Śmiało można ten pojedynek korespondencyjny ogłosić i podtrzymać - Żuraw Krzeszów i Naroże Juszczyn walczą o tytuł mistrza jesieni.
Jasny, klarowany cel
W korespondencyjnym pojedynku o mistrzostwo gminy Stryszawa tytuł drużyny numer jeden w rundzie jesiennej sezonu 2021/2022 należy przyznać Żurawiowi Krzeszów. Po wygranej na boisku w Stryszawie 2:0, w sobotę podopieczni Bartłomieja Sałapatka pokonali Lachy Lachowice 3:1, ale...
- Szczerze, to nie patrzymy w ogóle na rywalizację gminną. Liczą się punkty, chcemy awansować, a tabela i różnice między drużynami pokazują, że w tej grze pozostajemy tylko z zespołem z Juszczyna - powiedział Sałapatek.Reklama
Mecz z Lachami już po pierwszym kwadransie mógł przynieść gospodarzom dwa trafienia. Zbyt słaby strzał oddał jednak Bartosz Targosz, a Mateusz Lociński po dośrodkowaniu Grzegorza Bizonia przestrzelił z dwóch metrów.
Goście tymczasem spokojnie czekali na swoją szansę. Doczekali się po rzucie wolnym, po którym niepilnowany w polu karnym Sebastian Pyrzyk pokonał Artura Kachnica.
Do przerwy był jednak remis - również po stałym fragmencie gola zdobył Żuraw. Krzysztof Ćwiertnia dośrodkował w pole karne na głowę Krzysztofa Raka. Jego strzał zdołał odbić Łukasz Nowak, ale wobec dobitki Pawła Wajdzika.
W drugiej połowie z każdą minutą to gospodarze przejmowali kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Dopóki goście mieli siły, dopóty stawiali dzielnie opór faworyzowanym gospodarzom. Ze strony Lachów można odnotować niecelne uderzenie z dystansu Kamila Ponikwi. A co po stronie Żurawia? Dwa gole i kilka niewykorzystanych szans na zdobycie większej ilości bramek (nikt nie przeciął podania wzdłuż pola karnego od Grzegorza Rusina, a w innej sytuacji Tomasz Skrzypek niepotrzebnie próbował dograć pikę do Patryka Karkuli, zamiast samemu spróbować sfinalizować akcję - daleko do bramki gości nie miał).
Gol na 2:1 to bardzo ładna akcja z udziałem Wajdzika, Ćwiertni i Mariusza Górnego, która kończy się wykorzystaniem sytuacji sam na sam z Nowakiem przez Targosza. Trafienie numer trzy to dobitka Górnego po obronionym przez Nowaka strzale Locińskiego.
Żuraw Krzeszów - Lachy Lachowice 3:1 (1:1)
Gole dla Żurawia: Wajdzik, Targosz, Górny.
Gol dla Lachów: Pyrzyk.
Skład Żurawia: Kachnic - Skrzypek, Pilarczyk, Sałapatek, Bizoń, Lociński (75' Rusin), Górny, Ćwiertnia, Targosz (60' Targosz), Wajdzik (88' Brenk), Rak (88' Dudziak).
Te momenty zwrotne
Nie jest żadną nowością dla Naroża Juszczyn, że w kolejnych spotkaniach gra z łatką "faworyta". Tak też było w sobotę w Stryszawie. I tam faworyt może nie był o krok od przegranej, ale jak potoczyłyby losy tej potyczki, gdyby gospodarze wykorzystali wyśmienitą okazję na 2:0, to tego nie jesteśmy teraz w stanie żaden sposób sprawdzić.
Wiemy za to, jak padła bramka numer jeden w tym meczu. Jakub Wągiel posłał piłkę za plecy obrońców Naroża, a moment zawahania Sebastiana Krupczaka wykorzystał grający trener Jałowca Bartosz Sala, który minął bramkarza Naroża i po chwili otworzył wynik spotkania.
Sala miał również idealną okazję do podwyższenia rezultatu, lecz w momencie, gdy mógł zagrać piłkę do swojego kolegi zespołu, po prostu się poślizgnął...
Naroże, mimo że przez cały mecz posiadało optyczną przewagę, do odrabiania strat wzięło się dopiero w drugiej połowie. Za zagranie piłki ręką w polu karnym przez Roberta Głuszka, goście otrzymali rzut karny. To był drugi żółty kartonik dla Głuszka, więc musiał przedwcześnie opuścić plac gry. Jedenastkę wykorzystał Daniel Świder. Zegar w tym momencie wskazywał 66. minutę.
Niespełna dziesięć minut później Naroże wyszło na prowadzenie. Marcin Drobny podał do Marcina Kuszyka, a ten popisał się mocnym strzałem z 20 metrów i co najważniejsze dla Naroża, skutecznym strzałem.
Jałowiec mimo gry w osłabieniu miał swoje szanse. Patryk Brytan zagrywa do Sali, a ten kieruje piłkę do Pawła Steczka. Pomocnik gospodarzy nie wykorzystuje bardzo dobrej sytuacji. Niebawem Arkadiusz Witek przedłuża piłkę, ta trafia do Sali, który lobuje Krupczaka - piłka zatrzymuje się na słupku.
Naroże gasi marzenia Jałowca chociażby o remisie w doliczonym czasie gry. Dwójkowa akcja bliźniaków Drobnych kończy się dośrodkowaniem Marcina i celną główką Rafała. Dla grającego z numerem 8 Rafała Drobnego był to gol numer trzy w tym sezonie (gol numer trzy zdobyty trafieniem głową).
Jałowiec Stryszawa - Naroże Juszczyn 1:3 (1:0)
Gol dla Jałowca: Sala.
Gole dla Naroża: D. Świder, M. Kuszyk, R. Drobny.
Składy:
Jałowiec: Lenik - Harańczyk, Korczak, Głuszek, Habowski (Okrzesik), Starowicz, Brytan, Wągiel, Steczek, Kwak (Witek), Sala.
Naroże: Krupczak - R. Drobny, Ł. Wróbel, K. Wróbel (60' Kardaś), Balcer, M. Kuszyk (90' Gąstała), Romaniak (55' Antolak), Ferek (60' K. Świder), D. Świder (81' Baziński), Bachul, M. Drobny.
Zakręceni
Gola na wagę zwycięstwa Strzelca Budzów w meczu z Garbarzem Zembrzyce zdobył Kacper Burliga. Pomocnik gospodarzy, powiatowy obieżyświat: grał przecież w Halniaku, Babiej Górze i Garbarzu, wdał się w drybling z kilkoma zawodnikami z Zembrzyc i z tego pojedynku wyszedł zwycięsko. Radość ze zdobycia gola była tym większa, bo został on zdobyty w doliczonym czasie gry.
To był dziwny mecz - w pierwszej połowie na boisku dominowali gospodarze, a to, że prowadzili po tej części tylko jednym trafieniem, to zasługa ich strzeleckiej indolencji. Patryk Burliga po podaniu od Macieja Furmana znalazł chociaż raz drogę do bramki strzeżonej przez Patrycjusza Strzeleckiego. Mógł i powinien w tej części gry podwyższyć prowadzenie, no ale...
To, że trener Zdzisław Janik bije swoim doświadczeniem na głowę lokalnych trenerów, wiadomo nie od dziś. Po przerwie właśnie dzięki zmianom w ustawieniu, w Budzowie rządził i dzielił tylko jeden zespół - właśnie Garbarz. Gościom udało się gospodarzy ukłuć tylko raz za sprawą trafienia Grzegorza Bańdury. W dwóch innych sytuacjach świetnie w bramce zachował się Konrad Brańka.
Strzelec od trzech kolejek notuje naprawdę dobrą passę - wygrana z Halniakiem, remis z Jałowcem, a w sobotę zwycięstwo z Garbarzem. Prawdziwy test, bo z rozpędzonym liderem, czyli zespołem z Juszczyna, podopiecznych Jarosława Gąstały czeka w najbliższą niedzielę.
Strzelec Budzów - Garbarz Zembrzyce 2:1 (1:0)
Gole dla Strzelca: P. Burliga, Kacper Burliga.
Gol dla Garbarza: Bańdura.
Składy:
Strzelec: Brańka - Mirocha, Pęcek, Kurowski, Pinto, Kacper Burliga, Sałapat, P. Burliga, Furman, Parszywka (46’ Korczak), Sergiel (46’ Konrad Burliga).
Garbarz: Strzelecki - Burliga, Sobański, Żurek, Sani, Stachnik, Franik, Zajda, Kwaśniewski, Bańdura, Ezeh.
KS Bystra - Korona Skawinki 2:2 (1:1)
Gole dla Bystrej: Migas, I. Kulka.
Skład Bystrej: Pustuła - Jurczyk, Szczypka, Migas (46' Ptaś), Sroka, Lipa, J. Kaczmarczyk, K. Urbański (75' J. Kulka), Wójtowicz, I. Kulka, Basiura (60' Sarka).
Huragan doleciał na podium
Długo nie mogli się wstrzelić do bramki Kalwarianki zawodnicy Huraganu Skawicy. Dopiero w ostatniej akcji pierwszej połowy trójkowa akcja Marcina Surzyna, Sławomira Pacygi i Mirosława Pacygi kończy się celnym uderzeniem tego ostatniego z 16 metrów w prawy dolny róg bramki gości. Do tego momentu podopieczni Krzysztofa Kudzi nie grzeszyli skutecznością. W 5. minucie Mirosław Pacyga w sytuacji sam na sam Mariuszem Opyrchałem decyduje się na strzał z 14 metrów - piłka zmierza w sam środek bramki. Dwukrotnie z bliskiej odległości przestrzelił Mateusz Matyja. Tuż nad poprzeczką z 14 metrów przymierzył Bartosz Tarnawski.
Kalwarianka? Cóż, jej najczęściej używaną bronią były stałe fragmenty gry. Gol stracony do szatni wyraźnie pobudził podopiecznych Benedykta Florka, którzy przejęli inicjatywę w pierwszym kwadransie drugiej połowy. Jej efektem był gol wyrównujący autorstwa Kamila Brózdy. W tego gola "zamieszana" była trójka zawodników ze Skawicy - Tomasz Żywczak, Dawid Sumera i grający trener Kudzia.
Dobrą zmianę dał Michał Pacyga (taki fantastyczny ps do niektórych zmian Huraganu był taki, że niektórzy zawodnicy byli gośćmi weselnymi i chociaż musieli wracać na imprezę, to jednak wcześniej postanowili pomóc swojemu klubowi na boisku!), który popisał się asystą przy trafieniu Matyi. Cztery minuty później (75. minuta) asystę notuje Tarnawski, a Opyrchała uderzeniem z półwoleja zaskakuje Sebastian Kozina.
Kalwarianka łapie kontakt w 81. minucie - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego goście bombardują bramkę Huraganu, aż ostatecznie piłka odbija się od nogi stojącego na linii bramkowej Sumery i wpada do siatki.
W doliczonym czasie gry wynik zamyka Michał Pacyga, który po dośrodkowaniu Tomasza Żywczaka pokonuje bramkarza z Kalwarii Zebrzydowskiej.
Huragan zatem nadal pozostaje niepokonany na swoim malowniczo położonym stadionie (zapraszamy do galerii zdjęć). I awansuje na pozycję trzeciej siły w lidze!
Huragan Skawica - Kalwarianka II Kalwaria 4:2 (1:0)
Gole dla Huraganu: Mirosław Pacyga, Matyja, Kozina, Michał Pacyga.
Skład Huraganu: Malik - Sumera, Dyrcz ( 7' Kudzia), Żywczak, Fujak, Tarnawski, Surzyn (70' Michał Pacyga), Mariusz Pacyga (75' Szafraniec ), Mirosław Pacyga (46' Kozina), Matyja, S. Pacyga.
Gol Jończyka ozdobą każdego stadionu!
Jak często się zdarza, że gol zostaje zdobyty praktycznie z połowy boiska? Nieczęsto. Kibice, którzy pofatygowali się w sobotę na mecz Halniaka z Leńczami, takie trafienie jednak zobaczyili.
Pierwszy gwizdek sędziego w drugiej połowie. Dariusz Szymoniak podaje do Michała Jończyka, a ten oddaje bardzo dobry strzał, po którym piłka wpadła pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Dawida Boro. To był trafienie na 2:0.
Wcześniej, w pierwszej połowie, bramkarza z Leńcz pokonał Dorian Łukawski, który zszedł z prawej strony do środka i strzelił między nogami bramkarza gości. To, że makowianie do przerwy prowadzili tylko jedną bramką, jest wynikiem ich dużej niefrasobliwości - ich przewaga nie podlegała żadnej dyskusji.
Tymczasem w drugiej połowie Leńcze złapały kontakt - sytuację sam na sam z Erykiem Guzikiem wykorzystał Marcin Brózda. Goście uwierzyli po tym golu w to, że nie wszystko w tym meczu jest jeszcze stracone i Halniak miał kilka "gorętszych minut". W 68. minucie indywidualną akcję przeprowadził Szymoniak, po której Boro po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z siatki. Nie ostatni.
Wynik spotkania w 84. minucie ustalił Szymon Pena, który wykończył ładną akcję gospodarzy i płaskim uderzeniem po krótkim rogu przypieczętował efektowną wygraną Halniaka.
Halniak Maków Podhalański - Leńcze 4:1 (1:0)
Gole dla Halniaka: Łukawski, Jończyk, Szymoniak, Pena.
Skład Halniaka: Guzik - Sarnicki, Mistarz, Żarnowski, Antosiak, Sapoń (33' Szymoniak), Stopa (60' Malina), Bisaga, Jończyk (Ficek), Łukawski (Bryndza), Pena.
Wrócili na zwycięstw szlak
W najlepszy z możliwych sposobów zareagował BCS Zawoja na ubiegłotygodniową, wysoką porażkę z Koroną Skawinki. Czyli zwycięstwem nad kolejnym ligowym rywalem. Bramką dającą wygraną podopiecznym Jacka Kudzi w meczu z Żarkiem Barwałd Górny zdobył Nikodem Fujak.
Gol dla BCS to akcja dwóch kluczowych dla tego zespołu ofensywnych zawodników - Eryk Wróblewski zagrał bardzo dobrą, prostopadłą piłkę do Fujaka, ten wpadł w pole karne i wykorzystał sytuację sam na sam z Szymonem Kleszczem.
Zawojanie długo, bo do 67. minuty, musieli czekać na odczarowanie bramki przybyszów z Barwałdu Średniego. Zrobili to co prawda wcześniej, ale gol zdobyty przez Dawida Bartyzela nie został uznany z powodu odgwizdania pozycji spalonej.
W pierwszej połowie zawojanie mieli kilka szans, głównie po uderzeniach z dystansu Fujaka, Wróblewskiego czy Patryka Smyraka, lecz bramkarz gości nie miał problemów ze skuteczną interwencją. Goście tymczasem przedostawali się w okolice bramki strzeżonej przez Dominika Ficka po dalekich wrzutkach z pominięciem drugiej linii albo po stałych fragmentach gry.
Obraz wydarzeń na boisku nie uległ zmianie w drugiej połowie. W dalszym ciągu to zawodnicy z Zawoi nadawali ton wydarzeniom na boisku. Był nieuznany gol Bartyzela, była też nieudana próba zakończenia akcji w wykonaniu Mateusza Pudalika.
- Po tym meczu możemy się cieszyć nie tylko z trzech punktów, ale też z tego, że odnieśliśmy wygraną w niezłym stylu i mieliśmy w tym spotkaniu kontrolę. Do poprawki na pewno gra w ostatnich minutach, kiedy to niepotrzebnie gramy zbyt nerwowo - podsumował Kudzia.
BCS Zawoja - Żarek Barwałd 1:0 (0:0)
Gol dla BCS: Fujak.
Skład BCS: Ficek - Trybała, R. Pasierbek, M. Pasierbek, Dyrcz, Fujak, P. Smyrak (85' Zemlik), D. Smyrak, Wróblewski, Pudalik80' Czarny), Bartyzel.
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Naroże Juszczyn | 26 | 70 | 115 | 30 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 26 | 66 | 93 | 28 |
| 3 | Huragan Skawica | 26 | 42 | 55 | 52 |
| 4 | KS Bystra | 26 | 41 | 59 | 59 |
| 5 | Jałowiec Stryszawa | 26 | 40 | 43 | 32 |
| 6 | Strzelec Budzów | 26 | 39 | 49 | 45 |
| 7 | Korona Skawinki | 26 | 38 | 47 | 37 |
| 8 | Garbarz Zembrzyce | 26 | 36 | 47 | 46 |
| 9 | Halniak Maków Podhalański | 26 | 34 | 55 | 49 |
| 10 | BCS Zawoja | 26 | 33 | 54 | 60 |
| 11 | Leńczanka Leńcze | 26 | 31 | 51 | 60 |
| 12 | Lachy Lachowice | 26 | 22 | 43 | 72 |
| 13 | Żarek Barwałd | 26 | 19 | 29 | 61 |
| 14 | Grom Grzechynia | 26 | 3 | 12 | 121 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze