Pierwsza połowa dla Jordana, druga już bardziej wyrównana z kluczowym momentem znowu dla Jordana - jak inaczej nazwać obronę rzutu karnego przez Maksa Tepera, który wykonywał kapitan Unii Naprawa Marcin Żegleń? Pierwszy, historyczny mecz o ligowe punkty pomiędzy Unią i Jordanem kończy się bezbramkowym remisem.
Momenty miała Unia, momenty miał Jordan
Żaden z trenerów - czy to Krzysztof Gacek z Unii, czy to Jakub Jeziorski z Jordana nie był zadowolony z końcowego rozstrzygnięcia derbów jordanowszczyzny. Każdy z nich zdawał sobie sprawy, że w niektórych momentach to właśnie jego drużyna mogła zdobyć gola za trzy punkty. Najlepsza okazja to oczywiście niewykorzystany rzut karny Marcina Żeglenia obroniony przez Maksa Tepera.
- Nie cieszyliśmy się z tego punktu. Staram się przekazać moim zawodnikom taką mentalność, żeby nawet podczas treningu remis traktowali jak porażkę. Gramy tylko o zwycięstwo - powiedział Gacek.Reklama
A co słychać w obozie Jordana?
- Jeżeli nie wykorzystuje się takich sytuacji, jakie mieliśmy w tym meczu, to się nie wygrywa. Maks obronił rzut karny, więc można też dodać, że zawsze lepiej przegrać niż zremisować - tyle z kolei od Jeziorskiego, przynajmniej na razie.
Miało być rekordowe zainteresowanie pierwszym w historii spotkaniem o ligowe punkty Unii z Jordanem i było. Świetna frekwencja na trybunach (zawsze może być lepsza, wiadomo, ale nie wybrzydzajmy), szczelnie wypełnione samochodami ulice i parkingi, a do tego doping i elementy ultras - słowem się działo.
Od strony czysto sportowej to Unia i Jordana notują naprawdę dobry start w sezonie 2021/2022. O ile w przypadku Jordana to nie jest niespodzianka, bo po spadku z okręgówki piłkarze z Jordanowa chcą tam jak najszybciej wrócić, o tyle postawa Unii zaskakuje tylko in plus oczywiście.
Pierwsza połowa derbowego pojedynku należała do Jordana. W sytuacjach stuprocentowych wynik brzmiał 3:1 dla gości - po stronie Jordana nie potrafili skierować piłki do bramki rywala Gaweł Tyrpa, Maksymilian Brzana i Szymon Wróbel.
- Zagraliśmy w tej części słabo. Nie tak sobie ją wyobrażałem. Nie wiem czym to było spowodowane, może stresem? Baliśmy się grać, a w naszych poczynaniach brakowało tego, co można było zobaczyć w poprzednich spotkaniach, czyli agresji i zawziętości - dodał Gacek.
Obraz gry zmienił się po przerwie - była ona bardziej wyrównana, a akcje przenosiły się z jednej na drugą połowę boiska. Owszem, Jordan częściej posiadał piłkę, ale kiedy tylko Unia robiła przechwyty, to doskonale wiedziała którego zawodnika uruchomić, żeby zrobiło się gorąco w szesnastce gości.
Druga połowa zaczęła się od pojedynku 1 na 1 Mateusza Masłowskiego z Brzaną, z którego zwycięską ręką wyszedł obrońca naprawian. Po chwili z rzutu wolnego nad poprzeczką strzelał Marcin Żegleń,
Jordan odpowiedział bardzo ładną akcją zespołową, w której końcowym fragmencie Wróbel świetnie dojrzał wchodzącego w pole karne Tyrpę. Wykończenie akcji pozostawiało jednak wiele do życzenia.
I nadszedł rzut karny. Wszystko widać na filmiku, więc komentarz jest zbędny. Na pewno nie zdeprymował on Unii do dalszych ataków - do końca meczu gospodarze prezentowali się naprawdę dobrze. W kolejnej akcji nad poprzeczką przymierzył Konrad Białoński. W sumie to przy każdej próbie Unii na końcu będzie opis - nad, obok lub został zablokowany. Strzał z rzutu karnego był jedynym celnym trafieniem Unii w drugiej połowie!
Cios za cios - tak to wyglądało już do końca. Sporo szczęścia miał Jordan po rzucie wolnym wykonywanym przez Białońskiego - dwuosobowy mur okazał się nieszczelny i piłka po odbiciu się od jednego z zawodników z Jordanowa wyszła na aut bramkowy. Sytuacja ta delikatnie rzecz ujmując wywołała nerwy Tepera...
Po drugiej stronie uderzenie Kamila Wójciaka odbił Adrian Wojdyła, a po dobitce Tyrpy Jordan miał tylko rzut rożny.
Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja z 72. minuty, kiedy to po strzale Kamila Mirka piłka trafiła w rękę zawodnika Jordana i wyszła za linię końcową. Gwizdek sędziego jednak milczał. Kibice nie mieli czasu na jej rozpamiętanie, bo bardzo ładną indywidualną akcję przeprowadził Dawid Mastela, który mijał kolejnych zawodników Jordana, ale w końcowej jej fazie zabrakło mu... nogi, by oddać groźny (celny) strzał.
Po tym dobrym fragmencie Unii, najlepszej okazji w drugiej połowie nie wykorzystał Jordan. Brzana w sytuacji sam na sam z Wojdyłą przeniósł piłkę nad poprzeczką jego bramki.
W odpowiedzi winy próbował odkupić Żegleń - strzał z rzutu wolnego chociaż niezły, to jak już wiadomo, był niecelny.
Za chwilę ciężar gry przeniósł się na połowę Unii. Podanie od Marcina Ferka trafiło do Sebastiana Szklanego, a ten kropnął już z pola karnego całkiem mocno, ale też całkiem niecelnie. Kibice Jordana domagali się odgwizdania rzutu karnego po tym, jak pokazał się kolejny rezerwowy Dominik Kulak, który wpadł z prawej strony w pole karne i... no właśnie. Upadł to na pewno, ale czy z taką pomocą zawodnika z Naprawy, żeby sędzia użył gwizdka i wskazał na wapno? Varu w A-klasie nie ma (chociaż sędziowie do meczu byli przygotowani profesjonalnie, bo mieli słuchawki), więc co? Gramy dalej.
Mocnym akcentem mecz mogła i powinna tymczasem Unia. Z lewej strony w pole karne dośrodkował Mirek, piłkę świetnie opanował Żegleń, strzelił z odpowiednią siłą, ale precyzją już nie.
- Zmiany, które zrobiłem w drugiej połowie były spowodowane tym, że wierzyłem w wygraną. Uważam, że byliśmy lepszym zespołem. Doceniam jednak Unię, bo zagrała bardzo walecznie i dobrze się przesuwała na boisku. Przed rozpoczęciem sezonu mówiłem zresztą, że zespół z Naprawy może być czarnym koniem rozgrywek i to się potwierdza - podsumował Jeziorski.Reklama
Zadowolony z postawy drużyny Unii był jej trener. Oczywiście, jeżeli chodzi o drugą połowę spotkania.
- Wróciliśmy na właściwe tory. W drugiej połowie prezentowaliśmy się korzystniej od gości. Karny? To, że jest odgwizdany nie oznacza, że będzie z niego gol. Szkoda tylko, że nie została podyktowana dla nas druga jedenastka... Jeżeli chodzi o sytuacje na boisku, to wynik jest sprawiedliwy - powiedział Krzysztof Gacek.
Zatem co? Do zobaczenia wiosną na stadionie przy ulicy Kolejowej w Jordanowie.
Unia Naprawa – Jordan Jordanów 0:0
Składy:
Unia: Wojdyła – Janiak (88' R. Żegleń), Święchowicz, Masłowski, Nowak, Białoński, Śliwa (46’ Proszek), Mirek, Porębski, Mastela, M. Żegleń.
Jordan: Teper – Drozd, Ryś (80’ Kulak), Burtan, Łaczek (70’ Szklany), Tyrpa, Dziadkowiec, Ferek, Wójciak, Wróbel (86’ Sarna), Brzana.
| Kolejka nr 6 | |||
| 2021-09-11 | |||
| 16:30 | Orkan Raba Wyżna | 3:2 | KS Zakopane |
| 16:30 | Dunajec Ostrowsko | 0:0 | Orawa Jabłonka |
| 2021-09-12 | |||
| 13:30 | Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce II | 5:0 | KS Lokomotiv Chabówka |
| 13:30 | GKS Łapsze Niżne | 2:3 | Lubań Tylmanowa |
| 16:30 | Bór Dębno | 1:1 | Biali Biały Dunajec |
| Poz | Zespół | M | Pkt | Bramki+ | Bramki- |
|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Orkan Raba Wyżna | 24 | 56 | 69 | 27 |
| 2 | Jordan Jordanów | 24 | 53 | 64 | 23 |
| 3 | Lubań Tylmanowa | 24 | 46 | 62 | 33 |
| 4 | Bór Dębno | 24 | 46 | 45 | 28 |
| 5 | Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce II | 24 | 40 | 70 | 37 |
| 6 | Unia Naprawa | 24 | 38 | 40 | 41 |
| 7 | Skalni Zaskale | 24 | 37 | 54 | 49 |
| 8 | Orawa Jabłonka | 24 | 34 | 47 | 54 |
| 9 | Dunajec Ostrowsko | 24 | 22 | 38 | 68 |
| 10 | KS Lokomotiv Chabówka | 25 | 22 | 46 | 76 |
| 11 | GKS Łapsze Niżne | 23 | 19 | 46 | 75 |
| 12 | Biali Biały Dunajec | 24 | 17 | 27 | 59 |
| 13 | KS Zakopane | 24 | 13 | 27 | 65 |
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze