Po południu na jordanowski rynek na sygnale wjechały wozy strażackie. Do niebezpiecznej sytuacji doprowadził wadliwie działający piec centralnego ogrzewania.
Z niewiadomych powodów piec nie zrobił przerwy w podawaniu opału i tego było nadto. Nadmiar zaczął się palić. Właściciel sam poradził sobie z zagrożeniem, choć najadł się strachu. Bojąc się, że nie opanuje sytuacji wezwał strażaków. Ci dla bezpieczeństwa sprawdzili komin. Ten był cały i nic się w nim nie paliło. Na szczęście strażacy nie musieli już niczego gasić.
Foto: Damian Wicher
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze