Dziś rano ratownicy GOPR nieśli pomoc dwóm turystom, którzy na przekór apelom i zdrowemu rozsądkowi wyszli na Babią Górę i schodząc z niej musieli nocować w śnieżnej jamie. Późnym popołudniem otrzymali dwa kolejne zgłoszenia od osób, które przeceniły swoje możliwości i utknęły w partii szczytowej Babiej Góry.
Ratownikom udało się już namierzyć starszego wiekiem mężczyznę, który schodząc ze szczytu zboczył ze szklaku i znalazł się na słowackiej stronie. Gdy opadł z sił wezwał ratowników, którzy znaleźli go w rejonie Przełęczy Lodowej. Sprowadzają mężczyznę do Schroniska na Markowych Szczawinach.
W międzyczasie o pomoc poprosiła dwójka innych turystów. Po zdobyciu Babiej Góry schodziła na przełęcz Krowiarki. Zboczyli jednak ze szlaku, a do tego brnąc przez zawiany śnieg, którego pokrywa przekracza miejscami 1,5 metra po prostu opadli z sił. Jak ustaliliśmy udało się ich już ustalić, że zagubieni i wycieńczeni piechurzy znajdują się pomiędzy Kępą a Gówniakiem. Goprowcy będą starali się ich sprowadzić na Krowiarki, ale wiele zależeć będzie od kondycji w jakiej znajdują się turyści oraz warunków z jakimi przyjdzie się zmierzyć. A te są bardzo, ale bardzo trudne i wychodzenie w wysokie partie gór jest obecnie wielce ryzykowne.
O porannej akcji jako jedni z pierwszych pisaliśmy tutaj:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A może w schronisku powinna być policja i częstować mandatami za sprowadzenie zagrożenia dla życia.
Nie apelować, nie zabraniać!!!! Mądrego i tak nie nauczy
Należy wprowadzić dotkliwe opłaty za wykorzystanie służb ratowniczych dla ratowania kretynów
Przecież ci nierozsądni i kpiący sobie z zaleceń pseudoturyści narażają na utratę zdrowia a nawet życia ratowników, powinni być ukarani zgodnie z Art. 160. Kodeksu karnego [Narażenie człowieka na niebezpieczeństwo] § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Niestety ale § 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego Tak więc ratownik musiałby być pokrzywdzonym i chcieć złożyć wniosek o ukaranie, a to się chyba nigdy nie stanie, więc dalej głupota i cwaniactwo może szaleć.
https://kobieta.wp.pl/corka-zmarlego-toprowca-zabrala-glos-jestes-samobojca-smialo-idz-6863299105946176a
Debilizm....
A może w schronisku powinna być policja i częstować mandatami za sprowadzenie zagrożenia dla życia.
Nie apelować, nie zabraniać!!!! Mądrego i tak nie nauczy