Zaczęło się sensacyjnie, a skończyło zgodnie z planem. Lepietnica Klikuszowa objęła bowiem w 10. minucie prowadzenie w spotkaniu z Unią Naprawa. Gospodarze nadzieje zawodnikom z Klikuszowe na osiągnięcie korzystnego wyniku wybili już w pierwszej połowie.
Na bramkę zdobytą przez Lepietnicę trafieniami odpowiedzieli Robert Flaga (nie bez pomocy bramkarza gości Pawła Matuszka), Kamil Mirek i Konrad Białoński (rzut karny podyktowany za faul na Dawidzie Masteli). Jesienią pojedynek obu drużyn zakończył się zwycięstwem Unii aż 7:0, lecz dzisiaj przybysze z Klikuszowej na pewno na tak wysoką porażkę nie zasługiwali. Mało tego, to była jedna z lepszych drużyn, która w tym sezonie zawitała do Naprawy.
To właśnie goście po przerwie stworzyli jako pierwsi groźną sytuacją. Pojedynek sam na sam z Bartłomiejem Cisoniem wygrał bramkarz Unii Adrian Wojdyła.
Gospodarze odpowiedzieli również sytuacją jeden na jeden z bramkarzem - lecz jej rezultat był taki sam jak ten zawodników Lepietnicy. Po podaniu od Marcina Żeglenia pojedynek z Matuszkiem przegrał Mastela - Unia na otarcie łez miała rzut rożny.
Po kolejnej akcji gospodarzy piłka znalazła już drogę do bramki. Gol na 4:1 autorstwa Żeglenia, a w zasadzie akcja, która go poprzedziła, pokazała różnicę, jaka dzieli oba zespoły. Żegleń podał do Białońskiego, ten przeprowadził taką indywidualną akcję, że do tej pory zawodnicy Lepietnicy mogą nie wiedzieć, co tam się właściwie wydarzyło i w końcowej jej fazie oddał jeszcze strzał. Piłka trafiła w słupek, a Żegleń nie miał problemów z dobitką.
Lepietnica nie składała broni - po dośrodkowaniu Mateusza Luberdy do uderzenia szczupakiem złożył się Oskar Knapczyk. Wyglądało to efektownie, ale nie było efektywne. Mocnym strzałem popisał się w kolejnej akcji Jakub Obrzut, lecz również niecelnym.
Oczywiście o wiele groźniejsza i konkretniejsza była Unia. Gospodarze kontrolowali przebieg gry, chociaż widać było, że nie weszli w tym spotkaniu na swoje najwyższy obroty. Kiedy bowiem już podchodzili pressingiem pod zawodników Lepietnicy, ci bardzo szybko ją tracili. Takich sytuacji nie było jednak zbyt wiele. Wracając do szans gospodarzy na podwyższenie prowadzenie - uderzenie Flagi zatrzymał Matuszyk, a zdecydowanie najlepszej okazji na zdobycie piątego gola nie wykorzystał Daniel Nogawka (podawał Żegleń), który naciskany przez obrońcę gości oddał strzał minimalnie niecelny.
Na sześć kolejek przed zakończeniem sezonu Unia w pełni kontroluje rozgrywki. 11 punktów przewagi nad drugą Deltą Pieniążkowice - to się nie może nie udać. Zresztą w Naprawie plan i pomysł na grę w A-klasie ,po raz pierwszy w historii Unii, już mają.
Unia Naprawa - Lepietnica Klikuszowa 4:1 (3:0)
Gole dla Unii: Flaga, Mirek, Białoński (k.), Żegleń.
Składy:
Unia: Wojdyła - M. Święchowicz (60' Żur), T. Święchowicz, Nowak (70' Kulka), Masłowski, Białoński (75' Janiak), Mirek (65' Bal), Śliwa (60' Nogawka), Żegleń, Mastela, Flaga.
Lepietnica: Matuszek (77' Plewa) - Sternal, Cison, Luberda, Knapczyk, Duda, Antolec (85' Sternal), Hasior, Kamoń, Faron, Lapsa (50' Obrzut)
Pozostałe spotkania w ramach 16. kolejki podhalańskiej klasy B:
Delta Pieniążkowice - Krokus Pyzówka 3:1
Szarotka Rokiciny Podhalańskie - Skałka Rogoźnik 2:4
Szarotka Chochołów - Janosik Sieniawa 2:4
Poz
Zespół
M
Pkt
Bramki+
Bramki-
1
Unia Naprawa
18
49
59
16
2
Szarotka Rokiciny Podhalańskie
18
37
47
27
3
Skałka Rogoźnik
16
32
56
28
4
Delta Pieniążkowice
17
29
48
40
5
Grel Trute
17
26
50
49
6
Janosik Sieniawa
17
22
44
47
7
Lepietnica Klikuszowa
18
21
43
48
8
Luboń Skomielna Biała
17
15
33
51
9
Krokus Pyzówka
17
11
29
70
10
Szarotka Chochołów
17
7
22
55
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze