Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

środa, 31 październik 2018 20:43

Sławomir Hajos. List otwarty do mieszkańców gminy Zawoja

Szanowni Mieszkańcy Gminy Zawoja!

 

Pozwalam sobie kolejny raz zabrać publicznie głos w sprawie niezmiernie ważnej dla rozwoju gminy, a mianowicie na temat przyszłości Mosornego Gronia. Poruszałem już tę kwestię w moim liście otwartym z czerwca 2016 r, jednakże od tego czasu dużo się zmieniło. Mój głos podyktowany jest także ukazaniem się w tym tygodniu /31.10.2018/ artykułu w „Kronice Beskidzkiej” pt. „Kura zacznie znosić jaja?”.

Proszę mi wierzyć, że ręce opadają jeśli się czyta w tym artykule wypowiedzi Pana Wójta gminy, które to poglądy nie są nowością, bo takie wynurzenia prezentował już wcześniej, a które - nie rozumiem z jakiego powodu - powtarza znowu, snując co najmniej dziwne rozważania o wykupie Mosornego Gronia przez przedsiębiorców z Zawoi, przedstawiając jakieś porównania do Białki Tatrzańskiej czy już zupełnie bezsensowne dywagacje o poszukiwaniu inwestora.

Przedstawiam więc Państwu w wielkim skrócie jaka jest prawda o Mosornym Groniu i jak się sprawy mają.

Co najmniej od roku wiadomo, a przynajmniej wiedzą niektórzy bardziej zorientowani, że toczyły się rozmowy przedstawicieli władz państwowych z funduszem zagranicznym o odkupie Polskich Kolei Linowych przez podmiot polski. Była i jest to decyzja polityczna zmierzająca do odzyskania, sprzedanego za bezcen przez poprzedni rząd, majątku nas wszystkich. Od roku tłumaczyłem na sesjach rady gminy, radnym, innym osobom zainteresowanym tematem, że wcześniej czy później dojdzie do tej transakcji, a to jest właśnie ponowna szansa dla Zawoi. Widać Pan Wójt nie do końca uważał na sesji i nie dosłyszał, co mówiłem. Transakcja odkupu dotyczy CAŁEJ FIRMY POLSKIE KOLEJE LINOWE, której częścią jest Mosorny Groń, a nie tylko Kasprowego Wierchu. Poprzedni właściciel, zagraniczny fundusz, traktował PKL jak maszynkę do robienia pieniędzy i zależało mu tylko na zysku. W przypadku Polskiego Funduszu Rozwoju, który PKL wykupił, sprawa ma znaczenie nie tylko ekonomiczne, ale narodowe, patriotyczne. Nikt nie ma zamiaru sprzedawać ponownie jakiejś części tej dochodowej firmy tym bardziej Mosornego Gronia. Kto nie rozumie tej prostej zależności to musi się jeszcze dużo uczyć. Dzięki Prawu i Sprawiedliwości, sprzedany w sposób zupełnie skandaliczny majątek, wrócił do narodu.

Nieprawdą jest, że PKL nie ma planów rozwoju Mosornego Gronia. Być może poprzedni, zagraniczny właściciel, miał jakieś zamiary pozbycia się naszego wyciągu, ale generalnie PKL ma już dawno całościową koncepcję rozwoju w tym także zagospodarowania naszego Mosornego. Na spotkaniu w sprawie wylesienia pod następne wyciągi, przedstawiciele PKL prezentowali graficznie wszystko, a więc kolejne wyciągi, których trasy już zostały naniesione na mapy, rynnę grawitacyjną na lato i inne przedsięwzięcia, podkreślając jednocześnie, że Mosorny Groń jest najbardziej perspektywiczny z całej firmy i ma największy potencjał rozbudowy i rozwoju. Były i są jeszcze przeszkody natury własnościowej i częściowo administracyjnej, które trzeba rozwiązać, a w których rozwiązaniu także władze gminy powinny pomóc. Tak się jednak stało, że „podchody” w sprawie wylesienia zbyt długo się przeciągały i niestety, ale środki, które były przewidziane na rozwój Mosornego zostały przeznaczone na inne zadania. W chwili obecnej zapewne zmieni się kierownictwo PKL i zmieni się też z pewnością koncepcja rozwoju. Do przyszłej rady i wójta należeć będzie prowadzenie konkretnych rozmów z zarządem i szukanie jak najlepszych i szybkich rozwiązań.

Przedstawianie takiego stanowiska jakie od jakiegoś czasu prezentuje włodarz gminy nie służy niczemu i jest zupełnie nieodpowiedzialne i w konsekwencji może doprowadzić do tego, że nikt nie będzie poważnie chciał z władzami gminy rozmawiać. Nie ma innej alternatywy, jak tylko doskonała współpraca z władzami PKL, bo tylko taka firma może zapewnić wystarczające środki na rozwój i utrzymanie całego kompleksu. Mówienie o tym, że przedsiębiorcy z Zawoi się skrzykną i wydadzą kilkanaście milionów na wylesienie i następne kilkadziesiąt na rozwój to przecież są totalne mrzonki.

Tak oto, zamiast już zasuwać prężnie do przodu, zamykać kolejny etap rozwoju i rozpoczynać nowe pomysły, to Zawoja nadal drepce w miejscu rozkładając ręce, jacy to wszyscy wokół niedobrzy, bo się nami nie interesują, bo chcą sprzedać Mosorny Groń,bo tylko widzą Kasprowy Wierch i takie tam inne dyrdymały.

Jako przyszły Poseł deklaruję wszelką możliwą pomoc w sprawie konstruktywnego dialogu z władzami PKL.

Ta kura zacznie znosić jaja i może nawet złote jaja, ale trzeba jej przygotować szybko odpowiednie, dobre warunki. Mam nadzieję, że dla przyszłych władz gminy będzie to zadanie priorytetowe i natychmiastowe.

 

Z poważaniem

Sławomir Hajos

HomeOgłoszeniaSławomir Hajos. List otwarty do mieszkańców gminy Zawoja