Działo się, oj działo w sobotnie popołudnie podczas weekendu majowego. Najwięcej oczywiście w Makowie Podhalańskim, dokąd przyjechał Jałowiec Stryszawa. Goście prowadzili do przerwy jak najbardziej zasłużenie 2:0, mogli i 4:0. Druga połowa to już konsekwentna gra Halniaka i punktowanie coraz bardziej słaniającego się na nogach, też z powodu urazów, przeciwnika. Halniak wygrywa 4:2, a trzy gole dla makowian zdobywają rezerwowi! Goście swoich złotych "rezerwejros" nie mieli. Ba, w pewnym momencie to i trener Mateusz Harańczyk musiał wejść na boisko, żeby spróbować odmienić losy tej rywalizacji. Nie odmienił.
NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY
Nieoczekiwana zamiana miejsc
Hitowe starcie pomiędzy Halniakiem i Jałowcem nie tylko nie rozczarowało, ile dzięki niespodziewanym zwrotom akcji, zapewniło kibicom solidną dawkę adrenaliny. Na koniec jednak to lider z Makowa Podhalańskiego mógł zaprezentować taniec zwycięstwa i cieszyć się z kolejnych, w tym wypadku jakże ważnych, trzech punktów. Pierwsza połowa nie zwiastowała jednak wygranej Halniaka. Ba, nie zwiastowała żadnej zdobyczy punktowej makowian, a w Jałowcu jeszcze będą długo myśleć o tym, dlaczego zespół ze Stryszawy prowadził wówczas tylko 2:0.
Już w 2. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony Arkadiusza Witka, akcję Jałowca zamyka Karol Korczak uderzeniem z półwoleja. Halniak jeszcze był zdezorientowany utraconym golem, a po 60 sekundach powinien już przegrywać 0:2. Po podaniu od Witka fatalnie nad poprzeczką przeniósł piłkę Bartłomiej Iciek. Od 12 minuty stryszawianie prowadzili już 2:0. Jakub Pochopień idealnie podaje do Wiktora Bogdanika, a ten nie daje szans na skuteczną interwencję bramkarzowi Halniaka, Konradowi Burkatowi.
Na 3:0 mógł i powinien podwyższyć Iciek, który po zgraniu Witka nie trafił jednak w bramkę. Pierwsza połowa była koncertowa w wykonaniu Jałowca.
Druga połowa była całkowicie odmienna i postronnemu kibicowi mogło się wydawać, że oba zespoły zamieniły się po prostu koszulkami. To Halniak przejął inicjatywę i raz po raz zaczynał nękać defensywę Jałowca. Trzeba też wspomnieć o trenerskim nosie trenera prezesa Marka Kudzi, którego trzej rezerwowi zawodnicy wpisali się na listę strzelców.
Zaczął Dmytro Luts, który w 55 minucie wykorzystał niezdecydowanie Mateusza Lenika i tym samym dał nadzieję Halniakowi na to, że jeszcze nie wszystko w tym meczu jest skończone. Cztery minuty później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do końca za akcją poszedł Nikita Andrusenko i po chwili mógł cieszyć się ze zdobytej bramki. W 65. minucie fatalny w skutkach błąd popełnił bramkarz Jałowca i Michał Jończyk mógł cieszyć się z kolejnego gola zdobytego ze znacznej odległości w tym sezonie.
Wynik spotkania ustalił Amadeusz Burkat finalizując zespołową akcję Halniaka.
Na siedem kolejek przed zakończeniem sezonu, Halniak ma dziesięć punktów przewagi nad drugimi w tabeli Leńczami. Dzięki wygranej z Jałowcem, makowianie z impetem wjechali na autostradę do okręgówki. Meta tej trasy może się pojawić już podczas kolejnego domowego spotkania Halniaka z Huraganem Skawica w sobotę 17 maja.
Halniak Maków Podhalański - Jałowiec Stryszawa 4:2 (0:2)
Gole dla Halniaka: Luts, Andrusenko, Jończyk, A. Burkat
Gole dla Jałowca: Korczak, Bogdanik.
Składy:
Halniak: K. Burkat - Frytskyi, Mytskan, Juan, Sarnicki, A. Bach, Jończyk (90' Dyrcz), Kudzia, Fedoruk (14' Koval,65' A. Burkat), Mashkkovcev (46' Andrusenko), Pena (46' Luts).
Jałowiec: Lenik - Elżbieciak, Korczak (64' Wągiel), Habowski, Głuszek, Pochopień, Kłapyta (59' Bargiel), Bogdanik, Gołuszka (41' Bańdura), Iciek (78' Harańczyk), Witek.
Nic nie może przecież wiecznie trwać...
... śpiewała przed laty w swoim wielkim hicie Anna Jantar. Nie wiemy, czy ta piosenka została odtworzona przez głośniki na stadionie w Lachowicach po sobotnim spotkaniu z Leńczami, ale faktem jest, że była to pierwsza porażka Lachów pod wodzą trenera Kamila Kuzi.
W 6. minucie po przechwycie i zagraniu na wolne pole, Kacper Pająk trafia do bramki gości. To, co się przytrafiło Lachom w kolejnych minutach, to już efekt braku koncentracji, nerwowości i błędów, czego ostatecznie skutkiem były straty aż trzech goli!
Jeszcze przed przerwą, Lachy łapią kontakt za sprawą gole zdobytego przez Marcina Hutniczaka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. 120 sekund po wznowieniu gry w 2 połowie jest już remis, a do wyrównania doprowadza Kamil Kachel.
Lachy nie poszły jednak za ciosem. Co innego Leńcze, które ostatecznie wygrały 5:3.
- Chłopakom należą się brawa za odrobienie strat i doprowadzenie do remisu. Zabrakło nam jednak konsekwencji i komunikacji, z czego z kolei nasi rywale skorzystali. Pracujemy dalej, żeby za tydzień w Stryszowie zaprezentować lepszy futbol - powiedział trener Lachów, Kamil Kuzia.
Lachy Lachowice - LKS Leńcze 3:5 (2:3)
Gole dla Lachów: Pająk, M. Hutniczak, K. Kachel.
Gole dla Leńcz: Waga (trzy), Godawa, K. Oleś.
Składy:
Lachy: Nowak - S. Kachel, Szmalcel, Kąkol, A. Hutniczak, Cygan (56' Rak), Jan Śpiewla, Jakub Śpiewla, M. Hutniczak, K. Kachel (56' P. Lasik), Pająk (65' Goczał).
Leńcz: Boro, D.Oleś, Wąs, Ko.Oleś, T.Oleś (87' Sz.Gębala), Starowicz, Gajewski, Smajek (90' St.Gębala), Kadiogo (89' A.Oleś), Godawa, Waga.
Żarek Barwałd - KS Bystra 1:3 (1:1)
Gole dla Bystrej: Sroka (dwa), samobójczy.
Skład Bystrej: Wójcik - Bala, Migas, Jurczyk, Urbański (87' Pustuła), Ferek, Sroka, Suwaj, Radoń, Zembol, I. Kulka (32' Wróbel).
Garbarz Zembrzyce - Chełm Stryszów 3:3 (1:1)
Gole dla Garbarza: Motejadded, Szczepaniak, Franik.
Skład Garbarza: Lichański - Biel (43' Kijewicz), Szczepaniak, Franik, Klimowski (60' Sz. Zadora), Motejadded, Porębski, M. Zadora, Droniak, Garbień, Targosz (60' Sitarz).
120 sekund
Strzelec Budzów rozstrzygnął losy spotkania z rezerwami Kalwarianki w dwie minuty. W roli głównej wystąpił strzelec wyborowy gospodarzy, Przemysław Partyka.
To on wykorzystał rzut karny i wyprowadził Strzelca na prowadzenie 1:0. To on wykorzystuje niefortunne "podanie" od bramkarza Kalwarianki po tym, jak tego próbował przelobować Patryk Burliga.
Strzelec wygrywa 2:0 i ląduje na trzecim miejscu w tabeli.
- Mecz przebiegał pod naszą kontrolą. W drugiej połowie nie wykorzystaliśmy kilku świetnych szans na podwyższenie wyniku. Najważniejsze są jednak trzy punkty i z podniesioną głową pojedziemy za tydzień na mecz do Stryszawy - powiedział trener Strzelca, Tomasz Kotlarz.Reklama
Strzelec Budzów - Kalwarianka II Kalwaria 2:0 (2:0)
Gole dla Strzelca: Partyka (dwa).
Skład Strzelca: M. Mirocha - Kurowski, Głowacz (60' Gałuszka), Sergiel, Kania, J. Mirocha, Burliga (80' Janiszewski), Pinto (75' Biel), Kawala (46' Raczkowski), D. Głuc, Partyka.
| Kolejka nr 21 | |||
| 2025-05-03 | |||
| 16:00 | Garbarz Zembrzyce | 3 : 3 | Chełm Stryszów |
| 16:00 | Halniak Maków Podhalański | 4 : 2 | Jałowiec Stryszawa |
| 16:00 | Żarek Barwałd | 1 : 3 | KS Bystra |
| 17:00 | Lachy Lachowice | 3 : 5 | Leńczanka Leńcze |
| 17:00 | Strzelec Budzów | 2 : 0 | Kalwarianka II Kalwaria |
| 2025-05-04 | |||
| 11:00 | Jastrzębianka Jastrzębia | 7 : 2 | Huragan Skawica |
| 17:00 | Dąb Sidzina | 1 : 5 | Korona Skawinki |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Halniak Maków Podhalański | 26 | 60 | 109 | 35 |
| 2 | Jałowiec Stryszawa | 26 | 55 | 109 | 32 |
| 3 | Leńczanka Leńcze | 26 | 55 | 78 | 44 |
| 4 | Korona Skawinki | 26 | 53 | 83 | 40 |
| 5 | Lachy Lachowice | 26 | 53 | 85 | 60 |
| 6 | Strzelec Budzów | 26 | 44 | 80 | 67 |
| 7 | KS Bystra | 26 | 39 | 59 | 59 |
| 8 | Jastrzębianka Jastrzębia | 26 | 31 | 43 | 59 |
| 9 | Kalwarianka II Kalwaria | 26 | 28 | 50 | 69 |
| 10 | Dąb Sidzina | 26 | 23 | 51 | 81 |
| 11 | Huragan Skawica | 26 | 21 | 42 | 119 |
| 12 | Garbarz Zembrzyce | 26 | 21 | 45 | 87 |
| 13 | Chełm Stryszów | 26 | 21 | 41 | 78 |
| 14 | Żarek Barwałd | 26 | 21 | 45 | 90 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze