Zapowiada się długa i bezsenna noc dla zawodników i kibiców Halniaka Maków Podhalański.
Dwa kroki Halniaka do awansu - tak nawiązaliśmy do spotkania barażowego Halniaka Maków Podhalański z Huraganem Inwałd w newsie zapowiadającym weekendowe zmagania na zielonej murawie. Dwa, bo nie zakładaliśmy, że Halniak wywróci się już na pierwszym kroku. A jednak.
Makowianie stracili szansę na awans w widowiskowy sposób. Najpierw prowadzili 2:0, kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, lecz na przerwę schodzili już tylko z jednym golem zapasu po fatalnym nieporozumienie w obronie gospodarzy. Kiedy na początku drugiej połowy zawodnik z Inwałdu otrzymał czerwoną kartkę wydawało się, że Halniak szybko ponownie złamie defensywę gości i odzyska dwubramkowe prowadzenie.
Okazje Halniak oczywiście miał, ale ich czasami koncertowo nie wykorzystywał. Tymczasem w jednej z ostatnich akcji, Huragan doprowadził do wyrównania po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Tor lotu piłki źle obliczył obrońca makowian, który zdecydowanie za wcześnie wyskoczył do piłki i nieszczęście dla Halniaka było gotowe.
Rzuty karne miały zatem rozstrzygnąć losy rywalizacji Halniaka z Huraganem. Zaczęły się one świetnie dla Halniaka, bo bramkarz gospodarzy obronił pierwszy z nich. Golkiper Huraganu wybronił jednak o jednego więcej.
Huragan Inwałd zatem lepiej wykonywał jedenastki i to on za tydzień zagra w Jaworznie z Ciężkowianką o awans do okręgówki. Halniak? Zapowiada się gorące lato w Makowie i to bynajmniej nie ze względu na warunki atmosferyczne.
Halniak Maków Podhalański - Huragan Inwałd 2:2 (2:1) k. 3:4
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze