Reklama


A-KLASA SUSKA: Naroże nie pozostawiło Bystrej złudzeń, Żuraw po przerwie Garbarzowi również, Huragan umacnia się za plecami liderów, setka Gromu

23/04/2022 22:35

W dalszym ciągu równo, sumiennie punktują na wiosnę Naroże Juszczyn oraz Żuraw Krzeszów. Czekamy na sobotę 30. kwietnia, oj czekamy.

Nie mają litości dla kolejnych zespołów jedenastki Naroża Juszczyn oraz Żurawia Krzeszów.

W sobotę Naroże zdominowało całkowicie Bystrą i zasłużenie wygrało 6:0. Do przerwy Naroże skromnie prowadziło 1:0 (gol Pawła Romaniaka) i chociaż miało jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, to i Bystra starała się nie pozostawać dłużna. 

Problemy zwłaszcza w pierwszej połowie miał tymczasem Żuraw Krzeszów w spotkaniu z Garbarzem Zembrzyce. Jeżeli ktoś przyzwyczaił się do efektownych zwycięstw Żurawia i wysokiego prowadzenia do przerwy, to musiał przecierać po tej części gry oczy ze zdumienia. Nie było bowiem goli w Krzeszowie. 

Reklama

Fantastycznym strzałem otworzył wynik w spotkaniu Huraganu Skawicy z Lachami Lachowice Sławomir Pacyga. Po przerwie bramkarza Lachów pokonał Michał Pacyga. Mecz ten transmitowaliśmy w naszych mediach społecznościowych - dla tego trafienia Sławomira Pacygi zdecydowanie było warto.

Kolejnej baaaardzo wysokiej porażki doznał Grom Grzechynia. Jeszcze żadna drużyna nie strzeliła w tym sezonie ośmiu goli Gromowi na boisku w Grzechyni (najwięcej siedem zdobyło do soboty na boisku w Grzechyni Naroże). Sztuka ta udała się Koronie Skawinki. Ósmy, stracony przez Grom gol był jednocześnie setnym straconym golem przez zespół z Grzechyni.

Reklama

Jak nie należy grać z zespołem Naroże Juszczyn...

...pokazała w sobotę KS Bystra. Pozostawienie swobody skrzydłowym lidera, wiedząc przy tym doskonale, że zespół ten gra wahadłami, a ma przy tym naprawdę piekielnie szybkich zawodników (jak na A-klasowe standardy, ale pewnie i okręgówkowe) było zaproszeniem do... szybkiej śmierci. Nie jest sztuką zagrać z ofensywnie grającą drużyną równie ofensywnie. Sztuką jest, zagrać tak, żeby po takim meczu coś z niego mieć (niekonicznie pokaźną liczbę straconych goli). I chociaż Bystra się może "bronić" ile z goli dla Naroża zostało zdobytych po stałych fragmentach gry, to można krótko na to odpowiedzieć - ktoś dopuścił do tego, żeby te stałe fragmenty gry miały miejsce.

Reklama

To, że do przerwy Naroże prowadziło tylko jedną bramką,  było zasługą indolencji strzeleckiej podopiecznych Marcina Ferka. Zanim po dwójkowej akcji Marcina Drobnego z Pawłem Romaniakiem, wynik spotkania otworzył ten drugi, goście mieli na sumieniu kilka niewykorzystanych okazji. Ładny strzał z rzutu wolnego na rzut rożny sparował Dariusz Pustuła. Po chwili nad bramką po dośrodkowaniu z kornera główkował Kamil Wróbel. Kolejny stały fragment gry, to minimalnie niecelne uderzenie Marcina Drobnego.

Niewykorzystane okazje mogły się zemścić. Ładna kontra Bystrej kończy się strzałem Grzegorza Wójtowicza, po którym dobrze interweniuje Sebastian Krupczak

Reklama

Chwilę później było już 1:0. A potem mogło być nawet 2 lub 3 do zera. Setki zmarnowali jednak Romaniak i Marcin Drobny.

Bystra odpowiedziała dośrodkowaniem w pole karne Szymona Sroki, którego jednak nie przeciął Patryk Bala. Jeżeli ta akcja wlała w serca kibiców nadzieję, że w tym meczu jednak nie wszystko stracone dla gospodarzy, to pierwsze dziesięć minut drugiej połowy skutecznie wyprowadziło ich z tej pięknej wizji.

Druga połowa to już popis gry podopiecznych Marcina Ferka. Nie minęło dziesięć minut, a Naroże prowadziło już 4:0. Strzelanie w tej części gry już w 47. minucie zaczął Sebastian Kuszyk, który wykończył zespołową akcję Naroża. Gol numer trzy to rzut rożny (poprzedził go strzał Marcina Drobnego, po którym Pustuła wybił piłkę na rzut rożny) to dośrodkowanie Daniela Świdra, sprytne przepuszczenie piłki przez Marcina Drobnego i celne trafienia Rafała Drobnego. 

Reklama

Gol numer cztery to dobitka Romaniaka po tym, jak piłkę na słupek sparował Pustuła po uderzeniu Marcina Kuszyka. 

Piąte trafienie to kolejna "stara śpiewka" - z kornera zagrywa Daniel Świder, a Pustułę pokonuje Kamil Wróbel. Strzelanie w Bystrej zakończył Świder, który wykorzystał podanie od Kamila Wróbla i mocnym strzałem pokonał Pustułę. Goli mogło i powinno być w tej części gry o wiele więcej dla Naroża, co jest najlepszym podsumowaniem tego meczu.

Bystra po gongach, które otrzymała na początku drugiej połowy, mogła się obawiać jeszcze wyższego pogromu. Dość powiedzieć, że pierwszą godną odnotowania akcję gospodarze w tej części gry przeprowadzili po pół godzinie gry - niecelnie na bramkę Krupczaka uderzał wówczas Kamil Urbański. Pierwszy i jedyny w tej części gry celny strzał to próba Grzegorza Wójtowicza sparowana na rzut rożny przez Krupczaka.

Reklama

KS Bystra - Naroże Juszczyn 0:6 (0:1)

Gole dla Naroża: Romaniak (dwa), S. Kuszyk, R. Drobny, D. Świder, K. Wróbel.

Składy:

Bystra: Pustuła - Migas (55' J. Kulka), Kudzia, Szczypka, Ptaś, Jurczyk, Basiura, Wójtowicz, Sroka (73' Urbański), I. Kulka, Bala.

Naroże: Krupczak - R. Drobny, Bachul (76' Gąstała), K. Wróbel (83' Ł. Wróbel), K. Świder, M. Kuszyk, S. Kuszyk, Madziała (60' Kardaś), D. Świder, Romaniak (83' Brzana), M. Drobny.

Do przerwy 0:0

Można się było zastanawiać, co było nie tak z wynikiem w Krzeszowie, gdzie do przerwy w meczu Żurawia z Garbarzem nie zanotowano goli. Co w tym takiego niezwykłego? Ano to, że w dotychczasowych meczach Żuraw w pierwszej połowie strzelał dwa (Strzelec), cztery (Bystra), pięć (Jałowiec) i na tym w drugiej połowie nie poprzestawał.

Reklama
- Nie taki diabeł straszny, jak go malują. Trzeba przyznać, że chociaż zajmujemy niskie miejsce w ligowym zestawieniu, to jest ono spowodowane słabszymi wynikami w pierwszej części sezonu. Pniemy się w górę tabeli, a stać nas, żeby walczyć o miejsca 3-5. W trakcie meczów mam 18 zawodników, chłopaki przychodzą w tygodniu trenować. Tak można prowadzić drużynę! - mówi Mariusz Zawiła, trener Garbarza Zembrzyce,
Mariusz ZawiłaMariusz Zawiła

Jak pierwszą połowę derbowego spotkania widział trener Żurawia, Bartłomiej Sałapatek (który przez kilka sezonów był ostoją defensywy Garbarza)?

Reklama
- Garbarz to bardzo ambitna drużyna. Zawodnicy z Zembrzyc umiejętnie, inteligentnie się przesuwali i wybijali nas z rytmu, Widać, że trener Zawiła fajnie układa zespół i jestem przekonany, że Garbarz urwie punkty niejednej drużynie. Moi zawodnicy z kolei za bardzo chcieli i pewne rzeczy im nie wychodziły. Przez pierwsze pół godzinie gry ich nie poznawałem. Pierwsza część spotkania była naszą najsłabszą w tej rundzie. Trzy strzały na bramkę rywala to zdecydownie za mało  - powiedział Sałapatek.
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

 W przerwie nie było jednak nerwowych ruchów w szatni Żurawia. Była za to sugestia zmiany taktyki, na tą toporniejszą, ale ostatecznie skuteczniejszą.

Reklama
-  Było spokojnie w naszej szatni. Wszyscy sobie zdajemy sprawę, o co gramy, a takie mecze, w których musimy dominować, nie zawsze muszą nam przynosić od razu gole. Postanowiłem zmienić taktykę, bo przecież proste środki są najbardziej skuteczne - przyznał Sałapatek.
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Po przerwie oglądaliśmy innego, bardziej zdeterminowanego Żurawia, który zaczął wywierać większą presję na przeciwniku i raz po raz zagrywać długie piłki w okolice pola karnego przybyszów z Zembrzyc. Bardzo szybko przyniosło to efekt. Po faulu Jakuba Żurka na Wojciechu Stugliku, sędzia podyktował rzut karny. Na gola zamienił go Krzysztof Ćwiertnia. Po chwili wynik podwyższył Dawid Litewka i wydawało się, że jest już po zawodach.

Reklama

Oprócz dwóch niecelnych uderzeń w pierwszej połowie, Garbarz nie zagroził specjalnie bramce Żurawia.

-- Mówiłem to przed meczem, ale i w przerwie, że będziemy mieli swoją świetną okazję w tym meczu. Mówiłem to do Johna Ezeha i to się sprawdziło - przyznał Zawiła.
Mariusz ZawiłaMariusz Zawiła

Zaczęło się od strzału w słupek Grzegorza Motora, po którym Garbarz wyprowadził kontrę. I to jaką. Oko w oko z Arturem Kachnicem znalazł się wspomniany Ezeh, lecz ten pojedynek przegrał. Kachnic umiejętnie skrócił kąt i Ezeh i trafił tylko w boczną siatkę.

Wynik spotkania strzałem głową ustalił Krzysztof Rak.

- Gramy o zupełnie inne cele. Żuraw ma inne aspiracje i z tego powodu zrobił zaciąg zawodników podobnie jak wcześniej Naroże, którę siegło po zawodników z Podhala. Patrzymy jednak na siebie, a mecz z Krzeszowem możemy potraktować, mimo niekorzystnego wyniku, jako dobry prognostyk na przyszłośc. Możemy nie mieć takiej jakości zawodników jaką ma Żuraw czy Naroże, ale sumienną pracą możemy się starać być coraz lepsi jako zespoł - stwierdził Zawiła.
Mariusz ZawiłaMariusz Zawiła
-- Nie można powiedzieć, że zawsze będziemy wysoko wygrywać. Nie zwracam takiej uwagi na rozmiary wygranych, bo najważniejsze są trzy punkty, Nie jest też tak, że zawsze będziemy od początku wysoko prowadzić lub nie będziemy popełniać błędów. Skupiamy się na lidze i widzimy, że jest nas dwóch z aspiracjami do awansu. Szkoda, bo wiadomo, że ktoś będzie po tym sezonie pokrzywdzony - podsumował Sałapatek.
Bartłomiej SałapatekBartłomiej Sałapatek

Żuraw Krzeszów - Garbarz Zembrzyce 3:0 (0:0)

Gole dla Żurawia: Ćwiertnia (k.), Litewka, Rak.

Składy:

Żuraw: Kachnic - Skrzypek (80' Brenk), Pilarczyk, Dybał, Bizoń, Shymanytsia (46' Bielarz), Motor, Ćwiertnia, Litewka, Rak (74' Wajdzik), Stuglik (85' Karkula).

Garbarz: Ogarek - Żurek, Burliga, Sani (60' Głuc), Kania (85'A. Bańdura), Franik, Wróbel, G. Bańdura (46' Kwaśniewski), Porębski (80' Dashkov) , Zajda (70' Łuczak), Ezeh.

Huragan Skawica - Lachy Lachowice 2:0 (1:0)

Gole dla Huraganu: S. Pacyga, Michał Pacyga.

Czerwona kartka: Pyrzyk (Lachy).

Składy:

Huragan: Malik - Żywczak, Sumera, T. Pacyga (68' Fujak), Surzyn, Tarnawski (70' Wójcik), Sławomir. Pacyga, Mirosław Pacyga, Sebastian Pacyga, Matyja (65' Michał Pacyga), Mariusz Pacyga (85' Makoś).

Lachy: Nowak (82' Wiktorowicz)- Pyrzyk, Ponikwia, Kąkol, Daniel Kachel, Murzyn, Jan Śpiewla (80' Gwiazdoń), Jakub Śpiewla (80' Kubieniec), Sanietrzyk (82' Kubielas), Bogdanik, Lasik.

Grom Grzechynia - Korona Skawinki 0:8 (0:2)

Gole dla Korony: D. Gielata (pięć), Spólnik, Zawada, Skupień.

Skład Gromu: Kotlarz - Suski, Krupczak, Toczek, Bałos, M. Paleczny (46' Groń), R. Kudzia, P. Pająk (60' Polak), Zguda, M. Pająk (36' Gruszeczka), P. Surmiak.

Halniak Maków Podhalański - Strzelec Budzów 1:0 (1:0)

Gol dla Halniaka: Łukawski.

Składy:

Halniak: Możdżeń - Pena, Bach, Juan, Polak (65' Polak), Ficek, Bisaga, Jończyk , Sapoń, Samir, Łukawski (80' Bodnar).

Strzelec: Dróżdz - Jurkowski, Pinto, Kurowski, P. Burliga, Parszywka, Mirocha (70’ K. Burliga),Korczak (72’ Gałuszka), Furman, Sergiel (75’ Partyka)

BCS Zawoja - Leńcze 2:4 (1:1)

Gole dla BCS: B. Ficek, Trybała.

Gole dla Leńcz: Flaka (trzy), Pilch.

Skład BCS: D. Ficek - R. Pasierbek, Świtek (60' M. Pasierbek)., Trybała, Dyrcz, Czarny, D. Smyrak (80' Zemlik), Bryndza, Bartyzel, B. Ficek,  P. Smyrak (60' Pudalik). 

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Naroże Juszczyn 26 70 115 30
2 Żuraw Krzeszów 26 66 93 28
3 Huragan Skawica 26 42 55 52
4 KS Bystra 26 41 59 59
5 Jałowiec Stryszawa 26 40 43 32
6 Strzelec Budzów 26 39 49 45
7 Korona Skawinki 26 38 47 37
8 Garbarz Zembrzyce 26 36 47 46
9 Halniak Maków Podhalański 26 34 55 49
10 BCS Zawoja 26 33 54 60
11 Leńczanka Leńcze 26 31 51 60
12 Lachy Lachowice 26 22 43 72
13 Żarek Barwałd 26 19 29 61
14 Grom Grzechynia 26 3 12 121


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama