Pierwszej porażki w sezonie doznał Garbarz Zembrzyce. Wzmocniona zawodnikami z pierwszej drużyny Kalwarianka zwyciężyła 2:0.
Chrapkę na trzecie wyjazdowe zwycięstwo miał w tej kolejce Grom Grzechynia. Jego rywal, Stanisławianka Stanisław Dolny to najbardziej dziurawa drużyna spośród wszystkich w lidze - 31 goli straconych w dziewięciu meczach mówiło samo za siebie.
Grom jednak zawiódł przede wszystkim w ofensywie. Najsłabsza defensywa w lidze po raz pierwszy w tym sezonie nie straciła gola!
- To był nasz najsłabszy mecz w rundzie. Szkoda, bo przeciwnik, który nas wypunktował niczym rasowy bokser, był w naszym zasięgu. Straciliśmy gole po błędach, a sami nie potrafiliśmy strzelić gola drużynie, która straciła najwięcej goli w lidze. Wiadomo, że liczby nie grają, ale takie są fakty. Wynik potwierdza, że to był nasz słabszy dzień - podsumował wyjazd do Stanisławia Dolnego trener Gromu, Piotr Surmiak.Reklama
Stanisławianka Stanisław - Grom Grzechynia 2:0 (1:0)
Gole dla Stanisławianki: Górny, Wójcik.
Skład Gromu: Malina - Bogacz, Kaczmarczyk (75' Polak), Surmiak, Suski, Witek, Krupczak, Kudzia (70' Grochmal), Łasak, K. Pająk (70' Pena), M. Pająk.
Kiedy rezerwy danej drużyny, bez względu na poziom rozgrywek, chcą awansować, to zazwyczaj korzystają w niektórych meczach z pomocy zawodników z pierwszej drużyny. Tak było niedawno przy okazji meczu Tempa Białki z Wieczystą II Kraków, tak też było w minioną niedzielę w Kalwarii, gdzie na mecz z rezerwami Kalwarianki przyjechał Garbarz Zembrzyce.
Obie drużyny jako jedyne nie doznały porażki do momentu rozegrania niedzielnego spotkania. Ustawiony defensywnie Garbarz oddał inicjatywę Kalwariance, a ta przez długi czas nie mogła znaleźć sposobu na rozmontowanie defensywy gości. Kalwarianka oba gole zdobyła ze stałych fragmentów gry - najpierw w 44. minucie wykorzystała rzut wolny, a w drugiej połowie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wynik meczu ustalił jeden z zawodników lidera.
- Nie mogliśmy zagrać otwartego spotkania w Kalwarii, bo wiedziałem, jakie mam braki kadrowe i czym to się może skończyć. Mogę tylko pozazdrościć trenerowi Kalwarianki, że ma ten komfort, iż może korzystać z zawodników z pierwszej drużyny. Skupiliśmy się na defensywnej grze i zabrakło minuty, żeby pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Byliśmy uważni w obronie, podwajaliśmy krycie, asekurowaliśmy się. Kalwarianka nie była w stanie zdobyć gola z gry, więc wykorzystała rzut wolny i prowadziła 1:0. Uczulałem moich zawodników, żeby nie faulowali w okolicy 20 metra. Po przerwie Kalwarianka nadal atakowała, a my próbowaliśmy kontrować. Gospodarze wykorzystali nasz błąd w kryciu w drugiej połowie i zdobyli drugiego gola. Mimo porażki, jestem zadowolony ze swojego zespołu. Nie zabrakło nam serca do walki. Młodzi chłopcy, 16-17 letni pokazali, że coraz śmielej pchają się do pierwszego składu. Mecz był rozgrywany w tragicznych warunkach, a przed naszym spotkaniem jeszcze odbyły się dwa spotkania młodzieżowców. Kalwarianka była lepszym zespołem, zasłużenie wygrała. Różnicę na boisku zrobili zawodnicy z pierwszej drużyny. Nawet bramkarza mieli ściągniętego z pierwszej drużyny. Oglądałem na żywo kilka meczów Kalwarianki II i połowa składu z tamtych spotkań, siedziała w meczu z nami na ławce rezerwowych - powiedział trener Garbarza. Jakub Nosal.Reklama
Kalwarianka II Kalwaria - Garbarz Zembrzyce 2:0 (1:0)
Skład Garbarza: Lichański - Polak, Magiera, Szmalcel, Grabowski, Filipowski, Kopacz, Porębski, Motejadded, Klijewicz, Gaździcki. Grali także: Hruby, Rak, Maciaszek.
Z dalekie, i to naprawdę odległej, podróży wrócił w niedzielnym spotkaniu z Sosnowianką Stanisław Dolny Świt Osielec. Goście prowadzili w pewnym momencie 3:1, ale piorunująca końcówka gospodarzy spowodowała, że to Świt dopisał do swojego dorobku punktowego trzy oczka.
Goście objęli prowadzenie w 9. minucie, gdy po podaniu z boku w sytuacji sam na sam z Pawłem Wójcikiem znalazł się Kamil Mamcarczyk. Zawodnik Sosnoiwanki tej okazji nie zmarnował. Do wyrównania doprowadził Mateusz Buda, chociaż strzał młodego pomocnika Świtu nie wydawał się być takim z gatunku "będzie gol". Cóż, w piłce nożnej szczęście też trzeba mieć.
W 37. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zmierzającą do bramki Świtu piłkę wybija na kolejny korner Tomasz Oleksa. Drugi z rzędu rzut rożny dla Sosnowianki kończy się golem Michała Gawrona.
Przez długi czas drugiej połowy kibice zgromadzeni na stadionie w Osielcu goli nie zobaczyli. Ale jak już się zaczęło strzelanie, to zawodnicy ani myśleli przestać. Błąd w rozegraniu piłki przez gospodarzy spowodował, że Jakub Wójcik zagrał pod nogi jednego z zawodników Sosnowianki. Po chwili Mamcarczyk miał już drugiego gola na swoim koncie.
Jak potoczyłyby się losy tego meczu, gdyby w jednej z kolejnych akcji świetną paradą nie popisał się Paweł Wójcik, tego już się nie dowiemy. Bardzo dobra interwencja bramkarza Świtu spowodowała, że gospodarze mieli "tylko" dwa gole straty.
Od 77. minuty dublet na swoim koncie miał także Buda, który nie dał szans Rafałowi Oleksemu na skuteczną interwencję. Świt złapał kontakt i ruszył do zmasowanych ataków. Przyniosły one efekt w 84. minucie, kiedy to po rozegraniu rzutu rożnego piłka trafiła na 20. metr do Gabriela Traczyka, a kapitan Świtu popisuje się świetnym uderzeniem.
Podopieczni Piotra Żmudki czuli, że mają rywala na widelcu. I się nie pomylili! W 90. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bramkę zdobywa Kamil Pałka. W ostatniej akcji spotkania, Świt wychodzi z kontrą, którą kończy Buda.
- Kłaniam się nisko chłopakom po tym spotkaniu, bo grając całkiem nieźle, ale jednak przegrywając 1:3, w 20 minut potrafili z nawiązką odwrócić losy rywalizacji. Zacznę od Wójcika, który przy stanie 3:1 swoją świetną interwencją utrzymał nas przy życiu, przez Traczyka i Oleksę, którzy mimo urazów wyszli na mecz, i zawodników, którzy nie mogli co prawda wystąpić w tym meczu, ale wspierali nas jak mogli z trybun, po Budę, który daje nam dużo jakości z przodu. Cały zespół pokazał charakter i cojones. Brawa należą się dla całego klubu, bo trzymamy się razem i nic nas nie jest w stanie złamać - powiedział Piotr ŻmudkaReklama
Świt Osielec - Sosnowianka Stanisław Dolny 5:3 (1:2)
Gole dla Świtu: Buda (trzy), Traczyk, Palka.
Gole dla Sosnowianki: Gawron (dwa), Mamcarczyk)
Skład Świtu: Wójcik - Bednarz, Turek (67' Wojcik), Siepak, Pająk (60' Baca), Buda, Traczyk, Oleksa, Bogacz, Balos, Bachorczyk (60' Pałka).
Tak blisko KS Bienia Bieńkówka zdobycia pierwszych punktów na własnym stadionie w tym sezonie jeszcze nie była. I nie przeszkodziło jej nawet to, że przez 35 minut grała w osłabieniu.
- Dawno nie stworzyliśmy sobie tylu okazji do zdobycia gola. Po raz kolejny potwierdziło się, że nie potrafimy ich wykorzystać. To jakieś fatum. Za to bramki tracimy jak zawsze, czyli na własne życzenie. Szkoda, bo uciekły nam kolejne punkty. Z drugiej strony, chłopakom należą się słowa uznania za grę i włożony wysiłek. Miałem problem ze składem, bo nie mogłem skorzystać z usług aż siedmiu zawodników, a przez 35 minut graliśmy w dziesiątkę. Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, lecz niestety przegraliśmy - powiedział trener Bieni, Jarosław Gąstała.Reklama
KS Bienia Bieńkówka - Jubilat Izdebnik 2:3 (2:3)
Gole dla Bieni: Cholewa, Sajnog.
Skład Bieni: Ciuś - Pupczyk, Szczotka, Żołnierek, Lenik, Knapczyk, Klimowski, Burza, Sajnog, Szczurek, Cholewa.
Jastrzębianka Jastrzębia - Tempo II Białka 1:0 (0:0)
| Kolejka nr 10 | |||
| 2023-10-21 | |||
| 15:00 | Stanisławianka Stanisław | 2 : 0 | Grom Grzechynia |
| 15:00 | Żarek Stronie | 1 : 2 | Cedron Brody |
| 2023-10-22 | |||
| 11:00 | Czarni Koziniec | : | Olimpia Zebrzydowice |
| 11:00 | Jastrzębianka Jastrzębia | 1 : 0 | Tempo II Białka |
| 11:00 | KS Bienia Bieńkówka | 2 : 3 | Jubilat Izdebnik |
| 13:00 | Kalwarianka II Kalwaria | 2 : 0 | Garbarz Zembrzyce |
| 15:00 | Świt Osielec | 5 : 3 | Sosnowianka Stanisław Dolny |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Jastrzębianka Jastrzębia | 26 | 58 | 63 | 23 |
| 2 | Garbarz Zembrzyce | 26 | 58 | 49 | 23 |
| 3 | Kalwarianka II Kalwaria | 26 | 54 | 82 | 25 |
| 4 | Świt Osielec | 26 | 45 | 66 | 57 |
| 5 | Grom Grzechynia | 26 | 40 | 51 | 43 |
| 6 | Sosnowianka Stanisław Dolny | 26 | 39 | 67 | 47 |
| 7 | Stanisławianka Stanisław | 26 | 38 | 44 | 56 |
| 8 | Olimpia Zebrzydowice | 26 | 36 | 51 | 40 |
| 9 | Cedron Brody | 26 | 36 | 47 | 50 |
| 10 | Tempo II Białka | 26 | 31 | 41 | 54 |
| 11 | Jubilat Izdebnik | 26 | 30 | 46 | 61 |
| 12 | Żarek Stronie | 26 | 26 | 30 | 40 |
| 13 | Czarni Koziniec | 26 | 17 | 37 | 86 |
| 14 | KS Bienia Bieńkówka | 26 | 5 | 27 | 96 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Sam tytuł jakoś nielogicznie kombinowany.,,Kalwarianka,, przestraszyła się ,,Garbarza,,. I co? mimo strachu wygrała? Nie coś nie tak z tym tytułem. Sam Pan trener,,Garbarza,, wypowiada się, że ,,Kalwarianka II była lepszym zespołem. Normalka, że gospodarze z Kalwarii sięgnęli po zawodników z I zespołu. Kogoś to dziwi? przecież to normalna praktyka. Zawsze tak było. Byłem prezesem, gdy ,,Garbarz,, grał w IV lidze. Krakowska ,,Wisła II,, też grająca w tej lidze zawsze sięgała po zawodników z I drużyny- Nawotczyński, Sosin, Czerwiec, Kelechi, to tylko niektóre z nazwisk ,,Wisły I,, grających przeciw ,,Garbarzowi,,. Raz było tak, że 6 Wiślakow grających we środę przeciw ,,Barcelonie,, w meczu pucharowym, w sobotę zagrało w Zembrzycach. I co ? Wisła II przegrala 2 : 1. Chyba byli jeszcze zmęczeni po środowym meczu pucharowym. Co do brakow kadrowych - trzeba szukać Panie Trenerze. Postawi Pan lamkę czerwonego wina to Panu podpowiem jak. Good luck i Alles Gute i Viel Glück.
Sam tytuł jakoś nielogicznie kombinowany.,,Kalwarianka,, przestraszyła się ,,Garbarza,,. I co? mimo strachu wygrała? Nie coś nie tak z tym tytułem. Sam Pan trener,,Garbarza,, wypowiada się, że ,,Kalwarianka II była lepszym zespołem. Normalka, że gospodarze z Kalwarii sięgnęli po zawodników z I zespołu. Kogoś to dziwi? przecież to normalna praktyka. Zawsze tak było. Byłem prezesem, gdy ,,Garbarz,, grał w IV lidze. Krakowska ,,Wisła II,, też grająca w tej lidze zawsze sięgała po zawodników z I drużyny- Nawotczyński, Sosin, Czerwiec, Kelechi, to tylko niektóre z nazwisk ,,Wisły I,, grających przeciw ,,Garbarzowi,,. Raz było tak, że 6 Wiślakow grających we środę przeciw ,,Barcelonie,, w meczu pucharowym, w sobotę zagrało w Zembrzycach. I co ? Wisła II przegrala 2 : 1. Chyba byli jeszcze zmęczeni po środowym meczu pucharowym. Co do brakow kadrowych - trzeba szukać Panie Trenerze. Postawi Pan lamkę czerwonego wina to Panu podpowiem jak. Good luck i Alles Gute i Viel Glück.