Zamiast hitu, był kit. Jordan łatwo, lekko i przyjemnie (chociaż w pierwszej połowy była spora frustracja w jego szeregach) wygrał mecz z Lubaniem Tylmanowa.
Hej wesele, wesele...
Jordan Jordanów bez najmniejszych problemów rozprawił się z Lubaniem Tylmanowa wygrywając 4:0. Powód? Goście nie dość, że przyjechali w dziesiątkę, w bramce musiał z konieczności stanąć ich trener, to jeszcze wczoraj mieli wesele (z tego powodu oczywiście byli zdziesiątkowani) i, jak powiedział kierownik drużyny z Tylmanowej, o 3 nad ranem rozwoził zawodników do domów.
Z powyższego powodu trudno mówić o tym, żeby to spotkanie jednak traktować w kategorii hitu 12. kolejki podhalańskiej A-klasy. Tabela, owszem, na to wskazywała - oba zespoły należą do "top four," przed tą kolejką miały dwadzieścia punktów.
Lubań mógł zapewne przesunąć mecz na inny termin, ale skoro tego nie zrobił, to przecież jego problem. W Jordanowie sam skazał się na porażkę nie podejmując rękawicy.
Gospodarze oczywiście od pierwszych minut ruszyli do zdecydowanego ataku, ale długo, za długo nie udawało się im pokonać... trenera Piotra Kwita, który z konieczności pojawił się między słupkami bramki gości. I kilka okazji na pewno obronił, bez dwóch zdań.
Dwa uderzenia Maksymiliana Brzany okazały się niecelne, a to, które widać na naszym zdjęciu głównym - dośrodkował Marcin Ferek, głową strzelił Sebastian Szklany - trafiło w słupek.
W 20. minucie pomylił się sędzia, który nie podyktował rzutu karnego za faul na Szymonie Wróblu.
Minute później po filmowej akcji Jordan wyszedł na prowadzenie. Ferek zagrał na skrzydło do Gawła Tyrpy, który dośrodkował w pole karne. Wróbel wyłożył piłkę Brzanie, a ten zdobył pierwszego z trzech swoich goli w tym spotkaniu.
Pięć minut przed zakończeniem pierwszej połowy Brzana dośrodkował w pole karne, a Ferek trafił do bramki.
Pierwszą połowę najlepiej opisać jednak festiwalem indolencji strzeleckiej gospodarzy. 21 zablokowanych bądź niecelnych strzałów jest bardzo wymowne. Mimo że gospodarze mieli wynik, wiedzieli, że nic złego się w tym meczu nie może im przydarzyć (czasami utarte slogany, że dopóki piłka w grze etc. można odłożyć do lamusa), to w ich szeregach pojawiła spora nerwowość, którą... nie miał jak wykorzystać Lubań.
Nie będzie żadną niespodzianką napisania, że druga połowa niczym nie różniła się od pierwszej. Jordan zdobył w niej również dwa gole. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kamila Wójciaka ładnym strzałem głową popisał się Brzana. Napastnik Jordana w 83. minucie zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, którego nie sięgnął (nawet nie próbował, bo było ono piekielnie precyzyjne) Kwit.
Jordan w drugiej połowie nie wykorzystał ponownie kilku okazji. Mylili się Wróbel, Szklany, Ferek i dwukrotnie Brzana. Co z tego? Niby nic, bo przecież trzy punkty są dopisane. Ano jednak coś jest - w tym meczu Jordan mógł sobie znacznie poprawić strzelecki dorobek, który może być (ale nie musi rzecz jasna) jedną z kluczowych spraw przy awansie do okręgówki.
I jeszcze na koniec słowo o haniebnym zachowaniu zawodnika gości Patryka Zepa, który za bandycki, głupi i szalenie niebezpieczny dla zdrowia Mateusza Radonia faul, obejrzał czerwoną kartkę. To były ostatnie minuty spotkania - jeżeli tak miała się wylać frustracja Lubania za przebieg wydarzeń na boisku (na własne przecież życzenie gości tak mecz wyglądał), to mogła być okazana w inny sposób. Zep po prostu kiedy uznał, że nie ma sensu dalej grać, mógł zejść przecież z boiska. A tak, to wystawił sobie jak najgorsze świadectwo.
STATYSTYKI ZE SPOTKANIA JORDAN JORDANÓW - LUBAŃ TYLMANOWA:
I POŁOWA:
| JORDAN JORDANÓW | LUBAŃ TYLMANOWA | |
| STRZAŁY | 28 | 1 |
| STRZAŁY CELNE | 7 | 1 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 21 | 0 |
| RZUTY ROŻNE | 2 | 0 |
| SPALONE | 6 | 0 |
| FAULE | 5 | 6 |
| Ż.K. / CZ. K. | 1/0 | 0/0 |
II POŁOWA:
| JORDAN JORDANÓW | LUBAŃ TYLMANOWA | |
| STRZAŁY | 15 | 1 |
| STRZAŁY CELNE | 7 | 0 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 8 | 1 |
| RZUTY ROŻNE | 4 | 0 |
| SPALONE | 2 | 1 |
| FAULE | 4 | 3 |
| Ż.K. / CZ. K. | 0/0 | 0/1 |
CAŁY MECZ:
| JORDAN JORDANÓW | LUBAŃ TYLMANOWA | |
| STRZAŁY | 43 | 2 |
| STRZAŁY CELNE | 14 | 1 |
| STRZAŁY NIECELNE/ZABLOKOWANE | 29 | 1 |
| RZUTY ROŻNE | 6 | 0 |
| SPALONE | 8 | 1 |
| FAULE | 9 | 3 |
| Ż.K. / CZ. K. | 1/0 | 0/1 |
Unia Naprawa – Lubań Maniowy II/Zapora Kluszkowce 0:0
Skład Unii: Wojdyła - Janiak (90’ Kulka), Masłowski, Święchowicz, Nowak, R. Żegleń, Flaga, Mirek (39’ Bal), M. Żegleń, Masłowiec, Wilczak (69’ Wyka).
Jordan Jordanów – Lubań Tylmanowa 4:0 (2:0)
Gole dla Jordana: Brzana (trzy), Ferek.
Czerwona kartka: Zep (Lubań).
Składy:
Jordan: Kotlarz - Wójtowicz, Ryś (78’ Kołodziejczyk), Burtan (70’ Sarna), Tyrpa, Szklany, Dziadkowiec, Ferek, Wójciak, Wróbel (75’ Rączka), Brzana (84’ Radoń).
Lubań: Kwit - Zep, Lizoń, Noworolnik, Ligas, Bodziarczyk, Zacher, A. Kozielec, K. Kozielec, Konopka.
| Kolejka nr 12 | |||
| 2021-10-23 | |||
| 15:00 | Orawa Jabłonka | 0:2 | KS Lokomotiv Chabówka |
| 15:00 | Orkan Raba Wyżna | 5:1 | Skalni Zaskale |
| 15:00 | Dunajec Ostrowsko | 1:4 | Bór Dębno |
| 2021-10-24 | |||
| 11:00 | KS Zakopane | 0:2 | Biali Biały Dunajec |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Orkan Raba Wyżna | 24 | 56 | 69 | 27 |
| 2 | Jordan Jordanów | 24 | 53 | 64 | 23 |
| 3 | Lubań Tylmanowa | 24 | 46 | 62 | 33 |
| 4 | Bór Dębno | 24 | 46 | 45 | 28 |
| 5 | Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce II | 24 | 40 | 70 | 37 |
| 6 | Unia Naprawa | 24 | 38 | 40 | 41 |
| 7 | Skalni Zaskale | 24 | 37 | 54 | 49 |
| 8 | Orawa Jabłonka | 24 | 34 | 47 | 54 |
| 9 | Dunajec Ostrowsko | 24 | 22 | 38 | 68 |
| 10 | KS Lokomotiv Chabówka | 25 | 22 | 46 | 76 |
| 11 | GKS Łapsze Niżne | 23 | 19 | 46 | 75 |
| 12 | Biali Biały Dunajec | 24 | 17 | 27 | 59 |
| 13 | KS Zakopane | 24 | 13 | 27 | 65 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze