To, co było wiadome od kilku miesięcy, w sumie to od początku sezonu, dziś stało się faktem. Zuraw Krzeszów wygrał suską A-klasę w sezonie 2022/2023. Symboliczne w tym sukcesie jest to, że promocję do okręgówki przypieczętował mecz z Lachami Lachowice, których trenerem jest prowadzący jeszcze w poprzednim sezonie Żurawia Bartłomiej Sałapatek.
W poprzednim sezonie bezbramkowy remis Żurawia w Lachowicach był jednym z momentów zwrotnych w wyścigu Naroża Juszczyn i Żurawia w walce o promocję do ligi okręgowej. Z tego pojedynku zwycięsko wyszło Naroże. W tym roku Żuraw nie miał żadnej konkurencji - żadna z drużyn na poważnie nie myślała o próbie zmierzenia się z zespołem z Krzeszowa. Żuraw tym samym przeszedł tę ligę tak samo, jak całkiem niedawno rozgrywki IV czy V ligi przeszła Wieczysta Kraków. W przyszłym sezonie Żurawia czeka nieporównywalnie większy wysiłek, chociaż patrząc na skład i umiejętności poszczególnych zawodników i osobę trenera Macieja Mrowca, to zespół z Krzeszowa ma prawo sądzić, że jest w stanie namieszać w okręgówce.
Zostawmy jednak przyszły sezon na razie na boku. W sobotę Żuraw grał z Lachami, które pod wodzą Bartłomieja Sałapatka, nomen omen doskonale znanego przecież w Krzeszowie, radzą sobie bardzo dzielnie w A-klasie. W starciu z Żurawiem, zwłaszcza w pierwszej połowie, nie mieli jednak wiele do powiedzenia.
- Spodziewaliśmy się trudnej przeprawy tym bardziej, że zawodnicy mieli w pamięci poprzedni mecz z Lachami zremisowany bezbramkowo, a który zastopował ich drogę do awans do okręgówki. Tymczasem trudno dzisiaj nie było. W pierwszej połowie zdobyliśmy cztery gole, mogliśmy ich strzelić jeszcze więcej. Najważniejsze jest jednak to, że awansowaliśmy, wystrzeliły szampany i mogliśmy się cieszyć. Sezon się jednak jeszcze nie skończył i myślimy o kolejnych ligowych przeciwnikach - powiedział trener Żurawia, Maciej Mrowiec.
Niepocieszony po porażce ze swoją byłą drużyną był Bartłomiej Sałapatek.
- Przegraliśmy z bardziej doświadczonym zespołem. Taki przeciwnik potrafi wykorzystać błędy w ustawieniu. Pierwsza połowa jest do zapomnienia. Trzy gole zostały przez nas Żurawiowi podarowane. Nie mam pretensji o czwartego gola, ktory poprzedziła akcja, w której Żuraw po prostu nas rozklepał i w pomocy i w obronie. Cały czas się uczymy stawiając na młodych zawodników. Oni mają potencjał do tego, żeby stanowić w przyszłości o sile Lachów. Nie zaprocentuje to jednak w dwa tygodnie, to będzie długotrwały proces, z którego zdajemy sobie sprawę. Gratuluję Żurawiowi awansu, chociaż powinien mieć on miejsce już w poprzednim sezonie. Gratuluję prezesowi Krzysztofowi Ćwiertni, chociaż wiem, że wiele osób wiesza na nim psy. Jeżeli ktoś byłby wewnątrz Żurawia, tak jak zresztą ja widziałem ten klub od środka, to zmieniłby o prezesie zdanie. Każdy lokalny klub miał swoją erę, mam na myśli Halniaka, Garbarza czy Babią Górę i teraz swoje ważne, wielkie chwile chce przeżywać Żuraw. Jedynym mankamentem klubu jest brak drużyn młodzieżowych, chociaż wiem, że prezes Ćwiertnia chce dla Żurawia jak najlepiej - to z kolei słowa od Sałapatka.
Mecz zaczął się od trafienia głową najmniejszego na boisku zawodnika Dawida Litewki. Z autu grę wznowił Grzegorz Motor, a niezdecydowanie Łukasza Nowaka wykorzystał właśnie Litewka. Na 2:0 podwyższył mocnym uderzeniem z rzutu wolnego Grzegorz Bizoń, chociaż Nowak miał już tę piłkę na rękawicach. Bramka numer trzy to podanie od Litewki do Wojciecha Stuglika, który wykorzystał sytuację sam na sam z Nowakiem.
- Przy pierwszej bramce katastrofalny błąd popełnił nasz bramkarz Łukasz Nowak. Przy golu numer dwa Łukasz mógł się lepiej zachować. Dobrym bramkarzom również przytrafiają się czasem błędy. W przerwie między słupki wszedł Dawid Wiktorowicz i zaprezentował się z dobrej strony. Przy bramce numer trzy również nie popisaliśmy się w obronie. Tłumaczę zresztą pewne rzeczy moim podopiecznym, lecz mimo to czasem stracimy i takie książkowe gole - dodał Sałapatek.
Czwarty gol dla gospodarzy to trafienie z bliskiej odległości Grzegorza Motora, który sfinalizował akcję zespołową całego zespołu. Żuraw mógł pokusić się o więcej bramek w tej części gry, lecz raz w sukurs Nowakowi przyszedł słupek, a innym razem dogodnych szans na bramkę nie zamienili Stuglik i Grzegorz Szymoński. Lachy tymczasem zdobyły honorowego gola po tym, jak rzut karny wykorzystał Daniel Kachel.
W drugiej połowie Żuraw nie kwapił się już z atakami, a i Lachy zaczęły sobie śmielej poczynać. W efekcie pochodzący z Krzeszowa Jakub Śpiewla dwukrotnie stawał oko w oko z Arturem Kachnicem, lecz nie potrafił wpisać się na listę strzelców. W samej końcówce wynik meczu ustanowił Krzysztof Ćwiertnia.
Efektowną wygraną w sobotnie popołudnie odniósł Halniak Maków Podhalański. Wynik 4:0 jest jednak nieco mylący, gdyż makowianie trzy gole zdobyli w ostatnich dziesięciu minutach gry.
- Biorę na siebie tę porażkę. Postanowiłem dokonać zmiany w ustawieniu i w miejsce obrońcy wprowadziłem napastnika. Przeszliśmy na system z trójką obrońców. Czułem, że jesteśmy bliscy zdobycia wyrównującego gola. Nie zdało to rezultatu. W naszych szeregach powstał bałagan, który wykorzystali gospodarze - powiedział trener BCS Zawoi, Jacek Kudzia.Reklama
Do przerwy w Makowie goli nie oglądaliśmy. Halniak miał w tej części gry rzut karny, którego nie wykorzystał. Idealnie dla makowian rozpoczęła się za to druga połowa, bo gola przedniej urody zdobył z półwoleja Michał Jończyk.
- To była pierwsza akcja gospodarzy w drugiej połowie i mogę przyznać, że nasz plan w tym momencie runął. Zawodnik Halniaka zdobył pięknego gola, chociaż następnym razem pokona bramkarza rywala takim trafieniem dopiero w oldbojach. Rzadko ogląda się takie gole na stadionach. Przez kolejny kwadrans na boisku nas po prostu nie było. Od tego momentu mecz się jednak wyrównał i zaczęliśmy coraz częściej gościć w szesnatce Halniaka. Po uderzeniu Eryka Wróblewskiego refleksem musiał się wykazać Sebastian Krupczak, a i kilka razy potrafiliśmy doprowadzić do zamieszania w 16-stce Halniaka - dodał Kudzia.Reklama
Trener Zawoi zagrał va banque i w miejsce obrońcy, Łukasza Motowidło wprowadził drugiego napastnika, Patryka Smyraka. To nie była dobra decyzja. Halniak wypunktował zawojan zdobywając trzy gole - dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Dariusz Szymoniak, jednego gola zanotował Maciej Żarnowski.
- Halniak miał dzisiaj solidną ławkę rezerwowych i się o tym boleśnie przekonaliśmy. Zespół z Makowa ma w składzie dobrych zawodników z Ukrainy, którzy zaprezentowali się z korzystnej strony. Uważam, że gdybyśmy nie stracili gola na 0:1 w takim momencie, zaraz na początku drugiej połowy, to właśnie jeden gol zadecydowałby o wygranej jednej z drużyn - dodał Jacek Kudzia.Reklama
Halniak zatem w czterech spotkaniach zgromadził w tej rundzie już dziewięć punktów. Więcej na swoim koncie ma tylko Żuraw Krzeszów. Na przeciwnym biegunie znajduje się tymczasem Huragan Skawica. W sobotę Skawicę zdobył Żarek Barwałd, który w tym sezonie zdołał napsuć krwi (w pierwszej połowie przynajmniej) Żurawiowi i BCS Zawoi. Tym sposobem Żarek, który wciąż jest ostatni w tabeli, traci do Huraganu już tylko cztery punkty. Czy to już czas, żeby bić na alarm w Skawicy? Zdecydowanie.
Żuraw Krzeszów - Lachy Lachowice 5:1 (4:1)
Gole dla Żurawia: Litewka, Bizoń, Stuglik, Motor, Litewka.
Gole dla Lachów: Daniel Kachel (k.).
Skład Żurawia: Kachnic - G. Talaga (77' Dybał), Pilarczyk, Skrzypek (81' Brenk), Bizoń (46' J. Talaga), Litewka (72' Shymanytsia), Motor (77' Wajdzik), Ćwiertnia, Górny (81' Lociński), Szymoński, Stuglik (72' Mika)
Skład Lachów: Nowak (46 Wiktorowicz) Kąkol Sebastian Pyrzyk Sebastian Kachel Krzysztof Sanietrzyk Jan Śpiewla Jakub Śpiewla Mateusz Spyrka (65 Pająk) Ponikwia (46 Wątroba) Daniel Kachel Lasik (65 Dominik Kachel)
Halniak Maków Podhalański - BCS Zawoja 4:0 (0:0)
Gole dla Halniaka: Szymoniak (dwa), Jończyk, Żarnowski.
Skład BCS: Gaweł - R. Pasierbek, Kudzia, M. Pasierbek, Motowidło (75' P. Smyrak), Trybała (60' Świtek), Wróblewski, D. Smyrak, Bartyzel (85' Czarny), Ficek, Fujak.
Huragan Skawica - Żarek Barwałd 3:4
Gole dla Huraganu: Gole dla Huraganu: Mariusz Pacyga, S. Pacyga, Mirosław Pacyga.
Strzelec Budzów - Jałowiec Stryszawa 1:7
LKS Leńcze - Dąb Sidzina 2:2
| Kolejka nr 19 | |||
| 2023-04-29 | |||
| 17:00 | Huragan Skawica | 3 : 4 | Żarek Barwałd |
| 16:00 | Żuraw Krzeszów | 5 : 1 | Lachy Lachowice |
| 17:00 | Halniak Maków Podhalański | 4 : 0 | BCS Zawoja |
| 2023-04-30 | |||
| 14:00 | Strzelec Budzów | 1:7 | Jałowiec Stryszawa |
| 17:00 | Leńczanka Leńcze | 2 : 2 | Dąb Sidzina |
| 15:00 | Korona Skawinki | 2 :1 | Spartak Skawce |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Żuraw Krzeszów | 24 | 70 | 124 | 21 |
| 2 | Lachy Lachowice | 24 | 41 | 68 | 55 |
| 3 | Jałowiec Stryszawa | 24 | 41 | 70 | 37 |
| 4 | Halniak Maków Podhalański | 24 | 40 | 55 | 46 |
| 5 | KS Bystra | 24 | 37 | 43 | 48 |
| 6 | Leńczanka Leńcze | 24 | 36 | 57 | 60 |
| 7 | Korona Skawinki | 24 | 35 | 46 | 37 |
| 8 | Strzelec Budzów | 24 | 32 | 45 | 68 |
| 9 | BCS Zawoja | 24 | 28 | 48 | 53 |
| 10 | Spartak Skawce | 24 | 28 | 43 | 47 |
| 11 | Dąb Sidzina | 24 | 22 | 28 | 64 |
| 12 | Żarek Barwałd | 24 | 18 | 35 | 69 |
| 13 | Huragan Skawica | 24 | 15 | 25 | 82 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze