Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!


Ogłoszenia opłacone przez Komitetety Wyborcze w wyborach samorządowych

wtorek, 09 październik 2018 21:43

ALPS. Orlikowa pigułka (7 października)

Ogromnych emocji dostarczyły niedzielne mecze ligi ALPS. Dużo działo się zarówno w I lidze, ale równie pasjonujące stały się II-ligowe rozgrywki.

 

I liga:

 

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Monter Kurów 4:3

Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych. Niekiedy tak bywa. Jednak o tym co znaczy brak Pawła Gacha i Sławomira Krupki dobitnie przekonał się obrońca tytułu. – Podejrzewam, że gdyby zagrali to mecz ułożyłby się inaczej. Nie ma co gdybać. Asfalci byli lepsi zasłużenie wygrali. Po prostu nas przepchali. Nie można powiedzieć o nich, że biegają. Bardziej stawiają na grę siłową – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera.  Podkreśla, że na gola Pawła Cieślewicza błyskawicznie odpowiedział Andrzej Knapczyk. – Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć obie strony szukały swoich szans i ataki szły raz na jedną, raz na drugą bramkę – relacjonuje. Po zmianie stron pięknym strzałem popisał się Polak. – Druga bramka ładnej urody, ale potem po słupku, a następnie komuś się piłka odbiła od głowy i zrobiło się 1:4 – ubolewa Tadeusz Copija, opisując trafienia Jana Kuczka i Rafała Pietrusy. Dodaje, że początek drugiej odsłony wyraźnie należał do suszan, a końcówka do Montera, któremu jednak zabrakło czasu na odrobienie strat. Dwie bramki Łukasza Folęgi pozwoliły jedynie złapać kontakt. – Mistrzostwo już uciekło. Teraz musimy się skupić, by w ogóle wywalczyć miejsce na podium, bo i o nie będzie ciężko. Kluczowym będzie chyba starcie z Gambą, która się rozpędziła i na pewno będzie ją to motywowało – mówi Tadeusz Copija

 

Playboys Budzów – ZrobioneZdrewna.pl Juszczyn 3:9

Budzowianie zaczęli obiecująco, bo po golach Radosława Drabiny i Dawida Nowaka dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale najpierw odpowiedział Damian Barcik, a potem Łukasz Kaczmarczyk. Ten drugi potem strzelił jeszcze trzy bramki, a po dwie Łukasz Sarna i Marcin Bury. Drugi gol Nowaka niewiele już mógł zmienić. - Strasznie ciężki sezon dla nas. Jeszcze na żadnym meczu nie mieliśmy pełnego składu i tej samej szóstki na start. W niedzielę grypa położyła trzech naszych zawodników i efekt był taki, że jeden z bramkarzy musiał grać w polu. Do tego szybka bramka po zmianie stron po naszym błędzie, później sędzia średnio zainteresowany grą nie odgwizdał ewidentnej ręki. Przeciwnik strzelił bramkę na 5:2 i cała gra się posypała. Walczymy dalej, ale będzie niesamowicie ciężko – mówi Dawid Nowak, kapitan Playboys.

 

Gamba Furiosa Zembrzyce – Zawojski.pl Sucha Beskidzka 5:3

Gdy Przemysław Smyrak dwukrotnie posłał piłkę do siatki wydawało się, że będący na fali suszanie sprawią kolejną w tym sezonie niespodziankę i na dobre włączą się w walkę o mistrzowską koronę, a zarazem skomplikują życie zembrzyczanom. Bramka Artura Lubasia nieco zastopowała zapędy Zawojskiego, ale gdy Smyrak skompletował hat-trick nadzieje na trzy punkty były ponownie duże. Tyle, że lider nie jest w ciemię bity i nie złożył broni. Lubaś pozwolił swojej ekipie złapać kontakt z rywalami, a dwie bramki Marcina Banasia i jedna Daniela Bachorczyka sprawiły, że suszanie musieli po meczu pluć sobie w brodę i żałować niewykorzystanej szansy. –  Mecz miał dwie odmienne połowy. W pierwszej graliśmy twardo w obronie, wyprzedzaliśmy zawodników Gamby i wyprowadzaliśmy groźne kontry. Efekt - po 25 minutach - 3 bramki Przemysława Smyraka i tylko jedna nasza skucha i połowa kończy się wynikiem 3:1 dla nas. Jednak przychodzi druga połowa, zmęczenie daje nam się we znaki. Widać, że Gamba w tym roku ma szeroką ławkę, a chłopaki też umieją grać w piłkę. Tu źle ustawiony mur, tam zgubione krycie, do tego dochodzi nieskuteczność w ataku i przegrywamy drugą połowę 0:4. Podsumowując zasłużone zwycięstwo Gamby, a my przygotowujemy się do następnego meczu – komentuje Marcin Pająk, z Zawojski.pl - Niedzielny mecz z Zawojskim.pl faktycznie okazał się weryfikacją naszej formy. Pierwsza połowa zagrana bardzo słabo, na tzw. "stojanowa", czyli zero ruchu, dużo strat i błędów w przyjęciu dało wynik 1:3 dla przeciwników. Druga połowa zupełnie odmienna... Graliśmy z pierwszej piłki , biegaliśmy i przede wszystkim zagraliśmy jak prawdziwa drużyna. Szybko doskakiwaliśmy do piłki i do przeciwników, odcinając ich od gry. Dzięki konsekwentnej i przede wszystkim skutecznej grze daliśmy radę wyrównać, a potem wyjść na prowadzenie – komentuje Jakub Nosal, kapitan Gamby Furiosy. - Cieszy nas forma, bo jednak pierwsze połowy mamy słabsze, a w drugich się budzimy i pokazujemy kawał dobrej piłki. Mecz mógł się podobać każdemu. Plan minimum mamy wykonany, a nim było wygranie czterech meczy i bycie spokojnym o utrzymanie. Teraz co uda się ugrać więcej to tylko na plus i wykonanie planu ponad stan. Za tydzień trudny mecz ze Zzd i się okaże gdzie jesteśmy tak naprawdę – dodaje Jakub Nosal.

 

AKS Las – RKS Huwdu Bieńkówka 2:3

- Od początku kiepsko nam się grało w tym meczu. Nie potrafiliśmy znaleźć dobrego rytmu, akcje się nie kleiły, a jeśli już stworzyliśmy sobie sytuację, to szwankowała skuteczność. Trzeba przyznać, że przeciwnik tego dnia, poprzez swoją waleczność, też nam zadania nie ułatwił. Dużo popełniliśmy własnych błędów, w efekcie czego na przerwę schodziliśmy przegrywając 0:1, a po przerwie zrobiło się nawet 0:3. Pod koniec meczu dopiero strzeliliśmy dwie bramki. Zbyt późno jednak zabraliśmy się za odrabianie strat i niestety trzeba było przełknąć gorycz porażki. No cóż, nie będziemy rozpaczać. Postaramy się ugrać punkty w następnych meczach – komentuje Grzegorz Targosz, kapitan AKS Las, który po raz pierwszy wypowiada się na naszych łamach (witamy serdecznie). Tymi, którzy gonili wynik byli Karol Pytlik i Piotr Żurek. Wcześniej dla RKS trafili Daniel Pupczyk i dwaj Szczepaniaki (nr 8 i 10).

 

Kanonierzy Grzechynia – Relax Białka 4:4

Stracie beniaminków zakończyło się remisem, który nie zadowolił żadnej z drużyn, a w szczególności Kanonierów. – Ten mecz musieliśmy wygrać. To było spotkanie z cyklu tych, w których konieczne było zdobycie kompletu punktów. Teraz o utrzymanie się będzie już niezwykle trudno. Wydaje się, że tylko z Playboys możemy jeszcze powalczyć. Jednak nawet wygrana z nimi może nam niewiele dać – zauważył po meczu Andrzej Szafraniec, napastnik Kanonierów. Dodaje, że w niedzielę jego ekipa nieustannie goniła wynik. Na bramki Michała Pacygi i Tomasza Kaczmarczyka odpowiedział Krzysztof Sałapatek. Potem na kolejne za dwa trafienia Pacygi zrewanżowali się Sałapatek i Paweł Skrzypek. 

 

 

II liga:

Granda Kojszówka - The Blues Skawica 6:5

Takiego rozstrzygnięcia w tym spotkaniu mało kto się spodziewał. Wygrana kojszowian to jedna z największych niespodzianek tej serii gier. – Dwa mecze odpuściłem i zdobyliśmy w nich sześć punktów. Zatem za tydzień też daję sobie spokój. A to oznacza, że zapiszemy na koncie kolejne trzy punkty i włączymy się jeszcze do walki o awans do I ligi. Chłopaki zagrali znakomite zawody i wielkie gratulacje dla nich. Ligę orlikową traktujemy jednak jako etap przygotowań do sezonu halowego. Ostatnie mecze napawają optymizmem – mówi Karol Dudziak, kapitan Grandy, który z przekorą zauważa, że to jego brak w kadrze wpłynął pozytywnie na drużynę. Po wygraną nad liderem sięgnęła dzięki trzem bramkom Marcina Tenerowicza, dwóm Mariusza Szewczyka i jedynej Michała Gierata. Dla pokonanych dublet ustrzelili Dariusz Giertuga i Mariusz Gwiazdoń, a raz trafił Artur Dyrcz.

Golden Street Sucha Beskidzka - Black Shadows Zawoja 2:9

Wyraźny zjazd formy zanotowali w ostatnim czasie suszanie, którzy jeszcze niedawno byli murowanym kandydatem do awansu. I już nie chodzi o wyniki, ale prezentowany styl. W niedzielę zaskoczeniem była nie tylko ich porażka, ale jej rozmiary. Owszem, zawojanie to solidna ekipa, ale niemniej wicelider aż tak solidnego lania nie miał prawa dostać. Tak się przynajmniej wydawało. - Zagraliśmy najlepsze spotkanie od początku sezonu i to bez dwóch zdań. Wszyscy zasługują na mega pochwałę za walkę i poświęcenie.  Walczymy do końca bo jest o co. Pełna mobilizacja – komentuje krótko znakomite zawody Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows, który swój występ okrasił golem. Podobnie uczynili Przemysław Grzechynka i Jakub Marcak. Armatami byli natomiast Patryk Dudziak i Mikołaj Celak, którzy zakończyli mecz z hat-trickami na kontach! Suszan stać było tego dnia tylko na celne uderzenia Tomasza Rozuma i Antoniego Fidelusa. Przy dziurawej jak szwajcarski ser obronie było to zdecydowanie za mało by myśleć o wygranej.   

 

Bad Boys Stryszawa - Beton2 Sucha Beskidzka 5:8

Jeszcze niedawno suszanie lamentowali, że być może znowu stracili szanse na powrót do I ligi. Ale spięli pośladki, solidnie zapunktowali w kolejnych spotkaniach, a po niedzielnej wygranej zostali… liderami. Co prawda do końca sezonu jeszcze trzy mecze i wiele jeszcze może się zdarzyć, ale Beton2 jest przed nimi w komfortowej sytuacji, mając wszystko w swoich nogach. Tyle tylko, że dobre drużyny potrafią radzić sobie w trudnych momentach, a w niedzielę suszaną wcale nie szło jak z płatka, a wręcz jak po grudzie. Mimo to sięgnęli po wygraną. - Mecz nie należał do łatwych. Przez większość czasu spotkanie było wymianą ciosów - gol za gol. Rywale ustawiali się bardzo wysoko i atakowali dużą liczbą zawodników, dlatego my często wychodziliśmy z groźnymi kontrami. Pod koniec przeciwnicy rzucili wszystkie siły do ataku, co skutkowało tym, że mogliśmy wyprowadzić akcję, która zakończyła się golem i powiększyła naszą przewagę. Najważniejsze że mamy trzy punkty i walczymy dalej o awans – mówi Mateusz Fronczak, kapitan Beton2. W niedzielę najsolidniej beton lał i zarazem kruszył go w bramce rywali Arkadiusz Piątek, który aż czterokrotnie wpisał się na listę strzelców. Dwie bramki dorzucił Michał Czaicki, a po jednej Mateusz Sałapatek i Bartłomiej Mika. Stryszawianie mieli tylko dwóch snajperów i to solidnych, ale nie byli oni w stanie zniwelować potencjału suszan. Grzegorz Głuszek zakończył mecz z hat-trickiem, a Mateusz Bienias z dubletem.   

 

Lachy Lachowice - Gang Albanii reaktywacja Maków Podhalański 8:3

Nie było niespodzianki. Rozpędzone Lachy pomimo lekkich trudności ostatecznie zmiotły makowian. Ponownie instynktem strzeleckim wykazał się Mirosław Kachel, który pokazał rywalom, że jeszcze nie można go przekreślać. Cztery zdobyte bramki to wynik godny uznania. Niewiele gorszy zanotował Mariusz Danel (3 gole), a swój grosik dorzucił także Paweł Pluta. W makowskiej drużynie bramkami podzielili się Filip Krzeszowiak, Ernest Kiernicki i Łukasz Maciaszek. - Nie było mnie na meczu, więc trudno mi obiektywnie i szczegółowo coś powiedzieć. Z pomeczowych rozmów z kolegami wynika, że mecz mimo końcowego wyniku wcale nie był łatwy. Był moment, że nawet przegrywaliśmy, ale doświadczenie i piłkarska jakość wzięły górę. Wszystko skończyło się po naszej myśli. Ciekawie poukładała się tabela po tej serii, więc z każdą kolejką emocji powinno być coraz więcej – komentuje niedzielne zawody i snuje prognozy na przyszłość Rafał Ząbek z Lachów. 

 

The Reds Budzów - Mucharz Team 2:8

Dwa gole Bartłomieja Maślanki nie mogły zrobić wrażenia na ekipie znad jeziora. A to dlatego, że dwukrotnie lepszą skutecznością popisał się Damian Gracjasz. Na dodatek trzy bramki dorzucił Adrian Brytan, a jedną Piotr Bargiel. W tej sytuacji emocji w tym spotkaniu było tyle, co podczas zbierania grzybów. - Uważam, że zagraliśmy bardzo dobre zawody. To my prowadziliśmy grę przez całe spotkanie i mamy to czego chcieliśmy, czyli kolejne trzy punkty. Cieszy to, że wygrywamy trzeci raz z rzędu, ale przyszłe mecze z drużynami z czołówki pokażą tak naprawdę na jakim poziomie jesteśmy – mówi napastnik Mucharz Team Adrian Brytan.

 

 

 

wyniki - i liga

14-10-2018 12:00
RKS Huwdu 1 : 1 Kanonierzy
14-10-2018 11:00
Monter 8 : 4 Playboys
14-10-2018 10:00
AKS 2 : 4 Los Asfaltos
14-10-2018 09:00
Zawojski.pl 8 : 4 Relax
07-10-2018 12:00
Kanonierzy 4 : 4 Relax

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Los Asfaltos 5 12
2 Gamba Furiosa 4 12
3 Monter 5 9
4 Zawojski.pl 5 9
5 ZrobioneZdrewna.pl 4 9
6 RKS Huwdu 5 7
7 AKS 5 4
8 Relax 5 4
9 Kanonierzy 5 3
10 Playboys 5 0

zapowiedŹ - i liga

21-10-2018 08:00
Zawojski.pl - Monter
21-10-2018 09:00
AKS - ZrobioneZdrewna.pl
21-10-2018 10:00
Gamba Furiosa - Relax
21-10-2018 11:00
Kanonierzy - Los Asfaltos
21-10-2018 12:00
Playboys - RKS Huwdu

wyniki -ii liga

14-10-2018 13:00
Bad Boys 5 : 7 The Blues
14-10-2018 12:00
The Reds 0 : 5 Gang Albanii reaktywacja
14-10-2018 11:00
Lachy 7 : 5 Golden Street
14-10-2018 10:00
Beton 2 1 : 0 Mucharz Team
14-10-2018 09:00
Granda 0 : 14 Black Shadows

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 7 16
2 The Blues 7 16
3 Black Shadows 7 15
4 Lachy 7 13
5 Mucharz Team 7 10
6 Golden Street 7 10
7 Bad Boys 7 9
8 Gang Albanii reaktywacja 7 6
9 Granda 7 6
10 The Reds 7 1

zapowiedŹ - ii liga

21-10-2018 10:00
The Reds - Beton 2
21-10-2018 11:00
Golden Street - Gang Albanii reaktywacja
21-10-2018 12:00
Mucharz Team - The Blues
21-10-2018 13:00
Lachy - Granda
21-10-2018 14:00
Bad Boys - Black Shadows

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportALPSALPS. Orlikowa pigułka (7 października)