Reklama


Aleksandra NIeciąg: Nie tak miało być. Za rok chcemy tu wrócić

07/09/2023 20:31

Od początku drugiej połowy w spotkaniu GKS Katowice-RSC Anderlecht Bruksela zagrała Aleksandra Nieciąg.

To był historyczny mecz dla drużyny GKS Katowice. Po raz pierwszy katowiczanki zagrały w rundzie eliminacyjnej do Ligi Mistrzyń. Bardzo szybko też przekonały się, co to znaczy doświadczenie w europejskich pucharach, a w zasadzie jego brak. W roli nauczycielek wystąpiły zawodniczki z Belgii.

Anderlecht zdobył trzy gole w ostatnich ośmiu minutach pierwszej połowy i na przerwę schodził z solidną, czterobramkową zaliczką. Cały mecz zakończył się ich wygraną 5:0.

- Nie tak wyobrażaliśmy sobie to spotkanie. Anderlecht bardzo dobrze nas rozpracował i wypunktował wszystkie słabe strony. Trzeba przyznać, że jest to drużyna bardzo dobrze poukładana faktycznie, która była w stanie wymieniać multum podań na jeden-dwa kontakty i kreować bardzo efektywne oraz efektowne sytuacje, co mogło się kibicom podobać. Po meczu byłyśmy i nadal jesteśmy zawiedzione oraz złe na siebie, bo pozwoliłyśmy strzelić Anderlechtowi aż 5 bramek. Patrzymy na to spotkanie jak na lekcję udzieloną przez bardziej doświadczoną drużynę. W tym sezonie, Anderlecht wzmocnił się reprezentantkami z różnych krajów i widać było, że te dziewczyny maja doświadczenie i są ograne na arenie międzynarodowej. Myśle, że największa różnica między polską piłką kobieca, a zagraniczną, jest świadomość piłkarska i szybkość tempa gry. Wykorzystywanie wolnych przestrzeni, budowanie gry od tylu, robienie przewagi w bocznych sektorach i granie na max, 2 kontakt przez belgijki powodowało, ze byłyśmy spóźnione w doskoku i otwieraliśmy wolne strefy, co skutkowało częstymi atakami ze strony Anderlechtu. Dla wielu z nas był to debiut w Lidze Mistrzyń, dlatego mamy nadzieje, ze w sobotę pokażemy swój futbol i wygrany mecz z drużyna z Bułgarii - mówi zawodniczka mistrzyń Polski.

Reklama
Aleksandra  NieciągAleksandra Nieciąg

W sobotę GKS Katowice zagra z bułgarskim Lokomotiw Stara Zagora i będzie to pożegnalny mecz mistrzyń Polski z tegoroczną edycją europejskich pucharów. Aleksandra Nieciąg ma nadzieję, że w przyszłym sezonie katowiczanki będą mogły ponownie się pokazać na tle europejskich drużyn.

- W sobotę o 14 zagramy z mistrzyniami Bułgarii i tym samym zakończymy udział w tegorocznej Lidze Mistrzyń. Nie załamujemy się jednak i chcemy pracować, żeby za rok ponownie spróbować swoich sił na arenie międzynarodowej - dodała Nieciąg.
Aleksandra  NieciągAleksandra Nieciąg
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama