GKS Katowice, RSC Anderlecht Bruksela, SK Brann i Lokomotiw Stara Zagora - te drużyny biorą udział w turnieju eliminacyjnym pierwszej rundy do rozgrywek Ligi Mistrzyń.
Drużyny zostały podzielone na dwie pary. Norweski Brann podejmował dziś w Katowicach bułgarski Lokomotiw Stara Zagora. Mecz zakończył się zdecydowaną wygraną drużyny z Norwegii 5:0.
O godzinie 20 na stadionie przy ulicy Bukowej (transmisja w TVP Sport) debiutująca w rozgrywkach Ligi Mistrzyń, najlepsza aktualnie drużyna kobiet w Polsce, GKS Katowice zmierzy się z belgijskim Anderlechtem.
Będzie to okazja na debiut w międzynarodowych rozgrywkach dla Aleksandry Nieciąg. Zwycięzca tego spotkania zagra w sobotę o godzinie 20 finałowy mecz z Brann. Przegranego czeka spotkanie z bułgarskim Lokomotiwem.
- Nie mogę doczekać się tego spotkania. Odczuwam dreszczyk emocji. Wiem, że ma przyjść wielu kibiców na stadion - powiedziała pochodząca z Grzechyni zawodniczka.
GKS Katowice jest liderem tabeli Ekstraligi. W trzech spotkaniach, katowiczanki sięgały po komplet punktów. W każdym z meczów na murawie pojawiała się Nieciąg, a spotkanie z minionej kolejki z Górnikiem Łęczna rozpoczęła po raz pierwszy w wyjściowym składzie.
- Pomału wdrażam się do drużyny. Styl gry GKS jest zupełnie inny od tego, który pamiętam z Krakowa. Cały czas się go uczę i mam nadzieję, że z meczu na mecz i z treningu na treningu jest i będzie, coraz lepiej. Jeśli chodzi już o samą osobowość to uważam, że barrdzo dobrze wkomponowałam się do drużyny - dodała Nieciąg.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze