Reklama


Andrzej Stanaszek: Za nami trudny i bardzo pechowy sezon

23/03/2016 08:50

Pogoda nie rozpieszczała w tym roku narciarzy MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, którzy rywalizowali w ramach Ligi Małopolskiego Okręgu Narciarskiego - Pogoda dla narciarzy była taka sobie. Próbowaliśmy walczyć i kilku zawodnikom udało się awansować do czołowej dziesiątki w klasyfikacji indywidualnej w ramach ligi - mówi kierownik sekcji narciarskiej suskiego klubu, Andrzej Stanaszek.

- Za nami trudny i pechowy sezon z tego względu, że zawodnicy, na których liczyłem przed rozpoczęciem startów z powodu losowo-życiowych, to w większości nie dokończyli sezonu. Na szczęście obyło się praktycznie bez kontuzji, które w narciarstwie występują. Może z dwoma wyjątkami, bo na dzień przed finałem Akademickich Mistrzostw Polski, Alicja Stanaszek przykręciła kolano, a podczas tych samych zawodów podobnej kontuzji nabawiła się Magdalena Kubasiak - dodaje Stanaszek.

Na 49. sklasyfikowanych klubów w ramach XI edycji ligi, MKS Babia Góra została sklasyfikowana na dwunastym miejscu. W klasyfikacji ligi w slalomie, zajęła miejsce siódme (na 33. sklasyfikowane kluby). Tu warto dodać, że w przeszłości suski klub dziewięciokrotnie wygrywał ligę MOZN. - Człowiek pamięta sukcesy, kiedy dziewięciokrotnie Babia Góra wygrywała ligę. Liga MOZN stała się teraz praktycznie Pucharem Polski, bo startują w niej zawodnicy z całej Polski. Musimy tym wymaganiom sprostać. Jesteśmy klubem budżetowym i pewnych rzeczy nie możemy przeskoczyć, ale jest dobrze. Bawimy się narciarstwem - mówi Stanaszek.

Reklama

W klasyfikacji indywidualnej na trzecim miejscu w grupie junior A w slalomie finiszowała Natalia Krasnodębska. Maria Stanaszek była szósta, a Maria Kubasiak - dziesiąta. Najwyżej sklasyfikowany z chłopców w slalomie był Krzystof Krasnodębski (szósty) w grupie junior B.

W Babiej Górze pojawiła się ostatnio grupa młodych zawodników, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile suskiego klubu. - Nie stanie się to za miesiąc czy dwa, bo ciężka praca przez okres kilku lat można do czegoś dojść - mówi kierownik sekcji narciarskiej.

Reklama

- Dojeżdżamy sezon i trenujemy na stokach, dopóki są czynne. Pracujemy wtedy nad technika. Następnie czeka nas okres roztrenowania m.in. zajęcia będą odbywały się na basenie. W lecie postawimy na rolki i rowery, pracę nad kondycją, a na jesieni już w hali czeka nas spora dawka gimnastyki - wylicza Andrzej Stanaszek. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama