Reklama


80-kilometrowa rozgrzewka Goryckiej

12/05/2015 08:01

To jeszcze nie był start w koronnej dyscyplinie Pauli Goryckiej, ten dopiero nastąpi 24. maja w Pucharze Świata w czeskim Nowym Mescie. Gorycka w miniony weekend zajęła 12. miejsce w mistrzostwach Europy w maratonie MTB w niemieckim Singen.

Na starcie zawodów w Singen znalazły się także znane z MTB zawodniczki jak: Szwajcarka Jolanda Neff czy Niemka Sabine Spitz. Zawody wygrała właśnie 44-letnia Splitz (Mistrzyni olimpijska z Pekinu i wicemistrzyni z Londynu w MTB), która finiszowała równo z młodszą o 22 lata Neff (potrójna złota medalistka MŚ U-2013 w latach 2012-2014 także w MTB). Gorycka była dwunasta ze stratą ponad 6 minut do wspomnianej dwójki (czas Pauli: 3:16:45).

W maratonie MTB kobiety miały do przejechania 80 km. - Spodziewałam się walki od samego początku, więc zrobiłam delikatną rozgrzewkę. Na linii startu ustawiono mnie w szóstym rzędzie, razem z innymi zawodniczkami z cross country, więc nie stresowałam się koniecznością przebijania się w stawce, bo musiałyśmy to zrobić wszystkie - mówi Paula Gorycka.

Reklama

Początkowo Paula wytrzymywała tempo narzucone przez czołówkę, ale po dwudziestu minutach odpadła od prowadzącej grupy. - Moje samopoczucie było jednak złe – pierwszy raz czułam się tak, jakbym dosłownie miała się zagotować, a serduszko pracowało na najwyższych obrotach - wyjaśnia Gorycka.

Grupa pościgowa ostatecznie dogoniła czołówkę, gdzie jechały m.in. Neff i Spitz, lecz na kolejnym podjeździe znowu nastąpił rozłam w grupie. Paula trafiła do tej drugiej. - Czułam się coraz lepiej i na kolejnym podjeździe wyszłam na prowadzenie w swojej grupie, żeby zniwelować różnicę. Okazało się, że podyktowałam na tyle mocne tempo, że oderwałam się od mojej grupki, a zbliżyłam do liderek. Na 35. kilometrze zaczęła się więc moja maratońska „czasówka”. Przez kolejne czterdzieści kilometrów jechałam sama, maksymalnie zmotywowana, żeby dogonić grupę, która powalczy o medale - dodaje.

Reklama

Ostatecznie Paulę na pięć kilometrów przed metą dogoniła trójka zawodniczek - Holenderka Hielke Elferink, Austriaczka Christina Kollmann i Niemka Ann-Katrin Hellstern. - Walczyłam do samej mety, ale finiszowałam jako dwunasta - mówi Gorycka, która ma mieszane uczucia po tych zawodach. - Z jednej strony są bardzo pozytywne – na początku wyścigu czułam się fatalnie, ale nie poddałam się. Walczyłam do końca, połowę maratonu przejeżdżając samotnie, a na mecie tracąc do zwycięskiej Sabine Spitz tylko nieco ponad sześć minut. Z drugiej strony szkoda mi straty trzech pozycji na ostatnich metrach - wyznaje. Zajęcie dwunastego miejsca w ME oznacza uzyskanie kwalifikacji do MŚ.

W maju czekają Paulę dwa starty w pucharze świata MTP - w czeskim Nowym Meście (24. maj) i niemieckim Albstadt (31. maj)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama