Reklama


B-KLASA: Staszczak asystuje i strzela, ostatnia akcja Świtu na wagę wygranej w Bieńkówce

24/10/2021 22:12

Bohaterem spotkania Żarek Stronie - Dąb Sidzina został Damian Staszczak. Rezerwowy Dębu najpierw zanotował asystę przy trafieniu Mariusza Lipy, następnie sam

 

W drugiej połowie losy spotkania z zamykającym tabelę Żarkiem Stronie rozstrzygnął dla odmiany otwierający tabelę Dąb Sidzina. Tak jak było na wstępie - Damian Staszczak podaje i strzela i Dąb wygrywa 2:0.

Większe emocje były w Bieńkówce - zaczęło się od prowadzenia gospodarzy, do przerwy prowadzili już przyjezdni. W drugiej połowie podopieczni Jarosława Gąstały doprowadzili do wyrównania, ale nie dane im było cieszyć się choćby z punktu po tym meczu. Bramkę na wagę pierwszej wygranej Świtu na wyjeździe zdobywa w ostatniej akcji Gabriel Traczyk.

Reklama

Niewiele do powiedzenia w Zebrzydowicach miało Tempo II Białka. Trzy gole do przerwy, trzy po i  bagażem pół tuzina bramek trzeba było wracać na Białkę. Honorowe trafienie zanotował Damian Marek.

Olimpia Zebrzydowice - Tempo II Białka 6:1 (3:1)

Gole dla Olimpii: Łachman (dwa), Duchecki, Sikora, Ożóg, Kryca.

Gol dla Tempo: Marek.

Raz ty, raz ja

Bardzo nierówny mecz obejrzeli kibice, którzy pofatygowali się na mecz LKS Bieńkówki ze Świtem Osielec. W pierwszej połowie goście zdominowali wydarzenia na boisku, ale zamiast prowadzić różnicą czterech czy pięciu goli, na przerwę schodzili tylko z jednobramkowym zapasem. W drugiej odsłonie obraz gry diametralnie się zmienił - to Bieńkówka nadawała ton wydarzeniom na boisku, a Świt "przestał grać". 

Reklama

Szybko, bo już w 3. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego przymierzył Piotr Kornio i Bienia prowadziła 1:0. Nie na długo - Gabriel Traczyk zagrał do Marcina Kopacza, a grający trener gości pokonał grającego trenera gospodarzy - Jarosława Gąstałę. W 39. minucie w polu karnym gospodarzy najpierw nieprzepisowo powstrzymywany był Kopacz, a chwilę później Kamil Kalemba. Sędzia, za ten drugi faul, wskazał na jedenasty metr oddalony od bramki. Jedenastkę wykorzystał Gabriel Traczyk.

Dlaczego Świt prowadził tylko 2:1? Ano dlatego, że dogodnych okazji nie wykorzystali Kalemba, Jakub Szpak czy Jakub Wójcik. Po przerwie tymczasem role się odwróciły.

Reklama
- Chaos, chaos, chaos... przestajemy grać w piłkę, zaczyna się kopanina i zostajemy zepchnięci do obrony - mówi grający trener Świtu.
Marcin KopaczMarcin Kopacz

Wnioski z pierwszej połowy wyciągnęła za to Bieńkówka.

- Mecz rozpoczęliśmy świetnie, bo od gola zdobytego z rzutu wolnego. Potem oddaliśmy inicjatywę gościom. Od początku drugiej połowy zmieniliśmy ustawienie i to my zaczęliśmy grać tak, jak Świt w pierwszej połowie. Różnica była jednak taka, że goście strzelili wtedy dwa gole, my po przerwie tylko jednego - mówi Gąstała.

Reklama
Jarosław GąstałaJarosław Gąstała

Nieporozumienie w obronie Świtu wykorzystał w 54. minucie Arkadiusz Lizak i zrobiło się 2:2. Bieńkówka stworzyła sobie przy remisowym wyniku doskonałą okazję, ale świetnie interweniował Wojciech Traczyk.

W doliczonym czasie gry błąd Gąstały wykorzystał Gabriel Traczyk i Świt wygrywa 3:2.

- To nie był mocny strzał, ale bramkarz Świtu zrobił ruch i został złapany na wykroku. Za pierwszą połowę należy się moim podopiecznym duży plus. Po przerwie przestaliśmy grać i z dużym szczęściem sięgamy po zwycięstwo. Mówi się, że lepiej brzydko wygrać niż ładnie przegrać, więc pod tym względem wracamy do Osielca zadowoleni - podsumował mecz Marcin Kopacz.

Reklama
Marcin KopaczMarcin Kopacz

Ze swojego błędu, który kosztował Bieńkówkę stratę trzech punktów zdawał sobie sprawę Jarosław Gąstała.

- Kiedy wyrównaliśmy na 2:2, to wydawało się, że kolejne dla nas gole są kwestią czasu. Przyszła tymczasem ostatnia akcja meczu i Świt zdobywa zwycięską bramkę. Niestety, nie pomogłem w tym momencie drużynie, bo to uderzenie było do wybronienia. Zabrakło mi szczęścia i 5 centymetrów. Piłka nożna to brutalny sport, w którym gdy nie wykorzystuje się swoich szans, to schodzi się z boiska pokonany. Zagraliśmy w drugiej połowie dużo lepiej niż w pierwszej części. Tego wyniku nie możemy zaakceptować - to z kolei głos z bramki Bieńkówki od jej grającego trenera.

Reklama
Jarosław GąstałaJarosław Gąstała

LKS Bieńkówka - Świt Osielec 2:3 (1:2)

Gole dla Bieńkówki: Kornio, Lizak.

Gole dla Świtu: G. Traczyk (dwa), Kopacz 

Składy:

Bieńkówka: Gąstała - Tondyra, Pupczyk (65' Kwiatek), Żołnierek, Lewandowski, Lenik, Szczurek, Tekieli (80' Raczkowski), Czaicki, Lizak (83' Pacholski), Kornio, 

Świtu: W. Traczyk - Zawiła, Grzybek, Szpak, Rzeszótko, Oleksa, Wójcik (46' Bednarz), Kalemba, G. Traczyk, Kopacz, Bodnar. 

Staszczak zrobił robotę

Kiedy lider tabeli gra z zespołem, który ją zamyka, to nic specjalnego, oprócz wysokiego zwycięstwa wiadomo go, nie powinno się w takim spotkaniu wydarzyć. Tymczasem to Żarek Stronie lepiej wszedł w mecz od Dębu Sidziny, czym na pewno zaskoczył faworyzowanych gości.

Reklama

Z biegiem minut wszystko "wróciło do normy". Prowadzenie liderowi z Sidziny mógł i powinien zapewnić Dawid Klimowski, lecz w dogodnych sytuacjach zawodził a to trafiając z 16 metrów w poprzeczkę, a to nie trafiając czysto w piłkę. Dąb na prowadzenie mógł wyprowadzić także Mariusz Lipa. A co z dobrze rozpoczynającym mecz Żarkiem? Też miał swoją okazję, lecz sytuację sam na sam z Dominikiem Wójcikiem na gola nie zamienił jeden z zawodników gospodarzy.

Losy spotkania odmienił wprowadzony od początku drugiej połowy Damian Staszczak. To właśnie on dogrywa chwilę po pojawieniu się na placu gry Lipie, a ten na wślizgu zmusza do kapitulacji Dawida Pękalę. W 58. minucie Staszczak wykorzystuje prostopadłe podanie od Klimowskiego i mocnym strzałem w długi róg zapewnia Dębowi dwubramkowe prowadzenie.

Reklama

Do końcowego gwizdka sędziego obie drużyny stworzyły sobie kilka okazji, ale piłka już ani razu nie przekroczyła linii bramkowej. Tzn. raz przekroczyła, ale sędzia nie uznał bramki zdobytej przez zawodników ze Stronia.

- Mieliśmy swoje problemy kadrowe przed tym spotkaniem, stąd wygrana tym lepiej smakuje. Musiałem trzy razy przepisywać protokół meczowy (śmiech). Żarek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale uczulałem chłopaków, że w ostatnich spotkaniach zespół ze Stronia nie tylko potrafił zaskakiwać przeciwników, ale jak przegrywał, to tylko jedną bramką. Po tym meczu mogę powiedzieć, że Żarek idzie w dobrym kierunku. My tymczasem stawiamy sobie poprzeczkę jeszcze wyżej, ale jednocześnie staramy się mocno stąpać po ziemi i robić swoje. Nie możemy teraz spocząć na laurach i jeszcze więcej pracować. Jesteśmy liderem, ale nam również zdarzają się słabsze momenty. Budujące jest to, że potrafimy z nich wyjść obronną ręką - powiedział trener Dębu, Piotr Żmudka.

Reklama
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Żarek Stronie - Dąb Sidzina 0:2 (0:0)

Gole dla Dębu: Lipa, Staszczak.

Skład Dębu: Wójcik - Zawora(78' D.Trzop), Ł.Motor, T.Mazur, Haber(74' P.Chorąży), Klimowski, Krupa, Kolaniak, Stramek (46' Staszczak), Lipa (86' Żmudka), P. Trzop (65' Kulka).

Kolejka nr 11
2021-10-23
15:00 Spartak Skawce 1:2 Jastrzębianka Jastrzębia
15:00 Zryw Lanckorona  1:2 Stanisławianka Stanisław
15:00 Cedron Brody 0:2 Sosnowianka Stanisław Dolny
15:00 Jubilat Izdebnik 2:2 Chełm Stryszów

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Dąb Sidzina 26 63 86 23
2 Spartak Skawce 26 63 91 29
3 Cedron Brody 26 57 58 29
4 Stanisławianka Stanisław 27 55 70 34
5 Sosnowianka Stanisław Dolny 25 51 50 31
6 Chełm Stryszów 26 44 76 36
7 Olimpia Zebrzydowice 26 35 36 38
8 Zryw Lanckorona 26 29 50 51
9 Jastrzębianka Jastrzębia 26 29 34 47
10 Jubilat Izdebnik 26 28 56 75
11 Żarek Stronie 26 20 26 58
12 Świt Osielec 26 18 34 77
13 LKS Bieńkówka 26 15 27 88
14 Tempo II Białka 26 13 21 99


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2021-10-25 11:27:59

    No i tak jak wszyscy myśleli, te mocarne Brody jak tylko grają z kimś mocniejszym to od razu porażka. Skawce, Sosnowianka, teraz pojedziecie do Sidziny to też pewnie z 5:0 przytulicie, a na koniec Stanisławianka do was przyjedzie i wam wpakuje 0:6 tak jak w tamtym sezonie. Max co Cedron osiągnie w tym sezonie to 4-5 miejsce, a awansuje Dąb i któraś z drużyn ze Stanisławia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Beka - niezalogowany 2021-10-25 12:24:46

    Stefek racja teraz odliczać czas aż się pojawia komentarze ze sidzinie trzeba wyjebac do okręgu nowotarskiego ????????????

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gorgo - niezalogowany 2021-10-25 15:56:38

    Pojezdzilem trochę po meczach A klasy i B klasy. Moje zdanie jest takie bez urazy. Z B klasy tak naprawde nikt na chwile obecną się nie nadaje aby grać w A klasie. Sidzina mimo iż jest liderem nie gra wcale pieknie. Po awansie do A klasy będą musieli wzmocnić zespół aby zapewnić Sobie byt na sezon. Brody też nie grają pięknie tam wiele osób więcej pyskuje na boisku niż gra. Sosnowianka jak im wyjdzie dobrze mecz to wygraja. Stanislawianka tak samo. Skawce też ciężko powiedzieć. Jeśli chodzi o A klasę to pomimo iż liderem jest Krzeszów to myślę że jednak wejdzie Juszczyn. Na koniec napiszę tak że przez tą reorganizacje cierpi wiele zespołów. A poziom gry????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama