Reklama


A-KLASA SUSKA: Halniak zdobywa Jałowca. BCS zmienia numer kierunkowy do Sidziny. Odmieniony Strzelec

03/05/2023 23:45

Początek maja to: piękna pogoda, grill, może i coś wysokoprocentowego, meczyk. Tak przynajmniej wygląda w marzeniach. Realia jednak swoje - zaległe spotkania w ramach odbyły się w skrajnie trudnych warunkach. Nie przeszkodziło to drużynom BCS Zawoi, Halniaka Maków Podhalański i Strzelca Budzów odnieść przekonywających zwycięstw.

NEWS BĘDZIE AKTUALIZOWANY

W poprzedniej kolejce Halniak wysoko pokonał zespół z Zawoi. Podopieczni Jacka Kudzi marzyli o szybkiej rehabilitacji, ale zapewne nawet w założeniach nie spodziewali się, aż tak efektownej wygranej. Hattrickiem popisał się Nikodem Fujak, a zawojanie łącznie zdobyli aż osiem goli!

Żadnych zmian w porównaniu do meczu z Halniakiem nie dokonał trener Kudzia.

- W każdym meczu mamy podobne założenia. Niewiadomą było to, jak się zaprezentujemy w defensywie na tak małym boisku. Okazało się, że to ułatwiło naszą grę - powiedział trener BCS Zawoi.

Reklama
Jacek KudziaJacek Kudzia

O takim komforcie, czyli chodzi o stabilność składu, może tymczasem tylko pomarzyć trener Piotr Żmudka.

- W każdym meczu muszę inaczej zestawiać obronę. W spotkaniu z Zawoją, młodzi zawodnicy zapłacili frycowe -
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Już do przerwy zawojanie prowadzili różnicą pięciu bramek. Zaczęło się od gola Bartłomieja Ficka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wiktora Trybały i festiwalu nieporadności gospodarzy w polu karnym. W kolejnej akcji w pole karne dośrodkowuje Ficek, a pierwszego gola w tym spotkaniu zdobywa Nikodem Fujak. Gol numer trzy to strzał z 16 metrów Eryka Wróblewskiego. Czwartą bramkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Wróblewskiego efektownym uderzeniem z półobrotu zdobył Marcin Pasierbek.

Reklama

Ozdobą meczu było piąte trafienie dla zawojan. Wymiana piłek na jeden-dwa kontakty pomiędzy kilkoma zawodnikami BCS kończy się podaniem Dawida Bartyzela do Fujaka, który mocnym strzałem pod poprzeczkę kończy pierwszą połowę.

Po przerwie goście wykorzystali dwa rzuty karne. Pierwszy za faul na Marcinie Pasierbku na gola zamienił Fujak. Nieco kuriozalny był drugi karny, bo zawodnik Dębu myśląc, że sędzie podyktuje faul na nim, złapał piłkę do rąk. Sędzia nie miał wyjścia - zagranie piłki... ręką i kolejna jedenastka dla BCS. Jej skutecznym egzekutorem był Ficek.

Reklama

Gol numer siedem to uderzenie Wróblewskiego, po którym piłka odbija się jeszcze od Kacpra Wicherka i zaskakuje bramkarza Sidziny.

- Stwarzamy wiele okazji w kolejnych spotkaniach. Dziś dołożyliśmy do tego jeszcze skuteczność. W ostatnich meczach prezentujemy się dobrze, albo bardzo dobrze. W Sidzinie zaprezentowaliśmy się wyśmienicie - mówi trener BCS Zawoi Jacek Kudzia.
Jacek KudziaJacek Kudzia

W minorowym nastroju był po meczu trener Dębu, Piotr Żmudka.

- Przede mną ciężka noc... Nie dojechaliśmy na mecz . Popełniliśmy w nim masę niewymuszonych, juniorskich błędów w ustawieniu. Wypada nam tylko przeprosić kibiców, którzy są zawsze z nami i jak najszybciej się zrehabilitować. Kolejny trening odbędziemy już jutro, a w niedzielę musimy pokazać się z jak najlepszej strony w spotkaniu ze Strzelcem. Biorę porażkę na siebie, podjąłem złe decyzje w tym meczu. Zawsze jednak będę wspierał chłopaków, zwłaszcza po takim meczu. Wiem, jak boli ich ta porażka. Jestem dumny z tego, że pracuję w Sidzinie i zrobię wszystko, żeby drugi taki mecz nam się już nie przytrafił - powiedział Żmudka.

Reklama
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Dąb Sidzina - BCS Zawoja 0:8 (0:4)

Gole dla BCS: Fujak (trzy), Ficek (dwa), Wróblewski, M. Pasierbek, Wicherek.

Składy:

Dąb: Wójcik - J. Maj, Kaczmarczyk, Chorąży, B. Kolaniak, G. Kolaniak, M. Maj,  Tempka, Klimowski, Staszczak, Lipa.

BCS: Gaweł - R. Pasierbek, Kudzia (46' Czarny), M. Pasierbek, Motowidło (70' Dyrcz), Trybała, Wróblewski, D. Smyrak, Bartyzel (70' Wicherek, Ficek (60' Świtek), Fujak (65' P. Smyrak).

Po trzech wygranych z rzędu, w bardzo dobrych nastrojach wyruszył do Stryszawy zespół Halniaka Maków Podhalański. Zanim w środowe popołudnie o dobry humor zadbali zawodnicy Makowa, uczynili to... dla nich zawodnicy Jałowca: Mateusz Lenik do spółki z Karolem Korczakiem. Ten pierwszy źle wybił piłkę z piątki w 31. minucie, ten drugi źle ją opanował i po chwili musiał ratować się faulem, żeby nie dopuścić do spotkania "sam na sam" Szymona Peny z Lenikiem. Efektem był faul na czerwoną kartkę.

Reklama

Do tego momentu nic nie zapowiadało wygranej Halniaka różnicą czterech goli. W 6. minucie na strzał z rzutu wolnego zdecydował się Arkadiusz Witek, lecz piłkę do boku sparował Sebastian Krupczak. Po chwili zza pola karnego przymierzył Sławomir Czuper, ale Krupczak odbił i to uderzenie.

Makowianie odpowiedzieli groźnym uderzeniem nad poprzeczką Mateusza Saponia. W 22. minucie pokazał się Maciej Żarnowski, który przymierzył z 20 metrów. Z lekkimi kłopotami, ale ostatecznie szczęśliwie interweniował Lenik. Cztery minuty później po kontrze Jałowca w sytuacji sam na sam z Krupczakiem mógł się znaleźć Grzegorz Bańdura. Mógł, lecz na przeszkodzie stanął Brazylijczyk Juan a i sam Bańdura powinien się lepiej w tej sytuacji zachować, czytaj, do końca iść na przebój.

Reklama

W 29. minucie bardzo ładną akcję przeprowadził Halniak, a na końcu "wyjaśnił" ją ryzykownym wślizgiem Robert Habowski. Karny? Nie. Gramy dalej. Następnie była wspomniana sytuacja z czerwoną kartką dla Korczaka, która zaważyła na losach rywalizacji. Jałowca mogła zresztą chwilę później spotkać jeszcze jedna kara - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Lenik przeniósł piłkę nad poprzeczką po niefortunnej interwencji Bańdury.

Jałowiec mógł rozpocząć drugą połowę od mocnego uderzenia. Z rzutu wolnego strzelał Habowski - piłka miała odpowiednią moc, ale przeleciała metr nad poprzeczką bramki gości. W 55. minucie Halniak wyszedł na prowadzenie. Zaczęło się również od rzutu wolnego - najpierw w pole karne zamierzał dośrodkować Arkadiusz Bach, ale piłka trafiła w stojących w murze zawodników gospodarzy. Do futbolówki dopadł Żarnowski i nie namyślając się długo oddał strzał na bramkę Jałowca. Piłka po drodze otarła się o jednego z zawodników gospodarzy. Lenik zdołał jeszcze ją sparować na poprzeczkę, ale wobec dobitki Saponia był już bezradny.

Reklama

Niebawem ponownie musiał się wykazać Lenik ładnie zbijając piłkę do boku po strzale zza 16-stki. Po godzinie gry trener Marek Kudzia wymienił trzech zawodników grających na szpicy, a na placu gry melduje się m.in. Dariusz Szymoniak. Siedem minut później po akcji dwójki rezerwowych na listę strzelców płaskim uderzeniem popisuje się Szymoniak i Halniak miał już dwa gole przewagi.

Jałowiec mógł zdobyć w 72. minucie kontaktową bramkę, ale na raty piłkę po mocnym uderzeniu zza pola karnego złapał Krupczak.

Reklama

W 78. minucie ponownie pokazał się Szymoniak zdobywając w niemal identyczny sposób bramkę jak kilkanaście minut później. W 85. minucie Lenik odbił piłkę po strzale z ostrego kąta, ta trafiła pod nogi Szymoniaka, który tym samym skompletował hattricka.

Cztery zwycięstwa i jedna porażka - to bilans Halniaka Maków Podhalański. Patrząc na formę prezentowaną przez podopiecznych trenera Kudzi, to zaczyna wyrastać faworyt do zajęcia drugiego miejsca w lidze. A w przyszłym sezonie...

Jałowiec przegrał wysoko, owszem, ale trafił i na rozpędzonego rywala i musiał przez długi czas grać w osłabieniu. Kilka ofensywnych akcji gospodarzy potwierdziły, że wysokie wygrane z Leńczami i Strzelcem nie były przypadkowe. Tak, zdecydowanie to był dobry mecz jak na A-klasową rzeczywistość.

Reklama

Jałowiec Stryszawa - Halniak Maków Podhalański 0:4 (0:0)

Gole dla Halniaka: Szymoniak (trzy), Sapoń.

Czerwona kartka: Korczak (Jałowiec).

Składy:

Jałowiec: Lenik - Harańczyk, Korczak, Wągiel, Habowski, Bogdanik, Pochopień, Witek, Czuper (72' Elżbieciak), Bańdura (72' Polak), Bachul.

Halniak: Krupczak - Miller (15' Sarnicki), Juan, A. Bach, Myckan (85' P. Bach), Vladydslaw Fedoruk, Żarnowski, Fedoruk (85' Zych), Sapoń (63' Molnar), Pena (63' Szymoniak), Bisaga (63' Kovalchuk).

Reklama

Jeżeli mówimy o rehabilitacji, to w pełni udała się ona także Strzelcowi Budzów. Na toczonym w bardzo trudnych warunkach spotkaniu z Huraganem Skawica, górą byli podopieczni Jarosława Gąstały. Trzykrotnie na listę strzelców wpisał się Przemysław Partyka.

Pierwszego gola w tym spotkaniu zdobył Patryk Burliga. Faulowany w polu karnym był Partyka i sędzia wskazał na wapno. Patryk Gaweł obronił to uderzenie, ale wobec dobitki nie miał już najmniejszych szans.

Strzelec wyrównał w 22. minucie, kiedy to z rzutu wolnego przymierzył Dawid Sumera i piłka po rykoszecie zaskoczyła Tobiasza Dróżdża. Nie minęła minuta, a Strzelec znowu był na prowadzeniu. Dwójkowa akcja Burligi z Partyką kończy się wykorzystaniem sytuacji sam na sam z bramkarzem Huraganu przez 18-letniego napastnika gości.

W 31. minucie Partyka poradził sobie z dwójką środkowych obrońców gospodarzy i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Wynik pierwszej połowy na 4:1 ustalił Burliga po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bogdana Gałuszki.

Nie sposób zwłaszcza w drugiej połowie odmówić Huraganowi zawziętości w zdobyciu chociaż jednego gola. Nie udało się to jednak z gry, nie udało się także z rzutu karnego, który skutecznie obronił Dróżdż. Tymczasem goście ukąsili tylko raz - bardzo dobre podanie od Burligi trafiło do Partyki, a ten wykorzystał sytuację jeden na jednego z Gawłem.

Wygrana w Skawicy była bardzo potrzebna Strzelcowi zwłaszcza po laniu z poprzedniego weekendu od Jałowca. Tymczasem zespół ze Skawicy to jedyna drużyna, która na wiosnę jeszcze nie wygrała żadnego spotkania, a terminarz nie będzie ich już do końca sezonu rozpieszczał - mamy tu na myśli wyjazdy do Lachowic, Stryszawy, Makowa Podhalańskiego, Skawiec i domowe pojedynki z Sidziną i derby z Zawoją.

Huragan Skawica - Strzelec Budzów 1:5 (1:4)

Gol dla Huraganu: Sumera.

Gole dla Strzelca: Partyka (trzy), P. Burliga (dwie).

Składy:

Huragan: Gaweł - Ficek (65' Fujak), Bywalec (65' Wojtyczko), Sumera, Gigoń (46' Dyrcz), Matyja, Surzyn, Szafraniec, Mariusz Pacyga (81' Makoś), Mirosław Pacyga, T. Pacyga,

Strzelca: Dróżdż - Kurowski (60' Janiszewski), Kania, Pęcek, Biel, Burliga, Pinto (65' Ryszawy), D. Głuc, J. Głuc, Gałuszka (75' Kawala), Partyka.

Kolejka nr 16

2023-04-08
11:00 Żuraw Krzeszów 11  :  0 KS Bystra
14:00 Lachy Lachowice 3  :  3 Leńczanka Leńcze
2023-05-03
17:00 Huragan Skawica 1  :  5 Strzelec Budzów
17:00 Dąb Sidzina 0  :  8 BCS Zawoja
17:00 Jałowiec Stryszawa 0  :  4 Halniak Maków Podhalański
11:00 Żarek Barwałd   :   Spartak Skawce

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Żuraw Krzeszów 24 70 124 21
2 Lachy Lachowice 24 41 68 55
3 Jałowiec Stryszawa 24 41 70 37
4 Halniak Maków Podhalański 24 40 55 46
5 KS Bystra 24 37 43 48
6 Leńczanka Leńcze 24 36 57 60
7 Korona Skawinki 24 35 46 37
8 Strzelec Budzów 24 32 45 68
9 BCS Zawoja 24 28 48 53
10 Spartak Skawce 24 28 43 47
11 Dąb Sidzina 24 22 28 64
12 Żarek Barwałd 24 18 35 69
13 Huragan Skawica 24 15 25 82


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama