Lubi zaskakiwać suska A-klasa w tym sezonie, oj lubi.
Czy nowy szkoleniowiec Huraganu Skawica Kamil Gigoń zadzwonił przed meczem z Lachami Lachowice do trenera Halniaka Marka Kudzi z pytaniem: "Jak ty to zrobiłeś, że przejąłeś drużynę i zaczęliście wygrywać?"? Podejrzewamy, że nie. Faktem jednak jest, że Huragan Skawica, który przed tą kolejką miał punkt na swoim koncie, wygrał z Lachami Lachowice 4:3. Do 85. minuty gospodarze prowadzili 4:1!.
Lachy Lachowice musiały uznać w poprzedniej kolejce wyższość Żurawiowi Krzeszów, ale bądźmy sprawiedliwi - na zespół z Krzeszowa nie ma w tym sezonie na razie mocnych i nic nie wskazuje, żeby się tacy, taki ktoś znalazł. Nie patrząc zatem na to spotkanie, to Lachy mogły czuć się komfortowo przed wyjazdem do Skawicy. O komfort Lachów miał zadbać m.in. duet Daniel Kachel - Dominik Lasik.
Goście mogli w pierwszej połowie pokusić się o zdobycie gola. Tomasz Kotlarz wyszedł obronną ręką po akcji Lasika, mylili się (i to nie raz) Kachel i Jakub Śpiewla. Tymczasem Huragan notuje któryś z kolei przechwyt w środku pola i z bliskiej odległości do bramki trafia 17-letni Kacper Spyrka.
Po przerwie do wyrównania doprowadza Jakub Śpiewla. Jeżeli ta sytuacja miała ostatecznie pobudzić Lachy, to nie pobudziła. Po czterech minutach od gola Śpiewli, Huragan ponownie prowadził. Gola zdobywa wprowadzony chwilę wcześniej Michał Pacyga. Na 3:1 podwyższa Spyrka, a czwartego gola z rzutu karnego Mirosław Pacyga. Lachy wydawały się być na kolanach. Goście do końca starali się zniwelować rozmiary porażki. Okazję ku temu miał w 85. minucie Daniel Kachel, który będąc w polu karnym gospodarzy został wytrącony z rytmu, lecz utrzymał się na nogach i nie trafił do bramki. To się zmieniło w 88. minucie, a w kolejnej akcji trzeciego gola dla Lachów zdobył Michał Lasik.
- Pojechaliśmy do Skawicy po trzy punkty. Nasza pewność nas zgubiła. Nie możemy gdybać, że jesteśmy wielkimi piłkarzami. Nie zagraliśmy w Skawicy tego, co pokazywaliśmy w poprzednich spotkaniach. Huragan nie wygrał dzięki umiejętnościom, lecz przez ambicję i zaangażowanie, czyli przez to, czego zabrakło dzisiaj moim podopiecznym. Na plus może zasługiwać to, że jednak zdobyliśmy w końcówce dwa gole i przez to ten wynik jako tako wygląda. Musimy wyciągnać z tego meczu zdecydowane wnioski. Huragan udzielił nam lekcji pookry - powiedział trener Lachów, Bartłomiej Sałapatek.
Huragan Skawica - LKS Lachy Lachowice 4:3 (1:0)
Gole dla Huraganu: Spyrka (dwa), Michał Pacyga, Mariusz Pacyga (k.)
Gole dla Lachów: Jakub Śpiewla, Kachel, M. Lasik.
Składy:
Huragan: Kotlarz - N. Dyrcz (55' Ł. Dyrcz), Ficek, Fujak (85' Bywalec), Marciniak (55' Michał Pacyga), Surzyn, S. Pacyga, Matyja (85' Kawulak), Mariusz Pacyga, Mirosław Pacyga, Spyrka.
Lachów: Wiktorowicz - Sanietrzyk, Sałapatek, Bogdanik, Kąkol, Jakub Śpiewla, Ponikwia (82' Harańczyk), Wątroba (70' M. Lasik), Jan Śpiewla, Kachel, D. Lasik.
Co z tą Bystrą?
Wybitnie nie idzie w tym sezonie piłkarzom KS Bystra na swoim stadionie. W trzech spotkaniach drużyna z Bystrej Podhalańskiej wywalczyła zaledwie jeden punkt. Zatrważający jest zwłaszcza bilans bramkowy - tylko jedna strzelona, aż dziesięć goli straconych! Dla postronnego czytelnika może to być czymś niedorzecznym, ale zespół z Bystrej to naprawdę jedna z najbardziej nastawionych na ofensywę drużyn w tej lidze. Pokazują to mecze wyjazdowe - tam KS Bystra wygrała wszystkie trzy spotkania. Z drugiej strony warto podkreślić, że Bystra u siebie grała jak na razie z trzema zespołami z gminy Stryszawa, które aktualnie są w ścisłej ligowej czołówce.
Po porażce z Żurawiem 0:5, remisie z Lachami 1:1 przyszła pora na przegraną z Jałowcem 0:4. Porażkę jak najbardziej zasłużoną. Pierwsza polowa była jeszcze wyrównana, lecz w drugiej dominacja podopiecznych Sławomira Bączka nie podlegała.
Trzy gole dla przybyszów ze Stryszawy zdobył Arkadiusz Witek. Pierwszego po bardzo ładnym uderzeniu z rzutu wolnego w pierwszej połowie. Drugiego, już po przerwie, po strzale zza pola karnego. Witek skompletował hattricka po indywidualnej akcji, w której wymanewrował trójkę zawodników z Bystrej i strzelił po ziemi w dalszy róg bramki strzeżonej przez Dariusza Pustułę. Gol numer cztery dla Jałowca wyglądał tak - Sławomir Czuper dośrodkowuje z rzutu rożnego, a głową do bramki trafia Mateusz Harańczyk.
KS Bystra - Jałowiec Stryszawa 0:4 (0:1)
Gole dla Jałowca: Witek (trzy), Harańczyk
Składy:
Bystra: Pustuła - Migas, P. Urbański, Hyciek (65' Ptaś), Pytel, Sroka, Samek, K. Urbański (75' Pastwa), Wójtowicz, Kulka, Basiura (70' Kaczmarczyk).
Jałowiec: Lenik - Harańczyk, Habowski, Bachul, Polak (87' Okrzesik), Czuper, Głuszek (87' Bogdanik), A. Bańdura, Witek (87' Guzdek), Iciek (75' Wągiel), G. Bańdura (80' Barzycki).
Marsz makowski trwa
Czwarty mecz, czwarte zwycięstwo i czwarte dopisane trzy punkty do swojego dorobku. Nie wiemy, jak bardzo w Makowie żałują, że wcześniej nie dokonali zmiany na stanowisku trenera, ale pewne jest, że teraz działacze Halniaka mogą chodzić z podniesioną do góry głową. Skoro działacze, to i prezes Marek Kudzia. Skoro prezes, to i trener Marek Kudzia.
Halniak wygrał skromnie 1:0 z zamykającym tabelę Żarkiem Barwałd. Jedyny gol to wykorzystany stały fragment gry przez Mateusza Saponia po rzucie z autu Doriana Łukawskiego.
Żarek w pewnym momencie otrzymał i handicap, bowiem po dwóch żółtych kartkach boisko musiał opuścić Brazylijczyk Juan. Z tej przewagi w liczbie zawodników nic nie wynikło, bo to makowianie bliżsi byli strzelenia kolejnych bramek. Dogodnych okazji nie wykorzystali jednak: Sapoń, Łukawski, Dariusz Szymoniak czy Paweł Wnętrzak.
- Żarek nie jest tak słabą drużyną, jak pokazuje to tabela. Goście postawili się. Inna sprawa, że nawet grając w dziesiątkę, powinniśmy ten mecz "zabić" wcześniej. Niestety skuteczność nie była nasza najmocnijszą stroną. Wygraliśmy skromnie, ale zasłużenie - podsumował trener/prezes Kudzia.Reklama
Halniak Maków Podhalański - Żarek Barwałd 1:0 (1:0)
Gol dla Halniaka: Sapoń.
Skład Halniaka: Guzik - Zych (44' Dobrzycki), Bach, Juan, Łukawski, Sapoń (80' Biedrawa), Ficek (80' Chorąży), Żarnowski, Wnętrzak, Polak (60' Jończyk), Pena (60' Szymoniak).
Bardzo szybko, bo już w 4. minucie spotkania Strzelca Budzów z Dąbem Sidzina padło rozstrzygnięcie. Na listę strzelców wpisał się Przemysław Partyka.
Strzelec Budzów - Dąb Sidzina 1:0 (1:0)
Gol dla Strzelca: Partyka.
Składy:
Strzelec: Dróżdż - Korczak, Kania, Furman, Sergiel (70' J. Janiszewski), Partyka, Pęcek, M. Parszywka (75' Mirocha), J. Parszywka, P. Burliga, Sałapat (85' Gałuszka).
Dąb: Wójcik - Motor (80' P. Chorąży), Zawora, R. Chorąży, Mazur, Trzop, Lipka, Maj, Kaczmarczyk (70' Wilczyński), Tempka, Lipa.
Zadanie wykonane
Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo odniósł BCS Zawoja. Gole dla gości w Skawinkach zdobyli: Bartłomiej Ficek i Wiktor Trybała.
- Chcieliśmy powtórzyć styl gry, który zaprezentowaliśmy w spotkaniu z Halniakiem Maków Podhalański. Nie udało się nam wtedy niestety zdobyć chociaż punkt. Z meczu na mecz gramy lepiej i to nie jest przypadek, to jest pewnik. Obawialiśmy się meczu w Skawinkach, ze względu na rozmiary tamtejszego boiska. Determinuje ono styl gry, który opiera się tam na dalekich rzutach z autu czy z kornerów. Wiedzieliśmy, że musimy grać dwa razy szybciej niż na naszym boisku, bo rywale byli zawsze blisko nas. Udało się nam to - powiedział trener BCS Zawoi, Jacek Kudzia.Reklama
Bardzo szybko, bo już w 9. minucie zawojanie wyszli na prowadzenie. W polu karnym został sfaulowany Marcin Pasierbek, a jedenastkę na gola zamienił Ficek. Tym samym zrehabilitował się za pudło z karnego z meczu z wspomnianym Halniakiem.
W 21. minucie po składnej akcji gości i wycofaniu piłki na 16 metr, do bramki strzeżonej przez Józefa Gielatę trafił Trybała.
Po przerwie Korona ruszyła do śmielszych ataków. Gospodarze mieli rzut karny, który co prawda obronił Bartłomiej Gaweł, ale wobec dobitki Tobiasza Skupnia nie miał nic do powiedzenia. Młody bramkarz BCS zwycięsko wyszedł ze spotkania jeden na jednego z zawodnikiem Korony, a raz w sukurs przyszła mu poprzeczka.
BCS też oczywiście swoje okazje do podwyższenia wyniku miał, ale rezultat meczu już nie uległ zmianie.
Korona Skawinki - BCS Zawoja 1:2 (0:2)
Gol dla Korony: Skupień.
Gole dla BCS: Ficek Trybała
Skład BCS: Gaweł - Kudzia, R. Pasierbek, M. Pasierbek, Szczurek, Smyrak, Trybała, Wróblewski, Ficek, Bartyzel, Świtek (90' Motowidło)
| Kolejka nr 7 | |||
| 2022-09-24 | |||
| 16:00 | Huragan Skawica | 4 : 3 | Lachy Lachowice |
| 16:00 | KS Bystra | 0 : 4 | Jałowiec Stryszawa |
| 16:00 | Halniak Maków Podhalański | 1 : 0 | Żarek Barwałd |
| 2022-09-25 | |||
| 16:00 | Strzelec Budzów | 1 : 0 | Dąb Sidzina |
| 16:00 | Korona Skawinki | 1 : 2 | BCS Zawoja |
| 16:00 | Leńczanka Leńcze | 6 : 1 | Spartak Skawce |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Żuraw Krzeszów | 24 | 70 | 124 | 21 |
| 2 | Lachy Lachowice | 24 | 41 | 68 | 55 |
| 3 | Jałowiec Stryszawa | 24 | 41 | 70 | 37 |
| 4 | Halniak Maków Podhalański | 24 | 40 | 55 | 46 |
| 5 | KS Bystra | 24 | 37 | 43 | 48 |
| 6 | Leńczanka Leńcze | 24 | 36 | 57 | 60 |
| 7 | Korona Skawinki | 24 | 35 | 46 | 37 |
| 8 | Strzelec Budzów | 24 | 32 | 45 | 68 |
| 9 | BCS Zawoja | 24 | 28 | 48 | 53 |
| 10 | Spartak Skawce | 24 | 28 | 43 | 47 |
| 11 | Dąb Sidzina | 24 | 22 | 28 | 64 |
| 12 | Żarek Barwałd | 24 | 18 | 35 | 69 |
| 13 | Huragan Skawica | 24 | 15 | 25 | 82 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Garbarz wycofał się z rozgrywek !!!
Nie Garbarz gra na poziomie 4 ligi......
A w jakim terminie gra ,,Garbarz,, ?
Garbarz wycofał się z rozgrywek !!!
Nie Garbarz gra na poziomie 4 ligi......