Reklama


A-KLASA: Strzelec postraszył lidera, Naroże wypunktowało Zawoję, odblokowany Jałowiec na piątkę, wesoły Żuraw na czwórkę z plusem

12/05/2021 23:38

Pachniało sensacją po pierwszej połowie w Wadowicach, gdzie Strzelec prowadził na boisku w Skawie. Nie udało się go jednak utrzymać do końca spotkania. Pod dyktando Naroża Juszczyn toczył się derbowy pojedynek z BCS Zawoją. Od pierwszej do ostatniej minuty wygrana gospodarzy nie była zagrożona. Efektownie wygrał z Koroną Skawinki Jałowiec Stryszawa. Koronę dla najlepszego zawodnika zgarnął Dawid Janeczek - zdobywca trzech goli i asystent przy golu Bartłomieja Ićka. Cztery gole na wyjeździe w Łączanach zdobył Żuraw Krzeszów i zasłużenie sięgnął po komplet punktów.

Wkurzeni przyśpieszali

Nie miała wielu argumentów drużyna BCS Zawoi na boisku Naroża Juszczyn. Gospodarze również nie zachwycali, więc mecz nie porywał. Kiedy jednak trzeba było, to podkręcali tempo i odskakiwali przeciwnikowi na bezpieczną, dwubramkową odległość i czekali wtedy, co zaproponują zawojanie. Ci oprócz akcji Eryka Wróblewskiego (jego pojedynki z kolejnymi zawodnikami Naroża były ozdobą spotkania) i szarż lewą stroną Dawida Bartyzela I, argumentów zbyt wiele jednak nie mieli.

Szukając pozytywów, to po stronie Naroża trzeba wymienić grę w wyjściowym składzie 15-letniego Sebastiana Kuszyka i 16-letniego Karola Gawlaka. Nastolatków w zespole BCS było o wiele więcej, ale BCS do gry swoimi, młodymi zawodnikami przyzwyczaił (Marcin Pasierbek, wspomniany Bartyzel I, Michał Świtek, Aleksander Zemlik, Patryk Smyrak, drugi Dawid Bartyzel, Kacper Wicherek, Dominik Ficek). Kuszyk był zresztą w pierwszej połowie bliski zdobycia gola, w drugiej trafił w słupek i wywalczył rzut karny. W sumie szkoda, że do tej wywalczonej jedenastki nie podszedł. Może w kolejnych spotkaniach? O szarżach 17-letniego Bartyzela było wcześniej. Zawsze dobrze jest widzieć młodych zawodników na boisku w seniorach, ale zwłaszcza tych, którzy grają nie dlatego, że są młodzi, lecz dlatego, bo na to zasługują.

Reklama

Trochę opisówki się zrobiło zamiast meczowych faktów, więc nadrabiamy zaległości. Pierwsze minuty należały do Marcina Drobnego. To on oddał pierwszy celny strzał na bramkę (chociaż bardziej to było podanie do Dominika Ficka). Druga próba Drobnego była już o wiele mocniejsza, lecz nie trafiła w bramkę. W kolejnej sytuacji kapitan Naroża już tylko podawał - w zasadzie to dośrodkował z rzutu rożnego na głowę grającego trenera Marcina Ferka, a ten przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Zawojanie odpowiedzieli akcją Bartyzela i podaniem, do którego niewłaściwe stopę ułożył Smyrak i zamiast próby strzału na bramkę Jana Żarnowskiego, mieliśmy no właśnie nie wiadomo co.

Reklama

Jeszcze tylko próba strzału piętą Rafała Drobnego i możemy płynnie przejść do pierwszej z sześciu bramek zdobytych w środowe popołudnie w Juszczynie. Radosław Antolak podał do Marcina Drobnego, a ten strzelił mocno, precyzyjnie, skutecznie.

Na 2:0 mógł podwyższyć Kuszyk, lecz nie przeciął dośrodkowanej z lewej strony piłki przez Daniela Świdra

W 35. minucie indywidualna akcja Wróblewskiego zakończyła się niecelnym strzałem zza pola karnego. Pięć minut później było już 2:0 dla gospodarzy. Marcin Ferek popisał się świetnym podaniem do Świdra, ten minął Ficka i skierował piłkę do pustej już bramki gości.

Reklama

I kiedy wydawało się, że już nie emocjonującego w tej części gry się nie wydarzy, goście złapali kontakt. Z rzutu wolnego strzelił Wróblewski, piłka skozłowała przed Żarnowskim, który źle obliczył jej tor lotu i na przerwę wynik meczu brzmiał już tylko 2:1 dla Naroża.

Gospodarze w 10 minut drugiej połowy zakończyli marzenia BCS-u o korzystnym wyniku. Zaczął Łukasz Wróbel, który wykorzystał  fatalny błąd Ficka. Gol numer cztery dla Naroża to rzut karny wykonany przez Świdra - zarobił go Kuszyk, który po strzale w słupek poszedł za akcją i został sfaulowany przez Marcina Pasierbka

Reklama

Przed szansą zdobycia drugiego gola dla zawojan stanął Artur Dyrcz, lecz nie trafił w bramkę z rzutu karnego. Ostatecznie podopieczni Jacka Kudzi po raz drugi pokonali Żarnowskiego, a uczynił to Smyrak. Bramkarz Naroża musiał jeszcze dwukrotnie nagimnastykować się po strzałach Wróblewskiego, ale to by było już na tyle z godnych odnotowania akcji. Po stronie Naroża żadnej groźnej sytuacji już nie odnotowano.

Coraz trudniejsza staje się zatem sytuacja BCS w tabeli, chociaż mecz w Juszczynie zapewne był zapisany jako ten z gatunku "jak urwiemy chociaż punkt, to będzie sukces". Narożu tymczasem pozostała walka o drugie miejsce i budowa zespołu na nowy sezon. W tej budowie niech jednak nie zapominają o swoich młodych zawodnikach, bo jak pokazał mecz z Zawoją - warto na nich stawiać.

Reklama

STATYSTYKI ZE SPOTKANIA NAROŻE JUSZCZYN - BCS ZAWOJA

I POŁOWA:

  NAROŻE JUSZCZYN BCS ZAWOJA
STRZAŁY 13 4
STRZAŁY CELNE 5 1
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 8 3
RZUTY ROŻNE 5 0
SPALONE 1 0
FAULE 5 7
Ż.K./CZ.K. 0/0 0/0

II POŁOWA:

  NAROŻE JUSZCZYN BCS ZAWOJA
STRZAŁY 6 10
STRZAŁY CELNE 3 3
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 3 7
RZUTY ROŻNE 0 1
SPALONE 0 1
FAULE 7 5
Ż.K./CZ.K. 0/0 0/0

CAŁY MECZ:

  NAROŻE JUSZCZYN BCS ZAWOJA
STRZAŁY 19 14
STRZAŁY CELNE 8 4
STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE 11 10
RZUTY ROŻNE 5 2
SPALONE 1 5
FAULE 12 7
Ż.K./CZ.K. 0/0 0/0

Naroże Juszczyn - BCS Zawoja 4:2 (2:1)

Gole dla Naroża: Świder (dwa), M. Drobny, Wróbel.

Gole dla BCS: Wróblewski, Smyrak.

Składy:

Naroże: Żarnowski - Kaczmarczyk (70' Bibro), Wróbel, R. Drobny, Gawlak, M. Ferek, Stawicki, Antolak (75' Marek), Świder, Kuszyk (70' Traczyk), M. Drobny. 

BCS: Ficek - Świtek, Kudzia, Czarny, M. Pasierbek (83' Bartyzel II), Bartyzel I (75' Hutniczak), Dyrcz, Wróblewski, R. Pasierbek, Smyrak, Zemlik (70' Wicherek). Grał także: Wicher.

Reklama

Jałowiec Stryszawa - Korona Skawinki 5:1 (2:0)

Gole dla Jałowca: Janeczek (trzy), Iciek, Harańczyk.

Gol dla Korony: Chorąży.

Skład Jałowca: K. Pająk - Harańczyk 72' Bargiel), Biela, Polak, Iciek (80' Spyrka), Starowicz, Świerkosz (65' Habowski), Pietrusa, Janeczek (65' Kwak), Głuszek, Sala (57' Bania).

Obawy były, ale...

... jak się okazało nie były one uzasadnione. Skądś jednak się wzięły... Wisła Łączany walczy o życie, w tym roku wygrała na swoim stadionie z Naroże Juszczyn (4:2) i Jałowcem Stryszawa (3:0). Patent na drużyny z naszego powiatu jakiś tam zatem w 2021 znalazła. Do tego po raz kolejny trener Bartłomiej Sałapatek miał ubogą ławkę rezerwowych, a niektórych zawodników musiał wystawić na dziwnych zapewne dla nich pozycjach. Niech symbolem tych decyzji będzie gra Radosława Pilarczyka, który już na początku spotkania zastąpił kontuzjowanego Tomasza Skrzypka, w ataku.

Reklama

Na szczęście Żuraw miał na boisku swojego prezesa. To właśnie on w 37. minucie otworzył wynik spotkania po uderzeniu z dystansu. Piłka jeszcze odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce bramki gospodarzy. Krzysztof Ćwiertnia, tu już mowa o drugiej połowie, dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Mariusza Górnego, a ten podwyższył wynik na 2:0.

Trzeci gol dla Żurawia to samobójcze trafienie zawodnika Wisły, ale też i asysta drugiego stopnia Ćwiertni (a asysta jako asysta już zapisana na konto Szymona Pilarczyka.

Reklama

Strzelaninę w Łączanach zakończył Wojciech Stuglik po akcji na skrzydle Mateusza Miki.

Żuraw zatem wygrywa drugi mecz z rzędu, a bez porażki jest już od meczów trzech. Widać, że na porażkę z Huraganem Inwałd na początku maja drużyna dobrze zareagowała. Teraz chwila odpoczynku, a w sobotę pojedynek z liderem z Wadowic.

Wisła Łączany - Żuraw Krzeszów 0:4 (0:1)

Gole dla Żurawia: Ćwiertnia, Górny, Stuglik, samobójczy.

Skład Żurawia: Krupczak - Lociński, Marek, Sałapatek, Brenk, Mika, Górny, Ćwiertnia, Sz. Pilarczyk, T. Skrzypek (5' R. Pilarczyk), Stuglik.

Reklama

Ach te rogi...

Stracić trzy gole po rzutach rożnych, to sztuka. Dokonał jej Strzelec Budzów na boisku lidera Skawy Wadowice. Po 20 minutach to podopieczni Sławomira Bączka rozdawali w tym meczu karty - po trafieniach Patryka Burligi i Krzysztofa Raka i wydawało się, że druga drużyna z naszego powiatu urwie punkty Skawie na boisku w Wadowicach (wcześniej uczynił to Jałowiec).

Trzy rzuty rożne i dwa gole 41-letniego Macieja Żaka i jeden Szymona Bernata sprawiły, że to gospodarze cieszyli się z trzech punktów. Bramka na wagę wygranej Skawy została zdobyta już w doliczonym czasie gry.

Reklama

Skawa Wadowice - Strzelec Budzów 3:2 (1:2)

Gole dla Skawy: Żak (dwa), Bernat.

Gole dla Strzelca: Rak, P. Burliga.

Czerwona kartka: Marek Daniel (Strzelec).

Skład Strzelca: Lenik - Marek Daniel, K. Burliga, Jurkowski, Mateusz Daniel, P. Burliga, Gałuszka (78' Sergiel), Wrzodek (30' Korczak), Lasek, Kurowski, Rak.

Pozostałe spotkania w ramach 23. kolejki wadowickiej klasy A:

2021-05-12
18:00 Olimpia Chocznia    1:2 Astra Spytkowice
18:00 Znicz Sułkowice-Bolęcina    0:1 Burza Roczyny
18:00 Orzeł Wieprz    2:2 Huragan Inwałd
18:00 Halniak Targanice    2:0 Dąb Paszkówka
2021-05-13
18:00 Leńczanka Leńcze :   Nadwiślanka Brzeźnica

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Skawa Wadowice 34 88 93 17
2 Halniak Targanice 34 67 97 50
3 Jałowiec Stryszawa 34 61 92 57
4 Burza Roczyny 34 61 76 57
5 Naroże Juszczyn 34 57 107 79
6 Nadwiślanka Brzeźnica 34 57 79 71
7 Olimpia Chocznia 34 54 85 58
8 Huragan Inwałd 34 54 87 73
9 Żuraw Krzeszów 34 53 77 76
10 Orzeł Wieprz 34 50 79 72
11 Strzelec Budzów 34 39 59 79
12 Dąb Paszkówka 34 38 57 72
13 Wisła Łączany 34 38 46 59
14 Znicz Sułkowice-Bolęcina 34 33 47 79
15 Astra Spytkowice 34 33 46 66
16 BCS Zawoja 34 32 48 110
17 Korona Skawinki 34 28 47 88
18 Leńczanka Leńcze 34 26 48 107


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości