Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

wtorek, 06 luty 2018 16:28

Oldboys mistrzem suskiej futsalowej Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego

Dziewięć sobót minęło, jak jeden… wieczór. Tak, parafrazując tytułową piosenkę znanego serialu o perypetiach inżyniera Karwowskiego, można spuentować sezon futsalowej Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego, która obfitowała w zaskakujące wyniki i trzymała w napięciu do samego końca.

 

 

ZrobioneZdrewna.pl Juszczyn - Blok Ekipa 2:3

Mieszane uczucia musieli mieć aktorzy tego widowiska. Piłkarzom obu ekip zależało na wygranej, choć wiedzieli, że zbyt wiele ona im nie da. Juszczynianie podejrzewali, że ewentualny triumf pozwoli im wskoczyć na trzecie miejsce, ale tylko na kilkadziesiąt minut. Blok Ekipa musiała wygrać, by przedłużyć szanse na mistrzostwo ligi, choć spodziewała się, że współlider z Suchej Beskidzkiej (Oldboys w bezpośrednim meczu wygrali z Blok Ekipą) nie pokpi sprawy i upora się z Gambą Furiosą. Niemniej na placu gry nie było kalkulacji. W efekcie kibice obejrzeli ciekawe widowisko, okraszone pięcioma bramkami. Trzy z nich zdobyli pretendenci do mistrzostwa, a na listę strzelców wpisali się Kamil Białończyk, Mateusz Matyja i Tomasz Kaczmarczyk. Dla ZZD trafili Łukasz Sarna i Adrian Bury. Taki wynik sprawił, że w końcowym rozrachunku Blok Ekipa została wicemistrzem ligi, a juszczynianie zakończyli zmagania na szóstej pozycji, co zapewne jest dla nich sporym rozczarowaniem.

 

Abrakadabra Sucha - Monter Kurów 1:6

Spotkanie miało znacznie większe znaczenie dla kurowian, niż dla suszan. Zdawali sobie sprawę, że wygrana pozwoli im wyprzedzić w tabeli wirtualnych brązowych medalistów ligi (ZZD), ale co ważniejsze przeżywającą kryzys Gambę Furiosę, którą czekał na koniec kolejki mecz z Oldboys. I Monter zrobił swoje. – Zdawaliśmy sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znajdowaliśmy. Podeszliśmy jednak do meczu spokojnie, bo nerwy są złym doradcą. I to przyniosło efekt. Do przerwy co prawda prowadziliśmy tylko 1:0, ale kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Nie powiem, że Abrakadabra grała źle. Dużo biegali, ale widać, że ustępują umiejętnościami wyżej notowanym zespołom. Brakowało im pomysłu na grę – mówi Tadeusz Copija, kapitan Montera. W jego zespole po dwie bramki strzelili Paweł Gach i Michał Bargiel, a po jednej Łukasz Folęga i Szymon Tlałka. Dla pokonanych honorowe trafienie zaliczył Michał Celak. – W sumie dobrze to się dla nas skończyło. Jesteśmy zadowoleni z sezonu. Graliśmy w kratkę, a mimo to udało się zająć miejsce na podium. Jak na pierwszy raz to chyba dobrze. Udział w kolejnych rozgrywkach stoi jednak pod dużym znakiem zapytania. Futsal bardzo się różni od tego orlikowego, a w szczególności częściej dochodzi do kontuzji i ciężko utrzymać stabilny skład – komentuje sezon Tadeusz Copija.

 

Rafkop Grzechynia - Mucharz Team 2:6

Grali, zdobywali doświadczenie, przed tygodniem napędzili strachu Oldboys i wreszcie dopięli swego. Mucharz Team udowodnił, że dobra postawa w pojedynku z suszanami nie była dziełem przypadku i sięgnął po pierwszą w sezonie wygraną! Cóż. Nic tylko rzec – lepiej późno niż wcale. Po równo bramkami podzieli się Tomasz Siwek, Jan Łach i Dominik Gajda. Dla Rafkopu dwie bramki zdobył Krystian Głuc.

 

Błękitna Gwiazda Białka – Granda Kojszówka 11:3

- Pomimo tego, że szansy na podium już nie mieliśmy, podeszliśmy do meczu z Grandą skupieni, aby wygrać to spotkanie. Granda jest dobrą drużyną i zawsze walczyła o czołowe miejsca. Teraz niestety przeżywa kryzys kadrowy, co było jednym z czynników wysokiego wyniku. Życzę drużynie z Kojszówki, jak najszybsze uporanie się z tym problemem. Do meczu podeszliśmy tylko z dwoma zmiennikami. Nie było m.in. Mariusza Czarnego, jednak Marcin Rzeszótko godnie zastąpił go w ataku zdobywając aż 6 goli. Oprócz niego trzy trafienia dołożył Piotr Targosz, a dwa Wojciech Bachul – mówi Kamil Kozina, kapitan Błękitnej Gwiazdy.

Podsumowując cały sezon, nie spodziewaliśmy się, że skończymy tak wysoko. Jestem bardzo zadowolony z postawy mojej drużyny, która pokazała jak bardzo jest ambitna. Jako jedyna drużyna możemy się pochwalić, że wygraliśmy z mistrzem futsalu, a o stracie miejsca na podium zdecydowała porażka 1-0 z Monterem, w którym to meczu bramkę straciliśmy dopiero po kontrze na dwie minuty przed końcem. Cały czas się zgrywamy oraz jesteśmy głodni kolejnych wyzwań. Dlatego z niecierpliwością czekamy na kolejne rozgrywki – dodaje Kamil Kozina. U pokonanych dwukrotnie na listę strzelców wpisał się Karol Dudziak, a raz Daniel Pupczyk. – Ledwo zmontowaliśmy skład. Mieliśmy wyjściową piątkę z dwoma bramkarzami. Kontuzje i choroby zrobiły swoje, a jeden zawodnik wolał oglądać skoki w Willingen niż zagrać i powalczyć z nami o lepszą lokatę. Wynik jest jednak gorszy od gry. Gdyby nie kilka naszych prezentów to na pewno uniknęlibyśmy dwucyfrówki – mówi Karol Dudziak, kapitan Grandy.

 

Gamba Furiosa - Oldboys 2:8

- Na początku chce podziękować drużynie za poświęcony czas i pozostawione na parkiecie zdrowie, bo każdy dołożył swoją cześć do końcowego sukcesu. Przed sezonem wiedziałem, że skład mamy mocny i ograny na tej hali, a jedyną niewiadomą było czy obowiązki pozwolą na regularna grę. Nieobecność jednego czy dwóch zawodników mogła zwiastować kłopoty, potwierdziło się to w meczach z Błękitną Gwiazdą i Mucharz Team. Najtrudniejszy mecz z ekipą Tadka Copiji zadecydował praktycznie o końcowym sukcesie. Co do meczu z Gambą... Wszystko poszło po naszej myśli, niepotrzebne małe zamieszanie po nieuznanym golu w samo okienko autorstwa Janusza. Na zamieszczonym filmie widać to co widzieli też nasi rywale - ich reakcje były jednoznaczne. Można to ocenić samemu. Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich... Może za rok uda się zebrać w tym samym składzie – komentuje mecz i cały sezon Marcin Banaś, kapitan Oldboys, który mistrzostwo ligi okrasił indywidualnym sukcesem, czyli wywalczeniem tytułu króla strzelców. W sobotę zadbał o niego, pakując piłkę do siatki aż cztery razy, a w całym sezonie aż dwudziestokrotnie pokonywał bramkarzy rywali. Pozostałe bramki zdobyli Karol Głuc (dwie), Janusz Rak i Bartłomiej Łękawa. Dla przegranych, którzy tym samym stracili miejsce na pudle trafili Tomasz Smyrak i Mariusz Gawronek. – Słabo było ze składem. Najlepszym tego dowodem jest to, że stanąłem między słupkami. O czymś to chyba świadczy. Zagraliśmy na tyle, na ile było nas stać na ten moment. Przegraliśmy zasłużenie i gratulacje dla Oldboys za wygranie ligi – mówi Jakub Nosal, kapitan Gamby Furiosy. Odnosząc się do kontrowersyjnej sytuacji z nieuznaną bramką podkreśla, że piłka przeleciała koło niego, a potem zobaczył ją za bramką. – Sam byłem nieco zdziwiony. Siatka w bramce była cała. Pomyślałem zatem, że skoro piłka jest za bramką to nie mogło być gola. Powiedziałem to sędziemu, a ten się ze mną zgodził. To sędzia nie uznał bramki, a nie ja – opowiada o gorącej sytuacji Jakub Nosal.    

wyniki - i liga

11-11-2018 12:00
RKS Huwdu 4 : 4 Zawojski.pl
11-11-2018 11:00
Gamba Furiosa 0 : 1 Los Asfaltos
11-11-2018 10:00
ZrobioneZdrewna.pl 5 : 0 Relax
11-11-2018 09:00
AKS 3 : 7 Monter
11-11-2018 00:00
Kanonierzy 5 : 0 Playboys

Tabela - I Liga

Team
Played Points
1 Los Asfaltos 9 24
2 Gamba Furiosa 9 22
3 ZrobioneZdrewna.pl 9 21
4 Monter 9 18
5 Zawojski.pl 9 13
6 RKS Huwdu 9 11
7 AKS 9 8
8 Kanonierzy 9 7
9 Relax 9 5
10 Playboys 9 0

zapowiedŹ - i liga

wyniki -ii liga

28-10-2018 14:00
Gang Albanii reaktywacja 11 : 5 Granda
28-10-2018 13:00
Lachy 15 : 3 Bad Boys
28-10-2018 12:00
The Reds 0 : 5 Golden Street
28-10-2018 11:00
Mucharz Team 5 : 4 Dzik Team
28-10-2018 10:00
Beton 2 7 : 4 The Blues

Tabela - Ii Liga

Team
Played Points
1 Beton 2 9 22
2 Lachy 9 19
3 Dzik Team 9 18
4 The Blues 9 17
5 Golden Street 9 16
6 Mucharz Team 9 14
7 Gang Albanii reaktywacja 9 9
8 Bad Boys 9 9
9 Granda 9 6
10 The Reds 9 1

zapowiedŹ - ii liga

Gazetki Promocyjne

 

HomeSportALPSOldboys mistrzem suskiej futsalowej Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego