Nie udało się wziąć rewanżu za pucharową porażkę z Lachami Lachowice drużynie Garbarza Zembrzyce. Podopieczni Bartłomieja Sałapatka byli skuteczniejsi w derbowym pojedynku i zasłużenie sięgnęli po komplet punktów. Górę wzięło też doświadczenie i zgranie drużyny z Lachowic. Drugą wygraną notuje Strzelec Budzów, drugą w okazałych rozmiarach - tydzień temu było 5:2 z Jastrzębianką, a dziś 4:1 z Dębem Sidziną. Po ubiegłotygodniowej wpadce w pełni rehabilituje się Halniak Maków Podhalański zdobywając Stryszów (4:1). Na tarczy z Kalwarii wrócił za to Huragan Skawica.
Drugi w tym sezonie mecz rozegrany na stadionie w Zembrzycach pomiędzy Garbarzem i Lachami Lachowice ponownie zakończył się triumfem gości. Tym razem przy remisie nie byłyby co prawda zarządzane rzuty karne, jak to miało miejsce podczas lipcowego spotkania tych zespołów w ramach rozgrywek Pucharu Polski, ale też i Lachy rozstrzygnęły losy tego pojedynku w regulaminowym czasie gry.
Przed rozpoczęciem spotkania miała miejsce podwójna minuty ciszy – z jednej strony ku pamięci Mirosława Polnego, właściciela pizzerii Venti, która zaopatrywała od lat Garbarza w swoje najpopularniejsze danie, a z drugiej dla trenera Franciszka Smudy.
Trenerzy Jakub Nosal oraz Bartłomiej Sałapatek żałowali, że nie mogli skorzystać z usług wszystkich zawodników. Taki jest urok niższych lig i sierpniowych terminów, w których nie brakuje wyjazdów, wakacyjnych, różnych uroczystości, ale też i podróżami za pracą.
W takiej sytuacji kluczowe mogą być indywidualności i doświadczenie. Te były w niedzielę po stronie Lachów. Na pierwszy rzut oka wysuwały się dwa nazwiska: Daniela Kachla oraz Dominika Lasika. Ten pierwszy zdobył dwa gole, ten drugi dołożył gola i zanotował jeszcze asystę. Każdy z tych trzech goli był niezwykle efektowny. Gola i asystę miał również w tym meczu Jakub Śpiewla, zdobywca 20 bramek dla Lachów w poprzednim sezonie.
Dużą rewolucję przeszła w przerwie między sezonami drużyna Garbarza. W Zembrzycach potrzeba czasu, żeby przestawić się na A-klasowe granie, które jest o wiele bardziej wymagające niż w klasie B. Porównanie niebo, a ziemia będzie tutaj zasadne.
Jak na dłoni widać było lepsze zgranie i organizację gry w drużynie Lachów, która występuje generalnie w podobnym zestawieniu od dłuższego czasu. Nie oznacza to, że Garbarz nie ma ciekawych zawodników i rozwiązań. Ma i czas powinien pracować tylko na korzyść tej drużyny.
Wynik meczu powinien otworzyć młodszy z braci Lasików – Michał. To on najpierw posłał piłkę obok bramki gospodarzy (dobrze skrócił kąt Klaudiusz Pyka), a w drugiej sytuacji przegrał pojedynek z wychowankiem suskiej Babiej Góry. Lachy dopięły swego w 11. minucie – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, zagraniem piętą popisał się Jakub Śpiewla, a Daniel Kachel świetnym strzałem po raz pierwszy trafił do bramki w tym spotkaniu.
Lachy mogły pójść za ciosem, ale Michał Lasik przegrał kolejny pojedynek z Pyką.
Odpowiedzią Garbarza była akcja sprowadzonych przed sezonem zawodników – Łukasz Sitarz uruchomił Piotra Droniaka, a ten w sytuacji sam na sam z Łukaszem Nowakiem przeniósł piłkę nad poprzeczką.
W 21. minucie Garbarz, który ponownie był wspierany przez swoich fanatycznych i fantastycznych kibiców, doprowadził do wyrównania. Filip Klijewicz zagrał z głębi pola do Jakuba Franika, który co prawda chwilę później został nieprzepisowo powstrzymany przez Nowaka, ale do futbolówki dopadł Droniak i skierował ją do pustej bramki.
W końcówce pierwszej połowy, Lachy... zdobyły dwa gole?!. Najpierw po dośrodkowaniu Mateusza Kąkola efektownie przyjął i również efektownie złożył się do strzału Dominik Lasik. Cóż, pewnych rzeczy się nie zapomina, a kibice w Zembrzycach mogli przekonać się, dlaczego Dominik Lasik ma za sobą nawet debiut na ekstraklasowych boiskach w barwach Górnika Zabrze. Przy tym golu błąd popełnili miejscowi „płacząc”, że wcześniej Lasik sfaulował jednego z zawodników Garbarza. Teraz to już gdybanie, lecz doskoczenie do Lasika wcale nie musiałoby zakończyć się golem dla gości.
Właśnie, kibice. Na trybunach w Zembrzycach panowała sielanka, a nikogo nie dziwiło, że skandowane były naprzemiennie nazwy drużyn Garbarza i Lachów. Skąd się wzięła przyjaźń, sztama między klubami?
- Zawsze bardzo dobrze współpracowało się nam z Garbarzem. W przeszłości trafili tutaj z naszego klubu bracia Skrzypkowie, Sławek Puda czy Tomek Świerkosz. Przed sezonem ściągnęliśmy z Zembrzyc Jakuba Raka, oczywiście bezgotówkowo i przy pełnym zrozumieniu i świetnym kontakcie z działaczami Garbarza – powiedział prezes Lachów, Krzysztof Chorąży jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Nie tylko postać wspomnianego Raka łączyła w niedzielę obie drużyny. Trener Lachów Bartłomiej Sałapatek był przecież zawodnikiem IV-ligowego Garbarza.
Wracając do końcówki pierwszej połowy, to po rajdzie Jakuba Talagi i podaniu do Klijewicza, bliski powodzenia był Patryk Cygan. Nowak był na posterunku.
Gapiostwo w drużynie Garbarza kosztowało go utratę trzeciego gola. Trzeba też jednak docenić sprytnie wykonany rzut wolny przez Dominika Lasika, wyjście na pozycję Daniela Kachla i lob nad bramkarzem Garbarza. Ręce same składały się do oklasków.
Stracony gol nie załamał gospodarzy, którzy zdobyć kontaktową bramkę jeszcze przed udaniem się na przerwę. Ponownie górą w starciu z Cyganem był Nowak.
Jedna z pierwszych akcji Garbarza w drugiej połowie zakończyła się tymczasem powodzeniem. Daleki przerzut od Talagi trafił do Droniaka, który ograł Kąkola, wpadł w pole karne i wyłożył piłkę do nadbiegającego Klijewicza. Kapitan gospodarzy nie zmarnował wyśmienitej szansy.
Cóż jednak z tego, skoro fatalne zachowanie defensywy Garbarza sprokurowało gola numer cztery dla Lachów? Daniel Kachel wypuścił lewą stronę Michała Lasika, a ten po chwili zagrał wzdłuż bramki do Jakuba Śpiewli. Zdobycie w tej sytuacji gola, było dla Śpiewli formalnością.
Na szczęście mecz ten był transmitowany i trener Jakub Nosal czysto szkoleniowo może sobie z niego powycinać fragmenty i przedstawić je drużynie. Przy okazji zapraszamy wszystkich do składania zamówień na transmisję z meczów za pośrednictwem naszego portalu.
Lachy zatem miały znowu dwubramkową przewagę i nie musiały się specjalnie wysilać z forsowaniem tempa. W 63. minucie Franik podał do znajdującego się w polu karnym Sitarza, ten znalazł Klijewicza, który z kolei oddał niecelny strzał. Dwie minuty później Talaga znalazł się w szesnastce gości, ale jego uderzenie na rzut rożny wybił Nowak.
Odpowiedzią gości była kontra z 70. minuty, po której Michał Lasik trafił w słupek.
Trener Nosal dokonał czterech zmian wprowadzając na boisko młodych, ofensywnych zawodników. Na kwadrans przed zakończeniem spotkania, Michał Zadora zagrał piłkę na przedpole bramkowe gości, lecz uderzenie Patryka Gaździckiego zostało zablokowane. Po chwili po centrze z rzutu rożnego, Nowak umiejętnie doskoczył do Gaździckiego, który nie miał miejsca na oddanie celnego strzału.
W 84. minucie świetnie z kontrą wyszedł Gaździcki, który dobiegł do szesnastki gospodarzy i oddał strzał obroniony przez Nowaka. Aż się prosiło w tej sytuacji o zagranie do niepilnowanego Zadory, ale cóż… W doliczonym czasie gry w słupek trafił Zadora.
Mecz Garbarza z Lachami był dobrą reklamą suskiej A-klasy - dotyczy to zarówno trybun, jak i murawy. W drużynie z Zembrzyc ujawnił się dobrze znany z poprzedniego sezonu kłopot z wykańczaniem akcji. Garbarz nie ma swoich szeregach takich egzekutorów jak Dominik Lasik, Daniel Kachel, ale też z całą pewnością nie jest to drużyna, której za samą grę po dwóch meczach należy się zero punktów.
JAKUB NOSAL (TRENER GARBARZA ZEMBRZYCE)
Garbarz Zembrzyce - Lachy Lachowice 2:4 (1:3)
Gole dla Garbarza: Droniak, Klijewicz.
Gole dla Lachów: D. Kachel (dwa), D. Lasik, Jakub Śpiewla.
Składy:
Garbarz: Pyka - Talaga (87' Hruby), Biel, Polak, Gajewski (11' M. Porębski), R. Porębski (68' Zadora), Franik (68' Gaździcki), Cygan, Klijewicz (68' Pudalik), Droniak, Sitarz (68' Motejadded).
Lachy: Nowak - Kąkol, S. Kachel, Pyrzyk, Rak, Pająk (64' K. Kachel), Jan Śpiewla, Jakub Śpiewla D. Kachel (90' Harańczyk), M. Lasik, D. Lasik.
Strzelec Budzów - Dąb Sidzina 4:1 (1:0)
Gole dla Strzelca: Partyka (dwa), P. Burliga, Mateusz Daniel.
Skład Dębu: Wójcik - Mazur, G. Kolaniak, Pociąg, Zawora, Tempka, B. Kolaniak,Staszczak, K. Lipa, Maj, M. Lipa.
Chełm Stryszów - Halniak Maków Podhalański 1:4 (0:3)
Gole dla Halniaka: Kudzia, Luts, Fedoruk, Kovalchuk.
Skład Halniaka: Krupczak - Pieron, Mytskan, A. Bach, Frycki, Jończyk, Sarnicki (80' P. Bach), Kudzia, Fedoruk (80' Kovalchuk), Andrusenko (60' Lohoida), Luts.
Kalwarianka II Kalwaria - Huragan Skawica 4:1 (1:0)
| Kolejka nr 2 | |||
| 2024-08-21 | |||
| 18:00 | Jałowiec Stryszawa | 1 : 1 | Korona Skawinki |
| 2024-08-24 | |||
| 13:00 | KS Bystra | 2 : 5 | Leńczanka Leńcze |
| 2024-08-25 | |||
| 11:00 | Kalwarianka II Kalwaria | 4 : 1 | Huragan Skawica |
| 16:00 | Żarek Barwałd | 3 : 1 | Jastrzębianka Jastrzębia |
| 17:00 | Garbarz Zembrzyce | 2 : 4 | Lachy Lachowice |
| 17:00 | Strzelec Budzów | 4 : 1 | Dąb Sidzina |
| 17:00 | Chełm Stryszów | 1 : 4 | Halniak Maków Podhalański |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Halniak Maków Podhalański | 26 | 60 | 109 | 35 |
| 2 | Jałowiec Stryszawa | 26 | 55 | 109 | 32 |
| 3 | Leńczanka Leńcze | 26 | 55 | 78 | 44 |
| 4 | Korona Skawinki | 26 | 53 | 83 | 40 |
| 5 | Lachy Lachowice | 26 | 53 | 85 | 60 |
| 6 | Strzelec Budzów | 26 | 44 | 80 | 67 |
| 7 | KS Bystra | 26 | 39 | 59 | 59 |
| 8 | Jastrzębianka Jastrzębia | 26 | 31 | 43 | 59 |
| 9 | Kalwarianka II Kalwaria | 26 | 28 | 50 | 69 |
| 10 | Dąb Sidzina | 26 | 23 | 51 | 81 |
| 11 | Huragan Skawica | 26 | 21 | 42 | 119 |
| 12 | Garbarz Zembrzyce | 26 | 21 | 45 | 87 |
| 13 | Chełm Stryszów | 26 | 21 | 41 | 78 |
| 14 | Żarek Barwałd | 26 | 21 | 45 | 90 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze