Pogoda nie rozpieszczała w tym roku narciarzy MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, którzy rywalizowali w ramach Ligi Małopolskiego Okręgu Narciarskiego - Pogoda dla narciarzy była taka sobie. Próbowaliśmy walczyć i kilku zawodnikom udało się awansować do czołowej dziesiątki w klasyfikacji indywidualnej w ramach ligi - mówi kierownik sekcji narciarskiej suskiego klubu, Andrzej Stanaszek.
- Za nami trudny i pechowy sezon z tego względu, że zawodnicy, na których liczyłem przed rozpoczęciem startów z powodu losowo-życiowych, to w większości nie dokończyli sezonu. Na szczęście obyło się praktycznie bez kontuzji, które w narciarstwie występują. Może z dwoma wyjątkami, bo na dzień przed finałem Akademickich Mistrzostw Polski, Alicja Stanaszek przykręciła kolano, a podczas tych samych zawodów podobnej kontuzji nabawiła się Magdalena Kubasiak - dodaje Stanaszek.
Na 49. sklasyfikowanych klubów w ramach XI edycji ligi, MKS Babia Góra została sklasyfikowana na dwunastym miejscu. W klasyfikacji ligi w slalomie, zajęła miejsce siódme (na 33. sklasyfikowane kluby). Tu warto dodać, że w przeszłości suski klub dziewięciokrotnie wygrywał ligę MOZN. - Człowiek pamięta sukcesy, kiedy dziewięciokrotnie Babia Góra wygrywała ligę. Liga MOZN stała się teraz praktycznie Pucharem Polski, bo startują w niej zawodnicy z całej Polski. Musimy tym wymaganiom sprostać. Jesteśmy klubem budżetowym i pewnych rzeczy nie możemy przeskoczyć, ale jest dobrze. Bawimy się narciarstwem - mówi Stanaszek.
W klasyfikacji indywidualnej na trzecim miejscu w grupie junior A w slalomie finiszowała Natalia Krasnodębska. Maria Stanaszek była szósta, a Maria Kubasiak - dziesiąta. Najwyżej sklasyfikowany z chłopców w slalomie był Krzystof Krasnodębski (szósty) w grupie junior B.
W Babiej Górze pojawiła się ostatnio grupa młodych zawodników, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile suskiego klubu. - Nie stanie się to za miesiąc czy dwa, bo ciężka praca przez okres kilku lat można do czegoś dojść - mówi kierownik sekcji narciarskiej.
- Dojeżdżamy sezon i trenujemy na stokach, dopóki są czynne. Pracujemy wtedy nad technika. Następnie czeka nas okres roztrenowania m.in. zajęcia będą odbywały się na basenie. W lecie postawimy na rolki i rowery, pracę nad kondycją, a na jesieni już w hali czeka nas spora dawka gimnastyki - wylicza Andrzej Stanaszek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze