Mieszkańcy Jordanowa nie zawsze chcą informować stróżów prawa o problemach w mieście.
Mieszkańcy Jordanowa skarżą się na stan bezpieczeństwa w mieście. Chodzi o osoby, które nie tylko „pod chmurkę” lubią spożywać na poje wyskokowe – tym samym wzbudzając niepokój wśród przechodniów – to jeszcze nie raz pozostawiają po sobie po prostu bałagan.
Z początkiem roku Dariusz Drobny, komendant Komisariatu Policji w Jordanowie, zapowiedział, że stróże prawa regularnie odwiedzają znane im miejsca, gdzie może dochodzić do zakłócenia porządku. Jednak bez pomocy mieszkańców na dłuższą metę mundurowi wiele nie wskórają.
- Jest opór ze strony zgłaszających mieszkańców, bo procedury też wymagają podania danych – zaznaczył. - Przyjmujący zgłoszenie pyta o imię nazwisko, gdzie mieszka, dla wewnętrznych procedur i to też jest jakaś bariera dla ludzi.
Zaapelował, aby jednak nie bać się interweniować i zgłaszać służba niepokojące sytuacje.
- Oprócz siedzącej młodzieży, pijącej alkohol, czy zaśmiecającej dany teren, też chodzi o zgłoszenia pod kątem informacji o samochodach, o osobach, które prowadzą jakieś rozpoznanie, pod kątem zapobiegania włamaniom. Taka pomoc ze strony mieszkańców jest jak najbardziej potrzebna – stwierdził szef jordanowskich policjantów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze