Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Bankowe \usługi
piątek, 30 marzec 2018 17:40

Tysiące pielgrzymów w Kalwarii Zebrzydowskiej. "Ulica i zagranica ukrzyżowały Jezusa"

Wyjątkowy czas, a także całkiem przyjemna pogoda przyciągnęły w Wielki Piątek tłum pielgrzymów. Miasto nad Cedronem przeżywa prawdziwe oblężenie. Metropolita krakowski arcybiskup Marek Jędraszewski przemówił do blisko 100 tysięcy pielgrzymów. Nie owijał w bawełnę.

Święta Wielkanocne, a szczególnie kulminacyjny punkt Misterium kalwaryjskiego przyciąga co roku tysiące pielgrzymów. Nie inaczej jest dziś. Zachęto do odwiedzić w Kalwarii Zebrzydowskiej była wyjątkowo dobra tego dnia pogoda. Od rana nad Kalwarią świeciło słońce.

W Wielki Piątek (30.03) miasto nad Cedronem przeżywa prawdziwe oblężenie. Niektóre grupy stawiły się na Dróżki już w czwartek wieczorem.  Parkingi przy sanktuarium, a także w jego okolicy były w nocy niemal całkowicie zapełnione autokarami i samochodami osobowymi.

Na drodze powiatowej Kalwaria Zebrzydowska - Stryszów został okresowo całkowicie wstrzymany ruch w związku z uroczystościami Misteriów Wielkiego Tygodnia. Na skrzyżowaniach i w miejscach utrudnień oraz w rejonach parkingów policja wystawiła patrole ruchu drogowego. Nastąpiły także lokalne utrudnienia w ruchu kołowym na terenie miasta Kalwaria Zebrzydowską. Osoby poruszające się pojazdami i nie udające się na uroczystości, proszone były, by w miarę możliwości korzystać  z alternatywnych dróg omijających Kalwarię Zebrzydowską to jest m.in. z dróg krajowych nr 7, 28 i 44.

W Wielki Piątek główne uroczystości Misterium Męki Pańskiej rozpoczęły się  o godzinie szóstej rano przedstawieniem sądu „U Kajfasza". Procesja Drogi Krzyżowej przeszła  rano dróżkami . Jak co roku szło w niej ok. 100 tysięcy rozmodlonych wiernych. W tym roku pogoda dopisała.

Słowo do wiernych wygłosił arcybiskup ks. Marek Jędraszewski.

 

Jeżeli chcemy ocalić nasze człowieczeństwo, za wszelką cenę musimy stać na straży własnego sumienia - mówił w kazaniu po „Dekrecie Piłata" podczas wielkopiątkowych Dróżek w Kalwarii Zebrzydowskiej abp Marek Jędraszewski.

 

Arcybiskup krakowski przypomniał, że wyrok na Jezusa został wydany już wcześniej, Piłat miał jedynie go przypieczętować.

 

Zastosowano wobec niego te mechanizmy, które i wtedy i dzisiaj są nam bardzo dobrze znane, a które językiem współczesnym można nazwać najpierw ulicą. Podburzyć tłum, wzbudzić wśród ludzi tak wielkie emocje, by krzyczeli tylko jedno „Ukrzyżuj Go, na krzyż z Nim!" (...) Więc ulica, ale także zagranica. Odwołanie do ówczesnego głównego ośrodka życia politycznego, administracyjnego, militarnego, do Rzymu, do cesarza i presja polegająca na tym, że jeżeli Piłat będzie dalej bronił Chrystusa to znaczy, że jest wrogiem cesarza. (...) I ta presja ze strony zagranicy miała znowu bardzo znane nam i dzisiaj mechanizmy. Najpierw pieniądze. Płacenie podatków. Sugerowanie tego, że jeśli Chrystus jest królem, to do Rzymu, do stolicy cesarstwa nie popłyną podatki w zamierzonej wcześniej sumie. (...) A potem drugi argument, odwołujący się do ludzkiej pychy, do tego kto naprawdę sprawuje władzę nad światem. Św. Jan pisze: „Żydzi zawołali, jeśli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem cezara. Każdy kto się czyni królem, sprzeciwia się cezarowi . I wobec tej presji ulicy i zagranicy Piłat okazuje uległość. - mówił metropolita.

 

Metropolita krakowski, nawiązując dalej do teatralnego gestu umycia rąk przez Piłata, stwierdził, że ucieczka od odpowiedzialności jest w gruncie rzeczy ucieczką od własnego sumienia. A ono z kolei pełni dwie podstawowe funkcje.

 

Pierwszą jest to, że sumienie mówi nam co jest dobre, co jest złe. Właściwie ukształtowane sumienie, czułe sumienie przedstawia bardzo wyraźną granicę miedzy dobrem a złem. (...) I w jakiejś mierze Piłat tę władzę sumienia na tym poziomie posiadał. Wiedział, że Chrystus jest człowiekiem sprawiedliwym, że jest niewinny, więcej, potrafił ocenić Żydów, że działają przez zawiść. Natomiast zawiódł, gdy chodzi o drugi poziom, na którym dostrzegamy działalność sumienia. Ten poziom polega na tym, że sumienie jeśli widzi, że coś jest dobre mówi: czyń to dobro, a jeżeli sumienie mówi: coś jest złe, to czujemy w sobie wewnętrzny zakaz: nie wolno ci tego zła czynić. I sumienie tutaj jest bardzo wymagającym wychowawcą - dodał ks. Marek Jędraszewski.

 

Metropolita jako przeciwwagę postawy Piłata, przywołał postać współczesnej kanadyjskiej działaczki pro-life Mary Wagner, która niestrudzenie broni nienarodzonych dzieci. Podkreślił także, że nie da się być w pełni człowiekiem, bez podążania za głosem sumienia.

 

Jeżeli chcemy się ocalić, i to jest nauka płynąca z piłatowej postawy, którą rozważamy dzisiaj, jeżeli chcemy ocalić nasze człowieczeństwo, za wszelką cenę musimy stać na straży własnego sumienia. To są słowa św. Jana Pawła II Wielkiego. On także mówił wobec pięciu prezydentów państw Europy środkowej i wschodniej w Gnieźnie w 1997 roku, a więc 21 lat temu: „Europa nie odzyska swojej pięknej szlachetnej tożsamości, jeżeli nie będzie kształtowana i jeżeli nie będzie prowadzona przez ludzi sumienia. Ludzi, których sumienie wypalone jest jak cegły w ogniu Ewangelii -podkreślił ksiądz arcybiskup.

 

tekst/wadowice24.pl

Galeria zdjęć wkrótce na naszym profilu facebook

Home Top of Page