FAULE  10  9
 Ż.K. / Cz. K.  2/1  3/0

 

Babia Góra Sucha Beskidzka - Halniak Targanice 3:1 (1:1)

Reklama

Gole dla Babiej Góry: Kmiecik, G. Talaga (k.), Gołuszka.

Gol dla Halniaka: Urbańczyk.

Czerwona kartka: Janiczak (Babia Góra).

Składy:

Babia Góra: K. Talaga - Chrząszcz (90" Pacyga), P. Burliga, Rzepka (76" Kacper Burliga), J. Talaga, Wójtowicz, Dyduch, G. Talaga (88" Gołuszka), Krystian Burliga (78" Szarlej), Janiczak, Kmiecik (70" Żaczek).

Halniak: Rymarczyk - Ławeczka (83" Przybylski), Zieliński (56" G. Kubik), Zawiła, Wocial, Toma, D. Kubik (70" Mazgaj), Mrzygłód (58" Maciejczuk), Magiera, Urbańczyk, Kierczak. 

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama