Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 27 wrzesień 2017 21:11

Piłkarska środa: Błyskawica w finale! Tempo nie sforsowało obrony rywala, Naroże jak najbardziej

Błyskawica Marcówka wygrała z Tarnawianką Tarnawą Dolną 4:1 i awansowała do finału Pucharu Polski podokręgu wadowickiego. - Jeszcze nigdy w roli zawodnika czy trenera nie doszedłem do tego poziomu rozgrywek. Chciałbym sukces ten zadedykować najwierniejszemu mojemu kibicowi, czyli mojej żonie Iwonie - powiedział po zakończeniu meczu trener Błyskawicy Marcówka. - Zakończyła się nasza przygoda z pucharem, w której nikt nie miał pod górkę tak jak my (Tarnawianka trafiła we wcześniejszych rundach m.in. na Tempo Białka i Halniaka Maków Podhalański i z tych konfrontacji wyszła zwycięsko). Gratulujemy Błyskawicy i będziemy za nią trzymać kciuki w finale - mówi grający trener Tarnawianki Piotr Żmudka. W finale na Błyskawicę czeka Orzeł Ryczów. Mecz zaplanowano na... 18 listopada. Pogratulować terminarza. Nie tylko Błyskawica i Tarnawianka grały w środę swoje spotkania. Tempo Białka przegrało na własnym stadionie z Brzeziną Osiek 0:1, a Naroże pokonało jedną bramką Zagórzankę Zagórze. - Zagraliśmy bardzo słabe, podobnie jak rywale. Dla nas był to mecz o sześć punktów, stąd wygrana była dziś najważniejsza - powiedział Jakub Jeziorski, trener Naroża

Ta decydująca, siedemdziesiąta minuta

- Losy tego spotkania mogły potoczyć się zupełnie inaczej - zgodnie przyznali trenerzy Tarnawianki Tarnawy i Błyskawicy Marcówki mając na uwadze sytuację z 70. minuty. Wynik był wówczas remisowy, a gospodarze stanęli przed szansą wyjścia na prowadzenie za sprawą rzutu karnego. Na dodatek czerwoną kartkę zobaczył Jacek Rak. - Mieliśmy ich na widelcu, ale koniec końców uważam, że Błyskawica wygrała zasłużenie - podsumował Piotr Żmudka.

Pucharowy sen Tarnawianki Tarnawy zakończyła się na półfinałowej potyczce z Błyskawicą. - To była super przygoda. Żadna drużyna nie miała tak pod górkę jak my - dodał. Wróćmy jednak do meczu, który mógł rozpocząć się dla Tarnawianki idealnie. Sytuacji sam na sam z bramkarzem gości nie wykorzystał Bartłomiej Bury. W momencie, kiedy powinien skierować piłkę do bramki Błyskawicy, zawahał się i oddał niecelny strzał. Jacek Pindel nie musiał nawet interweniować. - Tej sytuacji nie powinno być, bo Bartek był na dużej pozycji spalonej - powiedział Dariusz Klimasara.

Ogólnie pierwsza część zawiodła. Sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. - Boisko w Tarnawie jest jakie jest i nie sprzyja ono budowaniu akcji. Szybko można się przemieścić z jednego na drugie pole karne - dodaje Klimasara. 

Ciekawie zrobiło się dopiero w jej ostatnich minutach. Najpierw najlepszy na boisku Krzysztof Rak przerzucił piłkę nad obrońcami gospodarzy, dopadł do niej Rafał Porębski i pokonał Wojciecha Ficka. Gospodarze mogli odpowiedzieć klasycznym golem do szatni, lecz Łukasz Sitarz zamiast do bramki gości, trafił w słupek. Pierwsza połowa, nie tylko dlatego, że zakończyła się dla gości prowadzeniem na korzyść Błyskawicy.

Po przerwie gospodarze podeszli wyżej, czym zaskoczyli zawodników z Marcówki. Do wyrównania doprowadził Jarosław Basiura, który po zamieszaniu w polu karnym gości głową skierował piłkę do bramki. Tarnawianka poszła za ciosem i wywalczyła jedenastkę. Nie wykorzystał jej Artur Elżbieciak. - To był początek naszego koszmaru - przyznaje Żmudka. Pięć minut później rzut karny mają goście, a pewnym jego egzekutorem zostaje bramkarz Jacek Pindel. Następnie po rzucie rożnym głową do bramki gospodarzy trafia Krzysztof Rak. - W tym momencie było po zawodach - dodaje trener zespołu z Tarnawy Dolnej. Wynik spotkania na 4:1 ustala Krzysiek Rak.

- Gdybyśmy strzelili gola na 2:1, to dowieźlibyśmy to zwycięstwo. Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć Błyskawicy powodzenia w spotkaniu z Orłem Ryczów. Życzymy powodzenia i będziemy im kibicować- podsumował Piotr Żmudka.

- Nie wiem, jakby się ten mecz potoczył, gdyby Tarnawa wyszła na prowadzenie 2:1. To się jednak nie stało. Cieszymy się z wygranej, którą dedykuję mojej żonie Iwonie - dodał Klimasara.

Kiedy finał? Na razie zaplanowany jest na... 18 listopada. Aż się chce bić brawo dla tego, kto taką datę wymyślił.

PÓŁFINAŁ PUCHARU POLSKI PODOKRĘGU WADOWICKIEGO:

Tarnawianka Tarnawa Dolna - Błyskawica Marcówka 1:4 (0:1)

Gol dla Tarnawianki: Basiura.

Gole dla Błyskawicy: K. Rak (dwie), Jacek Pindel, R. Porębski.

Czerwona kartka: J. Rak.

Składy:

Tarnawianka: Ficek - Madejczyk (80' Talaga), Żmudka ( D.Zawila 70') , Elzbieciak, Grygiel, D.Sitarz , Madej (Klimasara 70') , Basiura , Gaździcki, Ł.Sitarz , Bury

Błyskawica: Jacek Pindel - J. Rak, Klimasara, M. Rak, Coper, R. Porębski (82' Nosal), Sałapat, Kaczmarczyk (87' Kos), Jakub Pindel, M. Porębski (63' Mirek), K. Rak. Grał także: Zgudziak.

V-LIGA:

Nieważne jak, ważne, że zwycięsko

W końcu udało się i mecz Naroża Juszczyn z Zagórzanką Zagórze doszedł do skutku. W końcu, bo w miniony piątek działacze z Zagórza zaproponowali, żeby mecz odbył się u nich, Zagórzanka pełniła rolę gospodarza, a na wiosnę spotkanie rewanżowe odbędzie się w Juszczynie. W sobotnie przedpołudnie przyszła jednak informacja, że spotkanie jest niemożliwe tego dnia do rozegrania z powodu nagłych obfitych opadów deszczu. Propozycja przeniesienia spotkania na niedzielę była nie na rękę beniaminka z Juszczyna. Ostatecznie w środowe popołudnie gospodarzem meczu było Naroże, a miejscem jego przeprowadzenia Juszczyn.

Goście mieli problemy ze skompletowaniem jedenastki. Wydawało się, że mecz może w ogóle się nie odbyć. Ostatecznie zawodnicy z Zagórza pojawili się w Juszczynie, a na boisko wyszli niejako z "busa". I po pierwszych minutach mogli się cieszyć, że nie przegrywają 0:2. W pierwszej minucie Paweł Romaniak nieczysto trafił w piłkę stojąc... trzy metry od bramki gości i bramkarz Zagórzanki nogami obronił ten strzał. W kolejnej akcji z bliskiej odległości pomylił się Piotr Kardaś

Zagórzanka odpowiedziała kąśliwym strzałem z trzydziestu metrów, który z problemami, ale jednak padł łupem Michała Fidelusa. Naroże dopięło swego jeszcze w tej części gry - piłkę rozegrali Marcin Ferek i Marcin Drobny, następnie rajd skrzydłem przeprowadził Romaniak i zagrał wzdłuż linii bramkowej, gdzie formalności dopełnił Kardaś.

W drugiej połowie obraz gry nieco się zmienił - to Zagórzanka przycisnęła gospodarzy, którzy nastawili się na kontry. Dwie z nich mogły zakończyć się powodzeniem, lecz Marcin Drobny i Jarosław Madziała przegrali pojedynek z golkiperem Zagórza. O tym, jak wyglądała gra Naroża najlepiej świadczy fakt, że Jakub Jeziorski wymienił całą czwórkę pomocników. W ostatnich minutach gospodarze musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marcina Kuszyka. Wygraną jednak dociągnęli do końca...

- Drżałem o końcowy wynik. To był słaby mecz w wykonaniu naszym, jak i rywala. Nie umniejszając nikomu, ale ten mecz był na poziomie środka A-klasy. Gdybyśmy tak grali w poprzednim sezonie w A-klasie, to połowa drużyn by z nami wygrała. Kiedy jest okazja by zespół chwalić to to robię, kiedy jednak zagrają słabiej to też o tym głośno powiem. Najważniejsze jest to, że udało się i tak wygrać. Dla nas był to mecz o sześć punktów i o zapomnienie tej porażki 0:8 w Nowej Wsi, która będzie w nas jeszcze siedziała - podsumował Jakub Jeziorski.

Naroże Juszczyn - Zagórzanka Zagórze 1:0 (1:0)

Gol dla Naroża: Kardaś.

Czerwona kartka: Kuszyk.

Skład Naroża: Fidelus - Gąstała, Pietrzak, Uczniak, Ficek, M. Ferek (75' Madziała), R. Drobny (85' Kulka), G. Ferek (62' Kwaśniewski), Kardaś (72' Kuszyk), Romaniak, M. Drobny.

Bez tempa

Brzezina Osiek przyjechała z jasnym celem na Białkę. Nie przegrać. Trener Piotr Balonek postanowił defensywnie ustawić swoją drużynę i czekać na kontrę. Ta "złota" nadarzyła się w 80. minucie, kiedy to bramkę zdobył Tomasz Dubiel. Od tego momentu piłkarze Tempo mocniej zaatakowali, zaczęli grać szybciej i wydawało się, że mogą doprowadzić do wyrównania. Tu warto dodać, że od 65. minuty goście grali w osłabieniu. To nie był jednak dzień zawodników z Białki, którzy, owszem, o wiele częściej posiadali piłkę, lecz nie potrafili poważniej zagrozić bramce gości. Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z ostatnich minut, gdy po strzale z rzutu wolnego Łukasza Rupy piłkę ręką odbił jeden z zawodników z Osieka. Sędzia karnego jednak nie podyktował.

Tempo Białka - Brzezina Osiek 0:1 (0:0)

Skład Tempo: Koper - Bryła, Bielarz, Marek, Ł. Balcer, Pacyga, Kozieł, Puzik (80' Wróblewski), Jędrzejczyk, Szymoniak (81' Rupa), M. Balcer.

A-KLASA WADOWICE:

Strzelec Budzów - Relaks Wysoka 3:6 (2:1)

Gole dla Strzelca: Wrzodek, Marek Daniel, Janiczak.

Skład Strzelca: Kozak - Wrzodek, Pawlica, Marek Daniel, Reciak, Gałuszka, Parszywka (75' Korczak), Mateusz Daniel, Burliga, Leśniak, Janiczak.

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Sokół Przytkowice 7 19 31 5
2 Skawa Wadowice 7 17 17 7
3 Jałowiec Stryszawa 7 16 14 6
4 Relaks Wysoka 7 13 27 9
5 Babia Góra Sucha Beskidzka 7 13 17 10
6 Dąb Tomice 7 12 16 27
7 Znicz Sułkowice 7 10 18 14
8 Żarek Barwałd  7 9 12 16
9 Huragan Inwałd 7 8 10 14
10 Burza Roczyny 6 7 16 14
11 BCS Zawoja 7 7 11 13
12 Orzeł Wieprz 7 7 11 16
13 Astra Spytkowice 7 7 11 18
14 Leskowiec Rzyki 6 4 9 19
15 Olimpia Chocznia 7 4 15 36
16 Strzelec Budzów 7 3 7 18

 

B-KLASA WADOWICE:

Żuraw Krzeszów - Leńcze 4:1 (1:0)

Gole dla Żurawia: Ćwiertnia (dwa), Targosz, Sz. Pilarczyk.

Skład Żurawia: Pająk - Zawora, Talaga (65' Nowak), Targosz (60' R. Pilarczyk), Skrzypek, Klimowski, Łuczak, Bułka (80' Duman), Wajdzik, Ćwiertnia (85' Barzycki), Bielarz (75' Sz. Pilarczyk).

 

  Drużyna mecze punkty b.zdobyte b.stracone
1 Żuraw Krzeszów 5 15 23 1
2 Huragan Skawica 5 15 15 3
3 Błyskawica Marcówka 5 13 14 3
4 Żarek Stronie 5 10 12 9
5 KS Leńcze 5 7 13 11
6 Chełm Stryszów 5 7 8 7
7 Dąb Sidzina 5 6 11 9
8 Olimpia Zebrzydowice 5 6 5 9
9 Grom Grzechynia 5 6 9 16
10 Lachy Lachowice 5 6 10 20
11 KS Bystra 5 3 4 8
12 Tarnawianka Tarnawa Dolna 5 3 7 14
13 Korona Skawinki 5 3 11 18
14 LKS Bieńkówka 5 1 6 20

wyniki - i liga

24-06-2018 13:00
Los Asfaltos 4 : 1 ZrobioneZdrewna.pl
24-06-2018 12:00
RKS Huwdu 2 : 3 Gamba Furiosa
24-06-2018 11:00
Playboys 3 : 15 Monter
24-06-2018 10:00
AKS 7 : 5 Lachy
24-06-2018 09:00
Zawojski.pl 7 : 2 Sportowe świry

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Monter 9 25
2 ZrobioneZdrewna.pl 9 18
3 AKS 9 15
4 Los Asfaltos 9 14
5 Gamba Furiosa 9 13
6 Zawojski.pl 9 13
7 RKS Huwdu 9 11
8 Playboys 9 9
9 Sportowe świry 9 7
10 Lachy 9 5

zapowiedŹ - i liga

wyniki -ii liga

24-06-2018 14:00
RAFkOP 2 : 2 Relax
24-06-2018 13:00
Gang Albanii 0 : 5 Bad Boys
24-06-2018 12:00
Beton 2 0 : 5 Erdol
24-06-2018 11:00
Black Shadows 4 : 4 Mucharz Team
24-06-2018 10:00
Błekitna Gwiazda 5 : 0 Granda
24-06-2018 09:00
The Reds 2 : 10 FC Fikoł

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Relax 11 29
2 RAFkOP 11 29
3 Erdol 11 25
4 FC Fikoł 11 16
5 Beton 2 11 16
6 Mucharz Team 11 14
7 Black Shadows 11 13
8 Granda 11 12
9 Bad Boys 11 10
10 Błekitna Gwiazda 11 10
11 Gang Albanii 11 7
12 The Reds 11 2

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaPiłkarska środa: Błyskawica w finale! Tempo nie sforsowało obrony rywala, Naroże jak najbardziej