Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 03 październik 2018 08:36

ALPS. Orlikowa pigułka (30 września)

Ostatnia kolejka ALPS nie przyniosła spektakularnych emocji. A szczególnie nie było ich w I lidze, co nie oznacza, że nie wydarzyło się w niej nic wartego uwagi.

I liga:

Kanonierzy Grzechynia – Monter Kurów 0:9

Po porażce ze ZrobionymiZdrewna.pl kurowianie chcieli się jak najszybciej zrehabilitować. Zadania nie mieli trudnego, gdyż zagrali z beniaminkiem, który ponownie nie mógł skorzystać z usług solidnego obrońcy jakim jest Tomasz Wala. Zresztą tego dnia Kanonierzy mieli potworne kłopoty kadrowe, które sprawiły, że jedną połowę grali bez zmiennika, a drugą tylko z jednym rezerwowym. W efekcie od razu byli skazani na pożarcie. Bezwzględną piranią okazał się Paweł Gach, którzy ukąsił aż pięć razy, dwa razy ciosy zadał Łukasz Folęga, a po razie Mariusz Gach i Szymon Tlałka. – Rywale pierwszą połowę zagrali gołą szóstką, oddając jeden celny strzał na bramkę. Pierwszego gola stracili już w… 8 sekundzie. Paweł dwa zwody i pociągnął. Po dwóch minutach było 2:0. Tylko Żaba uratował ich przed dwucyfrówką. Dzięki niemu stracili tylko pięć bramek w tej części gry. Potem każdy chciał strzelić i szliśmy ławą, ale zapominaliśmy o obronie. I kilka okazji rywale mieli, ale jak nie bramkarz to słupek ich zatrzymał. My cztery bramki, ale Żaba wyciągnął drugie tyle – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera, który nie ukrywa, że spodziewał się trochę trudniejszej przeprawy.

AKS Las – Playboys Budzów 7:2

Pomimo porażki z Gambą Furiosą i remisu z Kanonierami AKS sprawia w tym sezonie dobre wrażenie. Stąd w konfrontacji z przeżywającymi widoczny kryzys Playboys (dwie porażki) był faworytem. I udźwignął presję. Duża w tym zasługa Michała Bargiela i Grzegorza Targosza, którzy zakończyli spotkania z hat-trickami na kontach. Ze zdobycia bramki cieszył się także Tomasz Ponikiewski. Dla budzowian bramki zdobyli Paweł Sapoń i Dawid Nowak. - Ostatni mecz to znowu słabe spotkanie w naszym wykonaniu. W ostatnim momencie wypadło nam znowu dwóch zawodników z powodu kontuzji i choroby. Zagraliśmy bardzo słabo w obronie i popełniliśmy dużo prostych błędów. W 1 lidze takie błędy od razu są wykorzystywane przez przeciwników. Musimy myśleć o następnym meczu i w końcu urwać punkty – mówi Dawid Nowak, kapitan Playboys.

 

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Relax Białka 11:2

Kolejny niedzielny mecz do jednej bramki. - W meczu z Relaxem wszystko zafunkcjonowało w końcu jak należy. Poukładana obrona, szybkie, groźne, finezyjne akcje. Może trochę skuteczność szwankowała, bo okazji było jeszcze kilkanaście. Trzeba przyznać, że przeciwnik pozwolił na więcej niż drużyny w poprzednich meczach, ale chłopaki z Relaxu zebrali się tylko w siódemkę. Nie ma co się rozpisywać, mecz widząc po wyniku miał jednostronny charakter. Doczekaliśmy się też rodzinnego pojedynku braci Polaków, z którego górą wyszedł starszy Mariusz, ale „truskawkę na torcie” zjadł Wojtek, który pozabijał pająki w okienku bramki Bartka Karlaka i strzelił taką bramkę, jaka wychodzi może trzy razy w życiu. Na wyróżnienie zasługuje cała drużyna. Brawa za zaangażowanie i oby tak dalej! – skomentował mecz Krystian Krzeszowiak, kapitan Los Asfaltos. Po hat-tricku ustrzelili Paweł Cieślewicz i Rafał Pietrusa, dublety zapisali na swoje konta Piotr Stawowy i Tomasz Bielarz, a Michał Pilarczyk dorzucił coś od siebie. O golach dla Relaxu wypowiedział się już kapitan zwycięskiej drużyny, choć w protokole pomeczowym drugie trafienie zapisano na konto Bartka Harynka.

RKS Huwdu Bieńkówka – Gamba Furiosa Zembrzyce 1:6

- To będzie dla nas mecz prawdy – mówił przed pojedynkiem Jakub Nosal, kapitan Gamby Furiosy. I nie była to kurtuazja, a docenianie klasy przeciwnika, który na inaugurację sezonu postawił się obrońcy tytułu, a nie jest to rzeczą prostą. W minioną niedzielę Gamba udowodniła jednak, że naprawdę odzyskała dawny blask i jesienne wygrane nie były dziełem przypadku. A o strzelanie bramek zadbali Wojciech i Maciej Świerkoszowie (obaj zdobyli po dwie), Piotr Bachorczyk, a pierwszego gola zembrzyczanie dostali od Huwdu w prezencie. Damian Putyra zaś zdobył dla pokonanych honorowego gola. - Miał to być mecz weryfikacji naszych umiejętności... Niestety musimy przesunąć tę weryfikacje o tydzień na mecz z dobrze spisującym się Zawojski.pl. Nasz niedzielny przeciwnik stawił się gołą szóstką. Wiedzieliśmy, że w 1 połowie nie ma co narzucać tempa i lepiej dać się im wybiegać. Jednak pierwsza połowa nas zaskoczyła, ponieważ tak chaotycznie grającego zespołu dawno nie widzieliśmy. Ciężko się gra przeciwko takiemu przeciwnikowi i do polowy widniał na tablicy wynik 1:0. Po zmianie stron zaczęliśmy szybciej grać, a i przeprowadzaliśmy bardziej składne akcje, co zaowocowało kolejnymi bramkami. Dobry mecz, ale każdy z nas czuje nogi jak są poobijane, nikt nogi nie odstawił tego dnia. Ważne, że są 3 punkty i walczymy dalej – mówi Jakub Nosal, kapitan Gamby Furiosy.  

 

Zawojski.pl Sucha Beskidzka - ZrobioneZdrewna.pl Juszczyn 8:1

Na koniec kolejki byliśmy świadkami kolejnego spotkania do jednej bramki. Tyle tylko, że wbrew przedmeczowym typowaniom ostre strzelanie urządzili sobie suszanie. Jest to o tyle zaskakujące, że tydzień wcześniej juszczynianie dali łupnia Monterowi, więc w niedzielę byli murowanym kandydatem do wygranej. Tyle tylko, że twardzi i nieustępliwi piłkarze ze stolicy powiatu szybko wybili im te marzenia z głowy, a zarazem zniechęcili do dalszej gry. - To był mecz, który nam wyszedł. Świetna gra obronna Jarka Franczaka i moja sprawiły, że bramkarz miał niewiele do roboty. A to co miał pewnie bronił. Nasz niezawodny as Tomasz Listwan dołożył kolejne cztery bramki. Nie można zapomnieć o przepięknej bramce Jarka Franczaka, która była ozdobą kolejki. Podsumowując, nam wychodziło wszystko, a naszym kolegom ze Zrobionych z Drewna praktycznie nic – podsumował pojedynek Marcin Pająk, który choć grał na obronie to dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Jednego gola dorzucił Tomasz Kozłowski, a pozostałe –jak już wspomniano - zdobyli Listwan (4) i Franczak. Dla ZZD honorowe trafienie zaliczył Łukasz Sarna.

II liga:

The Reds Budzów – Lachy Lachowice 4:10

Lachowiczanie długo nie mogli otrząsnąć się po spadku z I ligi, a i brak treningów w lecie zrobił swoje. Wygrane, ta przed tygodniem z Black Shadows i niedzielna z The Reds, w połączeniu z korzystnymi dla nich wynikami innych pojedynków sprawiły, że wciąż liczą się w walce o awans na najwyższy stopień rozgrywkowy. Łatwo o niego nie będzie, to pewne. Ale właśnie solidne punktowanie w spotkaniach z mniej wymagającymi rywalami nierzadko okazuje się kluczem do sukcesu. W niedzielę jak za danych lat strzelał Mirosław Kachel, który podobnie jak Paweł Pluta zakończył spotkanie z czterema bramkami na koncie. Dublet ustrzelił Marcin Uflant. Budzowianie zdołali odpowiedzieć tylko trafieniami Sebastiana Koźlika, Mariusza Bukowskiego, Krzysztofa Bałosa i Krystiana Nowaka. Tyle tylko, że każdy z nich zdobył „tylko” po jednym golu, więc „Liverpool” z Budzowa nie mógł zagrozić Lachom. - Przed meczem nie spodziewaliśmy się tak łatwej przeprawy, ale przeciwnik sam nam pomógł, stawiając się na orliku gołą szóstką. Mecz od samego początku przebiegał pod nasze dyktando i jedyną kwestią były rozmiary naszego zwycięstwa. Cieszą kolejne 3 punkty i z optymizmem patrzymy w przyszłość. Mam nadzieję, że najgorsze mecze już za nami i teraz będziemy tylko wspinać się w ligowej tabeli – mówi Rafał Ząbek z Lachów.

Bad Boys Stryszawa - Mucharz Team 3:8

Ekipa z powiatu wadowickiego mozolnie odrabia straty jakie nieoczekiwanie poniosła nieco ponad dwa tygodnie temu w starciu z makowskim Gangiem Albanii reaktywacja. Tydzień temu „Jeziorowcy” uporali się z Grandą, a teraz zgarnęli pełną pulę kosztem solidnych Bad Boys, którzy tym samym nie wykorzystali okazji utrzymania pozycji premiowanej awansem do I ligi. W niedzielę stryszawian stać było tylko na trzy bramki (zdobyli je Mateusz Bienias, Krzysztof Sikora i Grzegorz Głuszek). Tymczasem w pojedynkę taki sam dorobek uzyskali po przeciwnej stronie Adrian Brytan i Grzegorz Gracjasz, a do tego dwie bramki zdobył jeszcze Piotr Bargiel. - Mecz rozpoczął się zgodnie z założeniami. Od początku chcieliśmy zaatakować i zdobywać bramki. W efekcie zdobyliśmy ich więcej od drużyny Bad Boys i to my schodziliśmy z boiska w lepszych humorach i z kolejnymi trzema punktami – mówi krótko Adrian Brytan, napastnik Mucharz Team.

Black Shadows Zawoja - Gang Albanii reaktywacja Maków Podhalański 14:4

Choć to Gang Albanii ma w swojej nazwie człon reaktywacja, to w niedzielę niczym feniks z popiołu odrodzili się Black Shadows, którym na pewno na sumieniu ciążyła porażka z Lachami. W szeregach makowian niepodzielnie rządził były zawodnik Halniaka - Dorian Łukawski, ale jak mówi powiedzenie "gdy rywali kupa i Herkules dupa…". Dorian Łukawski dwoił się i troił, ale na nic zdały się jego wysiłki. A to dlatego, że po trzy bramki dla zawojan zdobyli Patryk Dudziak, Jakub Marcak, Mikołaj Celak, a po dwie Łukasz Dudziak i Patryk Lasik, a jedną dorzucił jeszcze Konrad Pieróg. W efekcie Black Shadows zdobyło o 10 bramek więcej od rywali. - Jesteśmy zadowoleni, że Gang Albanii zjawił sie na spotkanie. Było ich co prawda goła 6, ale nas bylo 8. Od początku do końca gra toczyła się pod nasze dyktando. Nastrzelaliśmy trochę bramek i z tego tytułu pochwala dla całej drużyny. Nawet nasz środkowy obrońca Lasiu pokazał predyspozycje snajperskie. Szykujemy się na mecz sezonu z Goldenem. To jest nasze być albo nie być... - mówi Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows.

 

Beton 2 Sucha Beskidzka – Granda Kojszówka 8:1

- Patrząc na naszą historię meczy z Grandą podeszliśmy do rywala w pełni skupieni, mimo, iż sezon nie rozgrywa się w pełni po ich myśli. Mecz zaczęliśmy szybkimi trzema bramkami, co pozwoliło nam na swobodniejsze wyprowadzenie piłki od bramki. Cała obrona grała solidnie, a z przodu duet Czaicki - Piątek spisywali się również dobrze co potwierdza wynik spotkania – mówi Mateusz Fronczak, kapitan Beton2. W jego zespole wspomniany już Michał Czaicki zdobył cztery bramki, a po bramce strzelili Arkadiusz Piątek, Bartłomiej Mika, Piotr Czaicki, Mateusz Sałapatek. Kojszowianie zdołali tylko raz umieścić piłkę w siatce, a uczynił to ich niezawodny snajper Jakub Stanek.

Golden Street Sucha Beskidzka - The Blues Skawica 5:8

W hicie kolejki faworytem wydawali się suszanie. Na ich korzyść przemawiało klubowe ogranie. Okazało się jednak, że orlikowy futbol różni się od tego na zielonej murawie. W efekcie to skawiczanie sięgnęli po wygraną, która pozwoliła im rozsiąść się w fotelu lidera i rozdawać karty w kolejnych pojedynkach. Nie mogą jednak popadać w samozachwyt. Stawka jest tak wyrównana, że jeden słabszy mecz i batalia o awans może dla nich zacząć się od nowa. Zresztą o tym, że nie można dzielić skóry na niedźwiedziu przekonali się już w niedzielę. – Prowadziliśmy do przerwy 6:1 i to po spokojnej grze. Wyszliśmy na drugą połowę i na dzień dobry nie wykorzystaliśmy trzech setek. Zmarnowane okazje zemściły się. Na szczęście w porę udało nam się opanować sytuację. W następnych meczach gramy o następne punkty, które przybliżą nas do tego, by na wiosnę grać w I lidze – mówi Mariusz Adamczyk z The Blues. W jego drużynie ciężar zdobywania bramek wzięli na siebie Mariusz Gwiazdoń (3), Dariusz Giertuga i Mateusz Matyja (po 2) oraz Kamil Białończyk. W Golden Street formę strzelecką potwierdził Robert Sumera (zdobył 3 gole). Po jednym dołożyli Rafał Gałuszka i Szymon Szwed, co jak widać po wyniku było zbyt skromnym dorobkiem, by móc myśleć o zatrzymaniu The Blues.

TOP Strzelcy- futsal

wyniki -Futsal

08-12-2018 19:00
Dzik Team 3 : 4 Golden Street
08-12-2018 18:00
Granda 1 : 7 ZrobioneZdrewna.pl
08-12-2018 17:00
AKS 4 : 1 Mucharz Team
08-12-2018 16:00
Beton 2 9 : 4 Błekitna Gwiazda
08-12-2018 15:00
BLOK Ekipa 4 : 4 Gamba Furiosa

Tabela - Futsal

Team
Played Points
1 Oldboys 9 24
2 BLOK Ekipa 9 24
3 Monter 9 19
4 Błekitna Gwiazda 9 18
5 Gamba Furiosa 9 16
6 ZrobioneZdrewna.pl 9 15
7 Golden Street 9 6
8 Granda 9 6
9 Mucharz Team 9 3
10 Kanonierzy 9 3

zapowiedŹ -Futsal

15-12-2018 15:00
Dzik Team - Beton 2
15-12-2018 16:00
Gamba Furiosa - ZrobioneZdrewna.pl
15-12-2018 17:00
BLOK Ekipa - Mucharz Team
15-12-2018 18:00
AKS - Golden Street
15-12-2018 19:00
Granda - Błekitna Gwiazda

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportALPSALPS. Orlikowa pigułka (30 września)