Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

wtorek, 07 listopad 2017 20:57

ALPS. Orlikowa pigułka (5 listopada)

Przed tygodniem emocjonowaliśmy się finiszem pierwszoligowych rozgrywek ALPS. Zatem w minioną niedzielę pozostało już tylko śledzenie zmagań na drugoligowym froncie. Na nim na kolejkę przed końcem ligi zapadły decydujące rozstrzygnięcia.

 

 

FC Fikoł Skawica - No Goal Budzów 3:3

Na początek kolejki obejrzeliśmy spotkanie, w którym zmierzyły się drużyny grające już o przysłowiową pietruszkę. Faworytem wydawali się skawiczanie, ale swojej wyższej lokaty w tabeli nie udowodnili na boisku. Na trzy bramki Dariusza Giertugi odpowiedzieli Patryk Łopata, Stanisław Łopata i Krzysztof Krzanowski (z protokołu wynika, że Patryk Łopata zdobył dwie bramki), ale sam zainteresowany „oddał” trafienie Krzanowskiemu. – Wynik jaki padł każdy wie. A, co do komentarza?  To nie ma co mówić bo mecz był  równy. Moim zdaniem obie drużyny grały dobrze – skomentował mimochodem Patryk Łopata.

 

Viper Żarnówka – Stolarze Sucha Beskidzka 4:0

Po wpadce z Rafkopem wicelider wiedział, że kolejna strata punktów może być dla niego bardzo kosztowna. Stąd w starciu ze Stolarzami interesowała ich tylko wygrana. Cel osiągnęli, ale nie bez kłopotów bo skazywani na pożarcie suszanie ponownie zagrali dobre zawody. Długo utrzymywał się wynik bezbramkowy, a kto wie czy nie uległby on zmianie gdyby Stolarze zagrali w lepszym składzie, a przynajmniej z nominalnym bramkarzem. -Przed meczem wiedzieliśmy ze ugranie choćby jednego punktu będzie sukcesem. Na mecz nie dojechał bramkarz i graliśmy "gołą" szóstką, co dla nas ma duże znaczenie. Graliśmy długo piłką i przez długi czas przynosiło to zamierzony efekt. Nie straciliśmy bramki to czasu błędu bramkarza – mówi Mateusz Szklarczyk, pomocnik Stolarzy. Wspomina, że pomimo utraty bramki obraz gry nie uległ zmianie. - Pod koniec meczu postanowiliśmy zaryzykować i to się zemściło. Straciliśmy kolejne trzy bramki, nie strzelając żadnej – kończy Mateusz Szklarczyk. Bezlitosny dla jego ekipy okazał się Damian Migas, zdobywając hat-tricka, a czwartego gola dorzucił Krzysztof Sałapatek.

 

Błękitna Gwiazda Białka - BVB Budzów 2:4

Na początku sezonu więcej do powiedzenia miała Błękitna Gwiazda, ale gdy budzowianie ustabilizowali skład i formę szybko zaczęli piąć się w górę tabeli, a nawet gdy przegrywali z faworytami ligi to po zaciętych spotkaniach. I niedzielny mecz był potwierdzeniem tego, że pod koniec sezonu w o niebo lepszej dyspozycji są budzowianie. Bramki dla nich zdobyli Patryk Maślanka, Krystian Nowak, Kacper Biela i Kamil Polak. – Myśleliśmy, że będzie trudniej. mecz ułożył się po naszej myśli! Szybkie prowadzenie, ale też wyrównanie. Niemniej do przerwy prowadziliśmy 2:1, a w drugiej połowie dołożyliśmy dwie bramki. Nie dość, że były to ładne trafienia to pozwoliły kontrolować mecz. Wynik mógł być zdecydowanie wyższy, ale liczy się kolejna wygrana. Chłopaki grają twardo, może czasami aż za bardzo, ale to przekłada się na wynik. Jak już kiedyś wspominałem gdyby nie te dwa pierwsze mecze… Trudno, gramy dalej i jeśli utrzymamy ten skład w przyszłym sezonie to kto wie? Awans już teraz był bardzo realny. Poczekamy – zobaczymy – komentuje mecz, po części nawet cały sezon Rafał Pieronkiewicz. W niedzielę jego zespół nie upilnował po jednym razie Wojciecha Ogarka i Marcina Rzeszótki. – W III  lidze mieliśmyjuż okazję zmierzyć się z BVB i wiedzieliśmy, że czeka nas bardzo ostre spotkanie. Pomimo zbyt łatwej straty dwóch bramek na początku meczu staraliśmy się zrobić wszystko żeby odwrócić losy meczu. Niestety już któryś raz z rzędu zawiodła nas skuteczność, a jak to mówią „sytuacje lubią się mścić” – mówi o przyczynach porażki Kamil Kozina z Błękitnej Gwiazdy.


Relax Białka - Mucharz Team 4:2

Gdy obie ekipy wychodziły na orlika było już wiadomo, że szanse na awans ma tylko ta z Mucharza i to tylko czysto matematyczne. Musiała wygrać z Relaxem i w najbliższą niedzielę i to wysoko, a przy tym liczyć na porażkę Vipera. Białczanie byli już bez szans, gdyż w bezpośrednim pojedynku ulegli wiceliderowi, więc po jego wygranej nie mieli już szans na jego wyprzedzenie. Niemniej Relax zachował postawę fair play. Zagrał na poważne i zasłużenie zgarnął pełną pulę, a wszystkie cztery bramki zdobył dla niego Mateusz Pacyga. Zespół z powiatu wadowickiego stać było tylko na dwa celne strzały. Ich autorami byli Damian Graciarz i Tomasz Siwek.

Granda Kojszówka - Rafkop Grzechynia 2:4

Ostatnia w tabeli Granda nie „zatrybiła” i choć zmierzyła się z niewiele lepszym od niej Rafkopem do zeszła z boiska pokonana. Kojszowian pogrążył Krzysztof Kozina zapisując na swoim koncie hat tricka, raz na listę strzelców wpisał się Kamil Takuśki. Granda zrewanżowała się tylko dwa razy, golami Mariusza Szewczyka i Dawida Noconia. - Nie możemy wyjść z kryzysu. Wbrew wynikowi to był dobry mecz w naszym wykonaniu. Jednak za bardzo chcieliśmy i nie wyszło nam to na dobre. Sezon traktujemy już na luzie – mówi Karol Dudziak z Grandy. – Obie ekipy stworzyły sobie wiele okazji do zdobycia bramek, ale je zmarnowały. Można zatem śmiało powiedzieć, że mógł paść każdy wynik. Spora w tym zasługa bramkarzy, gdyż obaj się wykazali. Inna sprawa, że w wielu przypadkach pomogli im strzelający – dodaje Karol Dudziak zapowiadając, że jego ekipa będzie chciała pokazać pełnię swoich umiejętności w startujących już za dwa tygodnie lidze halowej. 

----- ----- -----
----- ----- -----

TOP Strzelcy- futsal

wyniki -Futsal

Tabela - Futsal

Team
Played Points
1 RAFkOP 0 0
2 Granda 0 0
3 Monter 0 0
4 Błekitna Gwiazda 0 0
5 Gamba Furiosa 0 0
6 ZrobioneZdrewna.pl 0 0
7 BLOK Ekipa 0 0
8 Mucharz Team 0 0
9 Abrakadabra 0 0
10 Oldboys 0 0

zapowiedŹ -Futsal

18-11-2017 14:00
Abrakadabra - Gamba Furiosa
18-11-2017 15:00
ZrobioneZdrewna.pl - Błekitna Gwiazda
18-11-2017 16:00
Monter - Granda
18-11-2017 17:00
RAFkOP - Oldboys
18-11-2017 18:00
BLOK Ekipa - Mucharz Team

Gazetki Promocyjne

HomeSportALPSALPS. Orlikowa pigułka (5 listopada) Top of Page