Bohaterem spotkania Żarek Stronie - Dąb Sidzina został Damian Staszczak. Rezerwowy Dębu najpierw zanotował asystę przy trafieniu Mariusza Lipy, następnie sam
W drugiej połowie losy spotkania z zamykającym tabelę Żarkiem Stronie rozstrzygnął dla odmiany otwierający tabelę Dąb Sidzina. Tak jak było na wstępie - Damian Staszczak podaje i strzela i Dąb wygrywa 2:0.
Większe emocje były w Bieńkówce - zaczęło się od prowadzenia gospodarzy, do przerwy prowadzili już przyjezdni. W drugiej połowie podopieczni Jarosława Gąstały doprowadzili do wyrównania, ale nie dane im było cieszyć się choćby z punktu po tym meczu. Bramkę na wagę pierwszej wygranej Świtu na wyjeździe zdobywa w ostatniej akcji Gabriel Traczyk.
Niewiele do powiedzenia w Zebrzydowicach miało Tempo II Białka. Trzy gole do przerwy, trzy po i bagażem pół tuzina bramek trzeba było wracać na Białkę. Honorowe trafienie zanotował Damian Marek.
Olimpia Zebrzydowice - Tempo II Białka 6:1 (3:1)
Gole dla Olimpii: Łachman (dwa), Duchecki, Sikora, Ożóg, Kryca.
Gol dla Tempo: Marek.
Raz ty, raz ja
Bardzo nierówny mecz obejrzeli kibice, którzy pofatygowali się na mecz LKS Bieńkówki ze Świtem Osielec. W pierwszej połowie goście zdominowali wydarzenia na boisku, ale zamiast prowadzić różnicą czterech czy pięciu goli, na przerwę schodzili tylko z jednobramkowym zapasem. W drugiej odsłonie obraz gry diametralnie się zmienił - to Bieńkówka nadawała ton wydarzeniom na boisku, a Świt "przestał grać".
Szybko, bo już w 3. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego przymierzył Piotr Kornio i Bienia prowadziła 1:0. Nie na długo - Gabriel Traczyk zagrał do Marcina Kopacza, a grający trener gości pokonał grającego trenera gospodarzy - Jarosława Gąstałę. W 39. minucie w polu karnym gospodarzy najpierw nieprzepisowo powstrzymywany był Kopacz, a chwilę później Kamil Kalemba. Sędzia, za ten drugi faul, wskazał na jedenasty metr oddalony od bramki. Jedenastkę wykorzystał Gabriel Traczyk.
Dlaczego Świt prowadził tylko 2:1? Ano dlatego, że dogodnych okazji nie wykorzystali Kalemba, Jakub Szpak czy Jakub Wójcik. Po przerwie tymczasem role się odwróciły.
- Chaos, chaos, chaos... przestajemy grać w piłkę, zaczyna się kopanina i zostajemy zepchnięci do obrony - mówi grający trener Świtu.
Wnioski z pierwszej połowy wyciągnęła za to Bieńkówka.
- Mecz rozpoczęliśmy świetnie, bo od gola zdobytego z rzutu wolnego. Potem oddaliśmy inicjatywę gościom. Od początku drugiej połowy zmieniliśmy ustawienie i to my zaczęliśmy grać tak, jak Świt w pierwszej połowie. Różnica była jednak taka, że goście strzelili wtedy dwa gole, my po przerwie tylko jednego - mówi Gąstała.Reklama
Nieporozumienie w obronie Świtu wykorzystał w 54. minucie Arkadiusz Lizak i zrobiło się 2:2. Bieńkówka stworzyła sobie przy remisowym wyniku doskonałą okazję, ale świetnie interweniował Wojciech Traczyk.
W doliczonym czasie gry błąd Gąstały wykorzystał Gabriel Traczyk i Świt wygrywa 3:2.
- To nie był mocny strzał, ale bramkarz Świtu zrobił ruch i został złapany na wykroku. Za pierwszą połowę należy się moim podopiecznym duży plus. Po przerwie przestaliśmy grać i z dużym szczęściem sięgamy po zwycięstwo. Mówi się, że lepiej brzydko wygrać niż ładnie przegrać, więc pod tym względem wracamy do Osielca zadowoleni - podsumował mecz Marcin Kopacz.Reklama
Ze swojego błędu, który kosztował Bieńkówkę stratę trzech punktów zdawał sobie sprawę Jarosław Gąstała.
- Kiedy wyrównaliśmy na 2:2, to wydawało się, że kolejne dla nas gole są kwestią czasu. Przyszła tymczasem ostatnia akcja meczu i Świt zdobywa zwycięską bramkę. Niestety, nie pomogłem w tym momencie drużynie, bo to uderzenie było do wybronienia. Zabrakło mi szczęścia i 5 centymetrów. Piłka nożna to brutalny sport, w którym gdy nie wykorzystuje się swoich szans, to schodzi się z boiska pokonany. Zagraliśmy w drugiej połowie dużo lepiej niż w pierwszej części. Tego wyniku nie możemy zaakceptować - to z kolei głos z bramki Bieńkówki od jej grającego trenera.Reklama
LKS Bieńkówka - Świt Osielec 2:3 (1:2)
Gole dla Bieńkówki: Kornio, Lizak.
Gole dla Świtu: G. Traczyk (dwa), Kopacz
Składy:
Bieńkówka: Gąstała - Tondyra, Pupczyk (65' Kwiatek), Żołnierek, Lewandowski, Lenik, Szczurek, Tekieli (80' Raczkowski), Czaicki, Lizak (83' Pacholski), Kornio,
Świtu: W. Traczyk - Zawiła, Grzybek, Szpak, Rzeszótko, Oleksa, Wójcik (46' Bednarz), Kalemba, G. Traczyk, Kopacz, Bodnar.
Staszczak zrobił robotę
Kiedy lider tabeli gra z zespołem, który ją zamyka, to nic specjalnego, oprócz wysokiego zwycięstwa wiadomo go, nie powinno się w takim spotkaniu wydarzyć. Tymczasem to Żarek Stronie lepiej wszedł w mecz od Dębu Sidziny, czym na pewno zaskoczył faworyzowanych gości.
Z biegiem minut wszystko "wróciło do normy". Prowadzenie liderowi z Sidziny mógł i powinien zapewnić Dawid Klimowski, lecz w dogodnych sytuacjach zawodził a to trafiając z 16 metrów w poprzeczkę, a to nie trafiając czysto w piłkę. Dąb na prowadzenie mógł wyprowadzić także Mariusz Lipa. A co z dobrze rozpoczynającym mecz Żarkiem? Też miał swoją okazję, lecz sytuację sam na sam z Dominikiem Wójcikiem na gola nie zamienił jeden z zawodników gospodarzy.
Losy spotkania odmienił wprowadzony od początku drugiej połowy Damian Staszczak. To właśnie on dogrywa chwilę po pojawieniu się na placu gry Lipie, a ten na wślizgu zmusza do kapitulacji Dawida Pękalę. W 58. minucie Staszczak wykorzystuje prostopadłe podanie od Klimowskiego i mocnym strzałem w długi róg zapewnia Dębowi dwubramkowe prowadzenie.
Do końcowego gwizdka sędziego obie drużyny stworzyły sobie kilka okazji, ale piłka już ani razu nie przekroczyła linii bramkowej. Tzn. raz przekroczyła, ale sędzia nie uznał bramki zdobytej przez zawodników ze Stronia.
- Mieliśmy swoje problemy kadrowe przed tym spotkaniem, stąd wygrana tym lepiej smakuje. Musiałem trzy razy przepisywać protokół meczowy (śmiech). Żarek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale uczulałem chłopaków, że w ostatnich spotkaniach zespół ze Stronia nie tylko potrafił zaskakiwać przeciwników, ale jak przegrywał, to tylko jedną bramką. Po tym meczu mogę powiedzieć, że Żarek idzie w dobrym kierunku. My tymczasem stawiamy sobie poprzeczkę jeszcze wyżej, ale jednocześnie staramy się mocno stąpać po ziemi i robić swoje. Nie możemy teraz spocząć na laurach i jeszcze więcej pracować. Jesteśmy liderem, ale nam również zdarzają się słabsze momenty. Budujące jest to, że potrafimy z nich wyjść obronną ręką - powiedział trener Dębu, Piotr Żmudka.Reklama
Żarek Stronie - Dąb Sidzina 0:2 (0:0)
Gole dla Dębu: Lipa, Staszczak.
Skład Dębu: Wójcik - Zawora(78' D.Trzop), Ł.Motor, T.Mazur, Haber(74' P.Chorąży), Klimowski, Krupa, Kolaniak, Stramek (46' Staszczak), Lipa (86' Żmudka), P. Trzop (65' Kulka).
| Kolejka nr 11 | |||
| 2021-10-23 | |||
| 15:00 | Spartak Skawce | 1:2 | Jastrzębianka Jastrzębia |
| 15:00 | Zryw Lanckorona | 1:2 | Stanisławianka Stanisław |
| 15:00 | Cedron Brody | 0:2 | Sosnowianka Stanisław Dolny |
| 15:00 | Jubilat Izdebnik | 2:2 | Chełm Stryszów |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Dąb Sidzina | 26 | 63 | 86 | 23 |
| 2 | Spartak Skawce | 26 | 63 | 91 | 29 |
| 3 | Cedron Brody | 26 | 57 | 58 | 29 |
| 4 | Stanisławianka Stanisław | 27 | 55 | 70 | 34 |
| 5 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 25 | 51 | 50 | 31 |
| 6 | Chełm Stryszów | 26 | 44 | 76 | 36 |
| 7 | Olimpia Zebrzydowice | 26 | 35 | 36 | 38 |
| 8 | Zryw Lanckorona | 26 | 29 | 50 | 51 |
| 9 | Jastrzębianka Jastrzębia | 26 | 29 | 34 | 47 |
| 10 | Jubilat Izdebnik | 26 | 28 | 56 | 75 |
| 11 | Żarek Stronie | 26 | 20 | 26 | 58 |
| 12 | Świt Osielec | 26 | 18 | 34 | 77 |
| 13 | LKS Bieńkówka | 26 | 15 | 27 | 88 |
| 14 | Tempo II Białka | 26 | 13 | 21 | 99 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No i tak jak wszyscy myśleli, te mocarne Brody jak tylko grają z kimś mocniejszym to od razu porażka. Skawce, Sosnowianka, teraz pojedziecie do Sidziny to też pewnie z 5:0 przytulicie, a na koniec Stanisławianka do was przyjedzie i wam wpakuje 0:6 tak jak w tamtym sezonie. Max co Cedron osiągnie w tym sezonie to 4-5 miejsce, a awansuje Dąb i któraś z drużyn ze Stanisławia.
Stefek racja teraz odliczać czas aż się pojawia komentarze ze sidzinie trzeba wyjebac do okręgu nowotarskiego ????????????
Pojezdzilem trochę po meczach A klasy i B klasy. Moje zdanie jest takie bez urazy. Z B klasy tak naprawde nikt na chwile obecną się nie nadaje aby grać w A klasie. Sidzina mimo iż jest liderem nie gra wcale pieknie. Po awansie do A klasy będą musieli wzmocnić zespół aby zapewnić Sobie byt na sezon. Brody też nie grają pięknie tam wiele osób więcej pyskuje na boisku niż gra. Sosnowianka jak im wyjdzie dobrze mecz to wygraja. Stanislawianka tak samo. Skawce też ciężko powiedzieć. Jeśli chodzi o A klasę to pomimo iż liderem jest Krzeszów to myślę że jednak wejdzie Juszczyn. Na koniec napiszę tak że przez tą reorganizacje cierpi wiele zespołów. A poziom gry????
Pięknie nie grają nawet w ekstraklasie. Chodzi o skuteczność, a jak widać po wynikach tą skuteczność Sidzina ma.
Powiem tak, też trochę jeździłem po meczach tej grupy B Klasy i najładniejszą piłkę to zdecydowanie gra Stanisławianka. Nie grają długich piłek, długo rozgrywają i starają się zamęczyć przeciwnika. Ale No samą atrakcyjnością nikt nic nie zwojuje. Właśnie Stanisławiance brakuje takiej skuteczności i powtarzalności jaką ma Sidzina, która z kolei gra brzydko ale bardzo skutecznie. Sosnowianka i Skawce No zbyt mocni na B Klasę ale w A Klasie nie mają co szukać. A Brody tak jak mówisz, tam wszyscy myślą że są gwiazdami i więcej jest komentowania niż grania razem z ich chorym trenerem Panem S. No tak czy inaczej myślę że wiosna będzie ciekawa. Ja jednak stawiam na Sidzinę i Stanisławiankę która jest zawsze na wiosnę mocniejszą niż jesienią.
No i tak jak wszyscy myśleli, te mocarne Brody jak tylko grają z kimś mocniejszym to od razu porażka. Skawce, Sosnowianka, teraz pojedziecie do Sidziny to też pewnie z 5:0 przytulicie, a na koniec Stanisławianka do was przyjedzie i wam wpakuje 0:6 tak jak w tamtym sezonie. Max co Cedron osiągnie w tym sezonie to 4-5 miejsce, a awansuje Dąb i któraś z drużyn ze Stanisławia.
Stefek racja teraz odliczać czas aż się pojawia komentarze ze sidzinie trzeba wyjebac do okręgu nowotarskiego ????????????
Pojezdzilem trochę po meczach A klasy i B klasy. Moje zdanie jest takie bez urazy. Z B klasy tak naprawde nikt na chwile obecną się nie nadaje aby grać w A klasie. Sidzina mimo iż jest liderem nie gra wcale pieknie. Po awansie do A klasy będą musieli wzmocnić zespół aby zapewnić Sobie byt na sezon. Brody też nie grają pięknie tam wiele osób więcej pyskuje na boisku niż gra. Sosnowianka jak im wyjdzie dobrze mecz to wygraja. Stanislawianka tak samo. Skawce też ciężko powiedzieć. Jeśli chodzi o A klasę to pomimo iż liderem jest Krzeszów to myślę że jednak wejdzie Juszczyn. Na koniec napiszę tak że przez tą reorganizacje cierpi wiele zespołów. A poziom gry????