Naprawdę dużo się działo w sobotnie popołudnie na boiskach suskiej A-klasy. W najciekawiej zapowiadającym się derbowym spotkaniu Żuraw wygrał 3:0 z Naroże Juszczyn.
Juszczyn grał, Krzeszów strzelał
Wielokrotnie pisaliśmy przy okazji różnych spotkań, że za wrażenia artystyczne i częstsze posiadanie futbolówki, nikt w piłce nożnej dodatkowych punktów nie przyznaje. W spotkanie lidera (Naroże) z wiceliderem (Żuraw) tą drużyną z piłce przy nodze byli goście. Tą drużyną z bardzo dobrą skutecznością byli już gospodarze.
10 sekund - nie wiemy, czy to rekord nie tyle Żurawia, co w ogóle całej A-klasowej piłki, ale właśnie tyle czasu zajęło podopiecznym Bartłomieja Sałapatka, żeby otworzyć wynik spotkania. Mateusz Mika podał do Mariusza Górnego, który z kolei dostrzegł na skrzydle Bartłomieja Targosza. Piłka następnie trafia pod nogi Miki, a ten lobuje swojego niedawnego kolegę z zespołu Sebastiana Krupczaka. Początek marzenie dla Żurawia? Oczywiście, że tak.
Goście z Juszczyna nie mogli sforsować dobrze broniącej się drużyny z Krzeszowa. Do tego skutecznie byli wymieniani z rytmu przez miejscowych. Kiedy już jednak to zrobili, to niecelnie głową strzelał Paweł Romaniak, w poprzeczkę przymierzył Daniel Świder.
Po stronie Żurawia wynik mógł podwyższyć Targosz, lecz w sytuacji, w której mógł skorzystać z prostszego rozwiązania, zdecydował się na strzał... z przewrotki.
Kluczowa dla losów spotkania sytuacja miała miejsce w pierwszym fragmencie drugiej połowy. Po prostopadłym zagraniu od Rafała Drobnego piłka trafiła do znajdującego się już w polu karnym Grzegorza Ferka, a ten wyłożył ją jak na tacy do wprowadzonego po przerwie Dominika Bazińskiego. Zawodnik Naroża przegrał jednak pojedynek sam na sam z Arturem Kachnicem. Zamiast 1:1, Żuraw prowadził zatem dalej jedną bramką.
Generalnie jednak Naroże próbowało strzałów z dystansu. Z bliższej odległości niecelnie strzelał za to Łukasz Wróbel.
Żuraw ostatecznie dobił lidera po dwóch golach ze stałych fragmentów gry. Najpierw na 2:0 trafił Grzegorz Bizoń po strzale z rzutu wolnego. Trzeci gol dla Żurawia to dobitka Krzysztofa Raka rzutu karnego wykonywanego przez Bizonia. Krupczak strzał doświadczonego Bizonia obronił, ale przy strzale Raka już nic do powiedzenia nie miał.
Zmiana lidera nastąpiła po tym spotkaniu w suskiej klasie A - na czoło tabeli wysunął się Żuraw, który ma tyle samo punktów co Naroże, ale jeden mecz rozegrany mniej.
Żuraw Krzeszów - Naroże Juszczyn 3:0 (1:0)
Gole dla Żurawia: Mika, Bizoń, Rak.
Czerwona kartka: Bachul (Naroże).
Składy:
Żuraw: Kachnic - Skrzypek, Pilarczyk, Sałapatek, Bizoń, Karkula (46' Bielarz), Górny, Sumera, Targosz (80' Rusin), Mika, Rak.
Naroże: Krupczak - R. Drobny, Ł. Wróbel, K. Wróbel, Bachul, Ferek, S. Kuszyk (65' Balcer), D. Świder (46' Baziński), M. Kuszyk, Romaniak, M. Drobny.
Zapraszamy do obejrzenia skrótu ze spotkania Halniak-Garbarz autorstwa Mateusza Stopki.
Halniak Maków Podhalański - Garbarz Zembrzyce 2:1 (1:0)
Gole dla Halniaka: Sapoń, Wnętrzak.
Gol dla Garbarza: Sobański.
Składy:
Halniak: Koper - Sarnicki, Mistarz, Bach, Antosiak, Sapoń (77' Bryndza), Jończyk, Żarnowski (70' Stopa), Łukawski (75' Bajcer), Bisaga (90' Szymoniak), Malina (60' Wnętrzak).
Garbarz: Wiktorowicz - Głuc, Żurek, Sobański, Stachnik, Kwaśniewski, Sani, Wróbel, Franik, Zajda (62' Łach), Porębski (77' Łuczak).
Idą i się nie zatrzymują
Po falstarcie, bo tak należy traktować wysokie porażki z Halniakiem i Jałowcem (i zaprezentowaną w tych spotkaniach grę) w drużynie BCS Zawoi nie ma już śladu. Podopieczni Jacka Kudzi konsekwentnie gromadzą punkty i usadowili się w środku ligowej stawki. W sobotę BCS wygrał z Lachami Lachowice, które w pięciu poprzednich spotkaniach nie zaznały goryczy porażki.
Gospodarze, bardzo podbudowani wygraną w Leńczach, od pierwszych minut starali się narzucić swój styl zawodnikom z Lachowic. Przewaga gospodarzy została udokumentowana golem - Artur Dyrcz podał do Nikodema Fujaka, a ten przelobował bramkarza z Lachowic.
Od 35. minuty BCS grał w osłabieniu po tym, jak dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę, zobaczył grający trener gospodarzy.
- Z jednej strony jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że częściej się bronimy niż atakujemy. W każdym spotkaniu doskonalimy też grę z kontry. W meczu z Lachami pokazaliśmy się z dobrej strony - powiedział Kudzia.Reklama
Jeszcze przed przerwą BCS podwyższył - Eryk Wróblewski podał do Fujaka, a ten wygrał pojedynek jeden na jednego z obrońcą gości i podwyższył prowadzenie.
Lachy złapały kontakt po bardzo dobrym uderzeniu a la Harry Kane w wykonaniu Daniela Kachla. Goście nie poszli za ciosem, bo ich zapały skutecznie ostudzały kontry zawojan. Po jednej z nich Fujak zagrał do Patryka Smyraka, a ten umieścił piłkę w bramce przybyszów z Lachowic.
- Od tego momentu wiedzieliśmy, że to spotkanie zakończymy zwycięstwem. Zaczęliśmy grać na luzie - dodał Kudzia.Reklama
Czwarta bramka dla BCS to indywidualna akcja 16-letniego zaledwie Dawida Smyraka. Gol numer pięć to wykorzystany rzut karny przez Fujaka. Trzy gole, asysta - Nikodem Fujak to bez wątpienia MVP tego spotkania, chociaż trener Kudzia pochwalił po końcowym gwizdku wszystkich bez wyjątku zawodników.
- Zagraliśmy w obronie i w pomocy dokładnie tak, jak chciałbym, żebyśmy zawsze grali. Wielki szacunek należy się chłopakom - podsumował Kudzia.
BCS Zawoja - LKS Lachy Lachowice-Hucisko 5:1 (2:0)
Gole dla BCS: Fujak (trzy), P. Smyrak, D. Smyrak
Gol dla Lachów: Daniel Kachel.
Czerwona kartka: Kudzia (BCS).
Skład BCS: Ficek - Kudzia, M. Pasierbek, R. Pasierbek, Dyrcz, D. Smyrak, Wróblewski, Trybała, Fujak, Bartyzel (85' Wicherek), P. Smyrak 80' Zemlik).
Jałowiec Stryszawa - Strzelec Budzów 1:1 (0:1)
Gol dla Jałowca: Sala.
Gol dla Strzelca: Pęcek.
Czerwona kartka: Rybak (Jałowiec).
Skład Jałowca: Lenik - Rybak, Głuszek, Korczak, Polak, Starowicz, Wągiel, Witek (75' M. Mentel), Steczek (80' Nowak), Kwak (90' Bachul), Sala.
Beniaminek zadziwia
W Bystrej nie było nudy! Pewna wygrana drużyny z naszego powiatu. Mecz rozgrywany pomiędzy drużynami Bystrej i Leńcz zapowiadał się bardzo ciekawie i nie zawiódł kibiców zgromadzonych na stadionie.
Na papierze faworytem była drużyna przyjezdnych przed meczem zajmująca trzecie miejsce, ale patrząc na grę beniaminka z Bystrej w poprzednich meczach obstawienie zwycięzcy w tym meczu było bardzo ciężkie.
Mecz rozpoczął się od zmarnowanej okazji gości, napastnik Leńcz przestrzelił wysoko nad bramką po perfekcyjnym dośrodkowaniu. Kolejne minuty przebiegały już pod dyktando drużyny gospodarzy, zdecydowanie ruszyli oni na rywali przeprowadzając kilka składnych akcji. Raziła nieskuteczność, ale napastników drużyny z Bystrej wyręczył jeden z obrońców Leńcz. Po dośrodkowaniu Grzegorza Wójtowicza umieścił piłkę w swojej bramce zaraz obok bezradnego bramkarza. Ta bramka ewidentnie natchnęła Bystrzan do ataku. Druga bramka to już popis gospodarzy, szybkie krótkie podania, przepuszczenie piłki między nogami i prostopadła piłka do Wójtowicza, który obsłużył Jakuba Kaczmarczyka, tak, że ten nie mógł się pomylić. Kibice nie dowierzali, że to mecz suskiej A klasy.
Przed przerwą praktycznie identyczna akcja Bystrej, ale na końcu łańcuszka znalazł się Igor Kulka, który zdobywa kolejną bramkę w tym sezonie. Goście bez odpowiedzi, zdołali oddać tylko jeden celny strzał w pierwszej połowie.
Druga połowa to już zupełnie inny scenariusz. Jak to mówią niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak też było w tym przypadku. Igor Kulka zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem a chwilę później drużyna Leńczanki zdobyła bramkę po stałym fragmencie i błędzie Dariusza Pustuły. Gra zrobiła się mocno szarpana, dużo długich piłek, mało dokładności i wiele nieprzemyślanych decyzji. Wydawało się że losy meczu mogą przy odrobinie szczęścia się odwrócić ale wtedy na ratunek drużynie z Bystrej przyszedł Igor Kulka, który wywalczył rzut karny skutecznie zamieniony na bramkę przez 18 letniego Jakuba Kaczmarczyka! Młodzież wiedzie prym w Bystrej! Po tym golu tempo meczu ewidentnie spadło, zarówno Bystra jak i przyjezdni mogli zdobyć jeszcze bramkę, ale ostatecznie skończyło się na sprawiedliwym wyniku 4:1. Ciekawy mecz, kilka składnych akcji i wygrana beniaminka, który coraz śmielej poczyna sobie w suskiej A-klasie. Czy ktoś przed sezonem by na to postawił ? Tylko najwięksi optymiści.
Autor relacji: Michał Migas
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA KS BYSTRA-LEŃCZE
| KS BYSTRA | LEŃCZE | |
| STRZAŁY | 30 | 15 |
| STRZAŁY CELNE | 12 | 3 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 18 | 12 |
| RZUTY ROŻNE | 4 | 3 |
| SPALONE | 1 | 1 |
| FAULE | 8 | 11 |
| Ż.K. / CZ. K. | 2/0 | 1/0 |
KS Bystra - Leńcze 4:1 (3:0)
Gole dla Bystrej: J. Kaczmarczyk (dwa), I. Kulka, samobójczy.
Gol dla Leńcz: Kołodziej.
Skład Bystrej: Pustuła - Jurczyk, Kudzia, Szczypka, Sarka, J. Kaczmarczyk, Sroka (70' Pytel), Lipa (84' Cyboroń), Wójtowicz, I. Kulka (80' J. Kulka), K. Urbański (55' Radoń).
Akcja za akcję
Tempa przeprowadzania akcji i częstotliwości zdobywania goli mogłoby pozazdrościć wiele klubów drużynom Huraganu Skawicy i Koronie Skawicy. Zwłaszcza podopiecznym Krzysztofa Kudzi - w 22. minuty aż trzykrotnie wpisali się na listę strzelców.
Zaczął w 2. minucie Mirosław Pacyga, który zamienił na gola dośrodkowanie z rzutu rożnego Mariusza Pacygi. Dziesięć minut później zdobywca pierwszej bramki dla Skawicy wcielił się w rolę asystenta - to on minął jednego z przeciwników i posłał piłkę w pole karne, gdzie efektownym strzałem popisał się Mateusz Matyja.
Korona łapie kontakt po pięciu minutach - po centrze w pole karne gospodarzy jeden z obrońców Huraganu traci równowagę na śliskiej murawie, a z pięciu metrów Mateusza Malika pokonuje Mateusz Palacz.
Wymiana ciosów trwała w najlepsze. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Bartosz Tarnawski uderza piłkę, która według sędziego bocznego przekroczyła już linię bramkową. Jeden z obrońców Skawinek jeszcze zdołał ją wybić na 15 metr, gdzie do strzału doszedł Tomasz Żywczak i "przypieczętował" gola. Ostatecznie bramka i tak poszła na konto Tarnawskiego.
Po tym okresie naznaczonym zdobyciu czterech trafień tempo rozgrywania akcji niewiele spadło. Spadła za to skuteczność - do przerwy wynik już się nie zmienił.
Korona postawiła wszystko na jedną kartę od początku drugiej połowy. Trener Andrzej Sermak przesunął większą ilość zawodników do ofensywy. Huragan nie rwał się z tego powodu do ataków, lecz starał się wybijać z rytmu przyjezdnych. W 65. minucie gospodarze skomplikowali sobie sytuację na własne życzenie. Zamiast dobić przeciwnika i prowadzić trzema golami, Korona złapała kontakt. Matyja podał do Tarnawskiego, który miał przed sobą już tylko bramkarza. W pewnej chwili uprzedził go jednak zawodnik ze Skawinek, a goście rozpoczęli tym samym zabójczą jak się okazało kontrę. Dawid Gielata wykorzystał w jej końcowej fazie sytuację sam na sam z Malikiem.
Huragan na prowadzenie mógł i powinien wyprowadzić Sławomir Pacyga, który w przeciągu zaledwie jednej minuty dwukrotnie spudłował w dogodnych sytuacjach. Korona odpowiedziała mocnym strzałem z 20 metrów w poprzeczkę. Mecz "uspokoił", czy jak kto woli - zamknął dopiero gol Dawida Sumery.
Huragan wygrywa zatem wysoko i efektownie z Koroną, ale gościom również należą się brawa za to spotkanie. Takich meczów chciałoby się na tym poziomie obserwować jak najwięcej.
Huragan Skawica - Korona Skawinki 4:2 (3:1)
Gole dla Huraganu: Mirosław Pacyga, Tarnawski, Matyja, Sumera
Skład Huraganu: Malik- Sumera, Dyrcz, Żywczak (80' Gasek), Surzyn, T. Pacyga (82' Szafraniec), Tarnawski, Mariusz Pacyga (70' Bywalec), Matyja (65' Kozina ), Mirosław Pacyga, S. Pacyga.
Grom Grzechynia - Żarek Barwałd 1:4 (0:1)
Gol dla Gromu: M. Surmiak.
Skład Gromu: Ogarek - Suski, Paleczny (70' Radwan), M. Surmiak (85' R. Kudzia), Krupczak, Bogacz (85' Polak), Gruszeczka (60' Paździora), Bałos (75' Groń), Zguda, M. Pająk, P. Surmiak.
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Naroże Juszczyn | 26 | 70 | 115 | 30 |
| 2 | Żuraw Krzeszów | 26 | 66 | 93 | 28 |
| 3 | Huragan Skawica | 26 | 42 | 55 | 52 |
| 4 | KS Bystra | 26 | 41 | 59 | 59 |
| 5 | Jałowiec Stryszawa | 26 | 40 | 43 | 32 |
| 6 | Strzelec Budzów | 26 | 39 | 49 | 45 |
| 7 | Korona Skawinki | 26 | 38 | 47 | 37 |
| 8 | Garbarz Zembrzyce | 26 | 36 | 47 | 46 |
| 9 | Halniak Maków Podhalański | 26 | 34 | 55 | 49 |
| 10 | BCS Zawoja | 26 | 33 | 54 | 60 |
| 11 | Leńczanka Leńcze | 26 | 31 | 51 | 60 |
| 12 | Lachy Lachowice | 26 | 22 | 43 | 72 |
| 13 | Żarek Barwałd | 26 | 19 | 29 | 61 |
| 14 | Grom Grzechynia | 26 | 3 | 12 | 121 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ależ ten ŻURAW jest słaby, że nawet Pan redaktor się nie pofatygował na jego mecz. Aż dziw bierze, że wybrał mecz Bystrej, a nie Jałowca. Kto był na meczu ten widział jak wyglądał jego przebieg, kto grał w piłkę, a kto tylko faulował i wykłócał się z sędziami w niewybrednych słowach o każdą sytuację. Brawo Krzeszów, róbcie dalej swoje.
Ależ ten ŻURAW jest słaby, że nawet Pan redaktor się nie pofatygował na jego mecz. Aż dziw bierze, że wybrał mecz Bystrej, a nie Jałowca. Kto był na meczu ten widział jak wyglądał jego przebieg, kto grał w piłkę, a kto tylko faulował i wykłócał się z sędziami w niewybrednych słowach o każdą sytuację. Brawo Krzeszów, róbcie dalej swoje.