Reklama


A-KLASA: BCS zdobywa twierdzę i umacnia się na szczycie. Strzelec się odblokował i to jak. Męskie rozmowy i top ławka w Sidzinie

29/10/2023 20:32

Bardzo udaną niedzielę mają za sobą drużyny z naszego powiatu. Wszystkie trzy wygrały. BCS Zawoja jako pierwsza w tym sezonie drużyna sięgnęła po komplet punktów na stadionie Korony Skawinki. Domowe wygrane zanotowali Strzelec Budzów i Dąb Sidzina.

Kolejny raz dowiadujemy się, że trenera i zawodników BCS Zawoi zainteresowała nasza zapowiedź i słowa o twierdzy, niezdobytej jak do tej pory, stadionie w Skawinkach były jednym z magnesów przedmeczowych rozmów.

Okres późno jesienny charakteryzuje się tym, że o bardzo trudno jest mówić o dobrze przygotowanej murawie do gry, co zresztą w poprzedniej kolejce przy okazji meczu z Jałowcem Stryszawa przerobili zawodnicy z Zawoi. Dziś do gry w Skawinkach nadawały się boczne sektory boiska, a środek pola bardzo szybko zamienił się w błotnistą maź.

Reklama

W pierwszej połowie gospodarze byli nastawieni na kontrę, a uderzenia, jakie oddawali zawojanie nie stanowiły problemu dla Józefa Gielaty. Dwukrotnie podopieczni Andrzeja Sermaka postraszyli zawojan wykorzystując ich błędy w wyprowadzaniu piłki. Wiele wskazywało, że jedynym godnym odnotowania smaczkiem tej części gry będzie sześć rzutów rożnych z rzędu wykonywanych przez zawojan, ale jednak - pojawił się i gol. Po akcji Bartłomieja Ficka z Wiktorem Trybałą, ten drugi jest faulowany w polu karnym. Jedenastkę na gola zamienia Eryk Wróblewski.

W drugiej połowie na 2:0 podwyższa Dawid Bartyzel po podaniu od Dawida Smyraka. W tym momencie Koronę spotkał podwójny pech, bo jeden z jej zawodników obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę.

Reklama

Trzeci gol dla Zawoi to uderzenie z pięciu metrów Dariusza Szymoniaka. Wynik mogli jeszcze podwyższyć Wróblewski, Ficek czy Michał Świtek, a koniec końców to Korona zdobyła gola. Taka futbolowa prawda. BCS i tak kontrolował do końcowego gwizdka rezultat i zasłużenie wywiózł trzy punkty ze Skawinek.

- Udało się nam spełnić nasze przedmeczowe założenia, czyli zdobyć twierdzę Skawinki i umocnić się na samodzielnym prowadzeniu - podsumował trener Jacek Kudzia.
Jacek KudziaJacek Kudzia

Korona Skawinki - BCS Zawoja 1:3 (0:1)

Reklama

Gole dla BCS: Wróblewski, Bartyzel, Szymoniak.

Skład BCS: D. Ficek - M. Pasierbek, Czarny, R. Pasierbek, Dyrcz, Trybała, D. Smyrak, Wróblewski, Bartyzel, B. Ficek, Szymoniak.

Od niedzielnego popołudnia możemy pisać, że nie ma już w lidze zespołów, które nie wygrałyby chociaż jednego spotkania. Właśnie w niedzielę do tego grona dołączył Strzelec Budzów, który wysoko pokonał Żarek Barwałd 5:0. W jednym spotkaniu Strzelec zdobył więcej goli niż w dziesięciu pozostałych

- Nie zaskakuje mnie już to, że w każdym kolejnym spotkaniu mam problemy ze składem. Udało mi się jednak dobrze zmotywować i ustawić drużynę. Jestem prze szczęśliwy i zadowolony z gry, pracy i konsekwencji mojej ekipy w tym spotkaniu. Była pewność siebie, determinacja i dobra gra.Ta ostatnia akurat nie jest nowością, bo od początku gramy dobrze, tylko wyniki mamy złe. Podczas odprawy przewidziałem pewne rzeczy, które potem miały miejsce na boisk. Cieszyłem się widząc, jak młodzi zawodnicy biorą na siebie ciężar gry. Pomagał im w tym Bodzio, który grał jak profesor. Każdy zmiennik dodawał jakości naszej drużynie, a niezwykle budujące było jeszcze to, że debiutant, 16-latek wchodzi z ławki i notuje asystę. Dużo jakości dał nam powrót do gry Javiera Pinto, który zdobyte gole zadedykował żonie i córeczce. Od 2,5 lat jestem trenerem Strzelca Budzów, ale każdy mecz uczy mnie czegoś nowego. Wygrana z Żarkiem dała nam dużo radości i pozytywów. To dobry prognostyk przed czekającymi nas w przyszły weekend derbami w Marcówce - powiedział trener Strzelca, Jarosław Gąstała.

Reklama
Jarosław GąstałaJarosław Gąstała

 

Strzelec Budzów - Żarek Barwałd 5:0 (1:0)

Gole dla Strzelca: Pinto (dwa), Pęcek, Ryszawy, Mirocha.

Skład Strzelca: Dróżdż - Pinto, Mirocha, Kania, Jurkowski, Kawala (46' Pęcek), D. Głuc, J. Głuc, Ryszawy (75' Raczkowski), Gałuszka (65' Tekieli), Kosek (70' Biel).

Siedziała długo i głęboko w głowach zawodników Dębu i trenera Piotra Żmudki ubiegłotygodniowa porażka w Marcówce. Siedziała do tego stopnia, że w tygodniu trener rozmawiał na ten temat z zawodnikami, a i oni we własnym gronie wyjaśniali, jak mogli dopuścić do straty punktów w tym spotkaniu.

Reklama
- Porażka z Błyskawicą dużo mnie kosztowała. W rozmowach z zawodnikami padło trochę męskich słów... Może dobrze się stało, że taki mecz się nam przytrafił? Może tego potrzebowaliśmy? Porażki z Błyskawicą nie można inaczej nazwać, jak wpadką, lekceważeniem. W lidze nie ma słabych drużyn, a na stojąco nie da się z nikim wygrać. Inna też sprawa, że w tamtym meczu miałem 12 zawodników do gry, a my zaczęliśmy się zbierać na rozgrzewkę na kwadrans przed startem spotkania. Futbol jest jaki jest, ale jest sprawiedliwy - powiedział trener zespołu z Sidziny.
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Początek spotkania z Chełmem Stryszów był wyrównany, ale wraz z upływającymi minutami zaczęła się zaznaczać przewaga gospodarzy. Po pół godziny gra zamieszanie podbramkowe wykorzystał Tomasz Lipka. Chełm mógł odpowiedzieć osiem minut później, lecz napastnik gości źle opanował piłkę stojąc praktyczne przed bramką  gospodarzy!

Reklama

Plan Dębu na drugą połowę nie był specjalnie oryginalny - gospodarze chcieli szybko wyjść na dwubramkowe, i wyższe, prowadzenie. Dąb nie grzeszył jednak przez dłuższy czas skutecznością. To się zmieniło w 70. minucie, kiedy to w sytuacji sam na sam z bramkarzem Chełmu znalazł się Wojciech Kordyl. Zawodnik Dębu za mocno sobie wypuścił piłkę, ale ostatecznie zdołał ją jeszcze skierować tak, że do pustej bramki trafił Adrian Kolaniak.

W 85. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Chełm łapie kontakt. Dąb nastawił się na kontry i jedną z nich zamknął mecz. Szczepan Kaczmarczyk podaje do Szymona Sułochy, a ten wykorzystuje sytuację sam na sam z bramkarzem ze Stryszowa.

Reklama
- Zmiennicy spisali się na medal, bo Szymek i Adrian zdobyli po bramce, a Szczepan i Wojtek asystowali. Wygrana mogła być jeszcze efektowniejsza, ale i tak jest ok. Najważniejsze są trzy punkty i to, że podnieśliśmy się po ubiegłotygodniowej wpadce - dodał Piotr Żmudka.
Piotr ŻmudkaPiotr Żmudka

Dąb Sidzina - Chełm Stryszów 3:1 (1:0)

Gole dla Dębu: Lipka, A. Kolaniak, Sułocha.

Skład Dębu: Wójcik - Chorąży, B. Kolaniak, Trzop, Pociąg (75' K. Lipa), Tempka (75' Sułocha), G. Kolaniak (30' Kordyl, 80' Kaczmarczyk), Maj, Staszczak, Lipka (60' A. Kolaniak), Lipa (80' K. Gałka). 

Reklama
Kolejka nr 11
2023-10-28
14:00 Huragan Skawica  1 : 4  KS Bystra
14:30 Halniak Maków Podhalański 2  :  1 Leńczanka Leńcze
15:00 Lachy Lachowice 1  :  1 Błyskawica Marcówka
2023-10-29
14:00 Dąb Sidzina  3 :  1 Chełm Stryszów
14:00 Strzelec Budzów  5 : 0  Żarek Barwałd
14:00 Korona Skawinki 1  :  3 BCS Zawoja

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 BCS Zawoja 24 61 88 29
2 Halniak Maków Podhalański 24 60 76 17
3 Jałowiec Stryszawa 24 55 84 27
4 KS Bystra 24 50 63 37
5 Lachy Lachowice 24 36 75 49
6 Korona Skawinki 24 33 51 40
7 Dąb Sidzina 24 28 39 62
8 Leńczanka Leńcze 24 27 45 41
9 Żarek Barwałd 24 24 33 63
10 Chełm Stryszów 24 21 32 74
11 Strzelec Budzów 24 18 23 59
12 Huragan Skawica 24 17 32 89
13 Błyskawica Marcówka 24 14 21 75
14 Spartak Skawce


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama