Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

sobota, 01 grudzień 2018 14:43

Grzegorz Janiczak: Marzyć można, ale planować już niekoniecznie

Jeszcze w lipcu informowaliśmy o powrocie do Wisły Kraków z wypożyczenia do Korony Kielce Grzegorza Janiczaka. Miesiąc później Janiczak, który miał za sobą bardzo udany sezon w juniorskich drużynach Wisły oraz Korony (16 goli, 23 asysty) zakończony trzecim miejscem w mistrzostwach Polski z Koroną U-17, był już... definitywnie zawodnikiem IV-ligowej Unii Oświęcim! - Uważam, że z każdej strony ten ruch był strzałem w dziesiątkę. Decyzja ta była w 120 procentach przemyślana - mówi specjalnie dla naszego portalu Grzegorz Janiczak.

Maciej Krzyśków/Sucha24.pl: Było warto? Unia Oświęcim?

Grzegorz Janiczak: - Niedawno skończyłem siedemnaście lat i jeżeli teraz mam szansę na regularną grę w seniorach na określonym poziomie, to nie widzę lepszej drogi dla piłkarskiego rozwoju. Mam wielu kolegów, którzy grają w Centralnej Lidze Juniorów i za rok skończy się im wiek juniora i będą musieli przestawić się na grę z seniorami, co nie jest łatwe. Za mną pół roku gry w IV lidze i wiem już, że różnica fizyczna pomiędzy tymi rozgrywkami jest niesamowicie duża.

Czyli było warto?

Uważam, że z każdej strony był to strzał w 10-tkę i był to jeden z lepszych ruchów w mojej przygodzie z piłką.

Skoro to była świadoma decyzja, bo chciałeś grać z seniorami, bardziej fizycznie niż ze swoimi rówieśnikami czy rok, dwa starszymi kolegami to rozumiem, że już w seniorach zamierzasz zostać? 

- W 120 procentach podjąłem świadomą decyzję. Po konsultacjach z różnymi osobami ze świata piłki, moimi trenerami w Wiśle Rafałem Wisłockim i Marcinem Plutą, byłym dyrektorem Korony Tomaszem Wilmanem oraz moim agentem stwierdziliśmy, że jestem już na tyle dojrzały mentalnie, iż lepszym rozwiązaniem będzie walka wśród starszych, silniejszych zawodników i nauka tej gry. Uważam, że przejście z juniorów do seniorów to przeskok, jak z młodzika do juniora. Tak - zamierzam zostać w seniorach i każdego dnia wykonuję małe kroki, żeby osiągnąć swoje cele.

Grasz z zawodnikami czy to w swojej obecnej drużynie (Jakub Snadny) czy tez ich spotykasz w przeciwnych drużynach, którzy występowali w pierwszej lidze czy ekstraklasie. Otrzymujesz od nich wskazówki w formie rady albo przestrogi, zabiegasz o to?

- Na tyle, na ile mogę, zawsze staram się czerpać z tego, co mam w danej chwili. Zarówno w Wiśle Kraków czy Koronie Kielce przebywałem wokół trenerów czy dyrektorów sportowych z doświadczeniem z boisk z 1 czy 2 ligi i zawsze starałem się wykorzystywać ich wiedzę, by się rozwinąć. I teraz, gdy jestem w Oświęcimiu, często pytam innych jak to wygląda wyżej, jakie są różnice. Staram się uczyć od lepszych i bardziej doświadczonych ludzi.

Od 4. kolejki wskoczyłeś do składu Unii i w sumie od deski do deski rozegrałeś wszystkie mecze oprócz jednego. Po stronie goli jedno trafienie. Zadowolony jesteś ze swojej gry w tej rundzie?

- Zacząłem grać od 4 kolejki, ponieważ wtedy przeszedłem do Unii. Wszystkie mecze rozegrałem w pełnym wymiarze oprócz jednego, gdy na murawie spędziłem 70 minut. Uważam tą rundę za bardzo udana. Występowałem na pozycji 8 lub 6. Zawodnik grający na ósemce jest odpowiedzialna za kreowanie gry, więc nie była dla mnie najważniejsza liczba strzelonych bramek, lecz to, żeby bardziej ofensywnie ustawieni zawodnicy mieli jak najwięcej okazji do ich zdobycia. Liczba ośmiu asyst 8 świadczy o tym, że runda była udana, chociaż zawsze można wyciągnąć więcej.

Przez kilka lat byłeś związany z krakowską Wisłą. Chciałbyś kiedyś ponownie, już nie na juniorskich zasadach, w niej zagrać? 

- Jestem kibicem Wisły od momentu, gdy zacząłem grać w piłkę. Miałem wtedy pięć lat. Zawsze będę jej kibicował, jest to klub z którym mogę się utożsamiać. Śledzę sytuację w klubie, co się dzieje i jak wygląda w nim praca - to się nie zmieni. Jeżeli chodzi o ewentualny powrót do Wisły, to skupiam się na grze w seniorach. Na niczym więcej.

Nie takie futbol siłowy seniorski jak go malują?

- Jest to przeskok, który uważam trzeba pokonać przede wszystkim w głowie. Jeśli potrafisz radzić sobie mentalnie, to dużo łatwiej jest funkcjonować na boisku w seniorach. Jeśli myślisz więcej, zyskujesz więcej czasu, wybierając poprawne podanie. Dzięki podejmowaniu szybkich decyzji na boisku możesz uniknąć stykowych sytuacji, a żeby sobie z nimi radzić sobie, to trzeba umieć odpowiednio się ustawić. Dzięki temu rywalizacja z lepiej rozwiniętymi fizycznie zawodnikami nie musi być z góry skazana na porażkę.

Unia Oświęcim może bardzo szybko okazać się dla Ciebie za ciasna. Awans wam nie grozi (21 punktów po rundzie jesiennej i dziewiąte miejsce w tabeli)...

Jeżeli będę gotowy, aby zrobić krok w przód, a drużyna grający w wyższej lidze mnie zechce, to będę na taką sytuację otwarty. Nie wiem czy to będzie za rok czy dwa, a może wcześniej, ale muszę być przygotowany. Drużyna, która będzie chciała mnie pozyskać też będzie musiała być mną mocno zainteresowana. 

Grałeś w Centralnej Lidze Juniorów, zobaczyłeś jak pracuje się w młodzieżą w Wiśle Kraków i Koronie Kielce za tobą krótka bo krótka, ale jednak wizyta w angielskim Norwich. Gdzie widzisz siebie w przyszłości, bo to, że chciałbyś jak najdłużej grać i zostać piłkarzem wydaje się być oczywiste?

- Słowo grałem nie jest odpowiednie. Bardziej występowałem, bo o graniu mogą mówić zawodnicy, którzy występują w ekstraklasie czy 1 lidze. Widziałem też, jak wygląda praca z młodzieżą za granicą, ale w moim krótkim życiu nauczyłem się, że można marzyć, ale nie warto planować. Dotyczy to nie tylko świata piłki, ale i życia codziennego. Wiadomo, marzę o tym by występować kiedyś na boiskach Seria A lub Primera Division, ponieważ uważam, że we Włoszech i w Hiszpanii grają dokładnie tak, jak najbardziej lubię. To mnie fascynuje i na tym się wzoruję. Chciałbym zostać na profesjonalnym poziomie przez minimum 10 sezonów, ale nie wiem, co życie przyniesie. Na pewno zrobię wszystko, by zostać tam nawet dłużej.

TOP Strzelcy- futsal

wyniki -Futsal

08-12-2018 19:00
Dzik Team 3 : 4 Golden Street
08-12-2018 18:00
Granda 1 : 7 ZrobioneZdrewna.pl
08-12-2018 17:00
AKS 4 : 1 Mucharz Team
08-12-2018 16:00
Beton 2 9 : 4 Błekitna Gwiazda
08-12-2018 15:00
BLOK Ekipa 4 : 4 Gamba Furiosa

Tabela - Futsal

Team
Played Points
1 Oldboys 9 24
2 BLOK Ekipa 9 24
3 Monter 9 19
4 Błekitna Gwiazda 9 18
5 Gamba Furiosa 9 16
6 ZrobioneZdrewna.pl 9 15
7 Golden Street 9 6
8 Granda 9 6
9 Mucharz Team 9 3
10 Kanonierzy 9 3

zapowiedŹ -Futsal

15-12-2018 15:00
Dzik Team - Beton 2
15-12-2018 16:00
Gamba Furiosa - ZrobioneZdrewna.pl
15-12-2018 17:00
BLOK Ekipa - Mucharz Team
15-12-2018 18:00
AKS - Golden Street
15-12-2018 19:00
Granda - Błekitna Gwiazda

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportPiłka nożnaGrzegorz Janiczak: Marzyć można, ale planować już niekoniecznie