Reklama


21 grudnia – Początek astronomicznej zimy - wiersze o zimie

21/12/2024 14:10

            Oprócz początku astronomicznej zimy, mamy też wtedy najkrótszy dzień w roku. Dokładnie w tym czasie jak przesilenie zimowe, czyli moment, w którym słońce zajmuje miejsce w zenicie nad zwrotnikiem Koziorożca. Według szacunków dzień ma trwać od 7 godzin i 10 minut do 8 godzin i 15 minut, w zależności od miejsca zamieszkania. Za to noc będzie długa – około 16 godzin. Kalendarzowa zima przypada dzień później to jest 22 grudnia. Jest datą umowną, ale bardzo zakorzenioną w tradycji.

            Zima 2024/ 2025 zapowiada się według synoptyków dość nietypowo. Mają być temperatury wyższe od średniej wieloletniej z wyższą ilością opadów. Czeka nas prawdopodobnie łagodniejszy początek nowego roku. Grudzień jak widzimy przynosi zmienne opady od śniegu po deszcz i mżawkę. Temperatury są dość umiarkowane. Styczeń ma rozpocząć się temperaturami wyższymi od wieloletnich. Wyjątkami mają być rejony południowe i zachodnie Polski. Prawdziwa mroźna zima ze sporymi opadami śniegu prognozowana jest w lutym – według ostatnich doniesień Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. To są prognozy. Czas oczywiście pokaże jak będzie. Jedno jest pewne zimy obecne nie są takie jakie pamiętamy z dzieciństwa.

Reklama

 

 

Zima

 

Ziemię obsypała anielskimi włosami

spod butów strzelając ostrym mrozem.

Ubrała strzechy kryształowymi soplami

ląd niebo malując intensywnie mlekiem.

 

Finezyjnie skuła grubym lodem wody.

Drzewom namiętnej przysporzyła urody

które drzemią w płatkach śnieżnych

a wiatrem poruszone uroczo dymią.

 

W zamieci wyrzeźbiła wydmy śniegowe

dzieci pobudzając do zabawy kulkami

jazdy na sankach nartach łyżwach.

Marzę o takiej zimie z dzieciństwa.

 

 

Białe wspomnienia

 

Biel miesza się z szarością

srebrem i promieniami słońca.

Reklama

Spacerując wdychamy miłe

świeże leśne powietrze.

 

Z córeczkami budujemy igloo

śmiejąc się w magii puchu.

Do góry pnie się bałwan

w słomianym kapeluszu.

 

Konie z gracją splatają

barwny radosny kulig

ciesząc dzieci i dorosłych

a sanie rozsypują wokoło śnieg.

 

Przy ognisku śpiewając piosenki

łapiemy miłosne spojrzenia

a zajadając wypieczone kiełbaski

popijamy malinową herbatkę.

 

Gwiazdy malują twoje oczy

księżyc siedzi na ustach

mróz pudruje policzki

w granatowych nieba półcieniach.

 

W zmysłowej poezji śnieżnej

ambrozyjskie ciało roztańczone

Reklama

obejmując ramionami pieszczę

i całuję usteczka rozmarzone.

 

 

I zimą gorąco

 

Duży mróz za oknem bieli drzewa

a niebo szare przysypia utrudzone.

Parapet odwiedziła zabłąkana sikorka.

Mgła sączy się wolno i rozlegle.

 

Tulę coraz mocniej ciebie

głaszcząc włosy dłonie grzeję

roziskrzając w sercu czerwień.

Zmysłowe płatki róż na usta kładę

w oczach rozbudzając zieleń.

 

Nocne igraszki gorące czułe

przy kominku i srebrzystym księżycu

przechodzą w soczyste arie rozszalałe.

Oddech łapiemy przy bladożółtym słońcu.

 

 

Sen i jawa

Reklama

 

Płatki wdzierały się w oczy

wiatr potęgował gorzkie łzy.

Przybywało białego całunu.

 

Zobaczyłem ciebie we śnie

dlaczego on taki nie wiem

przecież nie lubiłaś zimy mamo.

 

Wicher rozhulał się na dobre

targając gałęzie świerków

i zrobił fałdy śnieżne w ogrodzie.

 

Wrony nieznośnie krakały

tańcząc skrzydłami na białym tle.

Płakałem. Powrócił ból. Wielki żal.

Języka gorycz. Pustka przebiła myśli.

 

Już poranek w żółtych promieniach

a potem wspomnienia zatrzymane

w sercu i w albumach zdjęć.

Tęsknię. Kocham cię mateńko.  

Reklama

 

Zimowo

 

Chmury niczym cukrowa wata

spacerują po nieboskłonie.

Promienie słońca wyzłacają

wierzchołki dostojnych gór.

Ziemię przykrył biały koc.

Skrzypi mróz pod butami.

Gdzieniegdzie głośno słychać

dzięcioły stukające o pień

miłosne gruchanie gołębi

i piski sikorek fascynujące

mnie od dziecięcych lat.

 

Puszyste gwiazdki srebrzyste

goszczą na dachach domów

tańcząc tango z wiatrem

z gracją finezyjnie dymią.

Ubrały drzewa przydrożne

w białe urocze sukienki.

Wybieliły aleje parkowe

tworząc baśniową scenerię

roztańczoną podmuchami.

Reklama

Momentami dominuje cisza.

 

Przytuleni pomarzymy

jeszcze trochę uśmiechając

się w całusach szczęśliwych

i zaśniemy z optymizmem

licząc na radosne jutro.

 

 

W lesie

 

zdrowo przepięknie

kiedy wokoło biało

a na jodełkach kiście

oraz sopelki lodu

 

jak choinki świąteczne

przystrojone ptaszkami

które wyśpiewują nuty

i prosto z rewii gwiazdami

 

delektujemy się powietrzem

też przebłyskami promieni

co żółcą leśne przestrzenie

odbijając na śniegu ciąg cieni

 

 

Kazimierz Surzyn

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/12/2024 00:12
Reklama


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości