Reklama


200 tys. złotych na naukę w siodle

20/06/2020 10:51

Zespół Szkół im. bł. ks. Piotra Dańkowskiego w Jordanowie jest jedyną w kraju placówką, która kształci w zawodzie technik jeździectwa. Jego uczniowie zdobywają wiedzę i umiejętności potrzebne osobom, które chcą związać swoją zawodową przyszłość z końmi. Nie tylko jako jeźdźcy, ale również instruktorzy jazdy konnej oraz pracownicy czy właściciele stadnin lub ośrodków zajmujących się hipoterapią.

 

Władze województwa małopolskiego doceniają tę inicjatywę i co roku przekazują powiatowi suskiemu dotację na pokrycie kosztów wynajmu koni oraz transportu uczniów na zajęcia praktyczne, które odbywają się w Toporzysku. Tegoroczna jest najwyższa z dotychczasowych - wyniesie 200 tys. zł. Dwa dni temu w Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie odbyło się spotkanie, w czasie którego członek Zarządu Województwa Małopolskiego Marta Malec-Lech podpisała umowę w sprawie przekazania tej kwoty na funkcjonowanie trzech oddziałów technikum. Wzięli w nim udział starosta Józef Bałos, wicestarosta Zbigniew Hutniczak, skarbnik powiatu Krystyna Kozina oraz dyrektor Zespołu Szkół im. bł. ks. Piotra Dańkowskiego Zbigniew Kołat.

Reklama

W listopadzie 2015 roku ówczesna minister edukacji narodowej Joanna Kluzik-Rostkowska wydała rozporządzenie, które umożliwiło kształcenie w zawodzie jeździec. Niedługo potem dyrektor Zespołu Szkół im. bł. ks. Piotra Dańkowskiego spróbował utworzyć oddział szkoły branżowej I stopnia o takim profilu, ale nabór okazał się zbyt niski. Wtedy Zbigniew Kołat wpadł na pomysł realizacji eksperymentu pedagogicznego, który polegałby na uruchomieniu pierwszego w Polsce technikum jeździeckiego. Ta inicjatywa spotkała się z większym zainteresowaniem. W 2018 roku ruszyła pierwsza klasa nowego technikum, w której uczyło się 21 młodych ludzi (w większości dziewcząt) z różnych regionów kraju. – W związku tym otworzyliśmy też internat w budynku schroniska młodzieżowego, który przydał się również uczniom innych kierunków – mówi Zbigniew Kołat.

Kształcenie w zawodzie technik jeździectwa nie jest łatwe. Uczniowie przez pięć dni w tygodniu mają zajęcia praktyczne, w czasie których spędzają w siodle od godziny do dwóch dziennie. – Na tym polega zabawa. Bo nie chodzi o to, by sobie trochę pojeździć konno, ale żeby robić to na tyle dobrze, by przyuczyć młodego konia do pracy pod siodłem. Przychodzi do nas młodzież, której się wydaje, że umie jeździć, ale to nie zawsze jest zgodne z prawdą. Są też różne stopnie umiejętności – wyjaśnia dyrektor. Obecnie w Jordanowie działają trzy oddziały technikum. Nadal eksperymentalnie, bowiem technik jeździectwa nie jest jeszcze wpisany na listę zawodów szkolnictwa branżowego Ministerstwa Edukacji Narodowej. Zajęcia praktyczne odbywają się w Ośrodku Jeździeckim „Bór” w Toporzysku.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama