Tomasz Mazur dla Dębu, a Filip Kurowski dla CedronU - mecz na szczycie B-klasy zatem bez rozstrzygnięcia. Trzecią wygraną z rzędu odniósł Świt Osielec - po zwycięstwach z Olimpią Zebrzydowice, LKS Bieńkówką w niedzielę kolejną "ofiarą" zespołu z Osielca został Zryw LanckoronA. Derby powiatu pomiędzy Tempem II Białka, a LKS Bieńkówka dla gospodarzy.
Demolka po przerwie
Pierwszą wygraną w sezonie 2021/2022 zanotowały rezerwy Tempa Białki. Trzy punkty zdobyte przez gospodarzy należały się im jak psu buda, chociaż do przerwy goście z Bieńkówki jeszcze jako tako się trzymali. Wraz z wejściem od początku drugiej odsłony na plac gry Huberta Basiury, stracili złudzenia na osiągnięcia jakiegokolwiek korzystnego rezultatu. Basiura w poprzednich sezonach w barwach Tempa potrafił robić różnicę w okręgówce. Teraz zrobił to w klasie B, chociaż gdyby taki zawodnik grał w Bieńkówce, to także i tam poziom drużyny automatycznie poszedłby do góry. Ale nie gra, więc nie poszedł.
Co do pierwszej połowy, to chyba pora rozgrywania spotkania zrobiła swoje (godz. 11). Walka, ale też i chaos i gdyby nie gol zdobyty przez Damiana Marka, który po prostopadłym podaniu od Mateusza Barcika, znalazł się w sytuacji sam na sam z Jarosławem Gąstałą, niewiele dobrego można by o niej napisać.
Gospodarze zdawali sobie sprawę, że są w stanie sięgnąć po wygraną i do niej dążyli. W szatni padło kilka mocnych słów, bo nikt nie chciał wracać do przeszłości - Tempo prowadzi jedną bramką do przerwy, a ostatecznie nie sięga po trzy punkty.
Tempo zyskało przewagę w środku pola, gdzie do grającego tam wcześniej Łukasza Drewniaka dołączył wspomniany Basiura. Drugi gol dla białczan to podanie od Basiury do Damiana Dyrdy, który posyła piłkę do pustej bramki.
Ten gol spowodował, że gospodarze złapali tak potrzebny luz i jeszcze dwukrotnie rozmontowali defensywę gości. Bramka numer trzy dla Tempa to przejęcie w środku pola piłki przez Drewnika i zagranie do Marka. Następnie futbolówka trafia do Basiury, który wypuszcza na skrzydle Marka. Dośrodkowanie w pole karne zamyka Drewniak. Bienia nie miała nic powiedzenia.
W kolejnej akcji swoje nieprzeciętne, indywidualne zdolności zaprezentował Basiura, który minął obrońcę gości, położył na ziemi grającego trenera gości i trafił do pustej bramki.
Bieńkówka zdobyła honorową bramkę z rzutu karnego. W polu karnym jednego z zawodników gości sfaulował Mateusz Barcik, a jedenastkę wykorzystał wychowanek Tempo Daniel Lewandowski.
- Po pierwszej połowie nie spodziewałem się, że tak wysoko przegramy. Przypadkowa bramka do szatni zmieniła cały obraz naszej gry. Nie mieliśmy atutów żeby poważnie zagrozić gospodarzom, którzy w drugiej połowie całkowicie przejęli inicjatywę. Oczywiście znacząco im w tym pomogliśmy bo tracone gole to nasze prezenty z których białczanie korzystali i zasłużenie wygrali. Różnice po przerwie zrobił Basiura, w pojedynkę nas pokonał. Gratulacje dla gospodarzy - przyznał Gąstała.Reklama
Uzasadniona radość z powodu pierwszego ligowego zwycięstwa towarzyszyła drużynie z Białki.
- Widać wielki postęp w naszej grze, który bierze się z tego, że regularnie występujemy w tym samym systemie i coraz lepiej rozumiemy się na boisku. Przed nami jeszcze bardzo wiele pracy, a nie można zapomnieć, że średnia wieku w naszej drużynie wynosi ok 21 lat. Myślimy już o kolejnym, ostatnim w tej rundzie spotkaniu (na wyjeździe w Lanckoronie), a potem nastawiamy się na bardzo pracowitą zimę - to z kolei głos od jednego z bohaterów spotkania, Łukasza Drewniaka.Reklama
Tempo II Białka - LKS Bieńkówka 4:1 (1:0)
Gole dla Tempo: Marek, Dyrda, Drewniak, Basiura.
Gol dla Bieńkówki: Lewandowski (k.)
Składy:
Tempo: Fujak - Gracjasz, Ptak, Malik, Rusin, Drewniak, Drobny (82' Bisaga), Mateusz Barcik, Dyrda (75' Marcin Barcik), Marszałek (46' Basiura), Marek.
Bieńkówka: Gąstała - Tekieli, Lewandowski, Pupczyk, Szczurek, Knapczyk, Czaicki, Raczkowski, Pacholski (46’ Lizak), Kwiatek, Żołnierek.
Ruszyła maszyna
Czy jest w Osielcu osoba, która pamięta trzy ligowe zwycięstwa z rzędu Świtu? Pewnie tak, chociaż zapewne próżno szukać jej w składzie obecnie grającej w klasie B drużyny. Potwierdza to i prowadzący fanpage osieleckiej drużyny, który z przymrużeniem oka kojarzy taką serię z zamierzchłymi czasami. Teraźniejszość jest jednak taka, że Świt dopisał w ostatnim czasie do swojego dorobku dziewięć punktów i znacznie poprawił swoją sytuację w tabeli.
Do przerwy podopieczni Marcina Kopacza prowadzili już 2:0. Dwójkowa akcja Kopacza z Gabrielem Traczykiem zakończyła się podaniem wzdłuż pola karnego tego drugiego. Całość zwieńczył celny strzał Jakuba Bednarza.
Drugi gol dla Świtu to wykorzystane fatalne nieporozumienie w szeregach gości przez grającego trenera Świtu. Na trzeciego gola dla gospodarzy trzeba było czekać do drugiej połowy - z autu grę wznowił Kalemba, a do bramki trafił Traczyk.
Gości stać było tylko na honorowe trafienie autorstwa Kamila Maliny. Zawodnik Zrywu wykorzystał błąd w kryciu zawodników Świtu i wykorzystał sytuację sam na sam z Pawłem Wójcikiem.
- To nie było ładne widowisko. Mecz był chaotyczny, mało było w nim akcji, a do tego murawa była twarda i piłka skakała jak na boisku asfaltowym. Inna sprawa to zachowanie drużyny Zrywu, którzy każdą decyzję sędziego głośno podważali. To była masakra. Powinni zmienić dyscyplinę - powiedział Marcin Kopacz.
Świt Osielec - Zryw Lanckorona 3:1 (2:0)
Gole dla Świtu: Bednarz, Kopacz, Traczyk.
Gol dla Zrywu: Malina.
Skład Świtu: Wójcik - Zawiła, Szpak (75' Bachorczyk), Guzik (80' Siepak) Bednarz (55' Bachul), Rzeszótko, Oleksa, Kalemba, Kopacz, Bodnar (46' Bałos), Traczyk.
Prawie, prawie...
Dąb mógł, Cedron musiał... Spotkanie lidera z wiceliderem nie zachwyciło, bo i zachwycić nie mogło. Obowiązywało hasło - nie stracić gola, stąd defensywy grały pierwsze skrzypce. Lepiej zorganizowani w tej formacji byli goście - "plaster" nałożony na Mariusza Lipę, do tego 3-4 stałych obrońców zrobiło swoje. Dąb za to ryzykował - co mogło się skończyć sytuacjami jeden na jednego z bramkarzem gospodarzy. Po jednym golu obu zespołom udało się jednak strzelić. Kiedy traci się bramkę już w doliczonym czasie gry, to można mówić o niedosycie. Taka właśnie sytuacja spotkała zespół z Sidziny. Tylko, że ten niedosyt był taki... nie do końca.
O ile zawodnicy z Brodów mogą być przyzwyczajeni do tego, że ich kibice wspierają w spotkaniach wyjazdowych, o tyle z pewnością nie spodziewali się tego, co zastaną w Sidzinie. Chodzi tutaj oczywiście o głośny doping, race, czyli coś niespotykanego na poziomie klasy B. Pod tym względem - był top. Kibice z Brodów bili zresztą brawo, gdy pierwsze racy zabłysły na stadionie w Sidzinie.
Pod względem niektórych przyśpiewek - na czele z tą, gdy Sidzina się pyta, co to są Brody, jakby to miejscowość z naszego powiatu była tą o wiele bardziej znaną i w ogóle - to już było śmieszno-strasznie. Pod względem zaś wydarzeń, które miały miejsce już po zakończeniu spotkania poza terenem stadionu i dalej na powiatowych drogach, było już żenująco słabo. Niestety, taki finał wizyty wielu osób spoza Sidziny nastawionych "na zwarcie" nie był trudny do przewidzenia. Zarząd Dębu przeszedł zatem chrzest w warunkach, nomen omen, bojowych. Kilka klubów z naszego powiatu to przerabiało i nie jest to żadna filozofia - niespodziewana, spodziewana (cała Sidzina i nie tylko na długo przed meczem huczała od kilku dni o tym, ilu ludzi pojawi się na trybunach) wizyta dużej ilości kibiców powinna w pierwszej kolejności wywołać telefon na policję. To zatem jedna sprawa. Druga to taka, kto tych ludzi do Sidziny zaprosił - sami od siebie na mecz B-klasowy, nawet jak gra lider z wiceliderem - zapewne by nie przyjechali... Temat zatem rzeka do rozstrzygnięcia w stricte sidzińskim gronie. Dalej już będzie tylko o piłce.
Fajerwerki były zatem tylko na trybunach (ostatnie nawiązanie jednak do otoczki spotkania), a na murawie walka o każdy centymetr boiska. Żadna z drużyn nie chciała ustąpić, stąd strzałów celnych było jak na lekarstwo, a nawet jeszcze mniej.
Wynik mogli otworzyć zawodnicy z Brodów - w 18. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego źle nogę ułożył Maciej Moskwa i skończyło się tylko na strachu dla gospodarzy. Chwilę później z rzutu wolnego dośrodkował Tomasz Mazur, a Damian Staszczak wywalczył rzut rożny. Wykonał go Dawid Klimowski, a piłka... trafiła w znajdującego się zupełnie niepilnowanego Patryka Zaworę.
Moskwie udało się ostatecznie zatrudnić Dominika Wójcik, ale golkiper gospodarzy był na posterunku. W odpowiedzi zakręcił obrońcami z Brodów Lipa, ale jako, że był on pod ścisłym nadzorem obrońców gości, to jego próba została zablokowana.
Pierwszą połowę kończy strzał w boczną siatkę Staszczaka. Mimo że była to 35. minuta, to później nie działo się absolutnie nic godnego uwagi pod bramką gości czy gospodarzy.
Lepiej drugą połowę rozpoczęli goście - nieczysto trafił w piłkę Piotr Kruk, a niepewnie interweniującego Wójcika (w sumie to nie interweniował, tylko czekał nie wiadomo na co) uprzedził Moskwa - jego strzał głową był jednak niecelny.
Tymczasem pierwszy w zasadzie wypad Dębu na połowie gości w drugiej połowie zakończył się bramką. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Klimowskiego, do bramki Cedronu trafia Mazur.
Z każdą upływającą chwilą goście stopniowo się otwierali - pojawiły się wreszcie kontry, których tak brakowało gospodarzom do przerwy. Po jednym z nich strzelał z ostrego kąta Lipa, ale bez efektu bramkowego. Jeszcze lepszą okazję w samej końcówce miał Lipa, który po podaniu od Artura Kulki przymierzył nad poprzeczką.
Cedron po przerwie zagrażał bramce Dębu głównie po stałych fragmentach gry - aż sześć razy wykonywał rzuty rożne (w pierwszej odsłonie tylko raz), a do tego trzeba jeszcze doliczyć kilka rzutów wolnych. I zwłaszcza po kornerach bywało groźnie.
Nieuchronnie zbliżała się dziewięćdziesiąta minuta. Trener Piotr Żmudka zdjął nawet całe swoje ofensywne trio - Klimowskiego (tutaj jak najbardziej słusznie, bo ten "pracował" na drugi żółty kartonik), Staszczaka, ale i Lipę. I gdy wydawało się, że Dąb wygra po raz szósty na swoim stadionie w tym sezonie, akcję lewą stroną przeprowadził Filip Kurowski, którego szarży nie zastopował żaden z zawodników Dębu (a dwóch to mogło, teraz w Sidzinie to wiedzą - powinno, ją przerwać). Centrostrzał, piłka odbija się od słupka i Cedron wyrównuje.
Brak liderów ofensywy spowodował oraz różnica punktowa w tabeli również spowodował, zże po wznowieniu gry od środka to Cedron śmielej ruszył do ataku. Ich efekt był taki jak de facto przez cały mecz - dośrodkowania w pole karne były skutecznie stopowane przez gospodarzy.
Końcowy gwizdek sędziego i wiadomo, że mamy dwóch rannych, obyło się bez ofiar. Dąb jednak wciąż ma cztery punkty nad Cedronem, przerwę między rundami na pewno przezimuje na pozycji lidera. Co dalej? Zobaczymy na wiosnę, chociaż zanim ta nastąpi, to Dąb czeka wizyta w Izdebniku, a Cedron mecz u siebie ze Stanisławianką Stanisław.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA DĄB SIDZINA - CEDRON BRODY:
I POŁOWA:
| DĄB SIDZINA | CEDRON BRODY | |
| STRZAŁY | 6 | 3 |
| STRZAŁY CELNE | 1 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 5 | 1 |
| RZUTY ROŻNE | 1 | 1 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 8 | 8 |
| Ż.K. / CZ. K. | 1/0 | 0/0 |
II POŁOWA:
| DĄB SIDZINA | CEDRON BRODY | |
| STRZAŁY | 8 | 8 |
| STRZAŁY CELNE | 2 | 2 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 6 | 6 |
| RZUTY ROŻNE | 2 | 6 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 13 | 3 |
| Ż.K. / CZ. K. | 2/0 | 2/0 |
CAŁY MECZ:
| DĄB SIDZINA | CEDRON BRODY | |
| STRZAŁY | 14 | 11 |
| STRZAŁY CELNE | 3 | 4 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 11 | 7 |
| RZUTY ROŻNE | 3 | 7 |
| SPALONE | 0 | 0 |
| FAULE | 21 | 11 |
| Ż.K. / CZ. K. | 3/0 | 2/0 |
Dąb Sidzina - Cedron Brody 1:1 (0:0)
Gol dla Dębu: T. Mazur.
Gol dla Cedronu: F. Kurowski.
Składy:
Dąb: Wójcik - Haber (52' Binkuś), Chorąży, T. Mazur, Motor, Kolaniak Krupa, Zawora (54' Kaczmarczyk), Staszczak (88' Kulka), Klimowski (82' Wilczyński), Lipa (90' Stramek).
Cedron: Masocha - Wyka, F. Kurowski, Moskwa, Kruk, Pułka (78' Jabcoń), Pasternak, Mirocha (84' Sienkewicz), Półtorak, Wątor (90' Wątroba), Klimowski.
| Kolejka nr 12 | |||
| 2021-10-30 | |||
| 14:00 | Stanisławianka Stanisław | 1:2 | Żarek Stronie |
| 14:00 | Spartak Skawce | 1:1 | Olimpia Zebrzydowice |
| 2021-10-31 | |||
| 11:00 | Jastrzębianka Jastrzębia | 1:3 | Chełm Stryszów |
| 12:00 | Świt Osielec | 3:1 | Zryw Lanckorona |
| 14:00 | Dąb Sidzina | 1:1 | Cedron Brody |
| 14:00 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 1:1 | Jubilat Izdebnik |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Dąb Sidzina | 26 | 63 | 86 | 23 |
| 2 | Spartak Skawce | 26 | 63 | 91 | 29 |
| 3 | Cedron Brody | 26 | 57 | 58 | 29 |
| 4 | Stanisławianka Stanisław | 27 | 55 | 70 | 34 |
| 5 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 25 | 51 | 50 | 31 |
| 6 | Chełm Stryszów | 26 | 44 | 76 | 36 |
| 7 | Olimpia Zebrzydowice | 26 | 35 | 36 | 38 |
| 8 | Zryw Lanckorona | 26 | 29 | 50 | 51 |
| 9 | Jastrzębianka Jastrzębia | 26 | 29 | 34 | 47 |
| 10 | Jubilat Izdebnik | 26 | 28 | 56 | 75 |
| 11 | Żarek Stronie | 26 | 20 | 26 | 58 |
| 12 | Świt Osielec | 26 | 18 | 34 | 77 |
| 13 | LKS Bieńkówka | 26 | 15 | 27 | 88 |
| 14 | Tempo II Białka | 26 | 13 | 21 | 99 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No sidzina teraz za te race będzie kara. Ale szacun dla Was za ta oprawe
No słyszałem ze maja ich z Europejkach pucharów wykluczyć na 3 lata
Raczej to byli kibice Cracovi a nie Sidziny śmiech na sali żeby takie akcje na b klasie robić????????
Kare powinni dostać "kibice" Cracovii, ponieważ oprawę zrobili oni, a Sidzina powinna odpowiedzieć za sprowadzenie tych "kibiców".
"po dośrodkowaniu z rzutu karnego" Do osoby piszącej te artykuły, chłopie przykładaj się do tego co piszesz i chociaż to potem przeczytaj.
Ribery idź lepiej do szkoły dzieciaku jak masz tak głupio pisać w komentarzach
Kiedy OZPN zajmie się Sidziną i tym co się tam wyprawia na meczach? Race, zniszczony bus przyjezdnych, pobici piłkarze z Brodów. Bydło i wieś, jeszcze się żydami muszą wspomagać bo sami by nie dali rady. Jesteście żałośni.
Tam bylo zawsze bydło A ten kurduplowaty kierownik niech uważa bo ktoś na wyjeździe może nieźle mu okuć pysk
Pierwszy mecz tej rundy z taka ilością kibiców i to nie z sidziny, większość to kibice cracovi. A całe zamieszki zaczęły się od tego ze jedna z Pan z Cedrom brody użyła gazu na kibicu cracovi i tak ruszyła lawina
"Zamieszki" Zaczęły się od tego że "kibice" Cracovii wyciągnęli kibica z Brodów z busa i to wtedy ktoś uzył gazu... Tak czy inaczej nie rozumiem napinki kibiców z Sidziny ponieważ kibice z Brodów nie szukali żadnej zaczepki... Pozatym zkrzykiwac ekstraklasowa ekipe na wiejski meczyk serie B to trochę słabe i świadczy o tym ze kibice z Sidziny bali się sami stawić czoła kibicom przyjezdnych, choć tak jak pisałem wczesniej będąc na meczu nie słyszałem żadnej napinki ze strony przyjezdnych mało tego gdy kibice gospodarzy odpalił piro kibice gości nagrodzili ich brawami... Temat rzeka aczkolwiek ktoś z władz klubu powinien zabezpieczyć imprezę widząc kto przyjechał na mecz i po co...
Na pewno ktoś im okuje pyski, bo na wiosnę to oni jadą do Brodów, Stanisławia, Stryszowa czy Lanckorony, a tam chłopaki nie będą potrzebować wsparcia z Wisły czy Cracovii żeby się odpłacić za to co Sidzina robi, bo takiego bydła to dawno nie widziałem. Tchórzostwo i frajerstwo!
Nie kolego to się zaczęło wcześniej dużo wcześniej już w drodze do busa kibice cracovi zaczęli do chłopaka z Cedroma a co do bicia piłkarzy to żadnemu się krzywda nie stała bo oni byli innym busem a kibicem tym z którego pewnie widziałeś nagrania nie było cię tam to się nie wypowiadaj
Sprawa tak ze to brody się napinaly w necie wcześniej i głupie komentarze pisały , w sidzinie się zmobilizowali na mecz bo wiedzieli ze brody przyjeżdzają , było wydarzenie i poprzyjeżdżali jednak na stadionie od początku mówili ze nic nie robią bo przyjechali pikniki myśle ze jakby chcieli im wyjebac by to Zrobili na stadionie lecz na stadionie nikt nawet do nich nie podszedł . Prowokacja się zaczęła w drodze powrotnej kiedy jedna z pan użyła gazu . A żaden piłkarz nie dostał po głowie wiec skończcie pisać głupoty !!
Dlaczego kłamiesz? To Ty piszesz głupoty! Po internecie krąży filmik jak właśnie kibole żydowscy biją piłkarza Brodów koło busa więc nie kłam!
Mobilizacja na wyjazd to napinka? Widzialem ten post i pozatym że jest tam napisane ze jadą wspierać swoich to ja nie widzę tam żadnej napinki że jadą narobić bydła do Sidziny czy coś w tym stylu... Ale jak zwal tak zwal kto normalny demoluje busa goni kogoś autami czy cos zwłaszcza po meczu b klasy... Ale tak jak ktoś pisał Sidzina też gdzieś pojedzie i może się spotkać z niemilym przyjęciem po takich akcjach a kibice Cracovii nie będą jeździć na ich każdy mecz tak mi się wydaje ...
I to jeszcze wyraźnie podkreślone, że jedna z PAŃ użyła gazu, to kobiety też biliście że musiały się gazem bronić ? Banda frajerów i damskich bokserów. Powinni tą zapyziałą wieś zaorać i ziemniaków nasadzić. Aż dziw bierze że w XXI wieku jeszcze takie bydło istnieje jak w tej Sidzinie zasranej.
Sidzina teraz się napina bo są liderem ale powiedzmy sobie szczerze ze żadna drużyna z tej grupy nie nadaje się na awans do A klasy. Powtarzam- ŻADNA. Na sidzine wystarczy dobry sędzia aby ich wykartkowal solidnie. Co do sidziny to chce wam przypomnieć że ostatni mecz wam został w izdebniku. A Brody mają bardzo blisko aby przyjechać i was solidnie dojechać tam. Więc sobie uważajcie.
Na mecze wyjazdowe sidziny jeździ może 5 lub 10 osób i tyle a jak grają u siebie to zawsze prawie pełny stadion, wyszła burza i teraz kibice sidziny mają odpowiadać za zachowanie kibiców jedno meczowych + kibiców ekstraklasy
Jakiś kosmos ludzie palnijcie się w te łepetyny!!! Jedziecie kibicowac czy prężyć muskuły? Bo to jest różnica!!! Śmieszne, żenujące zachowanie. Dziecinada!!!! ŻENADA!!! BRAK SŁÓW!!!
Co wy pierdo*ice o tym gazie. Gaz służy to obrony właśnie przed takimi psycholami, a nie do prowokacji i do tego zapewne był użyty.
KIBICE. To słowo przewija się praktycznie w każdym komentarzu poniżej. Mam wrażenie, że większość z piszących nie zna znaczenia tego słowa. To co mogłem obserwować w ostatnią niedzielę (31.X) nie miało w kibicami i kibicowaniem wiele wspólnego. Znaczna część publiczności to typowi bandyci stadionowi, napompowani sterydami kibloe, którzy odziani w "mundury" (wypis- wymaluj bojówki znane z nieodległej historii współczesnej), chlejąc piwsko z puszki przewalali się grupowo przewalali się w poszukiwaniu zaczepki. Pomiędzy nimi można było zauważyć lokalnych łysych "patrIDIOTÓW" z biało-czerwoną opaską (sic!!!) na ramieniu. Dla mnie skojarzenia jednoznaczne. Bardzo negatywne. Na dokładkę totalny brak jakiegokolwiek zabezpieczenia imprezy. Nie zauważyłem żadnego pracownika ochrony, nie zauważyłem policji. Do miejsca zgromadzenia dojazd skutecznie zapchany przez samochody publiczności. Parkowane byle jak i byle gdzie. Gdzie dojazd dla służb ratowniczych? Co ze spożywaniem alkoholu na terenie stadionu? To chyba miejsce publiczne. Na jakiej podstawie prowadzona była sprzedaż kiełbasek (czy co to tam było) przy wejściu na stadion (pod względem zarówno sanitarnym jaki i podatkowym) - legalnie czy "lewizna"? Podsumowując - dramat, bydło i totalna tragedia. Myślę, że należałoby zgłosić stosownym organom zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy organizacji tego "wydarzenia" czy raczej spędu.
Kibice zydowii są bardzo załosni. Nie będę o nich pisał bo to debile i nie mają nic zwiazanego z patriotyzmem. Jak dla mnie to była grupa wyrostkow którzy przyjechali na wioskę by szukać zadymy. Wstyd. Żeby na B klasę przyjechali ci kibice zydowii aby tam dopingować. Poza ciekawe ile osób w tym młynie było z Sidziny??? Przez te swoje idiotyczne zachowanie narazili klub z sidziny na koszta niestety. A to co działo się poza stadionem to już inny temat. Jednym słowem dzicz i bydło A nie patrioci. A co do kibiców zydowii lepiej zróbcie pokazowe na tym waszym hipermarkecie bo jak narazie to wstyd ile was jest w młynie hahaha
Zamknij się konfidencie kiełbaski byly dobre
No i gdzie się podziali ci „wierni” kibice na meczu wyjazdowym? Brakło kasy na kiboli? Żywej duszy nie ma.
Jebac cedron tylko KSC i gdzie w tym izdebniku bysliscie??
No sidzina teraz za te race będzie kara. Ale szacun dla Was za ta oprawe
No słyszałem ze maja ich z Europejkach pucharów wykluczyć na 3 lata
Raczej to byli kibice Cracovi a nie Sidziny śmiech na sali żeby takie akcje na b klasie robić????????